-
Posts
285 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dominika i Porto
-
No Tadziu dziś sie przeszedł z ciocią Dominika na pierwszy spacer po kwarantannie :) Uznał jednak , że lepiej sie jednak w domu..... :) oczywiscie całuje bardzo drapieżnie jak na małą zaraze przystało,nie straszne mu kosze na smieci,samochody hihi rośnie maluch jak na drożdzach chyba, że Dorota podmienia szczeniaki co kilka dni :)
-
Facet wałkujesz temat po raz kolejny raz Ty raz żona.Mamy zebrać całe swoje rodziny i pisać na dogomanii :) daj spokój popracuj z psem .
-
No ales mi teraz no normalnie .... kochana wątek nie jest o Tobie ani o mnie.No ale skoro czujesz potrzebe powiedzenia kim to nie jesteś i wszyscy pomysleli jaka mądra nie jestes.Super wszyscy sie poczuli malutcy boś Ty wielka prawniczka :) czy to po to aby udowodnić że jestes mądra a ja głupia i głupi wszyscy co nie ukończyli tylu fakultetów??? Gratuluje studiów doktoranckich świetnie tylko kultury Cie na nich nie nauczono. Kobieto strasznie Cie ubodło , że pies sie nie tak zachowuje ale do diabła co do tego mają Twoje studia ??? Skoro sie tak staro czujesz to wspólczuje...a że żeś chyba niedowartościowana i musisz upubliczniać swoje wspaniałe wykształcenie które nic o człowieku nie mówi. Poza tym ja znam ślusarzy którzy sie kulturalniej odnoszą do innych. juz tu o kilku psach o dziwnych reakcjach wspomniano i też była draka że przecie on anioł...Teraz Aśka ma pogryzioną reke, Tolek zebrał łomot.A po co trza było posłuchać i wyciągnąć wnioski. A to że sie staro czujesz to Twoja sprawa ;) ja tam nadal mam 18 i faktycznie przyznam Ci racje chybam młodsza.
-
[quote name='dorcik_wk']Dominiko czy Ty umiesz czytać ze zrozumieniem??????? Masz coś do nas to zadzwoń, napisz maila, spotkaj się, a nie załatwiasz swoje - i nie tylko swoje - sprawy na forum publicznym. Wychodzi z Ciebie tylko pieniactwo, a przecież nie chcesz żeby ludzie Cię tak odbierali :-) Czekam na maila bądź telefon - uprzedzam, ze będę nagrywała każdą rozmowę :-)[/quote] Oj chyba Ziobro podpowiedział żeby nagrywać :)))) Moherowi dobrze podpowiadają. Doroto ja wiem że nazwałaś mnie dzieckiem ale nagrywanie rozmów w sprawie czy was pies gryzie czy nie jest chyba zabawne.Przykro mi bardzo temat sie zakończył :) :) """Za młoda jesteś dziecko, żeby tak podskakiwać do starszych i obcych Tobie osób "" --to mi sie podobało najbardziej Skoro tak mi napisałaś to musze sie do tego odnieść no po prostu musze:) jestem w Twoim wieku kochana :) ciesze sie że mówisz do mnie dziecko bo to komplement a lata lecą .Ale musze też powiedzieć , że Ty jak na emerytke trzymasz sie również bardzo dobrze :) Pozdrawiam Serdecznie :)i koniec wątku satyrycznego :)
-
Sylwku ... Odzywasz sie na listach tylko gdy żona sobie nie radzi.Kto sie do kogo jak zwracał każdy może przeczytać.Z kilku list już zrezygnowaliście bo wszedzie gdzie sie odzywasz potem jesteś spalony i pojawia sie mail że dziekujecie za współprace.Tu tez raptem 4 sympatyczne posty. Oczywiście Twoja żona jako kobieta z klasa odzywa sie w stylu gówno Ci do tego , mówi że Scooby nie potrzebuje adwokatów itd podczas gdy wtrąca sie w rozmowe fila równie taktownie ,no bo przecież Hardi to jej wnuczek i jedyne co można było o nim dobrego powiedzieć to charakter ,a tu taki klops uczestnicy wystawy widzieli jego zachowanie,ogniska i jeszcze w paru innych miejscach dał popisł jaki jest łagodny. Mniejsza z tym czy agresywny jest czy wg was nie ,po prostu na ringu mają obok mojego psa nie latać zeby i koniec dyskusji. Co do towarzystwa z którym nie chcecie mieć nic wspólnego to mi przypamina minioną koalicje pis i samooobrony :)) też najpierw wielka przyjażn a potem że oni uwarzają ich za warcholstwo itd...no bo przecież kolegowaliście sie z nami czyż nie??a teraz nic wspólnego...nas jest raptem 20 osób i co teraz juz nie my beeee...bo wasz pies zaczął atakować nasze ???? Wielu z nas pamieta Twoje wspaniałe wypowiedzi zaczerpniete z wikipedii że dysplazja to choroba komórek :) ja wiem że mimo wszystko jesteś ekspertem w tej dziedzinie. Tak jak już napisałam nie wspomniałam o Was już od dwóch dni rozumiem że czujecie sie rozgoryczeni ale temat waszego psa został zamkniety.No niestety...Nie atakuj wiecej zajmij sie wychowaniem psa .
-
Odnosze wrażenie , że powinniśmy pisać tylko że pieski są super , że pogoda ładna , gratulować zwyciestw itd....a za plecami (...) Dlaczego nie możemy otwarcie sobie podyskutować co nam sie nie podoba juz nie mówie o tym wątku który sie zaczął ostatnio bo już do znudzenia..ale jeśli ktoś ma coś ciekawego do powedzenia na temat psiej dominacjii , zachowania na rongu psów , charakterów , temperamentów czemu nie. Każda dyskusja która jest konstruktywna która wnosi dla nas jakakolwiek wiedze jak postepować z psem , gdzie uniknąć błedów jest cenna chocby czasem może i miła nie była i powodowała chwilowe wzrosty adrenaliny.
-
[quote name='Adsum']no tac wyluzowalam:lol: jadem nie pluje...:p:p ale cos mi juz opadlo i chwilowo ide pracowac. jutro moze dalej?:p:lol:[/quote] No to dobrze bo bym musiała Cie poszczuc Portem :) Z przyjemnością......w końcu hodowcy mają wiedze a czesto nowi właściciele nie bardzo wiedzą jak sobie radzić z psiurami zwłaszcza gdy pojawiają sie problemy.
-
Fila jakkolwiek sie zwracasz to rób to kulturalnie nie wiem jaki poziom intelektualny i kulturalny prezentujesz ale okresu nie mam. Przeczytaj dokładnie bo może nie umiesz , dziś nawet nie odpisałam na zaczepki i wzmnianki o mnie w postach rozliczanie gdzie mieszkam itd .Hardi nie został wspomniany , przykro mi Dorota też nie.Piszemy z Magdą o psim zachowaniu, nie pije do któregokolwiek psa czy osoby .A tak poza tym ja dziś sobie wróciłam popołudniu do domu i tu kolejne strony w temacie ;).Przeczytaj dokładnie o psie imieniem Hardi dawno nie wspomniano juz przestał być istotny, poza tym wątek jest o wystawach i piszemy o tym jak sie psy zachowują na ringu no i poza nim. Może po dyskusjii nie bedzie takich sytacji że pies gryzie drugiego.
-
No i do tego powinna sie skłaniać nasza dyskusja :))) Magda Ty troche wyluzuj tyż :) Co do wilków zgodze sie ze do stada wilków nasze przychówki już podobne nie są.Dałam przykład wilków ,ale zachowania jak najbardziaj psie podpierajac sie raczej M.Sobiecką i jej psim etogramem niż wilczym. Na ulicy też panuje eliminacja psich osobników , też psy uciekające z domów łączą sie w grupy jednak troche im zostało, w hodowlach też jest alfa który zarządza i jest autorytetem.Zostało w nich chyba mniej niż wiecej ale chodzi o to że łatwiej psie zachowanie wytłumaczyc psim tym czym on ma w genach a nie tym co człekokształtne i przez nas mu narzucone. Co do agresjii na ringu czy poza nim ...uważam że jeśli pies sobie burczy a nie stwarza zagrożenia dla innych psów i ludzi to ok sprawa prywatna właścicieli czy im sie podoba czy nie. Jeśli zaś na ringu dochodzi do sytuacji gdy pies wyskakuje z zebami do innego psa stojącego do niego tyłem i nawet nie zwracającego na drugiego uwagi to cuś nie tak, no i dla takiego psa wrogiem jest jeszcze cała stawka która kurczowo trzyma swoje psy by nie zostały złapane zebami.Bo chyba nikt nie ma ochoty na rowalone ucho czy łape. Już pomijam agresje wobec ludzi bo chyba to u nas na wystawie golden pogryzł właściciela i usiłował sedziego.No w kazdym razie agresją nie nazywam wszystkich samczych rozgrywek bo byśmy mieli same agresory na ringu ale pies wystawiany powinien jednak nie stwarzac zagrożenia dla innych bo ani to nie jest przyjemne dla wystawiających ani też wzorcowe zachowanie dla rasy. Może sie nie zgadzamy kazdy ma prawo do swojego zdania :) ja na wystawy jade sie bawić a nie martwić o swojego kundla.
-
[quote name='Alter Idem']A, wlasnie, wlasnie. Ja bym tu jeszcze o czyms napisala. Jak juz Magda skrobnela wczesniej, czasem trze naszemu pupilkowi jednak wrzepic, zeby ponial kto tu rzadzi ( zreszta u psowatych tez tak to dziala- czasem warkniecie nie pomaga i szef gryznie ). ALE, absolutnie i pod zadnym pozorem nie wolno tego robic w zlosci !!! Trzeba dzialac b. szybko ( zeby pies wiedzial za co do karzemy ), ale na chlodno, bo furia nam nie pomoze, a zaszkodzic moze baaardzo[/quote] Ano niestety niekiedy trzeba przetrzepać futerko :)) i wtedy bezlitośnie zastosować terapie .Tylko nie patrzeć w maślane oczy , jak robi brewki to nam juz reka drgnie.Szybko jednym krótkim posunieciem ...choć ja sie złoszcze to dziwnym trafem mój pies stoi i sie cieszy.Jak go trzepne czasem w pysk to najlepsza zabawa , wogóle to uderz mnie jeszce raz bo mi sie podobało :) no ale kazdy ma prawo mieć jakieś zboczenia.
-
dla mnie pies dominujący nie jest agresywny, u wilków alfa w takim razie rzucałby sie na stado którego by szybko nie miał.A tak alfa spojrzy ,inne wzrok w podłoge i odwaracanie głowy ,szukanie wiatru w polu , wszystko by sie nie narazić na wzrokowa reprymende.Agresja nie jest spowodowaną tylko checią dominacji czy nad psami czy nad człowiekiem.Atak ze strachu , czy frustracjii -to nie dotyczy psów dominujących.Natura eliminuje słabe ,agresywne , nadpobudliwe osobniki a tak u nas za Plutem stanie właściciel który mu przytaknie i pogłaszcze że dobrze robi bo broni patyczka ,w stadzie nastąpi zbiorowy łomot i albo sie uspokoi agresor albo watacha go zlikwiduje.Poza tym rzucanie sie na innego osobnika dla psa który jest dominujący byłoby chyba nie opłacalne(zawsze może zostac ranny czy stracić pozycje) lepiej wyprostować grzbiet pokazać muskuły i zademonstrować siłe charakteru...czemu małego yorka boją sie np nasze 40 kg goldeny terier spokojnie czasem podchodzi a już widać uległość naszych psów i bez walki , bez krwi. Nie da sie jednoznacznie powiedzieć jakim typem jest pies gdy sie go na oczy nie widziało.Nie zna sie relacji z psami , nie widzi sie jak pies reaguje na właścicieli czy inne samce.Telepatycznie nie da sie powiedzieć że pies jest domiujący czy sfrustrowany :)czy powodem agresji są jego przejścia , hormony czy cokolwiek innego. W każdym razie wszelkie przejawy niekontrolowanej agresjii powinny byc tepione czy na ringu czy na spacerze jeśli oczywiście my jesteśmy alfa i zarządzamy naszym przychówkiem. A co do Figo to ja myśle hehe :) że Figo jest tak w Ole wpatrzony na ringu że choćby mu coś wisiało zebami na ogonie by był nadal zajety obserwacją swojej Pańci :) zreszta widać po nim że on przyjeżdza wygrać i sie pokazać a nie wdawać sie w walki nie na poziomie...w końcu ksieciunio z niego vel królewicz.
-
No skoro o agresjii to właśnie ze spaceru wrócił Jarek i ma rozwaloną skroń do szycia bo rozsądny pan z agresywnym owczarkiem jechał na rowerze no i nie zapanował nad psem.Portek cały choć już pies zagryzł jednego kundelka na osiedlu no ale skupiło sie na Jarku....buuuu
-
[quote name='ZofiaCholewka']Bo ja jestem tu pierwszy raz i wogóle dopiero się zajerestrowałam... I chiałam dodać swój wątek, zeby powiedzieć coś o sobie ale nie wiem jak...:oops: PS:... tak, naprawdę nazywam się Zofia Cholewka, śmiejcie się...:placz:[/quote] Witam Zosiu masz taką ikonke pt dodaj wątek albo :) poszukaj coś w starych i tam dopisz :) a i jest jeszcze dzień dobry nazywam sie w górnej czesci No w każdym razie witamy Ciebie i Twojego retrievera ....
-
Ale czy pies który usiłuje dominować nad kazdym nie staje sie psem agresywnym ??? Dominiacja wobec Portka, Scoobiego , Fisza, Kaspara. Znałam Hardiego wcześniej i nie przejawiał takiego zachowania ale najwidoczniej coś mu dodaje odwagi bo zaczął bezpodstawnie atakować psy. Mysle że nie połknąłby żadnego w całości bo jak go obserwuje to nie jest pies o mocnej psychice pewnie jego atak by sie skończył na małych ranach albo zupełnym braku obrażeń ale na ringu takie zachowanie jest niedopuszczalne i nie ważne czy to mój pies czy Twój czy kogokolwiek po prostu nie mam zamiaru stac miedzy atakującymi sie psami. Hardy wyskoczył na ringu z zebami i to fakt czy to dominacja czy agresja to mało istotne ma tego nie robić i już :) i akurat nie jest mi jak to usłyszałam g do tego. Co do wyciągania niechlubnych sytuacjii to tak naprawde Dorota wyciągneła sprawe przy której nie było świadków bo nawet ja nie widziałam do końca jak to było z dobkiem.Dodała sobie że mój pies nie ustąpił itd...Ale ciesze sie że hi hi wie lepiej. Poza tym na ognisku byli właściciele Scoobiego którzy nie ukrywali że pies został zaatakowany i sie z tego nie cieszyli. Po prostu popracujcie z nim zamiast pisac ze wszystkim gówno do tego co on robi na ringu.
-
Nie ma sensu dyskutować .....bo i tak niektórzy nie widzą nic złego w swoich psach. Przecież wszyscy co byli widzieli zachowania Hardiego wobec innych psów ale wg właścicieli psów było inaczej. Na spacerze jak Hardy zaatakował Portka gdzie nie było patyka aportu a mój pies podleciał sie przyitac i wycałowac po pysku Hardiego co ma w zwyczaju ....Ci co znają behawior wiedza ze to postawa uległosci a ten usiłował się na niego rzucić ....to nie jest zachowanie dorosłego normalnego goldeniego samca.Ale uznałam że to tylko incydent na wystawie znowu pies usiłował zaatakować. Nie robie z Hardiego bestii ale jednak ugryzc chciał wiec dlatego napisałam że nie chce takich sytacjii na ringu.Wystawa jest po to by pokazac psa a nie sie martwic czy go coś nie capnie.Myśle że tez byście nie byli zadowoleni gdyby waszego psa coś zaatakowało, nie tylko Kaspar był na ringu ja tez stałam blisko. Wystawiajcie sobie Hardiego,spotykajcie sie na spacerach ale przekierujcie jego emocje w inną stronę.W każdym razie przestańcie go tłumaczyc w głupi sposób że w każdej sytuacji jest winny inny pies bo mu to na pewno tez dodaje wiary że dobrze robi.
-
Penelopa :) Porto śpi w łóżku , jem zwykle z czarnym nosem w talerzu który kradnie makaron :) w każdym razie starałam się aby być konsekwentna jeśli powiem ze ma odejsc przy drugiej komendzie zostaje odsuniety od talerza i jest juz mniej przyjemnie. Komenda choćby powtarzana kilka razy i tak ma byc wykonana jak zostan to zostan a nie wedruj na pośladkach co praktykował mój burek.do bólu czasem coś wymagałam.Nie było u mnie że dziś możesz wchodzic na łóżko a jutro nie , raz pozwoliłam w swojej sypialni i tam Portek śpi, na jasno żółta kanapę na dole nie wolno raz został zrzucony i więcej nie próbował.Mamy pokazać że mamy siłe ale nie bedziemy jej urzywać dokiedy nie zostaną przekroczone wytyczone przez nas granice niczym w stadzie wilków. Jak walka była z dobkiem to mimo iż miał racje nie tłumaczyłam go wlałam jednemu i drugiemu mimo iz sama ryzykowałam że któryś mnie złapie.Odechciało się jednemu i drugiemu się kłócić. Miałam w hotelu Cocker spaniela 4 miesiecznego który zaczął wykazywać agresje wobec reszty dorosłych samców, usiłował rządzić mną i psami aż w końcu został potrząśniety za skóre i zobaczył że nie jest aż tak silny aby sobie ze mną poradzić a dorosłe samce pokazały mu całe swoje uzębienie.Czasem wystarczy przytrzymac psa tak jak w przypadku dzieci jest metoda tzw przytulenia na siłe ona też się przyda gdy mamy szczeniaka z którym sobie już nie dajemy rady niby nie przemoc wobec psa a pokazuje ze jestesmy silniejszi.Jak cocker wrócił do domu zadzwonił właściciel małego demona pytając co się stało że ich pies 4 miesięczny przestał gryzc ich dziecko.Dostali instrukcje, teraz byli u mnie mały ma 7 mies i przestał terroryzowac dom. No ale nie polecam bicia psa bądz stosowania wobec niego naszej agresjii.Przemoc rodzi przemoc.Wszystko trzeba dobrać tak jak już pisaliśmy to charakteru , temperamentu.Jeśli nie radzimy sobie wybrac z miotu szczenie nie dominujące. Na pewno złą metodą jest tłumaczenie że : to normalne ze broni miski , że jego agresja to dorastanie, ze wyrośnie.Nic bardziej mylnego ... Pamiętajmy również że goldeny w większosći mają miękkie psychiki i bardzo łatwo jest psa uderzyć i do siebie zrazić a potem zaufania nie da sie juz odbudować i tez można psa złamać ale wtesy cóż zamiast przewodnika pies ma w jego oczach tyrana. Ciężko mówić że znam się miałam wcześniej kilka dobermanów i ich wychowanie jest jednak trudniejsze o wiele , mój golden to przy nich pikuś :) Oczywiście ja tez kilku rzeczy nie mogę psa nauczyć np gdy widzi kaczke w wodzie żeby do niej nie wlazł...ech wiele popełniłam błędów w jego wychowaniu mimo wszystko.
-
[quote name='penelopa']Zgadzam się, że to ogólniki. Zgadzam się, że psotępowanie powinno być indywidualne. Zgadzam się, że golden to pies o miękkiej psychice, ale rozmawiamy o psach dominujących, czyli juz nie tak mięciutkich. Myslę, ze nie zrobimy psu krzywdy, jeżeli poczeka na przywitanie kilka minut - ma mu to zasugerować, że to jednak odsoba wchodząca jest szefem. Tłumaczono mi że łózko jest zarezerwowane dla dla przewodnika stada, osobnika Alfa (jak zwał tak zwał) - najlepsze legowisko w domu. Ewentualne pozwolenie psu na przebywanie w nim ma być pod kontrolą: na zaproszenie i pies powinien je opuścic na żadanie. Myslę, że chodzi o kolejne pokazanie psu dominacji nad nim i pokazanie mu jego miejsca w stadzie. Te metody najlepiej dzialają jak się je zastosuje od szczeniorka. Ale ostrzegam - to boli. Tzn. mnie bolało:lol:.[/quote] Psu potrzebny jest przewodnik bez niego sam czuje się żle i rodza się w nim frustracje potem różne dziwne zachowania.Dla psa nie dla nas potrzebna jest hierarchia ale.... Nie koniecznie dojdzie się do tego przez łóżko...czy miskę.Są psy które spią w łóżku jedzą z talerza właściciela ale alfa jest jeden i jest to właściciel. Jasno postawione reguły we współrzyciu z psem dają psu poczucie bezpieczenstwa.
-
[quote name='Sylwek&Hardi']Witam, Przytoczony przez Dominikę drugi incydent na ognisku. Jeśli rzuca się aport między dwa psy z czego oba mają ogromną ochotę go dorwać i jeden z nich jest młodszy a drugi starszy a w dodatku totalnie zafiksowany na punkcie aportowania to chyba nie ciężko sobie wyobrazić finał. Tutaj raczej zadałbym pytanie czy powinno się rzucać aport między dwa psy albo czy powinno się rzucać jeden aport w miejscu gdzie właśnie swobodnie biega stado retriever'ów. Na polowaniu nie ma takiej sytuacji, że jeden myśliwy strzela, trafia a kaczkę każe się przynieść wszystkim psom będącym na polowaniu.[/quote] Sylwku to tak Portek np jeżdzi na polowania od kilku tyg pracuje ze springerami jakies 15 sztuk spada kaczka w szuwary lecą wszystkie...dorosłe samce i szczeniaki myślisz że którys sie rzuca ???Każdy pracuje i po tam jest.To że pies ma świra na pkt aportowania znaczy że ma prawo rzucic sie na szczeniaka o patyk.Scooby ma ten przywilej że jest psim dzieckiem normalny pies nie rzuci sie do niego.Rozumiem że polujesz i wiesz jak tam jest ze wszystkie sa w kagańcach i spuszcza sie jeednego bo inaczej by sie pozagryzały :))))) Więcej akurat nie mam ochoty na dialog z Tobą ani z Twoją żoną która jak chamka pisze , że gówno mi do tego że pies się rzuca na mojego.Poza tym Twoje słowa na LMG o dysplazji i wielu innych gdzie dałeś przykład swojej wiedzy i miłości do psów dyskwalifikują Cię jako pretendenta do dialogu o psach.
-
Moja koleżanka która pisze artykuły o behawiorze psowatych :) zawsze uważa , że powinno się zostawić psy w spokoju i pozwolic im ustalić hierarchie.Ale z jednej strony ciężko patrzeć na gryzące się psy.Uważam , że prowadzić psa należy tak aby miał jak największy kontakt z innymi psami aby nauczył się komunikacjii i języka psiego i w małe potyczki się nie wtrącać zwłaszcza jeśli chodzi o patyczki na spacerze, piłki itd mówię tu o pokazywaniu zębów , przepychaniu itd .Jeśli dojdzie do większych spięć na spacerze karać tu wybór zależy zarówno od charakteru psa jak i właściciela.Choć moja opinia jest taka że nie zawsze wiemy czy nasz pies się bronił czy był prowokatorem awantury ... Trudność polega na tym że my czasem nie widzimy co psy sobie przekazuja na długo przed tym zanim dojdzie do walki i nawet nie jesteśmy w stanie takich sytuacji uniknąć. Agresjii jest kilkanaście rodzai ( terytorialna, hierarchiczna , matczyna , łowcza , ze strachu ) aby to wszystko zrozumieć chyba trzeba być psem :)) albo nazywać się Jim Crosby :)[FONT=Georgia][SIZE=4] ( [/SIZE][/FONT]jest światowej sławy ekspertem do spraw trudnych przypadków ;) Ja osobiście polecam dogobservera , czy strone ,gazeta dogobserver niestety nie jest wydawana ale na stronie [URL]http://www.dogobserver.com/[/URL] mozna sobie conieco poczytać. Portek był oddawany za dzieciństwa w duże psie społeczności :) spacery na psich polach i tak wyjeżdzajac na wakacje oddaje go koleżance gdzie jest 9 psów od malamuty po rosyjskie teriery bez obawy że cokolwiek mu czy jej psom się stanie. Jako ciekawostkę powiem że w domu 9 psów (dalmat, malamutów, terierów rosyjkich wszystkie po przejsciach i schroniskach rządzi mały chiński grzywek który jak pokarze zęby to malamut chowa sie pod stołem :P He he tam też zdjęcie mojego psa .... bynajmniej wtedy ćwiczył niby zwykłe podskoki co wygladało na rewelacyjną zabawę z hovką ale chodziło tak na prawde o demonstracje siły.
-
Madziu ???? Widziałaś oczywiście że Hardy chciał rozmawiać z Kasparem na wystawie :) Widziałaś że na spacerze skacząć na Porta i usiłując ugryżć no to dziwny dialog prowadzi.Poza sytuają z dobem z którym Porto się sciął w Portka domu pies rzucił się do gryzienia do niegi i jego kumpla co masz mu do zarzucenia skoro święty nie jest ?? (uspokoje Cię mówiąc że dostał kare zarówno jeden jaki drugi i przyszła im chęć walki) Posłucham z chęcią bo co jak co, ja go oddaje na działkę do Fiszowej zostaje z Maćkiem Oskarem Budrysem ,w domu mamy w wakacje samce na hotel i jakos nic się nie dzieje psy jedzą z jednej miski dzielą się posłaniem itd i są to teriery , czasem psy trudne i agresywne. Poza tym że napisałam,że Hardy usiłował się rzucić na Kaspara to usłyszałam że gówno mi do tego. Oczywiście nie mówmy o agresywnych psach bo przecież nasze krajowe goldeny nie są agresywne. Magda wylecz się i spójrz na to trzeżwym okiem
-
To nie o to chodzi że jest sie be... Każdy by chciał żebyśmy sobie posłodzili ale sie nie da pisząc " że komuś gówno do tego " Może w owczarkach jest inaczej ale my tu piszamy o retrieverach które maja miec inny charkter :) dla mnie agresja jest do dyskwalifikacji
-
Lepiej zapobiegać niż leczyc - na ringu króluje jdnak sędzia - jeżeli on nie widzi nic złego w zachowaniu psa/suczki to my nie mamy na to wpływu. A zwrócenie uwagi na zachowanie psa na ringu sędziemu - też ma różny skutek. U owczarków po takiej sytuacji sędzia stwierdził że to on ocenia psy, a dla osoby która zwróciła uwagę wystawa nie zakończyła się sukcesem. O czym Ty wogóle piszesz ?? Co sędzia ma zrobić gdy już odbieramy teczki.Sprawić lanie ???? Co do zwrócenia uwagi o zachowanie to jak najbardziej mamy do tego prawo a sędzia jest tam dla nas a nie dla siebie.Ja znam takich sędziów którzy jak widzą reagują zwłaszcza zagraniczni i nie ma to wpływu zupełnie na ocene.Zacznij jeżdzić po wystawach poza granice albo troche do rozsądnych sędziów i popatrz jak sa oceniane psy agresywne dyskwalifikacja i bardzo dobra to standard. Nie mówmy tu o patologii tylko starajmy się aby było normalnie a godlen zgodnie z wzorcem nie należy do ras agresywnych.
-
Nie ,wszyscy sie w porę odsuneli choć nie sądze żeby aż tak żle było ze Hardy jest krokodylem chyba troche do goldena jest podobny jakby nie było.Psy go zignorowały poza tym wszystkie były zajęte :) Została też dziś ranna sunia goldenka również pogryziona , skończyło się u weta ale nie wiemy nic bliżej o okolicznościach... No więc przestańmy mówić że jest wszystko cacy czy to dotyczy goldenów czy nie....krokodyli w to nie mieszajmy one sa pod ochroną :)
-
[quote name='Gonitwa']No właściwie z powodu agresji my zupełnie zrezygnowaliśmy z wystawiania, żeby przypadkiem nie przekazywać tego dalej i nie "psuć" pozostałych uczestników wystaw....[/quote] No i takich ludzi brakuje niestety... na ringach.Taka postawa jest prawdziwego właściciela i miłosnika rasy. A nie a niech się rzuca a mi jak to powiedziała Dorota "gówno do tego "
-
Ja nie chce zostać pogryziona przez przypadek ani też absolutnie nie chce narażac mojego psa.Chyba to logiczne....ale jak sie wydaje jednak nie Oczywiście powinniśmy napisać świetnie niech się rzuca tak bardzo go kochamy tego aniołka.Wszystko cacy :) Tylko jak apade trafi na Twojego psa to też powiemy żebyś złośliwa nie była :))) choć spedzisz wieczór na szyciu swojego psa Lepiej zapobiegać niż leczyć ???? Poza tym np. malamuty jadą po całości po sobie ale ma to jakiś rezultat maja świetną baze mają punkty informacyjne itd i wcale nie oszukiwali siebie że wszystko jest ok bo nie jest.Starają sie wyeliminować agresory z ringu.