Wszyscy "bywamy", aczkolwiek nie tak często, jak Pani Grażynka. Gdy ostatnio widziałam Koreczka po raz pierwszy, stał przy kracie i patrzał swoimi ślicznymi oczkami na nas. Wokół szczekanie i szczekanie, rwetes, jak zawsze, gdy psiaki widzą ludzi przy swoich boksach. A maleństwo grzecznie czekało...