Jump to content
Dogomania

Żmija

Members
  • Posts

    176
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Żmija

  1. to się cieszę, bo chcę obiektywna ocenę. Tylko boję się, że mumin się wytnie. No coż biore się za robotę na pacholkach i za ćwiczenie koncentracji.Jak sie uda, pojadę. Czy ktoś ze znajomych jedzie i czy znalazby miejsce dla jednej żmiji i jednego muminka?
  2. Jaki jest ten sędzia? Powiedzcie mi proszę, bo może się odważę pojechać.:lol:
  3. Uważam, że zawody udane, sędzia ogólnie sprawiedliwy i podobały mu się psy. Bardzo miło wypowiadał się o Bu. :lol: Dla wszystkich gratulacje, zarowno dla debiutantów i niedebiutantów.:lol:
  4. Chodził mi po prostu o to, że awersja w stosunku do bullków może się zemścić i to co najmniej gorszym kontaktem z psem. Zwykle psy pilnują w obawie, że im się zabierze coś. Grunt, żeby pies wiedział ,że transakcja jest dla niego udana.:lol: Sorry, nie chciałabym wchodzić w konfrontację z bullterrierem, wolałabym zmienić jego nastawienie.:lol:
  5. Moje psy nie mają takich zachowań w stosunku do ludzi, ale suka pilnuje jedzenia przed samcem ( też bulle),kiedy jest najedzona. Jesli psy są głodne nie ma tego problemu. Pilnowanie oranicza sie do powarkiwania. Jeden wark oznacza, że młoda jest najedzona. Wtedy zabieram żarcie i dostaje jakis maly smakołyk, albo ją chwalę ( zabieranie miski zawsze kończy sie pozytywnie). Z aportem to jest różnie u buli. Ja też dlugo i namiętnie uczę aportowania - suka uwielbia nosić w pysku, ale od małego uciekała z aportem (na filmach od hodowcy widzialam, że w wieku 4-5 tygodni jej ulubiona zabawa to zabieranie kubka po jogurcie i uciekanie przed gromadą sióstr). Teraz nie ucieka, w większosci wypadków oddaje do ręki, ale dluga droga przed nami do naprtawdę ładnego aportu. Teraz uczę go na nowo , od tyłu. Mnostwo nagród, pochwał i zabawy - to moim zdaniem najlepsza droga do bullka. Unikałabym musztry - dla bulla trening ma być radością.
  6. Ja dziś będę wiedziała od prawnika policyjnego, czy policja rzeczna ma w ogóle prawo wychodzić z łódki i się czepiać o coś takiego... A teraz ja mam stresa poszkoleniowego, bo sucz wycięta na szkoleniu jest maksymalnie:-( i smutna jak osioł Kłapouchy. Za to szkolenie bardzo jej pomaga na ogólną karność, bo na spacerach okazuje sie, że nawet jak jest bardzo podniecona, zestresowana,czy czymś innym niż ja zainteresowana, to komendy wykonuje. Okazuje sie, że dla mnie najlepszym odstersowaniem jest spacer z białym gadem, bo wtedy okazuje się, że wszystkie komendy zna świetnie, wykonuje dokładnie i natychmiast. Przynajmniej tyle.... i hurra. Przciwwarunkowanie dziamotania działa,!!! i to przełom był natychmiastowy, najpierw przez miesiąc żadnych efektow i nagle sucz zaskoczył. Dziś oszczekało ją mocno 6 psów i w tym 3 duże, a ona nic:)- normalnie grzeczna jestem mamo i nie będę zachowywać się jak buras.Druga zaskoczka- biały gad zaczyna cieszyć się jak głupi, gdy ją całkiem obcy głaszczą. Dotychczas łaskawie to tolerowala. Może będą z niej jeszcze ludzie:multi:
  7. Ja wiem, ja jestem głupia, biały gad jest głupi i to dlatego nie chcesz śladów w tygodniu robić. :placz: :placz: :placz:
  8. Ja zawsze chętnie poruszam... tym bardziej, że w tygodniu mi latwiej niż w weekendy.
  9. [quote name='ayshe']:splat: ale durnota ze mnie a agis?znaczy siem max jutro jedzie na sladziki?:candle:[/quote] mam nadzieje, będę molestować. A za tydzień to ja na długi weekend jadę. Tam będziemy suce deptac do upojenia. 4 deptaczy zaczajonych w krzkach z zabawką .:loveu:
  10. Ja szukam na jutro transportu na ślady, na krzywy ryj jak zwykle. Ale w maju juz będzie samochodzik na pieski,:loveu: tylko wtedy będę szukała kierowcy... bo ja wiecie, nie ten tego.... bardziej toporna niż bullterrier.:placz:
  11. Ja jeżdżę nad Wisłę pod Most Siekierkowski - Wał Zawadowski. Pusto, piękne rozlewiska. Wczoraj było tak pięknie, że sama z burkami wlazłam do wody pobrodzić. Na razie syfa nie mam. Kapałam tam psy kilka razy i do tej pory brak oznak, żeby coś było nie tak.
  12. Pani tresser, uważaj na siebie do jasnej ciasnej, bo skończysz z zapaleniem nerek przez to olewactwo- znam z autopsji -bajka. A bez Ciebie nie damy rady.Bo nie jest tak jak mówisz, że Warszawa jest pelna dobrych treserów, przynajmniej dla mnie i dla bulinki.
  13. Ja jej dam te wątpliwe wyższe walory intelektualne :mad: :mad: :mad: :mad: Nie ma jak pozytywny właściciel. :mad: Nad Wisłę uciekam z burasami, pa.
  14. Ja napiszę z obserwacji, nie z autopsji, choc pewnie z czasem jak warunki mieszkaniowe pozwolą, to zaadoptuję jakieś On-kowe psie serducho. Opinia obiegowa o ON-kach jest taka, jak napisałaś, ale wynika z nieznajomości ON-ków. Ja sama kilka takich psow widziałam- ale one były zazwyczaj zgaszone, nie uczone pozytywnie - made in police. Jak dla mnie On-ki są świetnym barometrem wlaściciela, kocham je za to, że zawsze mają siłę, energię i chęć. Jednocześnie są bardzo wymagające i niewielu włascicieli ON-ków powinno je mieć. One poświęcają się całe i wydaje mi się, że chcą od człowieka takiego samego nastawienia. Niestety , niektóre wychodzą 3 razy dziennie na siku i dostają jobla. Przykro mi na takie bidy patrzeć, bo je energia rozwala.:-(
  15. Ona jest przekonana, że ja jestem kretynką ( słusznie zresztą):cool3: . A jeśli mogę pytanie ot - co ja mam zrobić jak posyłam gada lewo-prawo? Ona leci jak z granatem w dupie i węszy - z szukaniem piłeczki jej się kojarzy. Wszystko byłoby super, ale ona nie zmienia od razu kierunku kiedy chcę, tylko kiedy ma na to ochotę :mad: - nic nie słyszy, nic nie widzi- szuka. Lata lewo, prawo, ale często wraca sie trochę jak nie idę- takie elipsy robi. aha sukces - przedwczoraj odbiegła w szukaniu ode mnie na jakieś 200 metrow -wreszcie odrywa się od cyca mamuni.:cool3:
  16. ta, wypłukalam pifkiem kamyczek, zapieprzając w nocy. A czuję się psychicznie źle, bo kiedys zostawanie było sztandarowym ćwiczeniem białego szczura, chocby się paliło i waliło, zostawała. Nie zostawialam jej w zimie, bo nie chciałam przeziębić nerek - no i wczoraj zobaczyłam efekty:mad:
  17. I od nas pozdrowienia dla Trolla. Całusy w nochal i szacuneczek dla tresssera.
  18. Żmija

    Hodowle ?

    [quote name='ayshe'].owczarek niemiecki nie jest psem do leznia na kanapie i zeby byl sliczny taki- jak laleczka:diabloti: .nie tedy droga jesli chcemy zachowac uzytkowosc rasy.przyklad;collie i belgi.wystarczy zdaje sie.[/quote] Święte słowa. Mnie w ogóle szlag trafia, jak często kupowane sa psy użytkowe, a potem marnieją, bo wlaściciel nie ma czasu zajmować się ich potrzebami psychicznymi, a naprawdę nie jest to jakiś wielki wysiłek.Zdaję się, że wiem o czym pisze Ayshe, bo widzę, jak np. spieprzone sa bulle, niby caly czas hodowane wg. wzorca. Ci co byli na Wystawie w Nowym Dworze -widzieli tę tragikomedię ( a ja myslałam, że mój pies jest nieteges:evil_lol: ) W wiekszości autystyczne, kompletnie bez kontaktu z człowiekiem, a przecież jeszcze w Czechach uzywa się ich jako płochacze i posokowce,ze względu na węch na zachodzie czasem w slużbach celnych i w ratownictwie. Tylko eksterier się liczy przy hodowli, straszne, jesli pomyślimy z jak silnym psem mamy do czynienia. Rasa marnieje leżąc i tyjąc na kanapach. Ja nie wiem, co to pies dostający głupawki w domu- w domu pies śpi a na dworze szaleje. A ja raz po raz słyszę, jak bulom odbija w domu, jak niszczą wszystko, co mają w zasięgu paszczy ( nie mówię o SS). Nie zyczę tego ON-kom.
  19. [quote name='asher']Żmija, ja co prawda na szkoleniu jestem prawie ślepa i głucha, bo nie widze świata poza swoim psem, ale mam wrażenie, że ten twój podrabiany onek jest psem, ktory radzi sobie najlepiej :lol: [/quote] Sie usmiałam gorzko:cool3: . Jak będziesz miała chwilę, popatrz na psiury Glonków, na Szirke, na Pyrosa, na Maksa, który roboi się coraz fajniejszy. Przede mna droga długa i ciernista:evil_lol: . Biały gad radzi sobie najlepiej z : [LIST=1] [*]jedzeniem gówien:mad: [*]dziamotaniem na inne psy:mad: [*]pieknym aportowaniem raz na 100 razy, żebym była przekonana, ze jestem do dupy i głupia, a mój pies mądry:mad: [*]chaotycznym i nieporzadnym lataniem po sladzie, jak nie ma śniegu:mad:[/LIST]
  20. A mnie się wczorajsze szkolenie baaardzo podobało (choc On-ka mam podrabianego mocno). Przynajmniej suka nie gasła, a ja po takiej godzince czuję się jak mlody bóg- wybiegana, wyżyta:evil_lol: Ja nie wiem, czym wy się denerwujecie. Z czasem kazde ćwiczenie musi wyjść, jak nie wychodzi to nasza wina a nie psa, a szkolenie jest przecież po to, żebysmy MY sie uczyli pracować z psem. Kazdy mały sukces to wielkie swięto, zatem świąteczne życzenia dla wszystkich, a szczególnie dla malucha. Niech wraca do zdrowia. Mokrego jajka, smacznego dyngusa.:lol:
  21. [quote name='Ewa-Jo'] no niech mi ktoś teraz powie że nie mam ślicznego psa :mad:. .[/quote] ja zawsze twierdziłam , ze masz ślicznego psa, to ty sie wyżywasz ciągle, że cos z nim nie tak.Taka wredna mamusia mu sie trafiła:evil_lol:
  22. A my właśnie wróciłysmy ze spacerku z Joshem, nakręcalam małą na nową piłkę:lol: Ale się wybiegałam ... i wyleżalam pod owczarkiem, walcząc jak lwica, żeby mi piłki nie zeżarł. Strasznie lubię jak w oczekiwaniu na piłkę On-ek i moja podróba On-ka razem wykonują komendy. Najlepsza jest przepychanka, jak tu usiąść koło nogi, jak nie ma tam miejsca na dwa psy.:lol:
  23. Dołączam się do życzeń i trzymam kciuki za Barosza
  24. [quote name='asher'] [B]Żmija,[/B] zajrzyj sobie do [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24255"]tego tematu[/URL] :cool3:[/quote] O dzięki asher, zajrzałam i nawet dwa zdjęcia Jamais znalazlam. Ewa-Jo, szkoda, że kochany Josh wieje do mnie , ale mnie się wydaje, że to wcale nie jest takie sobie zwiewanie, tylko on mnie i Jamais traktuje jak stado, no i sprawdza chłopaczyna, czemu się oddalamy:lol: Zna nas od małego i chodzimy sporo razem. Ayshe, slyszalam, że zajęcia sa w święta? Jeśli tak, to świetnie - nienawidzę świątecznych śniadanek:evil_lol:
×
×
  • Create New...