Przed chwilą zadzwoniła do mnie koleżanka z prośbą o zamieszczenie informacji, że na Dworcu Zachodnim na 6. peronie błąka się stary, duży, szarobury pies. Jest głodny :( Koleżanka nakarmiła go saszetkami dla kota, które miała akurat przy sobie, ale nie miała nic więcej, a musiała już jechać.
Czy jakaś dobra dusza mieszkająca w pobliżu mogłaby tam się wybrać i chociaż nakarmić staruszka, jeśli nie ma warunków, żeby go wziąć? :modla: Ja niestety cały czas jestem chora i nie mogę wychodzić z domu :(
Nie wiadomo, czy to pies bezdomny, czy też żebrzący pies jakiegoś bezdomnego - bo podobnego widywano tam z bezdomnym właśnie.
Pomocy!!!