-
Posts
6316 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AgaiTheta
-
Sunia w typie ON - za TM [*]...
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szukamy osoby doświadczonej, której zależy na pomocy psu i jej dom! -
Sunia w typie ON - za TM [*]...
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szukamy osoby, która podejmie się opieki nad psem!!!!!!!!! Pomoże mu!!!!! Skupmy się na tym! Gdzie można szukać takiej pomocy? Czy są jakieś fundacje, szkoleniowcy? -
Negri kliknij do mnie na gg proszę.
-
Shon i Theta właśnie zdemolowali park :D takiego śmigania to jeszcze tam nie było. Teraz smutniejsze wieści. Shon jutro musi opuścić ogród Agaty. Jej pies nie toleruje Shona, to jest kłopotliwe dla wszystkich domowników. Nie wiem co robić dalej... Ma wrócić do mojej pracy, ale tam ten przeklęty łańcuch... Mam dać go do hotelu, kolejni ludzie, kolejne otoczenie... a on tylko potrzebuje kawałka miejsca to przesłodki psiak, wdzięczny za wszystko... I jeszcze dobre wieści. Rana po ząbkach goi się pięknie, czyli to było tylko zapalenie jakieś po naruszeniu zębów :) Ale badania i tak zrobie. Powiem Wam, że chciałabym by on nie musiał już się tułać, by wiedział już kogo ma pokochać...
-
Sunia w typie ON - za TM [*]...
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
u mnie cisza... -
Theta online: [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/5811/170607003ll1.jpg[/IMG] se śpie.... [URL="http://img207.imageshack.us/img207/5811/170607003ll1.jpg"][/URL]
-
Boska Boska Boska Boska :loveu:
-
Shon nie chciał spać w budzie, wybrał altane. Ma tam wielki wiklinowy kosz, wyścielony kołderką. Dzisiaj byliśmy u weta. Pani jest zadowolona z gojenia. Ładni wygląda więc to raczej było wybicie i jakiś stan zapalny. Dzisiaj było odrobaczanko. Panie wet, Pan sklepowy i wszyscy w koło są zachwyceni Shonem. No może poza kotem sklepowym, ponieważ został wylizany przez Shona i teraz ma bebe futerko :evil_lol:
-
Sunia w typie ON - za TM [*]...
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"To jest pies domowy, kanapowiec, mimo, ze jest ostra i charakterna to nie nadaje sie do obejscia i pilnowania. Teraz co do pogryzienia. Syn byl w domu ze swoja córka (wnuczka pani) podobno bawiac sie podniosl glos i pies sie na niego rzucil. Pogryzla mu tylko dlonie. Niestety nikt nie widzial zdarzenia, nikt nie moze potwierdzic, ani zaprzeczyc. Wiemy natomiast, ze pies jest bardzo ale to bardzo opiekunczy w stosunku do tego dziecka, musiala uznac, ze dzieje mu sie z jakiegos powodu krzywda - podniosl glos. Na pewno jest opiekuncza w stosunku do wlascicielki. Dzis u nich bylam, zrobic jej zdjecia i powitala mnie z warczeniem, wyrazne ostrzezenie, zebym nie ruszala sie z przedpokoju. Gryzc nie próbowala ale tez nie prowokowalam. Potem jak wyszlysmy na spacer to przez jakis czas jeszcze mnie obserwowala czy nie jestem zagrozeniem dla jej pani, ustawiala sie pomiedzy mna a swoja wlascicielka ale juz bez warczenia. Jak zaakceptwala (10 min max) to juz mozna bylo zdjac kaganiec i byl spokoj, pies radosny, zadowolony, podbiegala do mnie w zabawie. Wpatrzona we wlascicielke jak w obraz - ewidentnie postawa obronna, nie agresja bez powodu a wobec tych, ktorych uznaje za zagrozenie. Ale do opanowania mysle. no i wazne- podobno juz pare razy warknela na tego syna, raz w ostrzezeniu skoczyla do niego, wtedy mu nic nie zrobila ale ewidentnie byla agresywna. Facet musi na nia z jakiegos powodu zle dzialac. zdrowa, wszystkie szczepienia ma o czasie, dzisiaj idzie na biezace szczepienie przeciwko wsciekliznie" Co o tym myślicie? -
Jestem Jestem. Shon zabieg zniósł bardzo dzielnie, wybudził sie wszybciutko. Wycinek zawozimy w poniedziałek, ale powiem szczerze, że weci mieli oględziny wspólne (co u nas raczej rzadkie), nie podobają im się te dziąsła, no ale nie kraczmy!!!! Trzymamy kciuki!!! Teraz Shon nocuje u Agaty, niedaleko mnie mieszkającej. Ma w ogrodzie dużą budę, ale wybrał sobie altanę, ma tam kosz wiklinowy wyścielony kołderką. Teraz Agata poszła do niego bo mega burza jest, żeby się nie smucił. Zakochali się w nim :loveu: Agaty jamnik nie trawi Shona pieni się przy oknie. Shon chce się bawić a ten pyszczy. Ale co zauważyłam: do weta wszedł pan z onkiem, Shon zaczął się gotować, na labki też. Nie lubi tego typu psów. Jak już wspominałyśmy, tam gdzie był gryzł się z mixem ONka. ....ale on jest przekochany!!!! Mówie Wam nie da się tego opisać!!! Dzisiaj mój szef leciał z placu, krzycząc, Aga Aga on nie żyje, a on tak zasnął na trawce, w cieniu na kocykach i podusi, że nie słyszał jak szefo do niego mówił. Spał sprawiedliwym snem.... Po zabiegu jak zaczął się wybudzać to chwiejnym krokiem poczłapał ku mnie, wpakował się na kolana i leżał. ... i ta jego wdzięczność w oczkach choćby za podrapanie jednym paluchem po dooopci...
-
Sunia w typie ON - za TM [*]...
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W domu na gg mam więcej informacji o suni i całym zajściu, ale nie miałam wczoraj juz sił tego analizować i czytać. Po pracy lece z tymczasowym boksiem na zabieg, ok 21 będę w domu, poczytam, przeanalizuje i dam znać jak i co. -
Przyjechałam do pracki przed 7. Shon spał sobie, ale nie na posłanku, wybrał zimny beton :( Odczepiłam bebe łańcuch i hasaliśmy. Morda śmiała się jak u dzikusa (Shona morda :evil_lol: ). To mega wesoły psiak. Przywitał wszystkich pracowników, kogo się dało to obślinił. Chciał kanapeczkę, ale do zabiegu musi być naczczo. Pobiegaliśmy (pani księgowa w szpilkach i dzikus Shon) i teraz pora popracować. Shon ma przeniesione posłanko na trawkę. Ma widok na boisko szkolne, więc ma na co patrzeć. Ma dłożony do posłanka czysty kocyk i poduszeczkę. Dzisiaj po zabiegu Shon zamieszka w budzie. Pozbędziemy sie wstrętnego łańcucha. Buda jest solidnie ogrodzona. Shon bedzie mieszkał ulicę obok mnie. Jutro rano wezmę go do siebie. Pojedziemy gdzieś na bieganki. ...a co dalej to zobaczymy... Teraz kciukasy, by się okazało, że na dziąsłach to nie żadne raczysko!
-
Dopiero weszłam do domku, padam na pysk..... Shon nocuje w firmie, bo nie mogliśmy go zaszczepić i odrobaczyć, ponieważ jutro ma badania. Jutro będzie miał narkozę, usuwane te chore zęby i pobieraną próbkę do histopatologii. Wetka podejrzewa nowotwór, dziwne rzeczy dzieją się w tym pycholku. Trzeba to zbadać. Ponieważ nie ma szczepień, nie mogłam wziąć go do siebie, mam za małe mieszkanie, by go odizolować, a w domu Klusencja i dziecko, któremu wetka zakazała kontaktu, a Shon pokochał Nikosia na zabój, patrzy mu tylko w oczy i chce całować. Koty przy nim są bezpieczne, psiaki również, każdy to wielki przyjeciel. Kręcidooopek kochany! W firmie ma zrobione posłanie, będzie ze stróżami. Nie mogłam dać go do hotelu, ponieważ hotel, moja praca i wetka, to wszystko jest na innych krańcach miasta, nie wyrobiłabym się, żeby wszystko pozałatwiać. Myślę, że tam mu będzie lepiej. Ja rano pojade wszcześniej do pracy, wyjdę z nim na spacer (ciągnie niemiłosiernie). Jutro zawiozę mu jeszcze kołderkę, zrobie mu posłanko dzienne i nocne. Niestety większość czasu musi być uwiązany, ale będzie spacerował. Ja nic innego nie moge mu zaoferować. Mam nadzieje, że to nie nowotwór i że badania szybko się skończą, wtedy pomyślę co z nim dalej, chyba że domek znajdzie się i będzie po kłopocie.
-
Sunia w typie ON - za TM [*]...
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Amen !