Dzisiaj na porannym spacerze zaczał biec w nasza strone jamnik, samiec, wygladał juz na dorosłego. Zaczełam odchodzic z Hadarem odwracajac mu uwage, a jamnik zaczał nas gonic. Zawołałam do włascicielki zeby go odwołała, ale pies juz nas dogonił, i na niego krzyknełam zeby poszedł sobie, nie tyle do psa, tylko zeby pani usłyszała, ze nie chcie zeby jej pies do nas podchodził. Hadar sie zaczał nim interesowac, musiałam go odciagnac. Pani zaczeła wołac psa i isc za nami a jamnik sie jej nie słuchał tylko za nami szedł. Na szczescie Hadar jak mu wydałam komende i potem za jej wykonanie nagrodziłam to przestał sie jamnikiem interesowac. Moze odcagniecie nie było najlepszym rozwiazaniem ale juz wole to niz bójke. Nie wiem czy by sie pogryzły czy nie, i nie wiem, z jakim zamiarem biegł do nas jamnik, wiec wolałam tak zrobic. Jamnik jest duzo mniejszy niz chart polski.