Mam problem dopiero teraz zauważyłam jak żle wychowałam psa , to uroczy 17 miesięczny shih tzu. Popełniłam mase błędów i teraz to wychodzi , piesek jest bardzo uparty i nie chce chodzić na smyczy, chodzi o to że nie chce iść tam gdzie ja , moge go ciągnąć, szarpać , klepać po dupci i nic , nawet prożby nic nie dają .Czasem myśle że prędzej głowa by mu sie urwała niż by szedł , poprostu siada i upiera sie przy swoim kierunku . Inna sprawa to to iż zaczepia większe przyjazne psy ostatnio ugryzł chow chowa :oops: Bardzo go kocham ale czasami nerwy puszczają, dajcie mi rade jak go wychować. aha chodze z nim na smyczy rosciąganej i obrużce , może lepsz była by ringówka?