jamniczki wybrzydzaja ostatnio, bo jak mnie nie ma to dostaja wylacznie gotowane (chyba mi je maz troszke podtuczyl mimo spacerow, w sobote sprawdze jak ich sylwetka sie trzyma:)
Nikusia jak sie pojawia sucha karma to ewentualnie zje, Ciri sie patrzy i odchodzi od miski, ale beagle Fender jest w stanie pozrec wszystko, on sprawdza kazda miske i dojada, jesliby ktoras panienka cos zostawila. one jedza spokojnie, a Fender od zawsze polyka bez gryzienia, nie dajemy rady go tego oduczyc. Nie wolno mu dawac np ucha suszonego albo preparowanego bucika, bo mu staje w gardle jak probuje to tez polknac.
A moja NIkusia i Cirunia jedza dystyngowanie i spokojnie. Ciri ostatnio zeby jesc bez stresu ogladania Fendera nad swoja miska zyczy sobie zamykania jej na czas jedzenia do lazienki gdzie sobie spokojnie degustuje swoje posilki, a Fendek przez drzwi jej weszy:)