Jump to content
Dogomania

ElaJ

Members
  • Content count

    7
  • Joined

  • Last visited

  1. Niestety, postępów nie ma, wręcz jest co raz gorzej. Staram się wprowadzić w życie wszystkie porady, na razie bez rezultatów. Może trzeba czasu. Wczoraj wieczorem Bajer zajął na 5 minut legowisko suki w sypialni. Psy były świeżo po spacerze. Jakieś pół godziny później Pixi poszła do sypialni i zrobiła siku na swoje posłanie. :( Zmieniłam je oczywiście i dostała nowe czyste. Rano zastałam w salonie niespodziankę - podeschniętą kałużę i wielką kupę. :( Co mogę jeszcze zrobić? Może pilnować, żeby pies nawet na krótko nie zajmował legowisk suki?
  2. Wiem, że reakcje lękowe jeszcze długo będą się pojawiać. Przypuszczam, że suka była bita, a dokładnie że czymś w nią rzucano (kamieniami?) - panicznie boi się przedmiotów trzymanych w dłoni. Na początku stresowała się nawet na smartfona w mojej dłoni, aktualnie trochę się odczuliła, ale panikuje na widok wszelkiego rodzaju piłek, małych czy dużych. Do dziś nie chce brać żadnych smaczków z ręki, wręcz odwraca się od nich ze wstrętem. Położone na legowisku czy podłodze czasem bierze, a innym razem musi minąć parę godzin zanim je zje. Sowa, skorzystam z Twoich rad. Zwłaszcza tej z wchodzeniem do domu. Aktualnie jest tak, że pies wchodzi przed nią, postaram się to zmienić, ale ona traktuje go jak swego rodzaju przewodnika. Jednego poranka jakiś miesiąc temu w ogóle nie chciała wejść do domu, dopiero jak Bajer wyszedł po nią na schody nabrała odwagi i przekroczyła próg mieszkania w ślad za nim. Michę dostają w tym samym pomieszczeniu i czasie i zawsze staram się postawić jedzenie najpierw dla Pixi. Do siusiania w domu najczęściej dochodzi w nocy lub nad ranem, mimo, że pieski spędzają noc w oddzielnych pomieszczeniach. Sunia wychodzi z sypialni do salonu i wtedy oddaje mocz. Nie jest to całkowite opróżnienie, bo wyprowadzona na podwórko ma jeszcze zasoby w pęcherzu.
  3. Na wspólne spacery chodzą. Jak to izolować w domu? Nie mogą przebywać w jednym pomieszczeniu?
  4. Do zabaw w zasadzie nie dochodzi, ponieważ Bajer nie umie się bawić. Siusianie występuje w chwilach spokoju. Jak temu przeciwdziałać?
  5. Wracam do tematu, bo sytuacja uległa zmianie. Pixi jest mniej zalękniona, powoli oswaja się z ludźmi. Problem z wypróżnianiem przybrał inny wygląd. Przestała załatwiać się w domu z pewnym wyjątkiem. Co jakiś czas na parę dni przyjeżdża do nas córka ze swoim psem Bajerem, także adopciakiem. Pieski bardzo się zaprzyjaźniły, Pixi przy Bajerku jest radosna i dużo odważniejsza, uwielbiają wspólne spacery. Niestety, sunia w obecności przyjacielka załatwia się na podłogę w salonie. Wczoraj rano nasiusiała, a dziś postawiła "dwójeczkę" . Zdarzało się to także podczas poprzednich pobytów Bajera - co jakiś czas oddawała mocz na jego lub swoje legowisko. Dodam, że pieski używają wymiennie swoich miejsc do spania. Nie wiem, co o tym sądzić i jak z tym walczyć. Czy jest to może jakieś "znaczenie" terytorium?
  6. Wyniki moczu i morfologia są ok, sunia waży 21 kg, jak na moje oko jest chuda, choć wet twierdzi że w normie. Dostaje suchą karmę Taste of the Wild zalaną rosołem z indyka, oczywiście bez przypraw. Suchej , twardej nie chce jeść. Co jakiś czas zjada szyję z indyka z tegoż rosołu. W schronie jadła raz dziennie, wieczorem. Próbuję ją podtuczyć i dawać 2 posiłki, ale porannego nie chce jeść.
  7. Witam. 2 tygodnie temu adoptowałam 4-letnią sunię ze schroniska. Pixi jest bardzo lękliwa. Boi się praktycznie wszystkiego. Pierwszą dobę u mnie nie wypiła ani kropli wody, nie zjadła żadnego posiłku, nie wypróżniła się. Próbowała "zniknąć". :( Aktualnie jest dużo lepiej. Na spacerach nie za każdym razem reaguje uskokiem na człowieka czy przejeżdżający samochód, choć zdarza się to często. Wiem, że z lękliwością damy rade, trzeba po prostu czasu i cierpliwości. Wychodzimy 3x dziennie i na każdym spacerku robi siku, kupę ze 2x dziennie. Problem jest tego typu, że jak nikogo nie ma w domu ( 3x w tygodniu po 6 godzin) potrafi wypróżnić się w mieszkaniu. Także zdarzają się noce, podczas których oddaje mocz, co dziwniejsze na swoje legowisko. :( Tak było dziś - wczorajszy spacerek był o 21 - siku było, a noc była mokra... Na porannym spacerze po godz. 6 także się wypróżniła. Co może być przyczyną takiego zachowania? Nie sądzę, żeby pęcherz suni nie dawał rady, bo potrafiła wytrzymywać ponad dobę , pomimo spacerów. Czy to reakcja lękowa? W nocy śpi na swoim legowisku koło mojego łóżka. Jak sobie z tym radzić?
×