Jump to content
Dogomania

Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))


Recommended Posts

I kolejny rok za nami. Rok spokojnej egzystencji w otoczeniu kochających serc i pieszczących rąk. Zdrowotnie - cóż... starość... aczkolwiek jak na nią to jest w stanie super plus :). Ostatnio zaczęła kuśtykać na przednie łapki - zwłaszcza przy rozruchu, bo jak się rozchodzi, to truchta i to całkiem szybko. Może nie jest to taki zwinny trucht jak u młodego psa, ale na swój sposób jest to trucht dostojny. Zakupiłam u weta tabletki wspomagające odbudowę mazi w torebkach stawowych, bo już jej tego brakuje i stad to kuśtykanie - efekty powinny pojawić się za 3-4 tygodnie ( nazwy nie pamiętam ). Zobaczymy. Dalej łyka enkorton stopujący rozwój raczyska + tabletki wspomagające oddychanie ( nazwy nie pamiętam ). Generalnie - jak to pies w kwiecie wieku - dużo leżakuje, apetyt jej dopisuje, Krysia diety pilnuje ( o dziwo ) i niunia jakiejś specjalnej nadwagi nie ma. Wygląda sobie zdrowo. Pozdrawiamy wszystkie ciotki - te które jeszcze tu od czasu do czasu zaglądają ( aczkolwiek widzę, że wykruszyło się towarzystwo dość poważnie ) i te, których już nie ma lub z uwagi na nawał innych potrzebujących - po prostu nie mają czasu odwiedzać wszystkich wątków w których się udzielały. Pozdrawiamy i do zaś :)

Link to post
Share on other sites
  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Ciociu andziu69 - dla Ciebie również spełnienia marzeń i dalej tak dużego samozaparcia w tym ogromnym "kawale roboty" jaką wykonujesz na rzecz Braci Mniejszych. Pozdrawiamy i ściskamy bardzo mocno! [

I TAK... :D   modelka Żołana :) :)

widze, ze mamy taki sam gust, jesli chodzi o psy!!!

Posted Images

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
  • 3 months later...

Tak tylko kontrolnie się pokazujemy... Astusia radzi sobie dobrze, na spacerkach drepta dziarsko. Egzystuje sobie powolutku i szczęśliwie. Myślę, że gdyby mogła mówić, to powiedziałaby, że jest szczęśliwa :) Ciotki - POZDRAWIAMY!

58ae8858c74f105b.jpg

61460c696c12f2d9.jpg

38558dc9be187b13.jpg

971b31fddf4ef0ee.jpg

Link to post
Share on other sites
  • 7 months later...

Elo ciotki. My przypominawczo i podrowieniawczo sie pokazujemy - jak co roku :)

 

Patrzyłam i podziwiałam i w ogóle -choinka, stół, wszyscy wszędzie....I te zapachy ale.....

Wigilia 2016 - Asta małe-11.jpg

 

Karpia nie dali :(

Wigilia 2016 - Asta małe-12.jpg

 

Popilnowałam prezentów... coby same nigdzie nie wyszły i do rozpakowania dotrwały...

Wigilia 2016 - Asta małe-7.jpg

 

Choinki też pilnowałam - a co!

Wigilia 2016 - Asta małe-6.jpg

 

Jak już jeść zaczęli to trochę posępiłam...

Wigilia 2016 - Asta małe-2.jpg

 

No może zbyt namolnie, ale co tam - Wigilia jedna w roku tylko...

Wigilia 2016 - Asta małe-1.jpg

 

Byli nieugięci - więc sobie wypoczywałam podczas tego sepienia...

Wigilia 2016 - Asta małe-3.jpg

 

Od czasu do czasu była rundka naokoło stołu i przedreptywanie z nogi na nogę... i chrumkanie zaznaczające moją obecność tu na dole...

Wigilia 2016 - Asta małe-4.jpg

Tęskne spojrzenia też były na koniec - ale już bez większej wiary na sukces powodzenia operacji " zjeść karpia"..

Wigilia 2016 - Asta małe-5.jpg

Prezenty też były na koniec, ale hmmm jakoś tak nie przekonana do końca byłam czy tam w środku jest coś dla mnie...

Wigilia 2016 - Asta małe-10.jpg

 

Krysia na końcu pokazała mi, że istotnie - tam w środku jest mój prezent :)

Wigilia 2016 - Asta małe-9.jpg

Link to post
Share on other sites
  • 1 year later...

Przychodzi taki moment w którym trzeba się pożegnać. Moment,w którym starość i choroby wygrywają. Moment w którym leki przestają działać. Moment w którym trzeba zadecydować czy ciągnąć to wszystko dalej kosztem komfortu życia psa, czy po prostu... spuścić ze smyczy i dać pobiec mostem do Psiego Raju.... Astusiu pobiegłaś i mam nadzieję, że jest Ci tam dobrze, masz nowych przyjaciół i całe dnie będziesz spędzać na zabawach. Już z pewnością nic Cię nie boli, łapki masz sprawne tak jak za dawnych lat i sadzisz susy w górę jak kiedyś. Oddychasz swobodnie i nawet przy długim bieganiu po łąkach nie złapiesz żadnej zadyszki. Kochamy Cię bardzo pamiętaj. Zawsze będziesz w naszych sercach.

1720125711_Astusianadziace2017.07-26-3.thumb.jpg.971628522ae8892be75c36d00a661ed4.jpg

Link to post
Share on other sites

Julico, bardzo współczuję i przytulam mocno.
Asta była wyjątkowa.
Nieodżałowana.
Miała zły początek, ale później - szczęście do dobrych ludzi. Miała Was, czyli najlepszy DOM.
Strasznie szkoda i żal. Zawsze odchodzą za wcześnie.

Link to post
Share on other sites
Dnia 20.11.2006 o 22:31, jotpeg napisał:

przepadłam. Mizerotka zagłodzona, ciezkie miala od dluzszego czasu zycie, ale wygląda na łagodną ciape :loveu:

Twoja pierwsza wypowiedź w całej tej historii, ale jakże trafna. Dziękuję Ci Ciociu jotpeg, że byłaś i jesteś z nami przez te wszystkie lata. :*

Link to post
Share on other sites

Julica, niby człowiek wie, że w pewnym wieku należy się tego spodziewać, ale wiedzieć a przeżyć - to dwie różnie rzeczy.
Astunia podbiła mnie od pierwszego wejrzenia. Od razu widziałam, ze to dobry pies. Nie wzięłam jej, bo była miksem z astem, a u nas koty; nie może być eksperymentów.
Trafiła najlepiej jak mogła - dałaś jej DOM, miłość, oparcie i opiekę, a ona Wam - radość bezinteresownej miłości i przyjaźni, do jakiej tylko pies jest zdolny... 
Wiedz, że przeżywam razem z Tobą.
Zaglądaj czasem na dgm, czas pędzi i tak niewiele już zostało dawnych wątków, psów i ludzi.
Cieszę się, że Asta byla u Ciebie; widać, że miała szczęśliwe życie :) Piękny był wątek... 

Link to post
Share on other sites

Zaglądam zaglądam. Przeglądam wątki i podświadomie szukam tego Jej spojrzenia w spojrzeniach innych psiaków.  Asta nie była miksem z astem. Nic z asta nie miała. Ktoś na forum takie imię wymyślił i to ją zakwalifikowało do tej właśnie grupy psów. Była kundelkiem z domieszką boksera. Była ciapą i przylepą. Bezgranicznie nam ufała. Koty myślę, że by zaakceptowała. Inne psy w domu też. Była psiakiem idealnym jak dla mnie i to jej spojrzenie takie przepraszające i pełne miłości zawsze rozkładało mnie na łopatki. Byłam wobec tego spojrzenia bezbronna. Ona naprawdę była wyjątkowa. 

Myślę, że była szczęśliwa.

Link to post
Share on other sites

już skasowałam. Na skutek nieudanych poczynań dgm bezpowrotnie przepadła większość starych zdjęć; chciałam pokazać, jak Asta wyglądała na początku...
Na Waszych ostatnich zdjęciach pysio śliczne, oczka wpatrzone (wiadomo w kogo), i te łapki...
To jest szczęście, bez dwóch zdań.

Link to post
Share on other sites

Ja mam te zdjęcia z początków - zachowałam - te zrobione przez Adama. Nie chcę teraz tu wstawiać, bo to była nędzna przeszłość. Jak ktoś mógł tak wspaniałego psa wyrzucić. Ona się z pewnością nie zgubiła. To nie typ wędrowca. Zawsze się pilnowała żeby zbyt daleko nie odejść. Ktoś musiał ją z premedytacją... W sumie to dobrze, bo po pierwsze nie miał przyjemności spędzić wielu lat z tak wyjątkową Psicą, a po drugie Psica nie biedowałą w jakiejś zapadłej dziurze bez ciepła i miłości :)

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...