Jump to content
Dogomania
mari23

Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków

Recommended Posts

 

no właśnie.... przed chwilą przyniosłam do domu "owoc" nocnej interwencji :(
attachicon.gifPIC_0218.JPG
rodzeństwo trzeba też odebrać, te już rozdane do  patologii ( jak to biedactwo) odnaleźć i odebrać.... słów brak!!!!!
mieszańce malamuta do pilnej adopcji
 
http://olx.pl/oferta/2-miesieczne-szczeniaki-mieszance-malamuta-szukaja-pilnie-domu-CID103-IDb5vQj.html
mam jednego, ogłaszam wszystkie

 
Marysiu, jeżeli potrzebujesz pomocy w ogłoszeniach, to przyślij mi na maila zdjęcia. Te z ogłoszenia, mają już logo Olx. Zrobię jeszcze trochę na Wrocław.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Telefony nie działaję :(. Kurcze a ja się martwię co u psiaczków.

"gorąca linia", interwencje wieczorowo-nocne i nie tylko... :(

sił mi już brak :(

 

Owoc bardzo urodziwy, ale... No właśnie, najgorsze to "ale" :(

"owoc"  już w swoim domku, ale dwa kolejne odebrane dzisiaj są u mnie - też wychudzone, zapchlone i zarobaczone :(

agresywny właściciel po wielkiej "zadymie" zgodził się oddać dwa, kolejne  dwa "wyadoptowane" przez niego do innej patologii  musimy odnaleźć i odebrać, a dwa i ich  matka-szkielet.... zostały tam ...

wrócimy tam z policją, inaczej się nie da

 

   
Marysiu, jeżeli potrzebujesz pomocy w ogłoszeniach, to przyślij mi na maila zdjęcia. Te z ogłoszenia, mają już logo Olx. Zrobię jeszcze trochę na Wrocław.

oj, potrzebuję chyba, bo szczeniąt dużo, a jeszcze ta sunia

http://olx.pl/oferta/roczna-kulka-popilnuje-i-rozbawi-CID103-IDb67wZ.html

( i spanielka Mika :(

zdjęcia wyslę na maila i bardzo, bardzo dziękuję !!!!!!!!!!!!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy moge prosić o nr konta?
Od dawna chcialam wspomoc grosikiem, ale zawsze było coś pilniejszego, więc może teraz wreszcie :)

Przepraszam mari23, próbowałam na PW, ale mam info, ze nie mozesz otrzymywać wiadomosci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marysia ma urwanie głowy, więc ja tak szybciutko napiszę - jeden ze szczeniaków ma parwo, odebrano w sumie 3 szczeniaki i matkę - czwartego poszukują, bo został wydany ludziom. Suka jest zagłodzona i jest już oczywiście u Marysi.

Konto do wpłat podam również:

Konto do wpłat:
Stowarzyszenie Help Animals
ul. Sienkiewicza 10A
55-320 Malczyce
Bank Spółdzielczy Środa Śląska
85 9589 0003 0007 2023 2000 0010

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobre wiadomości! To jednak nie było parwo! Szczenię z powrotem u Marysi - wychudzone, ale dochodzi do siebie. Dwa szczeniaki znalazły domy, do adopcji jeszcze dwa. Sunia je na potęgę, jest na antybiotyku, bo jest stan zapalny dróg rodnych i czeka na sterylkę - to bardzo miła i mądra suczka! No i będzie piękna, wielka i reprezentacyjna, jak ją Marysia odkarmi i wyleczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję, przelew na 200 już w drodze.

Z pozdrowieniami, od Wiktora i memory ;)

aż tyle ???? Wielkie, ogromne dzięki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Parwo... boże, gdziekolwiek jesteś, miej ich wszystkich w swojej opiece!!!!!! :(

ufff..... na szczęście panika była przedwczesna, szczeniak już dochodzi do siebie.... ja jeszcze nie :(

przyczyna krwanień: mały miał w żuchwę przy ostatnich ząbkach wbitą ostrą kość, a kałuże krwi wydalał z jakimiś dziwnymi plastikowyni kuleczkami....wołam go Kostek - tak od tej kości wbitej ;)

Dobre wiadomości! To jednak nie było parwo! Szczenię z powrotem u Marysi - wychudzone, ale dochodzi do siebie. Dwa szczeniaki znalazły domy, do adopcji jeszcze dwa. Sunia je na potęgę, jest na antybiotyku, bo jest stan zapalny dróg rodnych i czeka na sterylkę - to bardzo miła i mądra suczka! No i będzie piękna, wielka i reprezentacyjna, jak ją Marysia odkarmi i wyleczy.

mały straszny panikarz, przy zastrzyku drze się, że na pół powiatu go słychać i jeszcze z kwadrans po zastrzyku strasznie płacze...

koopka już dzisiaj nie jest wodą, a luźną koopkopodobną substancją, krwi już nie ma...

sunia za to spokojna, przecudowna po prostu z charakteru !!!

[attachment=15765:Zdjęcie2547.jpg][attachment=15766:Zdjęcie2549.jpg]

Dzisiaj rano stając na 2 łapach wtuliła mi głowę pod rękę tak mocno się tuląc, że się popłakałam po prostu.

Chuda jest, sierść bardzo brzydka, coś jak Cyryl niegdyś....

Bardzo się cieszę że to nie parwo ! Biedne te maluszki. Oby trafiły do dobrych domów. Nie mogę pomóc w ogłoszeniach, bo nie mam jeszcze zdjeć. Basiu, może Ty mi je prześlesz?

[attachment=15767:Zdjęcie2551.jpg]

sprzątanie łazienki czyli.... maluchy w wannie... inaczej się nie dało ;) ale został tylko ten chory, czworo już w domkach ( odbierane 2 razy po 2, ten pierwszy, co jest to "nocny Kostek", szczenięta zdrowe i w panice zaszczepione już nawet :)

jeśli sie uda odnaleźć jeszcze dwa i będą miały w "domku"  źle - też będą do adopcji... bo "domek" znamy.... nie od dobrej strony niestety :(

 

Przepraszam za kilkudniową nieobecność - i fizycznie, i psychicznie nie radziłam sobie już ostatnio...

 

a to fotki z piatku, sprzed " parwo - paniki"

[attachment=15768:Zdjęcie2550.jpg] - piesek przed sklepen grzecznie czeka na pana ;)

[attachment=15769:PIC_0213.JPG] - przypadkowe spotkanie z Bubą i jej panem :) ależ było radości !!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, biedna ta sunia, Mari, pozdrawiamy.........dziekujemy za gratulacje, w tym roku wszystkie kaktusiki kwitly, nawet ze najmniejsze.....

moje też kwitły, ale nie tak pięknie :)

Strasznie chuda ta sunia.

biedna chudzina zaniedbana strasznie, ale z cudownym pro-ludzkim charakterem.

Niestety co noc strasznie wyje :(

Jutro o 12-tej sterylka.... może to odmieni jej zachowanie, bo w końcu sąsiedzi nie wytrzymają :(

 

przed chwilą miałam telefon - Morelia wraca z adopcji :( :(

sunia jest nadpobudliwa, a państwo muszą wziąć do domu cięzko chorego starego ojca... i muszą oddać tą wariatkę :(

spanielka też... tylko patzeć, jak przyprowadzą, bo gryzie domowników :(

czy ja wkrótce osiagnę liczbę 20 ?????  coraz więcej tych psów :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko się pociąć szarym mydłem :( Ludzie muszą to, muszą tamto, to mogą, tego nie, a my musimy i możemy wszystko?... :(

na to wygląda :(

O żesz nie nadążam Maryniu za tymi zmianami! Która to Morelia, bo pogubiłam się!

proszę bardzo - oto trzpiotka w swej krasie ( chyba wątek nawet miała)

[attachment=15796:PIC_0168.JPG][attachment=15797:PIC_0988.JPG][attachment=15798:PIC_0136.JPG][attachment=15799:PIC_0145.JPG][attachment=15800:PIC_0176.JPG]

urodzona pod drzewem, półdzika sunia z małooczem w dodatku :(

 

http://www.dogomania.com/forum/topic/133691-urodzona-zim%C4%85-pod-%C5%9Bwierkiem-prze%C5%BCy%C5%82a-jako-jedyna-z-miotuma-cudowny-domek/page-5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak naprawdę to zastanawiam się od dawna, kiedy ludzie zaczną oddawać dzieci bo niespełniły ich oczekiwań . Oddaś psa po 1,5 roku ech.... .

I na to przyjdzie czas...

Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu ludzie wystawiali swoje kilkuletnie koty za 10-20 zł...

 

Pozdrowienia dla Mari i całego stada :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak naprawdę to zastanawiam się od dawna, kiedy ludzie zaczną oddawać dzieci bo niespełniły ich oczekiwań . Oddaś psa po 1,5 roku ech.... .

pani się dzisiaj rozpłakała rozmawiajac przez telefon, jutro rano  już ją przywiozą, z rozmowy wywnioskowałam, że sunia stwarza problemy i oni już sobie z nią nie radzą...

a jak poradzę sobie ja? :( :(

Jak tam, Mari, jak Twoje zdrówko?

marnie bardzo, te upały sa straszne i dla mnie, i dla piesków :(

 

I na to przyjdzie czas...

Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu ludzie wystawiali swoje kilkuletnie koty za 10-20 zł...

 

Pozdrowienia dla Mari i całego stada :)

dziękuje bardzo za miłe odwiedziny - wraca Morelia, więc pewnie o mądre rady znów poproszę...

 

Upał bardzo xle wpływa na Kropkę - słaba, nie chce jeść, śpi tylko, je z ręki wyłącznie gotowanego fileta, leki podaję niestety "przymusowo", żaden smakołyk nie jest w stanie jej do połknięcia zachęcić.

 

Malamutka sterylki nie  miała, bo i upał, i wetka sie rozchorowała, zabieg przełożony na środę, sunia cały czas na lekach.

 

Szczeniak już rozrabia strasznie, gryzie buty i nie tylko - czyli zdrowy ;) wprawdzie i w domu brudzi, ale jednak na podwórku za każdym razem załatwia, co trzeba, madry psiesio. Niestety koopy wciąż bardzo luźne ma, na razie antybiotyk odstawiony i poczekamy. Najgorsze jest to, że słodkiego dzieciaka będzie chyba problem oddać do adopcji :(

 

Od niedzieli mam jeszcze 3-miesięczną koteczke tricolor, zapchlona i zarobaczona była strasznie, już bez "lokatorów" wesołe kocię rozrabia po jednej stronie domu, a szczeniak po drugiej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jutro podjadę zrobić nowe zdjęcia całej trzódce - a trzódka rozrasta się za szybko - potrzebne mądre, odpowiedzialne adopcje, domy nietuzinkowe dla psiaków , i choćby dt dla malutkiej Moreli, bo Marysia nie da rady!.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mari, podziwiam.Nie dałabym rady.

jakby mi ktoś powiedział, że tyle ich będzie - też bym powiedziała: nie dam rady.... ale jak już są i mnie potrzebują... czasem resztkami sił, ale muszę dać radę.

"Ogonkowy zawrót głowy". Nawet nie wiem co napisać...
Powtórzę się - podziwiam Cię Marysiu...

w domu 10 psów i 3 koty, na zewnątrz - 4 psy i 3 żółwie... "ogonkowy zawrót głowy" , bo nawet żółwie mają ogonki ;)

 

Jutro podjadę zrobić nowe zdjęcia całej trzódce - a trzódka rozrasta się za szybko - potrzebne mądre, odpowiedzialne adopcje, domy nietuzinkowe dla psiaków , i choćby dt dla malutkiej Moreli, bo Marysia nie da rady!.

Dziękuję za miłe odwiedziny !!! Zdjęcia trzódki zrobione, choć nie wszystkie wspólpracować chciały no i upał tragiczny, ostre słońce - ciężko o dobre zdjęcia w takiej sytuacji, Basia sobie oczywiście poradziła :)

 

Morelcia już u mnie, po pierwszej panice jest ostrożna, ale spokojna, chyba powoli przypomina sobie dawnych kolegów... choć wielu z nich już za TM :(

Pirat od razu ją sobie przypomniał, do zabawy zaczepiał dawną "kumpelę", ale ona wyraźnie mu zakomunikowała, że nie ma ochoty na zabawę. Stan Morelci wymaga obserwacji i być może nawet diagnostyki, kilka nalbliższych dni wiele wyjaśni.

 

Dzisiaj Puszek omal nie umarł, a i ja przy nim na zawał omal nie zeszłam :( tak mocno szczekał na państwa od Morelci, że aż stracił przytomność, podobnie, jak kiedyś przy bramie - padł, jak martwy. Szybko zabrałam go do cienia, głowę troche niżej... odzyskał przytomność po paru minutach, ale chwilę jeszcze był półprzytomny i wciąż słaby jest :(

 

Kropeczka też bardzo źle znosi upały, nie ma apetytu, śpi cały czas, słabiuteńka taka :(

Ale cóż w tym dziwnego, skoro nawet szczeniak nie chce być na podwórku, za to w domu kable, kapcie, papier i wszelkie inne "gryzaki" są w nieustannym ruchu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...