Jump to content
Dogomania

HAVIER pojechał do DOMU FOTKI s.6


Recommended Posts

[quote name='milamini'] Po tej antybiotykoterapii to przecież znowu nie będzie fauny i flory, to nie szkodzi mu bardziej niż pomaga??? A i wszelkie "podroby" też nie służą hamowaniu biegunek. [/quote]
[B]Milamini[/B], to nie są rzadkie kupki, tylko ciężka biegunka (np. co pół godziny z biedactwa się wylewa, i tak przez całą dobę na okrągło). Odwodniłby się, gdyby tego nie hamować. Niunia najlepiej trawi gotowane filety z kurczaka lub indyka z ryżem i marchewką oraz chudy twaróg. Po antybiotykach - mam nadzieję, że już w środę - ma dostać enteroferment. Mam nadzieję, że uda się odbudować tę florę szybko. Weterynarzy mamy bardzo dobrych, specjalistów od psów, z dużym doświadczeniem. To nie są problemy z trawieniem, które można załatwić dietą :shake: To, niestety, ciężki kaliber. Mamy również, na szczęście, dobrych i zaufanych weterynarzy z Akademii Rolniczej, więc wszystkie decyzje są konsultowane. Wet ma ten dobry zwyczaj, że w razie jakichkolwiek wątpliwosci dzwoni po kolegach-specjalistach i pyta o opinię.
Havier jest wspaniałą niunią, uwielbia pieszczoty i czesanie futra. Jest wyjatkowo towarzyskim psem ;). [B]Milamini, ochy i achy![/B] ;) Ma wspaniały charakter, absolutnie pozbawiony agresji. Nieodmiennie zachwycaja mnie i rozczulają te maleńkie białe skarpeteczki :lol:. W ogóle wydaje mi się, że Havier jest z nami od bardzo dawna :roll:. Mamy już swoje osobne, Havierkowe trasy spacerów i miejsce, gdzie zawsze Recik przyczaja się na niego na drodze podczas spaceru i "napada", zapraszając do zabawy. Psiska odprawiają te swoje rytuały towarzyskie i oba są wtedy wniebowzięte :lol: Zresztą, co ja tu będę psiarzom opowiadać rzeczy oczywiste ;) Zawsze mieliśmy w życiu szczęście do wspaniałych zwierząt - trafiają nam sie te najfajniejsze ;)

Link to post
Share on other sites
  • Replies 104
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[B][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img48.imageshack.us/my.php?image=gapaalusww5.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img48.imageshack.us/img48/4425/gapaalusww5.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG]
Milamini[/B], prawie panujemy nad brzuszkiem:loveu: Havierek dostaje enteroferment i jest raz lepiej, raz gorzej, ale ogólnie jest w stanie utrzymać;)

Humorek dopisuje, apetyt też. Wczoraj byliśmy na bieganym specerze na bezpiecznej, równej łączce, jednej z ulubionych łąk Havierka.
[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img136.imageshack.us/my.php?image=gapasamrc3.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img136.imageshack.us/img136/250/gapasamrc3.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5Burl=http://img136.imageshack.us/my.php?image=gapasamrc3.jpg%5D%5Bimg=http://img136.imageshack.us/img136/250/gapasamrc3.th.jpg%5D%5B/url%5D[/IMG][IMG]http://%5BURL=http://img141.imageshack.us/my.php?image=gapabiegnie1nb4.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img141.imageshack.us/img141/4610/gapabiegnie1nb4.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG]
[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img226.imageshack.us/my.php?image=gapabiegnie2jc5.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img226.imageshack.us/img226/9691/gapabiegnie2jc5.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG]

[IMG]http://%5BURL=http://img136.imageshack.us/my.php?image=gapasamrc3.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img136.imageshack.us/img136/250/gapasamrc3.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG]

Link to post
Share on other sites

Oj, biegiem tylko porzez forum, bo cos mi szwankuje modem.
Ale niedługo znow sprobuje - jest OK:lol:
Havierek ma juz spokój z brzuszkiem i apetyt jak wilk!
Wpyla 2 razy dziennie michę mieszanki kurczakowo-ryżowo-marchewkowej z suchą karmą. Dziś rano doszliśmy do proporcji 50 proc gotowanego i 50 proc suchego. Do tego po odrobince enterofermentu

Link to post
Share on other sites

:lol: Odebrane, odpisane.
W osobnym mailu zdjecia podeslane ;)

Na ksiązeczkę zdrowia już nie czekamy - wetka jednak miała rację, kiedy sie domyślała, że Havierek nie miał opieki weterynaryjnej.
Teraz ma. Jest zadowolony, radosny, przybrał na wadze. Sezon linienia się skończył i wszędzie lata znacznie mniej kudłów. ;)
Jutro szczepienie i wpis do nowej, założonej właśnie książeczki.

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...
  • 1 year later...

[B]Tak długo nas to nie było, aż mi wstyd.[/B]
Ale sprawdza się stara prawda, że jak wszystko ok, człowiek nie szuka pomocy na forum i tak jakoś odkłada na później....:oops:
Brzuch Havierka wyleczyliśmy porządnie, żadnych biegunek nie ma. Po roku można było przestać gotować ryż z marchewką i przejść całkiem na suchą karmę. Absolutnie wyszliśmy na prostą. Jeśli trafi się jakaś nieco luźniejsza kupa to znak, że Havier dopadł kocich misek i obżarł się kocim menu;)
A teraz super wieści o nóżce: widmo operacji oddalone (może nie na zawsze, ale może się uda bez tego...?)
A jakim cudem? Takim, że część kłopotów ruchowych wzięła się z zaniku mięśni. Karmą i rehabilitacją ruchową odbudowaliśmy 8 kg (tak!!!) mięśni. Taki gorset mięśniowy, chociaż zwiększył masę psa, odciążył jakoś tam to kolano. Havierek nie tylko nie kuśtyka, ale jednak biega z Recikiem i uprawia dzikie gonitwy po łąkach :multi: W tej chwili żadna operacja nie jest mu potrzebna. Fakt, że jedną tylną nogę trzyma inaczej nie ma znaczenia, na wystawy się nie wybieramy.
Zabieg kastracji Havier zniósł bardzo dobrze i szybko doszedł do formy po narkozie. Jedyny problem stanowią zęby, no ale trudno.
Havierek i Rety rozrabiają równo. Ostatnio oba oddaliły się po cichutku z podwórka na łąkę. Zaniepokojeni poszliśmy ich szukać. Tymczasem dranie napotkały na pastwisku stadko kóz i zagrała krew psów pasterskich: okrążyły, zagnały kozy do obory, porozstawiały po boksach i radośnie czekały przed domem ogromnie z siebie zadowolone. Pochodzenie zobowiązuje ;) Od Recika Havier nauczył się szczekania na listonoszkę i na sołtysa na rowerze.
Havierek pozostał mieszkańcem domu i nigdy nie proponowaliśmy mu budy. Tak już raczej zostanie. Dzisiaj wyjątkowo nie śpi w pokoju tylko razem z Recikiem na zabudowanym ganku, bo wytarzał sie w czymś tak śmierdzącym, że nawet kąpiel szamponem nie pomogła. Musi biedak wywietrzeć.
Mam nie tylko dobre wiadomości, ale także bardzo smutną - nasz Kenzo odszedł 27 maja w wieku 12 lat, przegrywając z rakiem. Operacja usunięcia zaatakowanej śledziony nic nie dała, miał przerzuty do szpiku kostnego. Podobno to jakiś wyjątkowo paskudny rodzaj nowotworu, który nie daje szans. Bardzo nam brakuje staruszka i całe stado psie i kocie za nim tęskni. A ludzie są wściekli z powodu bezradności, bo nic nie dało się zrobić, chociaż zrobilibyśmy wszystko, żeby Kenzusia uratować.
Jutro zrobię świeże zdjęcia Havierkowi i zamieszczę [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG]

Link to post
Share on other sites

Havier w upalny dzien wraz z Aniołkiem

[URL="http://www.picoodle.com/view.php?img=/4/6/10/f_gapaianiolem_c2e5344.jpg&srv=img29"][IMG]http://img29.picoodle.com/img/img29/4/6/10/f_gapaianiolem_c2e5344.jpg[/IMG][/URL]

Havier i Aniolek cd
[URL="http://www.picoodle.com/view.php?img=/4/6/10/f_aniolekigapm_19beb19.jpg&srv=img29"][IMG]http://img29.picoodle.com/img/img29/4/6/10/t_aniolekigapm_19beb19.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

Havier profilem. Jakiś taki wydłużony na tym zdjęciu wyszedł, ale to chyba od wilgotnego futra po myciu.

[URL="http://www.picoodle.com/view.php?img=/4/6/10/f_gapcioprofim_cc1538e.jpg&srv=img29"][IMG]http://img29.picoodle.com/img/img29/4/6/10/t_gapcioprofim_cc1538e.jpg[/IMG][/URL]

Ta tarzająca się stwora po lewej to nasz Gapulo

[URL="http://www.picoodle.com/view.php?img=/4/6/10/f_trojka3m_b666129.jpg&srv=img29"][IMG]http://img29.picoodle.com/img/img29/4/6/10/t_trojka3m_b666129.jpg[/IMG][/URL]

Mam jeszcze kilka zdjęć z serii "Gapcio - przyjaciel kotów"

[URL=http://www.picoodle.com/view.php?img=/4/6/10/f_aniolekigapm_95c5862.jpg&srv=img29][IMG]http://img29.picoodle.com/img/img29/4/6/10/t_aniolekigapm_95c5862.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

[URL="http://www.picoodle.com/view.php?img=/4/6/10/f_retusm_8392d13.jpg&srv=img29"][IMG]http://img29.picoodle.com/img/img29/4/6/10/t_retusm_8392d13.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.picoodle.com/view.php?img=/4/6/10/f_recik2m_076f619.jpg&srv=img29"][IMG]http://img29.picoodle.com/img/img29/4/6/10/t_recik2m_076f619.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

Ojoj
jaki on piękny
i co znaczy dobra opieka, duzo miłości i wybiegany pies

piękny, zadowolny, fajnie że na siebie trafiliście i jestem dumna że mogłam mieć w tym swój malutki udział

Pozdrawiamy i życzymy powodzenia nieustajacego
a jak chcesz odpocząć trochę od tych wielkopsów zapraszam na moją stronę, bo mi sie stado wiewiórek do sztuk 3 rozrosło

['] dla Kenzo, niech biega szczęśliwy za Tęczowym Mostem

Link to post
Share on other sites

Miumiu, właśnie obejrzałam Twoje wiewiórki. To niezwykłe, że dorosły pies może być dużo mniejszy od kota :crazyeye: Kilka by ich weszło do kociej przenioski...
A włoski Lucjan faktycznie wygląda intrygująco - taki blondyn ;) Pewnie już grono panien ustawia się w kolejce. Widziałam na stronie, że byliście na wystawie w Lublinie. Oj, tak blisko, szkoda, że sie nie umówiliśmy... Następnym razem przed Lubliniem daj znać: chcemy obejrzeć wiewiórki na zywo i będzie możliwość spotkania z Gapulcem!
Ostatnio pokazywałam męzowi małe pieski i przekonywałam, że może powinniśmy miec malusieńkiego, bo mniej kłopotów, wszędzie można się z nim zabrać i nawet zwykłe odrobaczanie nie kosztuje wiele, itp, itd. A najlepiej młodziutki żeby był, bo rozstanie z Kenzusiem było straszne i nie możemy się otrząsnąć. Zresztą Rety bardzo rozpacza i tęskni, Havierek też się za Kenzem rozgląda.
Skończyło się tak, że mąż siadł do kompa i zaczął szukać jakiegoś pomysłu na psa. Znalazł sunię. Sunia (prześliczna!) ma 10 lat i pilnie szuka domu. Jest wielkości... owczarka niemieckiego... Wszystko wskazuje na to, że pod koniec miesiąca nasz "maluszek" zamieszka w nowym domu ;);)
Wczoraj wieczorem trzeba było zabrać Retego do weta, bo jakiś taki smutny i niespokojny jednocześnie się zrobił. Baliśmy się, że jakieś choróbsko możemy pomylić z depresja po śmierci Kenza. Ale na szczescie jest zdrowy jak byczek, a opinia lekarska brzmiała: trochę za dobrze karmiony:oops:
Szokujące było to, że Rety nie chciał wejść przez próg lecznicy, w której umarł Kenzo... Wcześniej bywał tam wiele razy chętnie i lubi tych weterynarzy. Teraz już nie wejdzie. Trzeba było za wetem do niego do domu pojechać i dopiero tam Rety dał się zbadać. Na wszelki wypadek zbadaliśmy też krew, ale jest wszystko ok. Na szczęście.
Ach, zapomniałam wcześniej napisać, Havier wreszcie zaliczył psią fryzjerkę i wyglądał pięknie. Fryzjerka zachwyciła się, jaki grzeczny i spokojny przy zabiegach.:loveu:, opłakała brak jajeczek ("bo powinien mieć potomstwo, taki piękny") Wyglądał bosko, po tych specjalnych odżywkach miał mięciutki futerko, a my mieciutki, pusty portfelik ;) ale warto było!
Niestety, już dawno zarósł z powrotem, bo bardzo szybko mu futro rośnie. Ale jeszcze powtórzymy zabiegi, bo efekt był super!Havier nieodmiennie zachwyca idealnym umaszczeniem. Takie ma równiutkie te skarpeteczki, tyle białego, co trzeba. Przepiekny!

Link to post
Share on other sites

Jak dobrze, że kolejnemu się piesowi udało w życiu, i jeszcze kolejnemu...Tylko kozy biedne będą :cool3:. Trzymam kciuki za Waszą "wiewiórkę"- w końcu to taka wyrośnięta troszkę wiewióra. I może tak powiedzmy- co pół roku chociaż ;) jakaś fotka?

Link to post
Share on other sites

Dobra, co pół roku najrzadziej fotki ;)

W ostatnich dniach zaszła zmiana - widoczna zmiana ról po śmierci Kenzusia. Rety przejął jego miejsce w stadzie, Havier wskoczył na miejsce, które sie zwolniło. Wszystko robią razem: leżą zawsze w tej samej pozycji, siedzą identycznie, chodzą jakby przećwiczyli musztrę. Przy jedzeniu zachowują się tak, jak wcześniej Kenzo i Rety (to się zmieniło u Gapcia, który wcześniej nie uczestniczył w rytuale innych psów).

Link to post
Share on other sites

Jestem dobrej myśli, bo oba są przyjazne wobec innych psów. Rety swego czasu przyprowadzał nam wszystko, co się właścicielom zgubiło ;) Jakoś lgnęły do niego. Ze wszystkimi psami jest w przyjaźni.:lol:
A Havierek - wiadomo. Miewa niemądre pomysły - ledwie zdążyliśmy mu zabrać króliczka, którego sobie "znalazł" i niósł, żeby sie z nim bawić na podwórku (królik przeżył). Jeśli Retuś przyjmie innego psa, Havierek też sie nie będzie wahał.

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

[COLOR=Blue][B]SUPER!!![/B][/COLOR]
W tej chwili Havierek ma dwoje najbliższych przyjaciół, bo Klara też się z nim świetnie dogaduje. Początkowo boczyli sie na siebie dwa dni, Klara wystartowała z zębami (ale bez konsekwencji,żaden pies nie dziabnął drugiego). Teraz urzędują we trójkę na okrągło: jedzą, bawią się, spacerują i wylegują razem ;)
Havierek bardzo się zmienił, tzn. stał się znacznie odważniejszy wobec obcych.
A poza tym kochana Gapa schudła, bo ma dużo ruchu - razem psiska więcej biegają.
Ostatnio Havier bije rekordy świata w szybkości jedzenia i apetycie. Zdrowie mu dopisuje, humor też. Stado jest idealnie dobrane :multi:
Wkrótce kolejna rocznica przybycia Havierka i planuję z tej okazji sesję foto.

Link to post
Share on other sites

Podczas upału to najulubieńsze miejsce całej ekipy. Ziemia pod bzem jest zryta przez całe towarzystwo na pół metra i tam sie wylegują. Spod bzu widać całe podwórko, dom, podjazd i inne interesujące miejsca.
[IMG]http://img37.picoodle.com/data/img37/3/9/7/f_gapapodbzemm_41b03be.jpg[/IMG]

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...