Jump to content
Dogomania

Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!


Recommended Posts

Ale zgrani:)

Na takie spacery chodziła kiedyś moja Tolka i Zulka, miedzy nimi była podobna różnica w wielkości, ale takiej harmonii nigdy nie osiągnęły:)

Super:) Zwykły spacer, a jednak niezwykły:)

Link to post
Share on other sites
  • Replies 3.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Ja też nie rozumiem jak mogło nawet to nie działać:/ W każdym razie dogo już naprawione więc wrzucam bezpośrednio:) Zdjęcia są okołoświąteczne więc nie obyło się bez świątecznego i publicznego po

A tu minutowy filmik z dzisiejszego spaceru. Nic nadzwyczajnego się na nim nie dzieje - zwykły spacer :)    

Posted Images

Cieszę się, że Wam się podobają te króliczo-psie osiągnięcia :)

Zgranie wypracowało się samo przez te kilka lat wspólnych spacerów, jeszcze wtedy szybkim marszem, więc nie mogły sobie pozwolić by nie trzymać się razem :)

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
Dnia 2.02.2021 o 19:43, Maciek777 napisał:

Cieszę się, że Wam się podobają te króliczo-psie osiągnięcia :)

Zgranie wypracowało się samo przez te kilka lat wspólnych spacerów, jeszcze wtedy szybkim marszem, więc nie mogły sobie pozwolić by nie trzymać się razem :)

Króliczo-psie osiągnięcia są wspaniałe, a to zasługa oczywiście ich wspaniałego Opiekuna Macieja :)

Link to post
Share on other sites
Dnia 30.01.2021 o 18:04, Maciek777 napisał:

A miało być tak pięknie :P

DSC_00139878.JPG

Post wrzucony raz jeszcze bo dogo miało awarię i mi go usunęło.

Czy ten dół to dzieło królicze? 

Link to post
Share on other sites
Dnia 12.02.2021 o 18:40, mari23 napisał:

Króliczo-psie osiągnięcia są wspaniałe, a to zasługa oczywiście ich wspaniałego Opiekuna Macieja :)

Dziękuję i chciałbym być chociaż w połowie tak wspaniały jak piszesz :D

21 godzin temu, uxmal napisał:

Czy ten dół to dzieło królicze? 

Oczywiście, że tak:) Zajęło jej to kilka dni. Od tego czasu zmiany w ukształtowaniu terenu są jedynie kosmetyczne więc tak chyba jej się podoba :P

8 godzin temu, mari23 napisał:

Myślę, że Maciek nie dał by rady takiego wykopać ;) ;) ;)

Przede wszystkim zabrakłoby mi wyobraźni by tak to zrobić :P

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Dnia 13.02.2021 o 19:27, Maciek777 napisał:

Oczywiście, że tak:) Zajęło jej to kilka dni. Od tego czasu zmiany w ukształtowaniu terenu są jedynie kosmetyczne więc tak chyba jej się podoba :P

Przede wszystkim zabrakłoby mi wyobraźni by tak to zrobić :P

Na pewno wszystko zostało najpierw starannie zaplanowane, stąd taki efekt;)

Link to post
Share on other sites
Dnia 19.02.2021 o 23:50, Tola napisał:

Na pewno wszystko zostało najpierw starannie zaplanowane, stąd taki efekt;)

Może powinna zostać architektem ;)

 

A teraz sprawa nieco poważniejsza. Nie żeby wydarzyło się coś złego. Wczoraj byłem z Bajem na badaniu krwi pod kątem wątroby bo ponad miesiąc temu miał podwyższony alat czyli 150 U/L przy normie 30 - 60. Dobrze, że nasz wet nigdzie nie zniknął przed wizytą jak to bywało wcześniej;) Wczorajszy wynik to 171 U/L. Wet mówił, że różnica jest tak mała, że może to być kwestia gorszego dnia. Poza tym tamto badanie krwi było robione przed podaniem Trocoxilu więc wyniki są całkiem niezłe. Mówił, że moglibyśmy się bać gdyby miał wynik 500 U/L. Tak więc dawkowanie wszystkich leków zostaje jak było. A sam Trocoxil bardzo ładnie się spisuje:) Szkoda tylko, że zapomniałem zapytać weta jak ze spacerami. Wiadomo, że już żadnych długich, ale nie wiecie czy mogę mu zostawić te codzienne ok 15 minutowe spacery czy jakoś to ograniczyć? Z jednej strony powinien się oszczędzać, a z drugiej to chyba powinien mieć trochę ruchu.

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Maciek777 napisał:

Może powinna zostać architektem ;)

 

A teraz sprawa nieco poważniejsza. Nie żeby wydarzyło się coś złego. Wczoraj byłem z Bajem na badaniu krwi pod kątem wątroby bo ponad miesiąc temu miał podwyższony alat czyli 150 U/L przy normie 30 - 60. Dobrze, że nasz wet nigdzie nie zniknął przed wizytą jak to bywało wcześniej;) Wczorajszy wynik to 171 U/L. Wet mówił, że różnica jest tak mała, że może to być kwestia gorszego dnia. Poza tym tamto badanie krwi było robione przed podaniem Trocoxilu więc wyniki są całkiem niezłe. Mówił, że moglibyśmy się bać gdyby miał wynik 500 U/L. Tak więc dawkowanie wszystkich leków zostaje jak było. A sam Trocoxil bardzo ładnie się spisuje:) Szkoda tylko, że zapomniałem zapytać weta jak ze spacerami. Wiadomo, że już żadnych długich, ale nie wiecie czy mogę mu zostawić te codzienne ok 15 minutowe spacery czy jakoś to ograniczyć? Z jednej strony powinien się oszczędzać, a z drugiej to chyba powinien mieć trochę ruchu.

Zdecydowanie ruch jest mu potrzebny, nie forsowny, ale taki własnie przyjemny jak na filmiku. Moja koleżanka ma 14-letniego labradora i skróciła spacery z dłuuuuuuuugich do dłuugich ;) ale wciąż chodzą i pies jest w dobrej kondycji "jak na swój wiek i rasę" ;))

Baj jako "pan w średnim wieku" ma prawo mieć już troszkę problemów zdrowotnych ;) i oby tylko tyle i tylko takie - to przez długie lata będziemy się cieszyć fotkami ze spacerów (o te z króliczego dołu też prosimy!) ;) :)

Link to post
Share on other sites
Dnia 23.02.2021 o 12:02, mari23 napisał:

Zdecydowanie ruch jest mu potrzebny, nie forsowny, ale taki własnie przyjemny jak na filmiku. Moja koleżanka ma 14-letniego labradora i skróciła spacery z dłuuuuuuuugich do dłuugich ;) ale wciąż chodzą i pies jest w dobrej kondycji "jak na swój wiek i rasę" ;))

Baj jako "pan w średnim wieku" ma prawo mieć już troszkę problemów zdrowotnych ;) i oby tylko tyle i tylko takie - to przez długie lata będziemy się cieszyć fotkami ze spacerów (o te z króliczego dołu też prosimy!) ;) :)

Dziękuję za odpowiedź:) 14 letni labrador to wyczyn sam w sobie, a co dopiero jeszcze długie spacery z nim:)

Też mam nadzieję, że przez dłuższy czas zdrowie Baja nie zrobi żadnej niespodzianki. Wolę nawet się nad tym nie zastanawiać...

Coś od Inaby też się dzisiaj nagrało:) W sumie liczyłem, że będzie bardziej ruchliwa i stąd film, a nie zdjęcie, ale ona już czekała na jedzenie (jak zawsze) więc nagrał się chociaż aktualny stan wykopalisk;)

 

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
10 godzin temu, Maciek777 napisał:

A po co? Zimno jest. Rajstopy pod kalesony niepotrzebne...

hahaha :) :) :) właśnie! ;) ;)

Dziękujemy za pamięć i życzenia :)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...
             Najlepszego Zdrooowenkowego  Calej Druzynce Bajunkowej
                                   Ozdoby wielkanocne z drewna - Wielkanoc w stylu eko! ? | Garneczki.pl - blog
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, mari23 napisał:

Już po Wielkanocy...taka refleksja mi się nasuwa - czy Inaba świętowała w koszyczku, czy w swojej "smoczej jamie" ? ;)

Już ją widzę w koszyczku:) Chyba w koszyku na zakupy:D Akurat nie miała "smoczej jamy" na Święta bo znudził jej się poprzedni wystrój i zaczęła podkopywać drewniane podesty i co za tym idzie, betonowe płytki na których stoją. Gdyby tego było mało i zrobiła sobie pod ziemią "tunel" bez wyjścia i z możliwością zawalenia. Czyli jej zabawy zaczęły zagrażać jej samej więc musiałem dzień przed Świętami wszystko jej wyrównać. Obecnie znowu są wykopy, ale myślę co zrobić by mogła kopać, ale by nic na nią nie spadło.

Miałem przez Święta porobić wszystkim wiosenne fotki, ale nawet wiosny nie było. No może sporadycznie po godzinie dziennie;)

Sam Baj czuje się raczej bez zmian. Jak tylko zapomni ile ma lat to przybiega na zawołanie:) Przez te wietrzne dni jedynie oko mu bardziej łzawi, ale mam nadzieję, że żadnego zapalenia spojówek czy czegoś takiego z tego nie będzie.

Oczywiście moje święta nie byłyby świętami gdyby coś się z moim zwierzakiem nie stało. Tym razem padło na Alfreda. Zdaje się, że zdrowieje, ale poczekam z cieszeniem do ustania objawów. W nocy z niedzieli na poniedziałek dostał silnego kaszlu i tak przez całą noc. W dzień było prawie bez kaszlu więc myślałem, że może mu jakiś okruszek wpadł w nie tę dziurkę. Następnej nocy było to samo, a nawet gorzej. Rano, we wtorek, pojechałem z nim do weta. Tam zaczął kaszleć przy lekkim dotknięciu krtani. Wet stwierdził kaszel kennelowy. Dał zastrzyki i antybiotyk, a Bajowi tabletki na odporność by zmniejszyć ryzyko zarażenia. Jest już znacznie lepiej niż przed leczeniem, ale jeszcze nie normalnie, o czym wet mówił, że potrzeba co najmniej kilku dni by minął. Na szczęście przez cały ten czas nie stracił apetytu ani dobrego nastroju.

No i przepraszam za miesięczną przerwę na wątku:/

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...