Jump to content
Dogomania

KOLEJNA porzucona stara miłość. potrzebujemy pomocy.


Recommended Posts

  • Replies 157
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Pipi ma szansę wystartowac w Krakvecie:
[B][COLOR=red][FONT=&quot][URL="http://www.dogomania.pl/threads/203725-KrakVet-wybieramy-kandydata-na-marzec"][COLOR=red] [SIZE=5]GŁOS NA PIPI - KRAKVET[/SIZE][/COLOR][/URL][/FONT][/COLOR][/B]
Prosimy o głosy :)

Link to post
Share on other sites

Aktualne fotki Tofika są na wątku głównym Pipi: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/133467-JEDNO-SERCE-NIE-DA-RADY-%21-Serce-Pipi-i-podopieczni-w-potrzebie%21%21%21-%28Posty-inf.-1-6%29/page166"]http://www.dogomania.pl/threads/133467-JEDNO-SERCE-NIE-DA-RADY-!-Serce-Pipi-i-podopieczni-w-potrzebie!!!-%28Posty-inf.-1-6%29/page166[/URL] (post nr 4131).
Tofiś dostał super ubranko w odlotowym różowym kolorze, w którym pozuje jak zawodowy model :p

[IMG]http://images47.fotosik.pl/683/8b18043aeb426cffmed.jpg[/IMG]

Link to post
Share on other sites

[quote name='meganka5']:-) i wszystko na temat...ubawiłam się...ciekawe co na to koledzy tofika-ja myślę że mu zazdroszczą[/QUOTE]

Tofik jak pokazał się dla towarzystwa, to reakcja była taka w pierwszej chwili, że wszyscy cofnęli sie do tyłu, a po chwili go obszczekali. Nie wiem czy sie smiali? ale małe kino było.On sam zawstydził się deczko. Jak byłob. zimno i ładny, czysty śnieg, to paradował w ubranku. Muszę przyznac, że najlepiej to mu sie w nim spi.
A tak w ogole, to kawał chłopa z niego. Potrafi postawic się koledze dwa razy większemu. Po ostatniej wymianie zdan jednak ustąpił i juz nie zaczepia.
Jest najukochanszym pieskiem, synusiem moim. Juz nie umiałabym zasnąć bez jego mordeczki. Powiem Wam, że to pierwszy w moim życiu pies, który śpi przy mojej twarzy. Przedtem nie mogłam zasnąć jak mi coś chuchało pod nosem. Teraz nawet bardzo lubię.
Ubolewam tylko nad jego wagą :roll:. Ale jak on ciągle głodny. Chrupki, to co jakiś czas podjada, a jak nie ma to miskę wywala :razz:. Nie wiem jak go oduczyć od tego chrupania. Zaczęłam od tego, że jak dzwoni miską, to po kilka wsypuję :evil_lol:. Już nie stawiam całej miseczki, bo ile bym nie dała, to bedzie chrupał. Poprawił się a to nie za bardzo chyba dobrze w jego wieku :loveu:.
Tak czy siak, kocham go nad życie :loveu:. Jesli go oddam, to tylko takiej babie jak ja :eviltong:.

Przepraszam, ze nie wkleiłam zdjęć. Powiem szczerze, ze myslałam, że zapodziałam jego wątek. Okazuje się, ze tylko tytuł zmieniony. Teraz częściej bedziemy sie pokazywać.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Kochani, Tofik jest po operacji. Miał jądro w jamie brzusznej i coś zaczęło sie dziać, bo utykał na nóżkę. Okazało się, że trzeba jak najszybciej operować. Wszystko jest dobrze, ale wycierpiał się malutki. Na razie jeszcze ma opuchnięte po tej stronie, ale już co raz mniej. Jądro było bardzo głęboko osadzone i już się psuło. Widocznie go bolało i natychmiast zauwazyłam, że coś nie tak.
Bardzo dziękuję Panu doktorowi Piotrowi Burzyńskiemu z Bielska Podlaskiego za opiekę nad Tofikiem i natychmiastową operację. Teraz powinno być tylko lepiej.

[IMG]http://images41.fotosik.pl/730/e37fa271bae9fc31med.jpg[/IMG]

Link to post
Share on other sites

On jest teraz smutny, bo po operacji cały czas nie jest najlepiej. Dzisiaj w nocy wymiotował kilka razy, trząsł się, miał temperaturę. Musiałam w koncu do lekarza zadzwonic. Podałam leki/na szczescie miałam/ i zasnął, ale opuchlizna jest taka duza, ze moze uciskac go w żołądek i dlatego jak zje, to po pół godzinie wymiotuje. Rano było to samo. Dałam jeśc i znowu zwrócił. Jedziemy do weta.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Jeszcze troche ma opuchniete w tym miejscu, ale juz jest miękkie i nie boli. Odzyskał humor i jest dobrze, dziękujemy. Dostawał antybiotyk przez 10 dni. Na razie w porządku jest. Czas pokaże jak to bedzie dalej, bo nie był to lekki zabieg. To jajo było bardzo głęboko i urakowione. Widziałam oba, to jedno, sliczniusie duze, a to drugie malutkie, sine, straszne, brrreee.On ma jeszcze jedną rzecz do usunięcia, ale na razie tego nie robię, bo za wcześnie. Trzebaby było usunąć mu narośl na dolnej powiece. Ma ja tak od srodka i to podrażnia mu oko i łzawi. Na razie ma kropelki, to mu troche łagodzi. Mysle o wizycie u okulisty. Myslałam, ze uda sie nam pojechac z kims z Białegostoku, ale ja nie mogę się zabrać, tylko ewentualnie samego Tofika by wzięły. Jednak nie wiem co robić, bo jadą jeszcze dwa psy, a jeden z nich jest duży. Tofik bardzo boi się jeźdzsić samochodem i płacze, a nawet wrzeszczy, wyje i kręci się po samochodzie, z rąk się wyrywa, a w kontenerku jak wiozłam to rzygał, się ślinił, zrobił kupala biegunkowego i się zsikał i w tym cały wymazał. Nie mogę go raczej tak stresować. Jeszcze mu serduszko pęknie. Gdybym ja mogła razem się zabrać, to tak.
Pozdrawiamy z Tofiniem, kochane cioteczki, pa, pa.

[IMG]http://images49.fotosik.pl/782/73d98ce68ac2917bmed.jpg[/IMG]

[IMG]http://images35.fotosik.pl/599/913aa645f8080ce4med.jpg[/IMG]

[IMG]http://images47.fotosik.pl/783/6319a38792ad0bfbmed.jpg[/IMG][IMG]http://images46.fotosik.pl/698/db518badeb21418cmed.jpg[/IMG]

Link to post
Share on other sites

to jak się tak wytaplał to ładnie potem wystąpił :-) pachnący i mięciutki
pipi tak tofiego opisujesz że -wiem może to nie na miejcu bo dla niego jak widać to dramat jest- ale ubawiłam sie po pachy
pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

[quote name='enia']jak to nie możesz sie zbarać? nie ma miejsca czy co? kto jedzie z Białegostoku?[/QUOTE]
Tam jest nawet sponsorka, która wyraziła chec pokrycia kosztow za Tofika, bo na poczatku zglosilam chec pojechania z dwoma jeszcze psami jako opiekunka, bo nie bylo komu pojechac. Oczywiscie skonczylo sie awanturą, ja pojechac nie mogę,a Tofika proponuje jaanna019, ze moze go wziąć, ale samego, a dla mnie nie ma miejsca. Ja juz teraz nie wiem co mam robic, bo on jak pojedzie w kontenerku i be ze mnie, to ja nie jestem pewna, czy mu serce nie pęknie, albo się obrzyga, obs. . ., nie moge mu tego zrobić. Ze mną on jak jedzie to tak ryczy, jakby go ze skóry obdzierali.
Szkoda mi pieska, on juz tyle sie wycierpiał. Jest teraz wesoły, z Żulikiem nawet jest zgoda. Jest z nami wszystkimi razem. Uspokoił się, nawet się bawi.
[url]http://www.dogomania.pl/threads/204351-Garet-śliczny-pies-w-typie-ON-potrzebuje-wsparcia-finansowego[/url]

Link to post
Share on other sites

[quote name='enia']a wizyta umówiona??
to weź wsiadaj z nim w autobus i ja tu wam pomoge...[/QUOTE]
Czyli też uważasz, że nie puszczać go samego, to znaczy be ze mnie? Dzięki enia, cieszę się bardzo, bo sama nie poradzę, to fakt. Muszę tylko pogadać o finansach z dziewczynami. Wszystkiego się dowiem i dam znać, ok? Dziękuję.

Link to post
Share on other sites

Pipi- jasne, że wsiadaj w samochód, PKS, PKP czy co tam masz pod ręką ;) i przyjeżdżaj z Toffikiem, a my na pewno nie zostawimy Cię samej i pomożemy :). Rozumiem Twoje obawy żeby "puszczać go samego w taką podróż". Mówiłaś, że on ma jakąś traumę związaną z podróżą. A wiadomo, że jest to psiak specjalnej troski, schorowany staruszek. Pisałaś, że mimo, że Tobie ufa i kocha Cię nad życie- nawet wtedy gdy jedziecie gdzieś oboje razem samochodem Toffik jest strasznie nerwowy, płacze, potwornie to przeżywa itp i doskonale rozumiem, że bałaś się żeby schorowany staruszek po przejściach jechał taki kawał drogi bez Ciebie.
Więc jakby co- to wiesz gdzie uderzać :)

Link to post
Share on other sites

[quote name='Pipi']Czyli też uważasz, że nie puszczać go samego, to znaczy be ze mnie? Dzięki enia, cieszę się bardzo, bo sama nie poradzę, to fakt. Muszę tylko pogadać o finansach z dziewczynami. Wszystkiego się dowiem i dam znać, ok? Dziękuję.[/QUOTE]

nie puszczać samego, z obcymi zupełnie ludźmi, bo stres może przypłacić życiem...
coś wymyślimy...

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Byliśmy z Tofikiem u pani doktor Buczek w Warszawie. Stało się możliwe dzięki kochanej Evelin, która zabrała mnie z pieskiem.Diagnoza nie jest pocieszająca. Tofikowi potrzebna jest operacja powieki lewego oka i ma całkowitą zaćmę, a na rogówce odkłada się barwnik. Mozna spróbowac usunąć zaćmę, ale nie ma 100% pewności czy bedzie widział i koszt usuniecia zaćmy to 2,500 zł. W prawym oku ma początek fakolitycznego zapalenia ( moze pojawić się wtórna jaskra ).
Zalecenie, to krople OCULOTECT i MAXITROL. Po trzech tygodniach do kontroli.
Proszę kochane, wypowiedzcie się co robić? Ja ze swojej strony pojade z nim jeszcze do "swojego" weta i pogadam czy może zrobić te powieke i za ile. U dr. Garncarz kosztuje 400 - 500 zł. Słyszałam też, że mozna w Białymstoku to zrobić. Dowiem sie i napiszę.
Koszt wizyty 44 zł i leki ok 40 zł. Faktury mam i wyślę, ok?
Powiekę, to trzeba koniecznie zoperować, bo bardzo mu podrażnia oko i boli go to i łzawi. Z usuwaniem zacmy nie ma co, bo nie ma pewności, koszt bardzo duży i pełną narkozę trzeba podać, więc odpuścimy. On dobrze sobie radzi i choc to bardzo smutne, ale niech juz tak zostanie. Teraz najważniejsze jest zeby go oczki nie bolały. Staram się, zeby nie cierpiał psychicznie, ze nie widzi. Bardzo mi go żal, bo czasem jest tak, ze chodzi, chodzi, tak zachowuje się jakby chciał wyjśc z tej ciemności. No ale to jest sprawa bardzo zadawniona, a on jest już dziadziem, i ryzyko wielkie.

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Kochani- Pipi ma szansę zostać kandydatem dogomanii w konkursie KrakVetu. Bardzo prosimy o głosy :):
[URL="http://www.dogomania.pl/threads/210886-KrakVet-wybieramy-kandydata-na-VII.-UWAGA%21-ZANIM-ZAG%C5%81OSUJESZ-PRZECZYTAJ-PIERWSZY-POST"]http://www.dogomania.pl/threads/210886-KrakVet-wybieramy-kandydata-na-VII.-UWAGA!-ZANIM-ZAG%C5%81OSUJESZ-PRZECZYTAJ-PIERWSZY-POST[/URL]

Do prośby o głosy dołącza się oczywiście nasz przystojniaczek Tofiś :gent: :loveu::

[IMG]http://i55.tinypic.com/2n71frt.jpg[/IMG]

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Dziekujemy, jakos leci. Co jakis czas pozapuszczam mu kropelki, to ma lzej, ale to nic nie pomaga. Trzeba mu usunac te narosl na powiece. Sama nie podolam. Moglabym pojechac, umowic sie na zabieg, alejakosza bardzo nie ma ani jak ani z kim, ani za co.
Ogolnie Toffik ma sie dobrze, mysle, ze jest szczesliwy. Bardzo mnie kocha, z wzajemnoscia zresztą. Ostatnio troche znowu kaszle.

. . . . . .przepraszam meganko, ze dopiero odpisuje, ale przeoczylam jakos Twoj post.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...