Jump to content
Dogomania

Mój pies po Sylwestrze :(


Recommended Posts

My ostatnio wychodzimy rano i po pracy,a popołudniowy spacer to szybkie siku i do domu. Tak samo wieczorny. Niestety wczoraj znów strzelali, więc domyślam sie, Shileta tak szybko nie pozbędzie sie strachu.
Super, ze u Was wszystko ok, mam nadzieję, że z czasem i u nas się unormuje.

Link to post
Share on other sites

Takich strzelających to ja bym....ech...
No i niestety - pochwaliłam dzień przed zachodem słońca. Dzisiaj psiurę znowu dopadł strach. Nie chciała odejść od klatki :( A już myślałam, że jest ok :( No nic - mamy zwierzę "specjalnej troski".

Link to post
Share on other sites

[quote name='Rosanna']Takich strzelających to ja bym....ech...
No i niestety - pochwaliłam dzień przed zachodem słońca. Dzisiaj psiurę znowu dopadł strach. Nie chciała odejść od klatki :( A już myślałam, że jest ok :( No nic - mamy zwierzę "specjalnej troski".[/QUOTE]

Dobrze trafiłaś z tym "specjalnej troski" , bo tak własnie o mojej Shiletce powiedziała behawiorystka, po ponad rocznej opiece nad nią. Powiedziała,że niestety ona taka już jest i zawsze będą gorsze lub lepsze okresy. Teraz jest ten gorszy, ale mam nadzieję, że pomału będzie lepiej (najbardziej mnie cieszy,ze rano Shilka spaceruje ok pół godziny, zjada co prawda wszystko co znajdzie, ale przynajmniej pozałatwia się dokładnie), za to po południu i wieczorem, szybkie siku (do tego musimy wychodzić garażem, bo normalnie klatką nie da rady:)). Także musimy kochac te nasze psice takimi, jakimi są, co też właśnie czynimy:)

Link to post
Share on other sites

Justika - i jak TWoja psica? Moja juz teraz chyba naprawdę ok :) Odpukać.....:)
Właśnie przeczytałam Twoją odpowiedź w wątku o jeżdzie samochodem :) Ty naprawdę masz chyba klona mojej suczki :) Albo moja jest klonem Twojej :)

Link to post
Share on other sites

No u nas spacery po zmroku bez zmian-czyli nadal wychodzimy na szybkie siku i do domu. W weekend było troche biegania po parku, mam nadzieje,ze teraz gdy coraz dłużej jest jaśniej, będzie lepiej.

Co prawda nasze psice różnią się wygladem(jeśli Twoja to ta ze zdjęcia),ale jak widać zachowanie mają identyczne:)

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Chciałam tylko napomknąć, że po "sylwestrowej fobii" nie ma juz śladu. Choć jak ostatnio psica słyszała jakieś odgłosy strzelanki z poligonu to była lekko zdezorientowana.

Teraz za to po okresie sylwestrowym mamy "wiosnę w powietrzu" :) I szał na spacerach, dzicz w oczach, wiatr w uszach :evil_lol:

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Fobia come back :( Niestety - w sobotę byłam z psiurą na spacerze. I nagle debile jakieś zaczęły odpalac petardy, fajerwerki. I od soboty mamy jazdę. Z radosnych spacerów w tej chwili nie ma nic :(
Widac, że chyba będę jednak miała strachliwego psa. Najbardziej martwi mnie to, że boję się ją spuszczac ze smyczy. Nie chcę sobie wyobrażać co by się mogło stać gdyby psina nagle usłyszała fajerwerki lub przestraszyła się czego innego. Ona wtedy gna do przodu na oślep. Nie reaguje na nic, na żadne komendy.
Ech :(

Link to post
Share on other sites

Może cię nie pocieszę, ale taki urok życia z psem z lękiem strzału.
Moja 12-latka też tak reaguje - co z tego, że po sezonie sylwestrowym, skoro kolejny rzut strzelania mamy w ferie, potem zgroza w wakacje, plus fajerwerki przy weselach i pojedyncze huki - fanaberie idiotów.
Co mogę poradzić - spuszczaj psa w jak najdalszej odległości od osiedli czy miejsc, gdzie spodziewasz się strzałów. U nas przynajmniej to działa, przy strzałach z daleka panika jest mniejsza niż przy takich z bardzo bliska, i psa daje się opanować. Pracuj też nad więzią z Tobą, żeby pies miał odruch uciekania do Ciebie, a nie na oślep. Kiedy wystraszy się czegokolwiek, od razu wołaj ją do siebie i sowicie nagradzaj, może wypracujesz nawyk, który w takiej sytuacji uratuje psu życie.
W tym roku chyba po raz pierwszy strach na spacerach nie minął po sylwestrze; niby paniki nie ma, ale na każdym spacerze, kiedy już idziemy w stronę domu, pies zaczyna ciągnąć. Nie potwornie, ale wyraźnie - zdecydowanie chce już być w środku, na osiedlu nie czuje się bezpiecznie i to chyba dlatego, że właśnie tam spotkało ją większość huków; w parku czy na łąkach jest dużo spokojniesza. Przykre to, ale chyba lepsze niż np. poważne problemy z agresją.

Link to post
Share on other sites

U nas niestety też tak jest, że pojedyncze wybuchy psują nam spacery na najbliższy miesiąc. I tak jak napisała przedmówczyni, chyba będziemy musiały borykać się z tym do końca życia. Życzę więc jak najmniej wybuchów, wystrzałów i innych głośnych dźwięków:).

Link to post
Share on other sites

Właśnie Martens - byłoby doskonale, gdyby sunia w chwili lęku przybiegała chociaz do nas. Ale nie - ona zwiewa przed siebie - na oślep. Gdyby była bez smyczy to pewnie by uciekła w panice. Na osiedlu jej raczej nie spuszczamy (bardzo sporadycznie przed blokiem obok klatki schodowej, ale to tylko na chwilkę bo dusze mam na ramieniu). Chodzimy z nią niedaleko na taki duży obszar (polanę) żeby się wybiegała. Ale to niestety nie codziennie.
Ech, tak mi jej szkoda. Może uda nam sie jeszcze wypracować taką więź, żeby psina szukała schronienia w "naszych ramionach" :) Póki co - jesteśmy razem dopiero 5 miesięcy z kawałeczkiem.

Link to post
Share on other sites

[quote name='justika']U nas niestety też tak jest, że pojedyncze wybuchy psują nam spacery na najbliższy miesiąc. I tak jak napisała przedmówczyni, chyba będziemy musiały borykać się z tym do końca życia. Życzę więc jak najmniej wybuchów, wystrzałów i innych głośnych dźwięków:).[/QUOTE]

Biedne te nasze zestrachane psice. A ja już myślałam, że wszystko będzie cacy i życzyłam Tobie wszystkiego dobrego :) Okazuje się, że nie tak prędko :)

Link to post
Share on other sites

[quote name='ABCtresury']U mnie jest ten sam problem. Pies głupieje w sylwestra i zostaje to w jego psychice na resztę jego życia. Tym razem wybieram się na sylwestra do domku w lesie także nic nie powinno przeszkodzić w wychowaniu mojego szczeniaka.[/QUOTE]


U nas nie dosyć, że głupieje w Sylwestra, to teraz na ten przykład boi się jak ktoś trzepie dywan :( A wiosna za pasem i ludzie robią wiosenne porządki.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...