Jump to content
Dogomania

Futerka duże i małe


junoo
 Share

Recommended Posts

Dziękujemy :D

 

Schudło mu się, co? :)

Taaak, i to 8 kg :D

Mój chuderlaczek hihihi

 

...............................................................................................................

6 kwietnia Aron obchodził swoje 7 urodzinki :)
7 lat razem - najlepsze lata!
17196_796585120422640_627592415247410431

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Dawno nie zaglądałam, a to wszystko przez problemy zdrowotne Arona...
Echh zaczęło się wszystko od dziwnego zachowania, w którąś kwietniową sobotę, Aron był dziwnie pobudzony.
Skakał po fotelach, biegał po mieszkaniu jak opętany. Jak przysiadał to drapał się po łopatce. Były momenty, że tylne łapki same mu się ruszały jak do drapania...
Przejrzałam mu futro, ale niczego nie znalazłam. Podrapałam po łopatkach i pomyślałam, że może wlazł w pokrzywy, albo coś?
W niedziele pies zmienił swoje zachowanie, już nie był pobudzony i szalony, ale był wystraszony i przyczajony. Skradał się po mieszkaniu, właził w dziwne ciasne miejsca.
Chował się za toaletą, chował się pod biurkiem... A ja nie miałam pojęcia co mu jest. Kiedyś miał atak padaczki, pomyślałam, że może to dziwne zachowanie jest zapowiedzią kolejnego ataku?
Czekałam i obserwowałam. W poniedziałek Aron był osowiały, nie chciał jeść, nie chciał nic. Leżał i popiskiwał.
Wzięłam go na spacer, złapałam mocz do badania i pojechałam z nim do dr Janiszewskiego.
Tam miał szereg badań. EKG, krew -morfologia i biochemia, mocz... Diagnoza - bakteryjne zapalenia pęcherza moczowego.
No więc 14 dni na Enrofloksacynie, już po pierwszej dawce Aron wracał do siebie.
W 13dniu brania antybiotyku Aron zaczął wymiotować jakoś przed 23 w nocy, zadzwoniłam do dr Janiszewskiego, podałam czopek przeciwwymiotny. Mimo to Aron regularnie co 2 godziny miał ataki wymiotów.
Nie przespaliśmy nocy... Rano pojechaliśmy do dr Janiszewskiego. Znowu leki, znowu badanie. Prawdopodobnie odezwały się wrzody żołądka.
Wymioty zatrzymaliśmy, więc po kilku dniach zaczęła się biegunka... Niestety znowu środek nocy, już nie nękałam dr Janiszewskiego tylko poszłam do całodobowej kliniki.
Tam dostał antybiotyk i buskopan, noc przespaliśmy :) Ale rano zwymiotował... Myślę - czy to się nigdy nie skończy?
Byłam już mocno zmęczona. Na uczelni zaczęły narastać zaległości, bo przecież nie zostawię chorego psiaka samego w domu, a jak on choruje to ja nie jestem w stanie skupić się na nauce...
Na szczęście wymioty więcej się nie powtórzyły. Antybiotyk pociągnęliśmy jeszcze przez kolejne kilka dni i jak na razie jest dobrze.
Mam nadzieję, że ten stan utrzyma się jak najdłużej, przynajmniej do końca sesji :)

Wczoraj spędziłam sobie sobotni, leniwy wieczór przed TV :) Aron oczywiście towarzyszył ;)
11054303_818556731558812_751211839368717

Link to comment
Share on other sites

O rety... To się porobiło... Dużo dużo zdrówka! Normalnie wygląda tu jak miś https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/11054303_818556731558812_7512118393687178547_n.jpg?oh=37ab9db0a54f2d6de9cda3e82b3d4a21&oe=560278A9&__gda__=1438801937_df9fc5682b401675189929352a0b5592Oby sie juz nie pogorszylo, powodzenia w sesji ;) przede mna tez ten okropny czas :P

Link to comment
Share on other sites

Oby życzenia się sprawdziły ;)

Aron póki co trzyma się w zdrowiu i bardzo się cieszę, choć jeszcze reaguję paniką jak przełknie ślinę...

Na odprężenie idziemy sobie na długie spacerki w takie oto ładne okolice <3
 

11078157_819668478114304_501544881413645

Link to comment
Share on other sites

Hahaha ;)
Wczoraj kurier przyniósł paczkę z karmą dla Arona, a że Aron uwielbia otwierać paczki od razu wziął się do pracy!
Najpierw poskrobał łapką, potem postanowił dorwać się do rogu pudła.
Równocześnie ja otwierałam taśmowe zabezpieczania, żeby wyjąć (a właściwie uratować przed psimi zębami ;) ) worek z karmą.
Jak pudło było puste Aron je zamordował trzepiąc głową i waląc pudłem o ściany, a potem rozerwał na kawałeczki.
Miło było patrzeć ile sprawia mu to przyjemności i radości. Po lekach na tarczycę odzyskał dawny wigor i chęć do zabawy :D
Podczas sprzątania znalazłam taki oto sympatyczny uśmiech i postanowiłam zachować go sobie na pamiątkę! Hahaha ;)
10501798_823681871046298_496681786054837

Link to comment
Share on other sites

Guest TyŚka

U nas też cudownie, gorąco. Jak sobie radzisz z kleszczami? Bo chyba znaleźć w Aronowej sierści gościa to nie lada wyzwanie? ;)

Link to comment
Share on other sites

Stosujemy krople i póki co nie jest źle ;)

Witamy nowego odwiedzającego, wpadniemy z rewizytą jak znajdziemy troszkę więcej czasu :D

 

Dzisiaj równie piękna pogoda, choć bardziej do życia ;) bo wieje rześki wiaterek
znowu wybraliśmy się naszą ulubioną trasą na spacer i porobiliśmy fotki komórką ;)
291kd5c.jpg

2lu842a.jpg

hvp4cy.jpg

25oza09.jpg

Pozdrawiamy :)

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...