Jump to content
Dogomania
junoo

Futerka duże i małe

Recommended Posts

Całuski :loveu: One ci pokazują że faceta chcą :D

haha a właśnie mieszkają z nami od czwartku dwaj koszatniczkowi panowie xD

Koleżanka pojechała na długi weekend do domu i mi ich podrzuciła na przetrzymanie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest TyŚka

O proszę, ale się kosztaniczkom powodzi - mają tymczasowo "kolegów" :D
A ich sesja super, słodkie są.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Weekendowy portrecik. Aron w nowej fryzurze, bo już mocno zarośnięty był, a przez tarczycę ma brzydką, rdzawą sierść na bokach. :c
Mam nadzieję, że z czasem zacznie mieć zdrowe futro.
10469867_718455854902234_337899645150610

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grunt to wsparcie od psa :grins:

wiadome :D

 

 

oooo jakbym widziala siebie i Żabę tylko troche w innej pozycji :evil_lol:  https://lh3.googleusercontent.com/-XmanCFO5cqQ/VGuASm4RK5I/AAAAAAAAPKs/sXIIFP_0uCU/s640/Obraz%2520033.jpg  (dzisiaj juz kolo jedno bylo, jeszcze kilka w najblizszym czasie bedzie......)

hahahaha xD Nie, to Aron aktywnie uczestniczy :D

 

 

 

 

................................................................................................................................................................................................................

 

Moje misie ;)
34sjixf.jpg
A u nas żeby nie było nudno Aron zaczął mordować swoje stopy...
Tak je lizał i memlał, że rozmemlał i wylądował wczoraj u weta :/
dostał zastrzyk w doopkę, posmarowali mu między opuszkami i czekamy
przy okazji pokazałam uszko, które myślałam, że jest zadrapane,
a tu okazało się, że jesień obfita w grzyby nawet te w uszkach :P
więc zaaplikowano mu maść i widzę, że dzisiaj dużo lepiej wygląda.
Dzisiaj byliśmy na kolejnej dawce antybiotyku, jutro znowu posmarują mu łapki i uszy.
Echhh Aron jest idealnym psem dla studentki wety, połowę chorób przerobię na nim. Hahaha  :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest TyŚka

Śmiechem żartem... ale mocno Ci współczuję tylu atrakcji wetowych ;) Zdrówka dla Aronka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uszka prawie zdrowe, za to z łapką mamy problem.
Leki nie działają, weci bezsilni...
Zaczynam podejrzewać, że on to robi tak hmm z nawyku, z nudy.
Dzisiaj oglądaliśmy miejsce bardzo dokładnie, ściskaliśmy, macaliśmy.
Nie ma ropy, nie ma tam nic wbite. A mimo wszystko liże.
Wczoraj byłam w domu cały dzień, więc pilnowałam i łapka nieco ładniejsza.
Dzisiaj byłam na uczelni i po przyjściu łapka zaśliniona dokumentnie...
Co tu robić? Ktoś ma pomysł? Może mu to smarować czymś niesmacznym?
Jak małym dzieciom podczas oduczania ssania piersi/smoczka.
Mi mama zafundowała cycka z pieprzem, podobno więcej rączki po niego nie wyciągnęłam msn-wink.gif
Może w tym szaleństwie jest sposób?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Daj mu może coś do obgryzania lub konga(to uspokaja psa) i więcej ruchu, zajęcia dla mózgu w ciągu dnia. 
Skarpety na łapy, albo kołnierz, żeby nie lizał łap, gdy się nudzi. 

no właśnie taki mam plan

na weekend jestem w domu więc mu poświecę więcej czasu i go przypilnuję

a w przyszłym tygodniu chyba kupię jakąś zabawkę

może te co mają kończyny na rzepy :D on ma destrukcyjne zapędy :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Póki co łapie odpuścił, kupiłam mu piszczącą zabawkę, bo widzę, że takie go bawią najbardziej i frustracje wyładowuje na niej.
Wydaje mi się, że po lekach odżył i ma więcej energii, a ja się przyzwyczaiłam do jego misiowatości i może trochę go "zaniedbałam"?
Teraz w wolnej chwili bawimy się nową zabawką, rzucam, trochę się szarpiemy i jak pies zmęczony idzie spać  :)
2q3vu48.jpg

No i czekamy z niecierpliwością na śnieg, bo to najlepsze psie wyładowanie energii :D
Aron kocha śnieg, bawi się jak szczeniak - tarza, jeździ na brzuchu, skacze i podrzuca kufą do góry  :lol:
Rano, 25tego we wtorek mieliśmy parę centymetrów, ależ była widoczna radość na psim ryjku :serducho:
Aż mi przykro było, jak musiałam mu powiedzieć, że wracamy do domu...
10801939_723218081092678_198612900543812

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest TyŚka

Heheh, też czułam się jak złoczyńca, gdy kazałam psu wracać do domu ze spacerowych szalenstw w śniegu ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×