Jump to content
Dogomania
Radek

Norcia, kochana sunia

Recommended Posts

O 8.07.2016 o 13:28, Paulinkaa1 napisał:

Chyba nigdy nie pozbędę się wyrzutów sumienia ,to takie straszne.

Paulinko, mam nadzieję, że z czasem te wyrzuty sumienia będą coraz mniejsze. Pewnie nigdy nie znikną, bo taka już nasza natura. Trzymaj się cieplutko i zajrzyj czasem.

Norasku kochany zaciskaj tam w górze łapinki za zdrowie osoby o wielkim sercu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, szajbus napisał:

Dziękuję Radku

Ja też muszę podziękować, bo zawsze gdy zaglądam tutaj, wiem że jeszcze ktoś pamięta o moich pożegnanych przyjaciółkach. Przeczytanie Waszych wpisów daje mi bardzo dużo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Paulinkaa1 napisał:

Ojej, nie doczytałam że to aż 3 twoje przyjaciółki odeszły.  

 

Paulinko, Norcia i Saruśka to moje sunie. Helgunia to psinka mojego taty, też owczarka. Szczególnie bliska memu sercu, bo była rówieśniczką Norci, bardzo się lubiły i wspaniale bawiły się razem. Poza tym pochodziły prawie z jednego domu. Helgunię zawsze traktowałem jak swojego psiaka i tak samo za nią tęsknię. To też była wyjątkowa sunia, bardzo kochana.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oby tak było,  tak bardzo chciałabym kiedyś znów zobaczyć Saruske ,  ucałować ten kochany wilgotny nosek.

Radku ja rez przywiązuje się do wszystkich psiaków w rodzinie,i jest mi smutno jak odchodzą.

 Sara była tylko moja, więź między nami była bardzo duża  i dlatego to tak boli ; (

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo bliska więź z psiakiem jest wspaniała. Z moją Saruśką rozumieliśmy się bez słów, Norcia potrafiła przejrzeć moje myśli na wylot. Utrata takiej przyjaciółki boli. I to nawet po latach. Nawet teraz zdarzają się smuteczki gdy wędruję trasami, którymi wędrowaliśmy razem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W zeszłym tygodniu często bywałem w miejscach, gdzie spędziliśmy wspaniałe chwile z Saruśką. Wspomnienia były tak świeże, jakby nasze wędrówki były wczoraj. Norasku, Saruniu, tęsknię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj taki dzień, że nie da się uciec od tęsknoty. 4 sierpnia 2006 r. dotarła do nas kochana Saruśka. Właśnie mija 10 lat. Gdy była z nami, tego dnia obchodziliśmy urodziny. Dzisiaj mogę tylko wspominać kochaną sunię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Norasku kochany. Wczoraj wróciliśmy z urlopu. Byliśmy w moim ukochanym miejscu na świecie, czyli na Podlasiu. Odpoczywaliśmy może z 10 kilometrów od miejsca, gdzie tak lubiłaś przebywać. Pojechaliśmy i tam. Na nasze ścieżki. Powędrowaliśmy z małą mordką, spojrzeliśmy na nasze miejsca i nie dało się uciec od wspomnień. Trudno było mi powstrzymać łzy, ale też przesuwały mi się w pamięci radosne obrazy. A nasza mała mordka też uwielbia tamte okolice. Były też i wspomnienia związane z Saruśką, bo w miejscu gdzie byliśmy wypoczywaliśmy też z Sarcią. Zresztą Saruśka śniła mi się podczas urlopu, ale nie był to dobry sen:( Smutny sen z chorą Saruśką. A ostatniej nocy odwiedził mnie w snach Brutusek, tu było dobrze, spokojnie, a Brutus był we wspaniałej formie. Tęsknię moje kochane psinki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałabym choć przez chwile zobaczyć moje psie córcie we śnie ale nie jest mi to dane. W ubiegłym tygodniu byliśmy na grobku Balbinki. Prosiłam ją o jakikolwiek znak, ze jest jej tam dobrze. Cisza. Proszę Psotunię - cisza, a serce tęskni i krwawi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj byłem u taty. Wykładzina na schodach, która była położona żeby Helguni było wygodniej chodzić gdy była już ONkową staruszką jest już zdjęta. Niby drobiazg, kawałek materiału, a poczułem taki żal. Przypomniałem sobie jak pomału wchodziła do domku po tych schodach, jak bardzo lubiła leżeć w progu. Bez tej wykładziny jest jeszcze większa pustka. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Norasku kochany. Dzisiaj rocznica odejścia Helguni za TM.

Helgunię traktowałem tak, jak swojego psiaka. Znałem ją od małej kuleczki. Wspaniale się z Norcią bawiły. Nie poznała Saruśki, bo Saruśka bardzo bała się owczarków. Kiedy miałem czas jeździłem do Helguni. Pobawić się, wygłaskać. Pusto jest bez niej. Biegajcie moje owczarkowate szczęścia za TM.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...