Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Bastylia

Przyszli właściciele Amakit. - od szczeniaka, poprzez dojrzewanie itd.

Recommended Posts

[quote name='Dzastin']Oj zosia, chyba nadajesz na innych falach. Blondi? Ktoś pisał że akit się nie wychowuje? Może zainwestuj w kurs czytania ze zrozumieniem ;)[/QUOTE]

Niebardzo wiem jak mam na to odpowiedziec :)
Bo zachecanie ludzi do czytania ze zrozumieniem jest jak najbardziej wporzadku, ale przytyki ze wzgledu na kolor wlosow to juz tak troche zalatuje nieukonczona podstawowka i zwyklym buractwem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Emiko']Naprawdę nie widzisz różnicy między kimś, kto kupił Akitę w zeszłym roku od kogoś kto zajmuje się tą rasą od kilkunastu lat?
tzn. nie osobą, tylko wagą wypowiedzi? Przecież nikt Ci nie odbiera prawa wypowiedzi! ;)
Natomiast niestety to forum nie służy do dzielenia się wiedzą o Akitach. Nie służy, bo tak jak ja, znasz wielu hodowców i jak widać nie są oni zainteresowani dzieleniem się wiedzą na forum, ale w sumie to ich wiedza i ich sprawa.

OK, zakończmy OT.;)[/QUOTE]

Emiko, ale skoro korekta w/w psa zajela Ci godzine moze tylko i wylacznie oznaczac, ze wlasciciele popelnili jakis blad w jego wczesniejszym wychowaniu.

Poza tym kilkunastoletnia hodowla czasami nie swiadczy o wiedzy praktycznej.
Bo mozna i przez 20 lat hodowac jakas rase psow, tak naprawde nie majac o niej pojecia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Zosia-Samosia']Emiko, ale skoro korekta w/w psa zajela Ci godzine moze tylko i wylacznie oznaczac, ze wlasciciele popelnili jakis blad w jego wczesniejszym wychowaniu.

Poza tym kilkunastoletnia hodowla czasami nie swiadczy o wiedzy praktycznej.
Bo mozna i przez 20 lat hodowac jakas rase psow, tak naprawde nie majac o niej pojecia.[/QUOTE]

Oczywiście, że popełniali błędy, teraz płacą za to ciężką pracą ;)
Nasza korekta była poprzedzona nieskuteczną wizytą niemieckiego specjalisty (a tani nie był ;) ), mieszkasz w Niemczech, więc wiesz jaki to ma wydżwięk dla Niemców :evil_lol:

20 lat? też ich znasz? :diabloti:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Dzastin']Zostałem przez Ciebie źle zrozumiany. To że akita będzie bronic właściciela i członków rodziny nie pozostawia wątpliwości. Typowy pies obronny za jakiego uważa się np. owczarka na komendę zaatakuje. Akita (w wielu miejscach znalazłem takie informacje) jest bardzo inteligentna i sama decyduje kiedy ktoś stanowi zagrożenie i trzeba go spacyfikować. Ciężko byłoby ja nauczyć ataku na spokojnego jegomościa w neutralnym otoczeniu. To samo jesli chodzi o pilnowanie rzeczy to podobnie jest. Ale zakładam że każdego psa można cierpliwością nauczyć nietypowych zachowań ;)[/QUOTE]
No i znowu się musze zgodzić. Akita nie jest psem do szkoleń obronnych bo tylko wzmaga to w niej to, co juz jest i powoduje , ze staje się bardziej czujna i niespokojna.
Znam szkołę rosyjską układania i obronna, uczyłam się tego w Moskwie kilka ładnych lat. Jest wybitnie skrupulatna i konkretna, niestety Rosjanie po czesci narzucają szkolenia obronne dla psów. Tak czy siak, nie popieram w żadnym wypadku PO dla Akit.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Dzastin']Oj zosia, chyba nadajesz na innych falach. Blondi? Ktoś pisał że akit się nie wychowuje? Może zainwestuj w kurs czytania ze zrozumieniem ;)[/QUOTE]
Nie ładnie, nie na poziomie dostojnej akity, a co dopiero właściciela...
To co pisała Zosia o labradorze to akurat moge coś powiedzieć. Na starym domu chodziliśmy z Niki do lasu, trało to jakiś rok zanim się wyprowadziliśmy, więc miała 4mc do ponad roku. Do czego zmierzam... Była tan też taka paniusia z labradorem. Pies był tragiczny, ona omijała wszystkich bo on atakował kogo sie dało. Pies dosłownie się dusił na obroży ujadając na inne psy.
Powiem tak, paniusia była równie miła, więc kolejny raz powiem, jaki właściciel taki pies..

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Bagira']No i znowu się musze zgodzić. Akita nie jest psem do szkoleń obronnych bo tylko wzmaga to w niej to, co juz jest i powoduje , ze staje się bardziej czujna i niespokojna.
Znam szkołę rosyjską układania i obronna, uczyłam się tego w Moskwie kilka ładnych lat. Jest wybitnie skrupulatna i konkretna, niestety Rosjanie po czesci narzucają szkolenia obronne dla psów. Tak czy siak, nie popieram w żadnym wypadku PO dla Akit.[/QUOTE]

Nie chciałam tutaj wywołać złych intencji, chciał tylko pokazac że nawet akite mozna nauczyc pewnych rzeczy :-)
Co do rosyjskich szkół to wiem że po dzien dzisiejszy preferuja oni szkolenie akity do polowań na niedźwiedzia...jeśli można to tak nazwać... potrafia zniewolaić niedźwiedzia na łańcuchu przewiązanym od jednego drzewa do drugiego i puścic na to biedne zwierzę dwie akity w parach, którę zaganiaja zwierzę i podgryzają gdy jest nieposłuszne....
Ja również nie popieram szkolenia PO dla akit, to tak jakby wyrzucic granat bez zabezpieczenia... chciałam tylko pokazac że można ja również ( aczkolwiek na pewno nie wszystkich przedstawicieli rasy) nauczyc pewnych komend

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Agata A.']Nie chciałam tutaj wywołać złych intencji, chciał tylko pokazac że nawet akite mozna nauczyc pewnych rzeczy :-)
Co do rosyjskich szkół to wiem że po dzien dzisiejszy preferuja oni szkolenie akity do polowań na niedźwiedzia...jeśli można to tak nazwać... potrafia zniewolaić niedźwiedzia na łańcuchu przewiązanym od jednego drzewa do drugiego i puścic na to biedne zwierzę dwie akity w parach, którę zaganiaja zwierzę i podgryzają gdy jest nieposłuszne....
Ja również nie popieram szkolenia PO dla akit, to tak jakby wyrzucic granat bez zabezpieczenia... chciałam tylko pokazac że można ja również ( aczkolwiek na pewno nie wszystkich przedstawicieli rasy) nauczyc pewnych komend[/QUOTE]
Widzisz, Rosjanie maja we krwi wrodzoną nieco agresje , i tojuz widzialam przy szkoleniu psów, ze nawet szczeniak 6mc juz musiał miec PO, to jest nieco hmm nie potrzebne mowiąc jezykiem bardzo kulturalnym. Jak pracowalam na hippodromie, to sie dowiedziałam ze moja ex trenerka miała pitbulle do walk.. Powiedziałam dziekuję i zmieniłam stajnie. Pies, to towarzysz nie zabawka, a tym bardziej nie PRZEDMIOT do zarobku.
Aysel, rozwiń mysl..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak przyzwyczaić małą akitę do dorosłej chihuahua i na odwrót?
Akita (pies) nie ma problemu z innymi psami (w zasadzie po prostu wie jak je sobie ustawić mały gnojek, jak to akita ;)), za to chihuahuę traktuje jak pluszaka, mam wrażenie, że w ogóle nie widzi w niej psa.
Nie mają ze sobą kontaktu na co dzień, raz na miesiąc raczej, ale nie chcę mieć problemów w przyszłości.
W jaki sposób przekonać akitę, że mały pies nie równa się zabawka którą można pomiętosić i popodgryzać? :)

Akita to 2,5 mies szczeniak a chihuahua to 5,5 letnia suczka baaardzo spokojna, nieszczekająca, niedominująca mieszkała już wcześniej z dogiem niemieckim.

Macie w tej kwestii jakieś doświadczenia i podzielicie się jak rozwiązać ten problem?
Nigdy takiej sytuacji nie miałam, moje psy jakoś zawsze tolerowały mniejsze psy, a przynajmniej je olewały.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Aysel']Jak przyzwyczaić małą akitę do dorosłej chihuahua i na odwrót?
Akita (pies) nie ma problemu z innymi psami (w zasadzie po prostu wie jak je sobie ustawić mały gnojek, jak to akita ;)), za to chihuahuę traktuje jak pluszaka, mam wrażenie, że w ogóle nie widzi w niej psa.
Nie mają ze sobą kontaktu na co dzień, raz na miesiąc raczej, ale nie chcę mieć problemów w przyszłości.
W jaki sposób przekonać akitę, że mały pies nie równa się zabawka którą można pomiętosić i popodgryzać? :)

Akita to 2,5 mies szczeniak a chihuahua to 5,5 letnia suczka baaardzo spokojna, nieszczekająca, niedominująca mieszkała już wcześniej z dogiem niemieckim.

Macie w tej kwestii jakieś doświadczenia i podzielicie się jak rozwiązać ten problem?
Nigdy takiej sytuacji nie miałam, moje psy jakoś zawsze tolerowały mniejsze psy, a przynajmniej je olewały.[/QUOTE]

na tym filmie jest pierwsze spotkanie mojego psa akita( 18mc) i mała sunia kundel ( 10 tygodni) nie widziały sie wcześniej... Hunter był na swoim terytorium, natomiast małą przyprowadziła teściowa pare dni wcześniej

[video=youtube;wEO4hKh7hk0]http://www.youtube.com/watch?v=wEO4hKh7hk0[/video]

Wiem, że akita nie jest tu juz małym szczeniakiem, ale w tym wieku nie tolerował żadnych obcych psów czy suk, od razu podporzadkowywał je sobie. O dziwo spotkanie poszło dobrze jak widac na filmie i bawią się do tej pory.

Natomiast szkoda, bo nie mam filmu jak Hunter był szczeniakiem i został wprowadzony do domu gdzie był juz dorosły ale mały pies i fakt Hunter mimo iż był szczeniakiem był dominujący od początku, potrafił tak dogryźć dorosłemu psu, że tamten starał pokazywać mu że nalezy mu sie pewny szacunek. NIgdy nie były zostawione same sobie bo wiadomo dwa samce i staralismy sie kontrolowac zabawę, żeby nie przechodziła w agresje lub walkę... na nasze szczeście dorosły mały pies szybko zrozumiał, że nie ma co się wychylać i poddał się młodej akicie. Co nie znaczy że jak mu się nie podobało pewne zachowanie w zabawie(np zbyt mocne podgryzanie albo uderzanie łapami co Hunter ma odkąd pamiętam taki sposób zabawy) to starszy pies pokazywał zęby i kończył zabawe olewając go i odchodząc. W domu nie było problemów mniejszy pies zawsze ustępował większemu.
Aysel... młoda akita będzie chciała się bawić z małą chihuahua, na co trzeba im pozwolić ale musisz kontrolowac zabawę żeby "mała" akita nie zrobiła krzywdy niechcący nawet chihuahua... Myslę że nie będzie problemu jesli będziesz mieć na wszystko oko :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oczywiście, że początkowo pozwalałam mu na zabawę z nią.
Ale on nie potrafi się z nią bawić - za pierwszym razem walnął ją łapą i chyba ją to zabolało (chi wazy 2 kg on już 15 kg...) no i zwiała od niego, zapamiętała to sobie i teraz nawet nie chce wyłazić na podwórko jak go widzi.
Ona jest bardzo nieśmiała, bawi się tylko z tymi psami które zna, tylko czasem jak jej coś odbije to merda ogonem i się łasi do pitbulla na uczelni ;) resztę traktuje neutralnie o ile ktoś jej własnie nie stuknie czy nie będzie namolnie wąchał - wtedy ucieka. Z dużymi psami problemu nie ma, wychowała się z 80 kg dogiem, nigdy nie mieliśmy jakichś złych sytuacji, wręcz duże psy zawsze broniły malizn przed ewentualnymi 'intruzami' ;)
Za każdym razem jak puszczałam tą dwójkę 'do zapoznania się' Akit gonił ją jak królika, stawał nad nią, łapał za kark albo tyłek zębami. Musiałam go wtedy oddzielać od Desi. Wiem, że to nie typowa agresja z jego strony tylko chęć specyficznej dla akit (:)) zabawy, ale boję się dopuszczać do takich sytuacji, że on ją gryzie, no bo to chwila moment i będzie po niej, choćby i niechcący miał coś jej zrobić...
Nie mam już pomysłów jak go przekonać, że Desi nie trzeba gonić, że to nie zabawka, bo on chyba traktuje ją jako taką uciekającą zabawkę którą można pogryźć a nie psa.
To może mu przejść z wiekiem?
Bo ja się boję, że to się może nasilić, czy niesłusznie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Aysel']Oczywiście, że początkowo pozwalałam mu na zabawę z nią.
Ale on nie potrafi się z nią bawić - za pierwszym razem walnął ją łapą i chyba ją to zabolało (chi wazy 2 kg on już 15 kg...) no i zwiała od niego, zapamiętała to sobie i teraz nawet nie chce wyłazić na podwórko jak go widzi.
Ona jest bardzo nieśmiała, bawi się tylko z tymi psami które zna, tylko czasem jak jej coś odbije to merda ogonem i się łasi do pitbulla na uczelni ;) resztę traktuje neutralnie o ile ktoś jej własnie nie stuknie czy nie będzie namolnie wąchał - wtedy ucieka. Z dużymi psami problemu nie ma, wychowała się z 80 kg dogiem, nigdy nie mieliśmy jakichś złych sytuacji, wręcz duże psy zawsze broniły malizn przed ewentualnymi 'intruzami' ;)
Za każdym razem jak puszczałam tą dwójkę 'do zapoznania się' Akit gonił ją jak królika, stawał nad nią, łapał za kark albo tyłek zębami. Musiałam go wtedy oddzielać od Desi. Wiem, że to nie typowa agresja z jego strony tylko chęć specyficznej dla akit (:)) zabawy, ale boję się dopuszczać do takich sytuacji, że on ją gryzie, no bo to chwila moment i będzie po niej, choćby i niechcący miał coś jej zrobić...
Nie mam już pomysłów jak go przekonać, że Desi nie trzeba gonić, że to nie zabawka, bo on chyba traktuje ją jako taką uciekającą zabawkę którą można pogryźć a nie psa.
To może mu przejść z wiekiem?
Bo ja się boję, że to się może nasilić, czy niesłusznie?[/QUOTE]

Czytając Twoj opis widze w nim zachowanie Huntera jak był szczeniakiem.... z wiekiem zrobił się delikatniejszy... Możesz spróbować wziąć w ręce Desi i dac spokojnie powąchac akicie, bo np Hunter tez gonił małe pieski bo jak wiadomo mały pies będzie uciekał przed dużym z obawy o swoje zagrożenie... ale jak wzięałam sunie na ręce i dałam ja obwąchć całą Hunterowi to przestał to robić, ona jest po prostu ciekawa co to za małe zwierzątko a jeszcze jak Desi piszczy przy tym wszystkim to wzmaga to zainteresowanie do zabawy tym małym czymś.... S próbuj zrobić w ten sposób... i oczywiście wszelkie próby podgryzania od razu zabraniaj... stanowczo mów, że nie wolno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Agata A.']na tym filmie jest pierwsze spotkanie mojego psa akita( 18mc) i mała sunia kundel ( 10 tygodni) nie widziały sie wcześniej... Hunter był na swoim terytorium, natomiast małą przyprowadziła teściowa pare dni wcześniej

[video=youtube;wEO4hKh7hk0]http://www.youtube.com/watch?v=wEO4hKh7hk0[/video]

Wiem, że akita nie jest tu juz małym szczeniakiem, ale w tym wieku nie tolerował żadnych obcych psów czy suk, od razu podporzadkowywał je sobie. O dziwo spotkanie poszło dobrze jak widac na filmie i bawią się do tej pory.

Natomiast szkoda, bo nie mam filmu jak Hunter był szczeniakiem i został wprowadzony do domu gdzie był juz dorosły ale mały pies i fakt Hunter mimo iż był szczeniakiem był dominujący od początku, potrafił tak dogryźć dorosłemu psu, że tamten starał pokazywać mu że nalezy mu sie pewny szacunek. NIgdy nie były zostawione same sobie bo wiadomo dwa samce i staralismy sie kontrolowac zabawę, żeby nie przechodziła w agresje lub walkę... na nasze szczeście dorosły mały pies szybko zrozumiał, że nie ma co się wychylać i poddał się młodej akicie. Co nie znaczy że jak mu się nie podobało pewne zachowanie w zabawie(np zbyt mocne podgryzanie albo uderzanie łapami co Hunter ma odkąd pamiętam taki sposób zabawy) to starszy pies pokazywał zęby i kończył zabawe olewając go i odchodząc. W domu nie było problemów mniejszy pies zawsze ustępował większemu.
Aysel... młoda akita będzie chciała się bawić z małą chihuahua, na co trzeba im pozwolić ale musisz kontrolowac zabawę żeby "mała" akita nie zrobiła krzywdy niechcący nawet chihuahua... Myslę że nie będzie problemu jesli będziesz mieć na wszystko oko :-)[/QUOTE]

Ale Wasz pies jest piekny !!! Powiem szczerze, podziwiam za odwagę bo ja bym zabrała Niki szybciej wiem ze potrafiłaby malucha skrzywdzić nawet uderzając łapa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Agata A.']S próbuj zrobić w ten sposób... i oczywiście wszelkie próby podgryzania od razu zabraniaj... stanowczo mów, że nie wolno.[/QUOTE]

Najgorzej, że on nawet, gdy trzymam ją na rękach próbuje ją podgryzać. :(
Myślę, że po prostu traktuje ją trochę jak zabawkę.
Oczywiście karcę go za takie zachowanie każdorazowo.
Będziemy próbować do skutku, może z czasem stanie się jednak troszkę delikatniejszy, oby, bo mimo, że widzą się najczęściej raz na miesiąc to jednak rozdzielanie ich jest bardzo uciążliwe nawet przez te parę dni...
Dzięki za rady, mam nadzieję, że wszystko się szybko unormuje :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Bagira']Ale Wasz pies jest piekny !!! Powiem szczerze, podziwiam za odwagę bo ja bym zabrała Niki szybciej wiem ze potrafiłaby malucha skrzywdzić nawet uderzając łapa.[/QUOTE]

Dzięki :-)
Też się obawiałam, że może zrobic krzywdę bo nie przepadał nigdy za obcymi małymi psami a co dopiero na swoim terytorium. Jak widać nic się nie wydarzyło, dałam mu ja powąchac na poczatku trzymając ja na rękach. Nie zawsze było kolorowo, bo jak zaczynała uciekać i piszczeć przy tym to mylił ją ze swoja zabawką:-) ale szybko nauczył się je odróżniać:-) na szczęście do dziś dogaduja się wspaniale.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Aysel']Najgorzej, że on nawet, gdy trzymam ją na rękach próbuje ją podgryzać. :(
Myślę, że po prostu traktuje ją trochę jak zabawkę.
Oczywiście karcę go za takie zachowanie każdorazowo.
Będziemy próbować do skutku, może z czasem stanie się jednak troszkę delikatniejszy, oby, bo mimo, że widzą się najczęściej raz na miesiąc to jednak rozdzielanie ich jest bardzo uciążliwe nawet przez te parę dni...
Dzięki za rady, mam nadzieję, że wszystko się szybko unormuje :)[/QUOTE]

Próbuj do skutku i raczej nie zabraniaj mu kontaktu z nią jak już są przez te pare dni razem, ale zawsze musisz nadzorowac spotkanie dopóki nie przestanie traktować jej jak zabawki... wydaje mi się że z czasem będzie delikatny ale musisz sie do tego przyłożyć:-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Słuchajcie czy mieliscie sytuacje ze Wasz pies jak widział grupke ludzi ktora wywołuwe w Was łek zaczynal sie jeżyć i zachowuje jak by sie bał ??? Bo mnie to BARDZO zaniepokoiło... ostatnio wtacałam z lasu i była grupka wyrostów troche zwolniłam, i poczułam opór na smyczy, patrzę a Niki najeżona cała i zaczyna cofać, , zatrzymałam się bo wiedziałam co ta reakcja znaczy...Jakby jakiś do niej schylił to by upierniczyła... Ona tak chyba sie we mnie wczuwa ze az mnie to martwi...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...