Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
weihaiwej

Akity - problemy, porady, pogaduszki

Recommended Posts

[quote name='honi']Mama Honi, Kazuma z Robertowej Chatki jest bardzo ciemnym pręguskiem, a ojciec Hoseki z Halnego Wzgórza jest czerwonej maści, a jak był mały, to krótko miał ciemny pyszczek.
Z miotu Honi widziałam zdjęcia dwóch jej siostrzyczek i też mają wciąż czarne kufy.
Honi i tak mocno już zjaśniała. Czoło ma jasne i poliki też, a były ciemne. Nawet jak nie wybieleje jak trzeba, to i tak ją kochamy:loveu: Jest wspaniałym psem dla naszej rodzinki i niesamowicie cierpliwie traktuje trójkę naszych małych dzieci. Cieszymy się, że jest z nami[/quote]
Super, bo miłość się liczy najbardziej! :-)
Wiadomo - wystawy - fajna sprawa. Ale nie najważniejsza.
Jest wiele sytuacji, które uniemożliwiają wystawianie psa - choroby, wady budowy, zgryzu itp. Czasem ludzie kupują np. długowłosą Akitę i wiedzą, że z wystaw nic nie będzie. Niestety, niektóre wady wychodzą późno.
Bo gdyby wszystko było takie proste, to mielibyśmy w Polsce same Interchampiony. ;)

A co do rodowodu Honi, to już w trzecim pokoleniu ma psy, które są (przynajmniej według mnie) w starszym typie - chociażby [I]GENTLEMAN As Aras An Uachtarain.
[/I]

Share this post


Link to post
Share on other sites
przepraszam nie czytalam całego tematu, więc może coś przegapiłam..
Honi w jakim wieku jest teraz Twoja kitka??

był kilka lat temu pies, który miał ciemne naloty na pysku w wieku ponad roku (bo własnie jak byl mały miał bardzo ciemny pyszczek i to nie do końca zeszlo).. nigdy mu te naloty nie zeszły.. a był wystawiaany na wystawach nawet z sukcesami..

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Agappe']przepraszam nie czytalam całego tematu, więc może coś przegapiłam..
Honi w jakim wieku jest teraz Twoja kitka??

był kilka lat temu pies, który miał ciemne naloty na pysku w wieku ponad roku (bo własnie jak byl mały miał bardzo ciemny pyszczek i to nie do końca zeszlo).. nigdy mu te naloty nie zeszły.. a był wystawiaany na wystawach nawet z sukcesami..[/quote]

Tylko wystawy mają na celu ulepszanie rasy przez wyłonienie jak najlepszych osobników do reprodukcji. Ciemne naloty to stary typ akit, od którego w hodowli się odeszło jakiś czas temu, po co więc wystawiać Honi na siłę?

Share this post


Link to post
Share on other sites
hodowla ma na celu ulepszeniu rasy.. wystawy mają tylko pomóć..
dopóki jednak sedziowie nie będą znali się na rasie to wystawy nie będą służyły wyłonieniu najlepszych osobników w rasie..

jeśli właściciel ma ochote, jeśli może to się stać jego pasją to czemu nie??
podkreslam tylko, że wystawianie to jednak jest zupelnie co innego niż rozmnażanie..to oczywiście inna bajka

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Agappe']hodowla ma na celu ulepszeniu rasy.. wystawy mają tylko pomóć..
dopóki jednak sedziowie nie będą znali się na rasie to wystawy nie będą służyły wyłonieniu najlepszych osobników w rasie..

jeśli właściciel ma ochote, jeśli może to się stać jego pasją to czemu nie??
podkreslam tylko, że wystawianie to jednak jest zupelnie co innego niż rozmnażanie..to oczywiście inna bajka[/quote]

Niestety to wszystko sprowadza się do tego, że wystawiane są byle jakie psy, które uzyskują status reproduktora / suki hodowlanej, potem są raz dwa rozmnażane i dzięki temu nagle namnożyło się nam wiele małych hodowli akit, dużo miotów nieprzemyślanych, a rasie to na pewno nie służy.

Więc jeśli ktoś jest na tyle świadomy jakichś mankamentów swego psa, to po co ma brać w tym udział? :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[HTML][/HTML]hodowla ma na celu ulepszeniu rasy.. wystawy mają tylko pomóć..
dopóki jednak sedziowie nie będą znali się na rasie to wystawy nie będą służyły wyłonieniu najlepszych osobników w rasie..[HTML][/HTML]


No dokładnie tak - hodowcy powinni dążyć do ulepszania rasy, na wystawach mogą pochwalić się swoimi osiągnięciami.

I wydaje mi się, to b. ważne, aby rowijali się i uczyli również właściciele akit i nie przyczyniali się do promowania psów, które nie są zgodne ze wzorcem. Bo właśnie jak napisałaś Dario, jest masa sędziów, którzy nie znają się na rasie i tak jak napisłaś w pierwszym poście , jeszcze jakiś medal się trafi.

I ja się pytam - czy jest sens? Popieram zdanie Akitki i właścicielki Honi - bardzo świadome podejście i w tym kierunku powinniśmy iść.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No właśnie i jeszcze a propos tematu powyższego i rankingu - nasunęło mi się dobre porównanie - a mianowicie -

i taki piesek z czarną kufą wyjeździ sobie jakieś tytuły i będziemy czytali ranking - opublikujemy i jeszcze , ktoś się będzie tym sugerował -

..............

tak więc, za rankingiem nie jestem - ale to nie ten temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
popieram słowa Akitki i Mitsu,

bo jaki sens jest promowanie średnich psiaków ??? , a tym bardziej, jak sami dobrze wiemy, że wiedza naszych sędziów nie jest niestety miarodajna i pozostawia wiele do życzenia.

myślę, że tu na forum, powinniśmy zacząć mówić o tym otwarcie.
powinniśmy zacząć oddzielać nasze uczucia jakie obdarzamy nasze akitki od jakości eksterieru jakim są obdarzone.

bo czy "te wady", które nie zrobią z psa championa, spowodują uszczerbek na miłości, jaką go obdarzamy???

Pamiętajmy nikt nie jest idealny, a takie krytyczne spojrzenie na nasze psy, zdecydowanie uchroni nas przed wieloma przykrym doświadczeniami.
I zdecydowanie pomoże kształtować naszą wiedzę na temat ulepszania rasy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zgadzam się :p z Akitką, Mitsu i Ineczką. Już dawno podjęłam decyzję(nie sądzę, żeby miało się w niej coś zmienić), że miś nie będzie reproduktorem, bo nie widzę takiej potrzeby. Jest i na pewno będzie wystarczająco dużo lepszych akit. W tej chwili pula genetyczna nie jest uboga, więc nie trzeba rozmnażać psów, które wybitne nie są. Na wystawach pojawiamy się czasem dla rozrywki, w Poznaniu na przykład, żeby zobaczyć się z Anią i miło spędzić czas z jamnicze i Sajdunią :p.
Właściwie nie chciałam psa wystawiać, chciałam psa tylko do kochania-no i lepszego w tym celu nie mogłam sobie wymarzyć :lol:. Pewne było, że ma być rodowodowy, kochany i piękny-no i taki jest, przynajmniej dla mnie, więc ja jestem najszczęśliwszą posiadaczką akity. Jak dziś widziałam jak moje dwa dzieciaki-Arturek i Miyamoto-biegały po śniegu w lesie i szalały z sankami, to nie potrzebowałam do szczęścia żadnej wystawy ;). I myślę, że Honi da swojej właścicielce wystarczająco dużo radości, bez względu na wystawy.
A tak szczerze mówiąc dla mnie właściwie większa frajdą od wystawiania, jest kolejna dobrze i chętnie wykonywana przez misia komenda ;) , także polecam pracę z psem-daje dużo więcej satysfakcji i dumy ze zwierzaka i siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
z góry przepraszam za off'a

Cropka,
no właśnie chyba, Ty masz znajomą z baskiem
myślę, że ta galeria może Cię zainteresować ;)
wygibasy akitkowo - baskowe :eviltong:
zapraszam

[url=http://picasaweb.google.pl/hilsesol]Picasa Web Albums - inka[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fajnie się dziewczyny bawią. Patrząc na relacje Miśka z Saidi i na Twoje dziewczyny muszę powiedzieć, że akity wspaniale dogadują się z baskami (z pewnością nie jest to aż taka reguła, ale co tam ;)). Mój z każdym psem chce się bawić, ale Saidi jest jego oczkiem w głowie :lol: po prostu szaleje na jej punkcie. Ogólnie ostatnio jakiś leniwy i stateczny się zrobił (dorasta, za miesiąc dwa latka stukną, powolutku poważnieje moje maleństwo :loveu:), chwilę bawi się z psami, a potem staje obok mnie i obserwuje resztę. Przy Saidi jest zupełnie inaczej, szaleje z nią ile wlezie :p. To jest po prostu miłość :loveu:.
W naszej galerii też jest trochę szaleństw akitowo-baskowych ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Agappe']
Honi w jakim wieku jest teraz Twoja kitka??
[/quote]
Honi minęło już pół roczku...rośnie maluszek:lol:

Z wystawami dam sobie spokój. Ale powiedzcie mi jedno, czy powinnam wyrobić Honi rodowód, jeśli nie będę jeździć na wystawy? Czy rodowód jest do czegoś jeszcze potrzebny?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='honi']Honi minęło już pół roczku...rośnie maluszek:lol:

Z wystawami dam sobie spokój. Ale powiedzcie mi jedno, czy powinnam wyrobić Honi rodowód, jeśli nie będę jeździć na wystawy? Czy rodowód jest do czegoś jeszcze potrzebny?[/quote]
Do niczego poza wystawami nie jest potrzebny. :p

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='honi']
Z wystawami dam sobie spokój. Ale powiedzcie mi jedno, czy powinnam wyrobić Honi rodowód, jeśli nie będę jeździć na wystawy? Czy rodowód jest do czegoś jeszcze potrzebny?[/QUOTE]

Ja mam tylko metrykę. Rodowodu nigdy mi się nie chciało wyrobić. Po co? :]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kochani, skończyły się mrozy i zaczęły się...kleszcze :angryy:. Z sobotniego spaceru Pompon przyniósł chyba z 50:crazyeye:. Przeglądałam go całe popołudnie a i tak następnego dnia znalazłam jeszcze jednego bydlaka. Od razu go zakropliłam i mam nadzieję że wszystko będzie ok ale i tak cały czas patrzę na niego podejrzliwie czy aby jakiś osowiały i dziwny nie jest. Tak więc jeśli wasze psiaki nie są zakroplone to uczulam , że kleszcze już nie śpią.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kurcze, Aniu, to czujnie wybraliście miejsce na ten spacer;)
Rozumiem Twoją panikę, tak samo reaguję w takich przypadkach.
U nas w tym roku jeszcze bez kleszczy. Ale ja też już o nich myslałam.
Bo zima krótka i słaba.
Na szczęście dzis znów posypało.
Ponieważ my mieszkamy w klaszczowym zaglębiu,
to ja juz lat zakraplam mego Gucia na okrągło, bez zimowych przerw.
Czyli dokładnie co 28 dni przez cały rok. Pilnuję tego bardzo.
Zawsze kalendarze sa upstrzone nalepkami- przypominajkami.:p
No i do tej pory tfu tfu i odpukać - bez problemów.

A czym kroplicie swoje Kitki?

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja zakropliłam advantixem. Poradziła mi tak pani wet , która twierdzi, że po nim nie miała przypadków zachorować. Oby to była prawda !!
A miejsce na spacer było to co zwykle. Mieszkam niedaleko Wisły i siłą rzeczy tam kierujemy z Pomponem swe kroki jak chcemy pobiegać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pani wet poradzila, bo Pani wet ma prowizje od sprzedazy konkretnego preparatu ;) Prawda jest taka, ze wszystkie srodki sa do siebie podobne i maja podobna skutecznosc... Z tego co slyszalam fiprex (polowa ceny srodka zagraniczego) jest rownie dobry. Jestem zwolenniczka zmieniania kropli co jakis czas - tyle. Aaa i jeszcze jedno... Emiko po advantixie rowniez miala babeszke. Czujnosc, ostrznosc i ograniczone zaufanie do wszelkich srodkow ochronnych - ot co.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ewelina masz rację co do tego , że do zakraplania trzeba podchodzić z pewną dozą nieufnoście ale co do mojej pani wet sie mylisz. Jest super babką i za różne rzeczy które robi przy dajucie nie bierze pieniędzy. Ponadto jesli uważa że jakiś specyfik jest u nich drogi mówi mi żeby kupić gdzieś indziej. Akurat advantix kupiłam u niej baaardzo tanio bo za 25 zł :eviltong:.Wiem , że różne srodki działaja na różne psy bardzo różnie. Zależy to np od ph skóry, ogólnego stanu zwierzaka itp ale ja próbowałam już frontline, fiprex, promeris duo i nie były skuteczne więc nadszedł czas na advantix. Mam nadzieję , że to na Dajutku zadziała.
Ja własnie podobnie jak Ty zmieniałam środki co jakiś czas ale ponoć :) advantix najlepiej działa dopiero po 2 zakropleniach. Ponoć wtedy osiąga największą moc. No ale to też tylko zasłyszana opinia , którą zweryfikuje życie. Byle pozytywnie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to, Aniu, dzięki tym śniegom Twój advantix
chyba zdąży nabrać mocy. Jak stopnieją będzie już oki:cool3:
Ale i tak dla sprawdzenia nie ryzykowałabym tej kleszczo-łąki:shake:

Ja od lat używam fiprexu, tylko od czasu do czasu - frontlinu,
gdy mi sie skończą zapasy. Od czasu do czasu myslałam o zmianie,
szczególnie gdy pojawiał się jakiś nowy specyfik,
ale nie mogłam się zdecydować. Bo na pytanie, czy skuteczniejszy
nie dostawałam zdecydowanie twierdzącej odpowiedzi.
Chętnie bym zmieniła, gdybym na pewno wiedziała,
że to cos jest skuteczniejsze:cool3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
W naszym rejonie choroby odkleszczowe to (odpukać) rzadkość. Jednak tego paskudztwa jest pełno w lesie i na łąkach. Przez 5 lat stosowaliśmy Frontline ale nie zabezpieczał przed wkręceniem się kleszcza. Potem stosowaliśmy Fiprex z podobnym skutkiem. Ostatni rok psy zabezpieczone były obrożą Preventic. To okazało się najskuteczniejszym rozwiązaniem a zawarta w obroży amitraza ma szersze działanie przeciwko pasożytom skóry (np nużeńcom).
Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...