Jump to content
Dogomania

potrzebna pomoc - porady dla przyszlego wł. chi itp.


agnethka
 Share

Recommended Posts

szukam osoby znających się na CHIHUAHUA - moja koleżanka chce takowego pieska kupić, znalazła już hodowle, gdzie ma być niebawem miot, ale poprosiła mnie o znalezienie kogoś "kto siedzi w rasie". ja nie mam jak jej pomóc, bo chiłki to nie moja bajka.

proszę o kontakt na PW

Link to comment
Share on other sites

  • 9 months later...

Jakie kłopoty zdrowotne występują najczęściej u chihuahua?

Czy zdarzają się zapadnięte tchawice, kłopoty z rzepką i serduszkiem jak u yorków?
Czy zdarzają się często problemy z oczami? Wypadnięcie gałki, przewężenia kanalików łzowych itp?
Czy psiaki hodowlane bada się jakoś u nas? Bo u wielu ras są zalecane pewne badania.
A ceny szczeniąt chihuahua są bardzo wysokie.

Proszę o informacje.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='SZAMAN']Jakie kłopoty zdrowotne występują najczęściej u chihuahua?

Czy zdarzają się zapadnięte tchawice, kłopoty z rzepką i serduszkiem jak u yorków?
Czy zdarzają się często problemy z oczami? Wypadnięcie gałki, przewężenia kanalików łzowych itp?
Czy psiaki hodowlane bada się jakoś u nas? Bo u wielu ras są zalecane pewne badania.
A ceny szczeniąt chihuahua są bardzo wysokie.

Proszę o informacje.[/QUOTE]
Biorąc psa z dobrej hodowli psów z rodowodem, po zdrowych rodzicach, dziadkach prawdopodobieństwo wystąpienia chorób jest małe.
Czasem zdarzają się zapadnięte tchawice, wypadająca rzepka, problemy z kanalikami łzowymi, wypadnięcie gałki ocznej. Jednak zdarza się to bardzo rzadko. Psiaki nie mają obowiązkowych badań, jednak niektórzy się na takie badania wybierają ;)
Nie mogę powiedzieć zbyt wiele, tylko tyle co się dowiedziałam i doczytałam, ponieważ mam jedną chihuahuę i ona na żadną z tych przypadłości na szczęście nie choruje.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

[quote name='SZAMAN']Jakie kłopoty zdrowotne występują najczęściej u chihuahua?

Czy zdarzają się zapadnięte tchawice, kłopoty z rzepką i serduszkiem jak u yorków?
Czy zdarzają się często problemy z oczami? Wypadnięcie gałki, przewężenia kanalików łzowych itp?
Czy psiaki hodowlane bada się jakoś u nas? Bo u wielu ras są zalecane pewne badania.
A ceny szczeniąt chihuahua są bardzo wysokie.

Proszę o informacje.[/QUOTE]

1) Wypadanie rzepek kolanowych, zapadanie tchawicy, przewężenia kanalików (ale to raczej rzadko - częściej jest to po prostu alergia na jakieś pyłki bądź brązowa wydzielina spowodowana jest jakimś zanieczyszczeniem).
2) Tak, wypadanie rzepek to dość powszechny problem, ale raczej w hodowlach bardzo amatorskich, jednosuczkowych, w których hodowcy pojęcia nie mają, że taka wada istnieje. Jednak większość hodowli bada swoje psy - niestety rzepki są sprawdzane przez zwykłych wetów (specjalistów można policzyć na palcach jednej ręki - w dodatku nie ma certyfikatów na rzepki), więc nie da się dokładnie ustalić stopnia. Niektórzy robią badania za granicą, certyfikowane, ja zrobiłam swojej Eni na serce, rzepki i oczy - ale niewiele osób to robi, bo nie opłaca się wieźć całej hodowli za granicę i tam ich sprawdzać + badanie nie jest tanie.
Ja swego czasu walczyłam o uczynienie przynajmniej badań na rzepki obowiązkowymi, ale niewielu chciało mnie, i jeszcze parę innych, chętnych osób słuchać :)
Kłopoty z sercem nie są bardzo powszechne, to dość pojedyncze przypadki, aczkolwiek ponoć coraz więcej robi się badań a MVD.
Badania na serce raczej nie są potrzebne, chyba, że są jakieś objawy, wątpliwości - generalnie serducho jest raczej zdrowe.
Zapadające się tchawice zdarzają się wcale nie tak często, ale bardzo, bardzo często to schorzenie myli się z kaszlem wstecznym - co jest zjawiskiem normalnym (takie charczenie, jakby odkrztuszanie kłaczków) u psow tak małych i z taką budową głowy - to jest zupełnie normalne, psa to nie boli. Po prostu - jak człowiek - musi sobie od czasu do czasu cośtam odkrztusić.

3) O wypadnięciu gałki jeszcze nie słyszałam (a mam sucz z naprawdę wyłupiastymi oczami), z kanalikami łzowymi nie miałam problemów. Tak jak mówię - często taka brązowawa wydzielina z oczu to nie przytkane kanaliki, a alergia na pyłki albo jakieś zanieczyszczenie oczu. Wyraźnie widać to u psów z jasną sierścią - takie zacieki. Przemywanie oczu i regularna kontrola, czy nie dostało się tam żadne zabrudzenie (a chi mają wyłupiaste oczy - o to nietrudno) powinno przynieść skutki. Aczkolwiek te przewężenie kanalików łzowych zdarza się np. u małych dzieci, czasem mija samo, czasem trzeba je powiększyć chirurgicznie. Ale tego jakby nie da się przewidzieć w hodowli.
Na oczy bada się pod kątem m.in dysplazji siatkówki i katarakty.
Ale nie widziałam chi z takim schorzeniem, większość przebadanych ( w Polsce jest wielu okulistów - sporo hodowli ma zrobione certyfikowane badania) ma te oczy zdrowe.

4) Psy u nas nie mają obowiązku badań.
Dlaczego? Bo nie mamy klubu, ani żadnej odpowiedzialnej za to organizacji.
Zresztą część hodowców bojąc się (kosztów, złych wyników) nie zgadza się na obowiązkowe badania. Dlatego niestety (!) trzeba szukać na własną rękę.
Aczkolwiek najbardziej trzeba zwracać uwagę na rzepki - bo jak mówię to chyba najpowszechniejsze schorzenie, zwłaszcza w tych starych liniach.
Nie lekceważyć oczu i tchawicy, ale jednak kłopoty z rzepkami są u nas dość pospolite - dlatego należy na to uważać chyba najbardziej.

Generalnie chi to rasa odporna i zdrowa, ale trudna w hodowli (rozmnażaniu).
Strasznie pokręcona ta ich genetyka, porody są trudne, w ciąży są wybredne jak cholera a przy takim małym organizmie jakikolwiek niedobór to spore zagrożenie.
Moje suki (odpukać) były przeziębione może raz podczas swojego 3 letniego życia. A mieszkamy na Podlasiu, tutaj jest -30 zimą i te psy wychodzą na normalny, ale trochę krótszy spacer.
Kwestia to nie zahukac malucha i z umiarem go hartować.
Nie są chorowite, czasem zdarzają się alergie np. na kurczaka - ale to nie jest cecha rasy, teraz wszystkie zwierzaki, podobnie jak ludzie, mają alergie.
Czasem zdarzają się jakieś kłopoty z jelitami, ale to chyba bardziej kwestia tego, że chi zamiata wszystkie śmieci napotkane na swojej drodze i upycha je w swojej mordce. No i szczególnie lubi koci piasek z zawartością - a to może bardzo silnie podrażnić jelita, nawet je przerwać.
Muszę powiedzieć, że chi to ogólnie rzecz biorąc rasa odporniejsza od niejednego dużego psa.
Zdecydowanie jest (jeszcze) mniej spaczona niz yorki.
Zresztą z natury chi powinny być psami odpornymi.

5) Ceny szczeniaków chi są tak wysokie, ponieważ naprawdę nieczęsto zdarzają się więcej niż 3, no góra 4 szczeniaki w miocie. Zazwyczaj rodzą się dwa szczeniory, czasem trzy. Rzadko bywają 5cioraczki. Największy miot to chyba 9 psiaków, ale to prawdziwy rekord, nie do pobicia.
Wliczając koszty krycia, odchowania, ewentualnej cesarki (która dość często się w tej rasie zdarza) i wszystkich tych bzdetów, odrobaczeń, szczepień, paszportów to tak naprawdę to się nawet nie zwraca ;)
Tak się wydaje, że na małych rasach 'to można zarabiać' - bzdura!
Tutaj nikt nie zarabia, takie 2 czy 3 tysiące za szczeniaka to jak mówię czasem nawet i nie wszystko co się włożyło w krycie, ciążę a później odchowanie szczeniaków.


Warto mieć chi ;)
Ja kiedyś bardzo nie lubiłam małych ras, ale chi nie jest takim typowym małym pieskiem dla 'paniusi', jako maskotka.
To pies nieziemsko aktywny, temperamentny i odważny.
Lubi posiedzieć na kolankach, ale lubi też pobiegać po lesie.
Zdecydowanie wyróżnia się spośród reszty ozdóbek tym, że jest to naprawdę duzy pies w małym ciałku.
Nie mylic ze szczekliwością - chi nie powinny jazgotać bez potrzeby, to opanowana rasa. Szczekliwość to tak naprawdę wada.

Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...

Witam od tygodnia jestem szczesliwa wlascicielka cziczi. Ona ma 9 tygodni i wazy zaledwie 500gram . Wczoraj miala pierwsza wizyte u weta oraz pierwsze szczepienie i dostala tabletkie na odrobaczenie. Psiak jest szesliwy ale martwi mnie bo kupka jest rzadsza i ma gazy. Czy to normalana reakcja po szepieniu? A moze to wina karmy? Ona wcina royal canin.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli jest cały czas na tej samej karmie, i kupiłaś jej tą karmę którą zalecił hodowca, to nie powinna mieć od karmy biegunki.
9 tygodni to trochę późno na pierwsze szczepienie i odrobaczenie, wzięłaś ją z hodowli bez szczepień???
w tym wieku powinna już mieć 2 szczepienia za sobą.
czasem po szczepieniu zdarza się biegunka delikatna, ale trwa ona dzień-dwa, potem wszystko powinno wrócić do normy

Link to comment
Share on other sites

Tak na tej samej karmie jest caly czas. W Anglii dopiero pierwsze czepienie jest jak psiak ma 8 tygodni. Ona jest bardzo malutka i nawet wczesniej wet by sie nie zgodzil na szczepienie. Nastepne ma za 2 tygodnie, troszke inaczej niz w PL bo jak czytalam na roznych stronkach to wlasnie wiem ze ok 6tyg sie szczepi.

Mam nadzieje ze ta biegunka to tylko panikuje;)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Moi drodzy proszę o radę na co zwrócić uwagę będąc u hodowcy oglądając szczeniaka. Wiem, że na ogóle warunki, to jak wyglądają psiaki, to jakie jest zachowanie właściciela do czworonogów.

Ale chodzi mi bardziej o małego szczyla. Główka, zęby/ zgryz, proste nóżki, ogonek. Coś jeszcze? Kiedyś coś na dogo czytałam o oddychaniu? Jakieś ciężki oddechy i coś tego typu? Kupuję psa z rodowodem ale tak czy siak wolę być ostrożna.

No i pytanie o inne psy. Mam 2 yorki- parkę. Ona zwariowana, mistrzyni gry w piłkę i "mordowania" zabawek. On spokojny, ciągle śpiący i nigdzie się nie śpieszący miłośnik spania w pościeli. Czy małe ma od razu z nimi przebywać? Zabierać ze sobą na cały dzień? Zabierać ze sobą całe towarzystwo?

Już sama nie wiem, zwariowałam :P

Link to comment
Share on other sites

Wszystko to o czym pisałaś i poważna rozmowa z hodowcą o wszystkim co dotyczy psa.
Wymacaj rodziców (jeśli nie ma ojca w hodowli to tylko matkę), sprawdź ich/jej zgryz (masz takie prawo, zwłaszcza jeśli to pies na wystawy), zwróć uwagę na zachowanie i charakter psów.
Dodatkowo wypytaj jak socjalizowany był szczeniak.
Zwracaj uwagę na zachowanie.

Nie musisz ich oddzielać.
Najlepiej co prawda, żeby zapoznały się na neutralnym gruncie.
To będzie szczeniaczek jak rozumiem, yorki są dorosłe, szybko się nim zaopiekują :)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Aysel']Wszystko to o czym pisałaś i poważna rozmowa z hodowcą o wszystkim co dotyczy psa.
Wymacaj rodziców (jeśli nie ma ojca w hodowli to tylko matkę), sprawdź ich/jej zgryz (masz takie prawo, zwłaszcza jeśli to pies na wystawy), zwróć uwagę na zachowanie i charakter psów.
Dodatkowo wypytaj jak socjalizowany był szczeniak.
Zwracaj uwagę na zachowanie.

Nie musisz ich oddzielać.
Najlepiej co prawda, żeby zapoznały się na neutralnym gruncie.
To będzie szczeniaczek jak rozumiem, yorki są dorosłe, szybko się nim zaopiekują :)[/QUOTE]

Yorki są dorosłe (3 letnie) pomimo tego, że były wychowane z 25 kg kundelką i psami znajomych (codzienne spacery z jamnikiem- Frankiem i nowofundlandą, oraz od czasu do czasu pinczer siostry), to i tak jakoś nie pałają chęcią do innych zwierząt.

Jakoś nie bałam się o socjalizację yorków z Kazą (wcześniej wspomniana 25 kg sunia) niż teraz ich z nowym mikrusem...

Aysel możesz mi poradzić co ze spaniem małego szczylka? Zabrać z posłankiem do sypialni? Czy od razu zostawić na noc z resztą czworonożnej rodziny? (yorki mają swój "pokój", z miskami, zabawkami i posłankami- śpią tam (jeżeli nie ze mną w łóżku) i spędzają sporo czasu w ciągu dnia).

Link to comment
Share on other sites

Szczerze mówiąc to zależy wyłącznie od Ciebie ;)
(jak ją weźmiesz do łóżka pierwszej nocy to będzie w nim spać już raczej zawsze ;)).
Ale maluch nie powinien się bać jeśli już zaaklimatyzuje się wśród yorków.
Obserwuj.

Link to comment
Share on other sites

  • 8 months later...

A co ma do tego weterynarz?

To jest rasa bardzo trudna, powiedziałabym że chyba jedna z najtrudniejszych w hodowli.
Nie chodzi tu tylko i wyłącznie o charakter, choć muszę powiedzieć, że wielu hodowców chyba nie potrafi odróżnić chi szczekającej ze strachu od chi ODWAŻNEJ (która bynajmniej nie jest, nie powinna być psem jazgotliwym).
W ciąży występuje mnóstwo powikłań, w trakcie porodu również.
Mioty są bardzo nieliczne, zazwyczaj.
Jest duże, większe niż w innych rasach prawdopodobieństwo wodogłowia, również ukrytego.
Chi w socjalizacji również bywają różne - to nie jest tak, że to mały pies i nie trzeba go szkolić. Często niektóre chi są bardzo bojaźliwe, niepewne. I niestety to są nie tylko cechy genetycznie uwarunkowane ale i spaczone przez brak socjalizacji. Życie z takim psem jest bardzo ciężkie, bo trochę ograniczone... Mam taką suczkę i na prawdę mnóstwo pracy włożyłam w jej socjalizację na takim stopniu, w jakim jest zsocjalizowana teraz.
Są też psy wręcz odwrotnie - jazgotliwe i zwyczajnie wredne - i tu niestety też wina leży głównie w naszym wychowaniu i braku konsekwencji w stosunku do nich.
Chi, choć jest mała, przy braku konsekwencji potrafi wleźć na głowę i zatruć życie w takim samym stopniu jak większa, niewychowana rasa ;] A uwierz, mają milion sposobów by osiągnąć zamierzony przez siebie cel gdy widzą, że im pobłażamy bo są małe.

Chihuahua coraz częściej zapadają na choroby 'charakterystyczne dla rasy'.
Dlaczego? Bo na prawdę wielu hodowców w ogóle nie wie co to jest i klepie mioty byleby klepać. Cena popularności rasy. Niektórzy ludzie nie powinni hodować psów, gdy nie kierują się ich dobrem.
Nikt nie może zagwarantować zdrowia, ale ważne jest, żeby nie rozmnażać psów których rzepki nadają się do operacji, czy też mają wrodzone problemy z oczkami. Ale tak jest w każdej popularnej rasie - są ludzie dla których zdrowie psów zwyczajnie się nie liczy...

Nie powiedziałabym że to jest łatwa rasa do hodowli.
Niestety niejadki to prawie norma. A najbardziej 'lubią nie jeść' suki w ciąży i laktacji. Można osiwieć mając taką w domu.
Alergie pokarmowe itp - porównywalnie do innych ras. Natomiast z moich obserwacji psów znajomych muszę powiedzieć, że wrażliwe jelita to częste przypadki. Nie wiem na ile ma to związek z żywieniem a na ile z genetyką czy innymi czynnikami.


A dobry weterynarz?
Fakt, jest potrzebny, ale generalnie chi nie wymagają jakiejś specjalnej troski. Każda rasa po prostu ma jakieś wady i zalety.
Weterynarz to tylko i wyłącznie człowiek który diagnozuje i leczy choroby, nie odwali za nas masy pracy z psem.
Natomiast ważny jest weterynarz który nie będzie bagatelizował pewnych objawów, ale też nie będzie się starał wmówić choroby. Nie wszyscy weterynarze znają się na małych rasach i to jest fakt.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Ja pragnę dodać od siebie, jako od właściciela rocznej suni, że wszędzie gdzie nie weszłam pisali ludzie/ specjaliści/ znawcy rasy o tym, że to delikatne małe pieski. No i niby wszystko się zgadza. Jednak dlaczego nikt nie pisze, że to małe zwariowane, z temperamentem psiaki? Mi to akurat nie przeszkadza, bo mam 4 letnią yorczkę, i we dwie bawią się od rana do nocy.
Ale baaaaardzo wiele osób traktuje tą rasę jako psa do "torebki" czy na rękę...

Dodatkowo chcę dodać od siebie- nie wiem czy tak mają wszystkie tak małe szczeniaki (nasza w wieku 3 msc ważyła 480 gr), ze trzeba je karmić mniej więcej co 2-3 godziny. My w pierszej dobie wspólnego mieszkania o tym nie wiedzieliśmy i suczka zaczęła słabnąć.
Hodowca ostrzegał, ale nie dodał, że ma to być karmienie co 2-3h.

Nam wyrósł POTWÓR! Waży zaledwie 1 kg, a wszędzie jej pełno, pierwsza odważna gdy coś się dzieje. Gryzie yorki, więc w domu jest wesoło.

I śmiało twierdzę, że pomimo małych gabarytów to potrzebują tak samo dużo ruchu jak psy innych- większych ras.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...