Jump to content
Dogomania

"Zaklinacz psów" Cesar Milan


engelina_88
 Share

Recommended Posts

[quote name='Bonsai']Zaklęłaś go, Ty zaklinaczu psów, przyznaj się! :evil_lol:[/QUOTE]
rozgryzłaś mnie:roll:No i się wydało...nie umiem zachowywać sekretów,zresztą nigdy nie umiałam:oops::evil_lol:
vena&vivi owszem,każdy ma swój monopol ale sa rzeczy dobre i złe.To tak jakby nikt nie mógł się uczepić np. jakiegoś krętacza itp. bo ma swój monopol na życie.Owszem ma ale nie zawsze jest on zgadny z zasadami obowiązującymi.A Milan który radzi kopać,szturchać,podduszać psa dla wielu ludzi wydaje sie zbyt drastyczny no a takiego czegoś nie powinno się emitowac w telewizji.Ciekawa jestem czy jakas porządna stacja zgodziłaby się na emitowanie programu o niesfornych dzieciach i zaklinacz który je szturcha,zmusza silą itp.:diabloti:Raczej emitują supernianię,świat wg. dziecka gdzie pokazane sa metody spokojne coś jak szkolenie pozytywne u psów tyle ,ze przelożone na dzieci.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='evl']Dziewczyny, spokojnie, [b]Pies Pustyni myśli, że zjadł wszystkie rozumy[/b] i tylko on jeden posiadł tajemną wiedzę na temat "zwierzęcia zwanego psem" ;) A my wszyscy guzik wiemy :razz:[/QUOTE]
Nie tylko [b]MY[/b] ci tez wg [b]Pies Pustyni[/b] guzik wiedza :

[b]"Światowej sławy treserzy, behawioryści i weterynarze ostrzegli National Geographic przed potencjalnie niebezpiecznymi metodami Cesara Millana "[/b]
(National Geographic widac ze sie przejal, skoro pousuwal filmiki z drastycznymi metodami stosowanymi przez Millana)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='iwona&CAR']Nie tylko [B]MY[/B] ci tez wg [B]Pies Pustyni[/B] guzik wiedza :

[B]"Światowej sławy treserzy, behawioryści i weterynarze ostrzegli National Geographic przed potencjalnie niebezpiecznymi metodami Cesara Millana "[/B]
(National Geographic widac ze sie przejal, skoro pousuwal filmiki z drastycznymi metodami stosowanymi przez Millana)[/QUOTE]


Iwona ty lepiej napisz cos o tym "tak slynnym niebieskim jezyku", bo przeoczylas, ze pytalem,a ciekawym co to takiego.

[B]Angelka[/B] tez moglaby odpowiedziec, co to za odpowiednia pozycja pomaga Victorii uporac sie ze skaczacym psem.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Pies Pustyni']Uderz w stol, a nozyce sie odezwa.
Wy nie rozumiecie takich slow jak "czesto" , "moze byc", "prawie" itp.[/QUOTE]

A Ty to rozumiesz ?

[B]Vyolet Michaels, CTC, CPDT (certyfikowany psi trener I doradca behawioralny)[/B]
[B]właściciel Urban Dawgs, LLC of Red Bank, NJ[/B]
„Cesar Millan używa przestarzałych metod, które są niebezpieczne i niehumanitarne. Używanie dławika i[B] bieżni,[/B] aby leczyć lęk przed nieznajomymi i psami, jest zupełnie nieodpowiednie. Miejmy nadzieję, że kanał National Geographic posłucha społeczności naukowej i zaprzestanie produkcji „Zaklinacza psów”.

Wiesz jak bieznie uzywa ??????? no moze teraz napiszmy uzywal, ale dopiero po interwencjach !
Zostawial psy przywiazane do biezni lancuszkiem/dlawikiem ! Masz wyobraznie ?
[URL]http://www.contactmusic.com/new/xmlfeed.nsf/story/dog-whisperer-sued-over-animal-cruelty-claims_05_05_2006[/URL]
wlasciciel Labradora pozwal Millana do sadu !
Jego pies byl posiniaczony i mial wewnetrzny wylew... bardzo smutne :(

Link to comment
Share on other sites

Byc moze tak bylo, jak pisza w tym artykule, a byc moze nie. W gazetach czy necie mozna wyczytac rozne farmazony, a szczegolnie chetnie pisze sie przeciez o ludziach znanych, a my mozemy tylko czytac i wierzyc lub nie. Ujawnionio jakas dokumentacje z tego zdarzenia? Zdjecia? Jednak jesli to prawda (nie chce mi sie w to wierzyc) to kiepsko.
A bieznia do leczenia leku przed nieznajomymi i psami to chyba wymysl tego czy tej Vyolet Michaels.
A co z niebieskim jezykiem?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Pies Pustyni']Byc moze tak bylo, jak pisza w tym artykule, a byc moze nie. W gazetach czy necie mozna wyczytac rozne farmazony......
Ujawnionio jakas dokumentacje z tego zdarzenia? Zdjecia?[/quote]
Bardzo duzo znajdziesz na ten temat w sieci.Glosno bylo o tym w Ameryce i w Europie.
Na tym przykladzie widac jak malo o nim wiesz :)
[quote] Jednak jesli to prawda (nie chce mi sie w to wierzyc) to kiepsko.[/quote]
Kiepsko ? raczej tragiczne wpasc na taki pomysl by wiazac do biezni lancuszkiem i tym samym forsowac do biegania :(
"Labrador retriever "Gator" was injured at Millan's training facility after being suffocated by a choke collar and forced to run on a treadmill. " - straszne, brak wyobrazni !
Wlascicielem tego psa byl producer TV w LOS ANGELES Flody Suarez - mozesz do niego napisac z zapytaniem.
Nie tylko go zaskarzyl to jeszcze ostrzegl innych wlascicieli .
[quote]A bieznia do leczenia leku przed nieznajomymi i psami to chyba wymysl tego czy tej Vyolet Michaels.[/quote]
Dla mnie to juz nawet bez znaczenia co on powiedzial do tego co robil z psami na tej biezni !!!!!!
[quote]A co z niebieskim jezykiem?[/QUOTE]
A co ma byc ? napisalam ze slynie z metody "niebieskiego jezyka"

Link to comment
Share on other sites

Pies Pustyni ma wysokie ego i dumę więc nie przyzna się do błędu, nawet leśli Millan zakatowałby pół schroniska łopatą ;)
Cieszę się że większość osób tutaj na forum ma jednak zdrowe i humanitarne podejście do swoich zwierząt. Jednak nie wieszajmy tak do końca psów na Millanie, wiele jego teorii się sprawdza i są bardzo ciekawe. Np. pokazywanie psu "zwierzęcej strony" przez odwracanie się do niego tyłem co też nie prowokuje psa bo to wyraźny CS z nzaszej strony. Najważniejsze to wyważyć sobie samemu w głowie co jest warte uwagi a co nie, nie ma ludzi nieomylnych ale też nie ma ludzi których teorie są w 100% idealne. Pies jest nadal wielką zagadką dla zwykłych ludzi i naukowców.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Bonsai']Każdy ma inny problem z psem. Nie tylko "twarde" psy są psami trudnymi. Nie można wszystkich wrzucać do jednego wora. Jestem w stanie wyobrazić sobie psy, na których lekkie "kopnięcie" (o ile pewnie można to tak nazwać, spodziewam się, że to słowo na wyrost) nie zrobi większego wrażenia, mojego by to zgasiło kompletnie - ja muszę w nim wzmacniać pewność siebie, co też łatwe nie jest. Ale niestety większość ludzi nie potrafi zauważyć granicy odpowiednio twardego, dostosowanego do psa zachowania, do tego trzeba mieć ogromne wyczucie i wyobraźnię. Wierzę, że gops to potrafi. Ale niestety większość ludzi to po prostu idioci i nie myślą samodzielnie, tylko powtarzają schematy, a i te czasami u Milana wydają mi się mocno przegięte. Dlatego jestem jego przeciwniczką.[/QUOTE]

Zgadzam się tą wypowiedzia w 100%.
Sam program i pokazywanie jak sobie poradził z róznymi przypadkami jest może i ok, ale jego metody jako metody układania psa czy szkolenia, są dla mnie totalnie bez sensu... oparte na TD, i mozna i szacunek, współpracę, asertywność itd wypracować zupełnie inaczej.
Ja, a interesuję się szkoleniami ponad 3,5 roku, i to poważnie, kilka metod przy trudnym psie bym zastosowała, ale nie poleciłabym aby ktoś kto sobie kupił 1 w życiu psa, i głownie ma go jako psa towarzysza, stosował takie metody... a do tego niestety taki program czy książki doprowadzają... ja mówię więc nie....
Victoria jest dla mnie zbyt dużą idealistka, ale z dwojga złego, jej metody stosowane po obejrzeniu programu nie zzrobią psu wody z mózgu ;P

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Fauka']Źle się wyraziłam, do omyłki. Bo Cesar Millan dobrym szkleniowcem nie jest i choćbyś stanął na rzęsach i zaczął klaskać uszami to nam tego nie udowodnisz.[/QUOTE]

Zadna gimnastyka nie wchodzi w gre. Chocby z tego powodu, ze nigdy i nigdzie nie twierdzilem, ze Millan jest szkoleniowcem czy trenerem (bo nie jest). Poza tym tlumaczenie czegos osobom uprzedzonym, ktore na samo jego nazwisko reaguja jak byk na czerwona plachte, do tego rzucaja jakimis haslami, ktorych nie potrafia wytlumaczyc, nie ma sensu.
To na razie.

Link to comment
Share on other sites

albo praca z psami albo gwiazdorstwo. Zona kupiła mi ksiazke cesara " czytaj, podobno rewelacja" Troche jestem zalatany i na wszystko czasu mało, ale nosiłem ja w kieszeni i jak gdzies miałem chwile ( w kolejce do czegos, lub jako pasazer czegos) i czytałem i czekałem na to cos, 70% ksiazki przeczytałem i czekałem na to cos , i cholera zgubiłem ją. dupa jestem. moje odczucie : szkoda chłopa, zatracił sie dla sławy, psy nie lubią aktorstwa.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Fauka']Pies Pustyni ma wysokie ego i dumę więc nie przyzna się do błędu, nawet leśli Millan zakatowałby pół schroniska łopatą ;) [/QUOTE]
A moze w to wierzy? a my jestesmy od tego by [B]Pies Pustyni [/B]przekonac :) a nie :mad:
Otoz ja proponuje by [B]PIES PUSTYNI[/B] swoj komentarz wstawil tutaj, po dokladnym przeczytaniu ( tam tez pisze o przywiazywaniu do biezni i nie tylko):

BARDZO CIEKAWY ARTYKUL !

[B]"AMERYKANSKI SEN NA CZTERECH LAPACH."[/B]

[URL]http://dominikaknossalla.blogspot.com/2010/08/ave-caesar.html[/URL]

Pies Pustyni malo dowodow Ci przestawiono ?

Link to comment
Share on other sites

czy ktoś tutaj zna się na Amstaffach- Nikt nie chce wyprowadzić amstaffa z przechowalni w Bolesławcu - nie znamy jego historii- wyłapany przez Straż Miejską . Pies reagował agresywnie na patyk i, itd , teraz lepiej , ale gdy się go głaszcze po pysku przez kraty , nie mach ogonem , patzry tylko , potrafi w niespowdziewanym momencie warknąć lub chce złapać za rękę . Nie wiem , jak mu pomóc - miasto myśli o uśpieniu psa .Zajmuję się tez mieszańcem asta - rzucił mi się na rekę - chyba był żle szkolony , ........:angryy::shake:. Pies jest duży i silny . Nie wiem kompletnie , co myśli , on zwariuje w boksie w końcu - pogłębi się agresja :-(..............Przepraszam ,ze nie na temat , ale nie wiem gdzie szukać pomocy........

Link to comment
Share on other sites

Ciekawe, że tyle jest opinii negatywnych tutaj o Millanie. Ja nie widziałem żadnych filmów z nim, więc o nich się nie wypowiadam, ale książka była dla mnie odkryciem. Wprowadziliśmy kilka zasad Millana w naszym domu. Od początku obawialiśmy się, że możemy utracić bliski kontakt emocjonalny z psami (mamy 3), ale nie tylko nic takiego się nie stało, ale jeden z nich - dotychczas dosyć dominujący, żeby nie powiedzieć agresywny, i nie znoszący pieszczot, stał się fantastycznym domowym, misiem. Przestał atakować ludzi na ulicy, a w domu, psy wodzą za nami wzrokiem szczęśliwym jak nigdy dotąd. Mamy z nimi dużo głębszy kontakt niż przedtem. To się praktycznie stało z dnia na dzien po wprowadzeniu 3 zmian: a) najpierw my wchodzimy przez drzwi, b) to my decydujemy, kiedy jedzą albo wychodzą, c) zaczęliśmy z nimi biegać po kilka, kilkanaście kilometrów, w taki sposób, że muszą dostosować się do naszego tempa, kierunku itp. Jak chcą siusiu, muszą zdążyć zanim odbiegniemy, bo sie nie zatrzymujemy. Od tego czasu, psy są szczęśliwe i w domu uspokojone, jak nigdy dotąd. Rzeczywiście powróciły do jakiejś chyba wrodzonej równowagi, o ktorej pisze Millan. Szczególnie to widać u Pikusia (tego dawniej łobuza). Więc na pewno książkę bardzo polecam, bo zmieniła życie nasze i psów nie do poznania.

Link to comment
Share on other sites

Zastanawiam się co daje wychodzenie przed drzwi przed psami, zdaje mi się że to zahacza o teorię dominacji czyli - ja idę pierwsza więc jestem panią a pies za mną więc wie że rządzę. A jak wiadomo teoria dominacji to przestarzała sprawa bedąca bzdurą. Spróbujcie zrezygnować z tego a zobaczycie, że nic się nie zmieni bo nic owa czynność nie dawała :)
Żadną nowością jest również decydowanie o tym, kiedy pies je lub wychodzy, do tego należy też dopisać głaskanie i zabaawę bo to my zarządzamy wszystkimi zasobami. W większości książek jest o tym mowa.
Co do biegania, to jasne że psy są uspokojone po bieganiu, wysiłek fizyczny męczy a psy go lubią, jednak ja jestem zwolenniczką łączenia wysilku fizycznego z wysiłkiem psychicznym. No i należy pamiętać, że takie biegi to tylko z psem który wcześniej już załatwił swoje potrzeby fizjologiczne ponieważ w przeciwnym wypadku to wręcz znęcanie się. Bieganie z pełnym pęcherzem to żadna przyjemność.

Link to comment
Share on other sites

Ladyiga, ale zmiany które wprowadziłaś to żadne odkrycie Millana ;) O tym pisał już koooope lat temu w swojej książce "Okiem psa" Fisher... to najzwyklejsza teoria dominacji, i akurat takie prost rzeczy które wprowadziliście, nie mają prawa popsuć twoich relacji z psami ;)
U mnie w domu to psy przeważnie wychodzą i wchodzą pierwsze przez drzwi, ja oczywiscie decyduję kiedy są spacery i posiłki, i maja zapewnioną sporą dawkę wysiłku fizycznego i umysłowego i również mamy świetny kontakt są posłuszne, chętnie pracują, nie próbują dominować itd... Jakby tylko takie rozwiązania proponował Millan to nie zrobiłby ani furory, ani problemów dla właścicieli psów. Raczej są tu krytykowane inne jego metody - ale to wszystko zawiera się w metodach dominacyjnych, od których sam Fischer po latach od wydania Okiem psam się odwrócił ;) Można wszystko wypracować niekoniecznie wg TD.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ladyiga']Ciekawe, że tyle jest opinii negatywnych tutaj o Millanie.[/quote]Nie tylko tutaj w tym linku tez :
[URL]http://dominikaknossalla.blogspot.com/2010/08/ave-caesar.html[/URL]

[quote]najpierw my wchodzimy przez drzwi...[/QUOTE]
Na tym przykladzie widac jak Millan cofnal ludzi do tylu z wiedza :angryy:

[quote name='Katica']O tym pisał już koooope lat temu w swojej książce "Okiem psa" Fisher...
sam Fischer po latach od wydania Okiem psam się odwrócił ;) [/QUOTE]
Dokladnie bylo to dawno temu i szkoda ze nie zdazyl dokladnie Fischer opisac dlaczego odwrocil sie od tej metody , za wczesnie zabrala go choroba :(
Moj pies zawsze przechodzi pierwszy zwlaszcza jak ktos zapuka do bramki , to on pierwszy wita, to on pierwszy zaspakaja ciekawosc itd , TYLKO jezeli powiem zostan na miejscu , to poslusznie zostanie :) no i co najwazniejsze ,przepychac mu sie wolno ale nie wolno potracic , jest duzym psem i musi uwazac by nie zrobic krzywdy.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Fauka'] No i należy pamiętać, że takie biegi to tylko z psem który wcześniej już załatwił swoje potrzeby fizjologiczne ponieważ w przeciwnym wypadku to wręcz znęcanie się. Bieganie z pełnym pęcherzem to żadna przyjemność.[/QUOTE]

Wiadomo. Nasi sikają na biegu wiele razy i kupkają. To chyba oczywiste. Ja tylko mówie o zmianach, jakie po przeczytaniu Millana wprowadzilismy u siebie i efektach, jakie to dało. Reszta to opinie. Tyle na ten temat.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='iwona&CAR']
Na tym przykladzie widac jak Millan cofnal ludzi do tylu z wiedza :angryy:
[/QUOTE]

O tym samym pomyślałam. :shake: Tylko w czasie teraźniejszym...

U mnie też pies przechodzi pierwszy przez drzwi, bo tak po prostu wygodniej. Na spacerze często pozwalam mu wybrać , którą ścieżką pójdziemy. :razz: A i tak jest we mnie wpatrzony jak w obrazek i cały czas ogląda się, czy idę.

Jego "metody" przyciągają ludzi, bo są łatwe i szybkie. A nic co skuteczne nie przychodzi szybko. Nad wszystkim trzeba pracować.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...