Jump to content
Dogomania

"Zaklinacz psów" Cesar Milan


engelina_88
 Share

Recommended Posts

Jego szkolenie opiera się na okazaniu dominacji czego ja nie popieram i nie zmienie zdania . Na pierwszej przygodzie ze szkoleniem psów myślałam , że szkolenie poprzez bicie , szarpanie czy okazanie ,,wyższości" daje dobre skutki , ale zauważyłam , że psiak staje się tylko przez to bojazliwy i na czas odbudowałam zaufanie u swojego psiaka poprzez szkolenie pozytywne . Psy strachliwe tym bardziej nie powinno się takimi metodami uczyć .AGRESJA BUDZI AGRESJE albo strach . Dla mnie to nie jest żaden szkoleniowiec ani nawet treser psów . Wiele osób ślepo wierzy w jego ,,szkolenie" bo jak jest w telewizji to już ,,na pewno dobrze szkoli":roll: . Nigdy nie wróce już do takiego szkolenia jakie on stosuje i współczuje tylko psom które są tak szkolone:shake:
Rozumiem , że Cesar zajmuje się ,,trudnymi przypadkami" , ale takie psy też można szkolić metodami pozytywnymi!

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]Wystepuja tam psy lekliwe i wycofane bo Milan potrafi rowniez z nimi pracowac i wyglada to zupelnie inaczej niz praca z psem agresywnym.[/QUOTE]

Widziałam odcinki, w których pracował z psami lękliwymi i wycofanymi i widziałam dokładnie tę samą miarkę - zdominować, zmusić, przełamać strach na siłę, zmęczyć psa, aż ten się podda, nie widziałam natomiast, by w jakikolwiek sposób niwelował podstawy lęków, ale ktoś, kto oglądał wszystkie odcinki może tutaj napisać konkrety, prawda?

Widziałam konkretnie psa z agresją lękową do psów, niewielkiego - został zmuszony, na siłę skonfrontowany z psem sąsiadów i sukę wciąganą na dławiku i bez nagród do nagrzanego samochodu, którego się bała. Podobne zdanie mam też o odcinku, w którym był biały pies z problemem z pobudzeniem w klatce. To właśnie tam pada zdanie, z którego do dziś się nabijamy w domu - uniesiona przednia łapa oznacza psa-drapieżnika. Jest przejawem agresywnej i dominującej natury. A gdzieżby tam ktoś spojrzał na predyspozycje psa albo język całego ciała! Jeden z moich psów wystawia, ale np. u niego nie ma to nic wspólnego z unoszeniem przedniej łapy, gdy jest niepewny, ale to trzeba wiedzieć, a nie sądzić, że się wie i wmawiać to innym jako niepodważalny dogmat bez jakichkolwiek wątpliwości.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Kamila']Ja nie jestem przeciwko pozytywnemu szkoleniu ale uwazam ze Milan ma czesto fantastyczne pomysly na pomoc danym psom, kto go lubi zrozumie o czym pisze.Mnie pomogl z wieloma psami i moze za to go cenie.[/QUOTE]

Ja tak z drugiej strony, jestem na nie, ale nie mam zamiaru wieszać psów na nim... ale swoją drogą nie mogę zrozumiec gdzie te fantastyczne metody?? Bo ja widzę metody owszem, może i skuteczne, ale nie zawsze, i bardzo często możnaby było postąpić inaczej, ale mniejsza z tym... I dlaczego muszę go polubić, żeby zrozumieć?? Z.Mrzewińskiej np nie lubię, ale jej wiedzę, teorie, ksiązki które napisała bardzo cenię... Ja widziałam kilkanaście odcinków, były różne przypadki... nie jestem zwoleninikiem czysto pozytywnych metod, ale pewne problemy, naprawdę można rozwiązać inaczej, bez przemocy, duszenia na dławikach, działaniu na zasadzia "wrzucę" na głęboką wodę, nie sory, ale to mi się nie ma jak podobać... Musiałabym może nie mieć żadnej wiedzy o szkoleniu, behawiorze itp aby doceniać tak ślepo tego Pana.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Kamila']Wystepuja tam psy lekliwe i wycofane bo Milan potrafi rowniez z nimi pracowac i wyglada to zupelnie inaczej niz praca z psem agresywnym.[B]Tak jak juz pisalam wiekszosc z was widziala malo odcinkow [/B]i nie widzieliscie np jak pracuje z takimi psami,a wedlug mnie jest na co popatrzec.
Ja nie jestem przeciwko pozytywnemu szkoleniu ale uwazam ze Milan ma czesto fantastyczne pomysly na pomoc danym psom, kto go lubi zrozumie o czym pisze.Mnie pomogl z wieloma psami i moze za to go cenie.[/QUOTE]

To prawda ma wyjatkowo fantastyczne pomysly.
"Agresja" zawsze musi dyndac na dlawiku.
Lekliwe psy zmusza rowniez dlawikiem , bez dlawika CM jest bezsilny:shake:
O jakiej wiekszosci piszesz ze nic nie widzieli a krytykuja ?
Ogladnij ten news i zobacz kto go krytykuje ( pisalam juz tez o tym ,a Ty sie przejmujesz widze tylko tym co na tym forum pisza o CM ), mysle ze Ty powinnas wszystko dokladnie ogladnac i sie zastanowic na jakiej podstawie tyle organizacji go krytykuje.

[URL]http://www.globalnews.ca/video/index.html?releasePID=K566kJyb_lSkCxxD3xLPWQXRHJUxmJe8[/URL]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='AngelsDream']
(...) [B]czy któraś z osób obeznanych szczegółowo z metodami CM i każdym odcinkiem jego programu może mi odpowiedzieć, czemu wystąpiły tam również psy wycofane i lękliwe, a nie tylko agresywne, skoro często argumentem przeważającym na korzyść Millana jest rzekomy fakt, iż pracuje tylko z psami hodowanymi do walk/po ogromnych przejściach? [/B][/QUOTE]

A kto powiedzial, ze Millan pracuje tylko z psami agresywnymi? Ma jakis nakaz?
Ogladalas odcinek ze szczeniakiem dalmatynczyka (ktos juz tu wspominal); z przerazonym gonczym uratowanym z laboratorium, albo z takim sporym, rudawym mieszancem, rowniez bardzo przestraszonym, ktory mieszkal w jakims osrodku, gdzie bylo sporo ludzi i nikt nie mogl sobie z nim poradzic? Niestety widzialem to wszystko dosyc dawno i nie pamietam zadnych "kluczy" pozwalajacych na odnalezienioe tego w necie, ale moze komus sie uda. Byl jeszcze odcinek z zamknietym w kojcu boerbulem (ten akurat byl niby agresywny), ktorego bala sie wlascicielka i tam tez jakos obylo sie bez "duszenia, wieszania, kopania i obdzierania ze skory".


[quote name='AngelsDream']
Widziałam konkretnie psa z agresją lękową do psów, niewielkiego - został zmuszony, na siłę skonfrontowany z psem sąsiadów i sukę wciąganą na dławiku i bez nagród do nagrzanego samochodu, którego się bała. Podobne zdanie mam też o odcinku, w którym był biały pies z problemem z pobudzeniem w klatce. To właśnie tam pada zdanie, z którego do dziś się nabijamy w domu - uniesiona przednia łapa oznacza psa-drapieżnika. Jest przejawem agresywnej i dominującej natury. A gdzieżby tam ktoś spojrzał na predyspozycje psa albo język całego ciała! Jeden z moich psów wystawia, ale np. u niego nie ma to nic wspólnego z unoszeniem przedniej łapy, gdy jest niepewny, ale to trzeba wiedzieć, a nie sądzić, że się wie i wmawiać to innym jako niepodważalny dogmat bez jakichkolwiek wątpliwości.[/QUOTE]

Co do tego to sie zgadzam, bo nie raz i nie dwa juz pisalem, ze niejednokrotnie widzialem jak Cesar zle odczytuje mowe ciala, zachowanie psa.

Link to comment
Share on other sites

Ja oglądałam [B]kilkadziesiąt[/B] odcinków CM i tylko [B]w jednym przypadku[/B] CM użył dławika. Wg mnie całkiem słusznie, ale rozczaruję was - pies nie miał "niebieskiego języka", ani w żaden inny sposób nie sprawiał wrażenia duszonego. Nie mdlał, nie słaniał się. A na koniec nie "wytrzeszczał oczu" na widok CM i nie kulił się w jego obecności. Wręcz przeciwnie, był rozluźniony, po psiemu uśmiechnięty i merdał ogonem bez śladu nerwowości (długie, płynne ruchy nisko nad podłożem).

Oczywiście możecie mnie odsyłać do różnych publikacji i filmików, ale powiedzmy, że wypowiadam się z pozycji "zwyczajnego Kowalskiego", który zobaczył coś w telewizorze i o tym mówi. I mówię - niczego szokującego w metodach CM nie dostrzegam.

Link to comment
Share on other sites

Tu ciągle się przewija, że on pracuje z takimi psami, że to często ostatnia deska ratunku. Nie twierdzę, że powinien mieć zakaz pracy z delikatniejszymi przypadkami, przeciwnie, skoro traktuje je inaczej, to tylko dobrze. Myślę, że odszukam sobie te odcinki i mam nadzieję, że faktycznie nie zobaczę dławików/szarpania się ze zwierzętami, a tylko rzetelną i sumienną pracę z psami.

Jednak muszę przyznać, że nadal nie popieram i nie poprę robienia z tego człowieka zaklinacza, cudotwórcy i osoby obdarzonej wielkim darem.

Takich 'cudotwórców' byłoby wielu, gdyby każdy z nich pchał się na ekrany i do księgarń. Jednak znakomita większość skupia na się na tym, z kim pracuje i dla kogo pracuje, a dopiero w dalszej perspektywie na karierze i rozgłosie. To mnie od Millana odpycha nawet bardziej niż nadużywanie metod awersyjnych, bo właśnie ten pęd niejako za medialnym szumem może - o ile to już nie ma miejsca - odebrać mu całkowicie dystans do siebie i swoich racji.

Jednak skądś wzięły się fragmenty z wszarpywaniem na schody, machaniem nożyczkami przy oczach, wciąganiem na siłę do samochodu albo podduszaniem wolfdoga tak, że w końcu padł i na filmiku widać, że ma sine wargi i język.

Nie wiem, czy chciałabym pracować z kimś, kto nawet na 100 uratowanych przypadków ma 15, które krzywdzi, żeby - teoretycznie - pomóc. :roll:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Pies Pustyni']Ja bym sie chetnie dowiedzial czym rozni sie ow dlawik od tzw. obrozy(smyczy) behawioralnej. Czy ich dzialanie jest inne? A moze wystarczy przed treningiem powiedziec psu: "nie martw sie Azor, to nie dlawik tylko smycz behawioralna, nie zabarwia jezyka na niebiesko"?[/QUOTE]

Niczym, o ile używa się odpowiednio, można psa szkolić nawet przy użyciu OE i się nad nim nie znęcać.

Strażacki dalmatyńczyk? Na razie wygląda mi na zwykłego szczeniaka, którego nikt niczego nie uczył. A że rasa trudna, to pewnie będą schody, obejrzę całość, nie omieszkam skomentować.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='AngelsDream']
Strażacki dalmatyńczyk? Na razie wygląda mi na zwykłego szczeniaka, którego nikt niczego nie uczył. A że rasa trudna, to pewnie będą schody, obejrzę całość, nie omieszkam skomentować.[/QUOTE]

Bo to byl zwykly, niczego nie nauczony szczeniak. To mial byc przyklad na prace z roznymi psami i problemami.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Pies Pustyni']Bo to byl zwykly, niczego nie nauczony szczeniak. To mial byc przyklad na prace z roznymi psami i problemami.[/QUOTE]

Szkoda, że ten szczeniak jest już oskarżany o bycie dominantem, ale widać świat Millana musi być smutny, skoro na jego pozycję czyha każdy byle szczekuś, każdy rozbrykany maluch i strachliwy pies. Ale oglądam dalej, mimo że na część jego 'racji' dostaję odruchów zwrotnych. Włoszka, o której wspomniałam stawia na socjalizację szczeniaka, otwarcie go na ludzi, na pracę i to jest piękne. Jak dobrze, że istnieje alternatywa, jakikolwiek wybór.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Greven']Ja oglądałam [B]kilkadziesiąt[/B] odcinków CM i tylko [B]w jednym przypadku[/B] CM użył dławika. Wg mnie całkiem słusznie...[/QUOTE]
Widocznie CM pomylilas z kims :lol:
Tu tez wg Ciebie b.slusznie ?

[URL]http://www.youtube.com/watch?v=B8elc5Pk8fk[/URL]

Link to comment
Share on other sites

Plusy za: metodę klikerową i ujednolicone komendy dla wszystkich.
Plus za nagradzanie.
Plus za pracę z dziećmi.

Ogromny minus za bieżnię dla szczeniaka!

Dyskusyjne jest również zabieranie do dzieci psa, który nie jest do tego gotowy - ogon pod brzuchem, wycofanie.

Minus za brednie o dominacji i brak pozytywnego wzmocnienia przy nie wychodzeniu za obręb remizy.

Ciekawe, czy ma świadomość, że zrobił z tym szczeniakiem (przeskakując wiele poziomów, ale jednak) doggie zen? Czy raczej wariację na ten temat.

I bardzo, bardzo niefajny styl prowadzenia szczeniaka na smyczy.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Greven']Ja oglądałam [B]kilkadziesiąt[/B] odcinków CM i tylko [B]w jednym przypadku[/B] CM użył dławika. Wg mnie całkiem słusznie, ale rozczaruję was - pies nie miał "niebieskiego języka", ani w żaden inny sposób nie sprawiał wrażenia duszonego. Nie mdlał, nie słaniał się. A na koniec nie "wytrzeszczał oczu" na widok CM i nie kulił się w jego obecności. Wręcz przeciwnie, był rozluźniony, po psiemu uśmiechnięty i merdał ogonem bez śladu nerwowości (długie, płynne ruchy nisko nad podłożem).

[B]Oczywiście możecie mnie odsyłać do różnych publikacji i filmików, ale powiedzmy, że wypowiadam się z pozycji "zwyczajnego Kowalskiego", który zobaczył coś w telewizorze i o tym mówi. I mówię - niczego szokującego w metodach CM nie dostrzegam[/B].[/QUOTE]
Właśnie to zdanie Greven jest podsumowaniem tego o czym piszę... "zwyczajny Kowalski" obejrzy i na 100% nie dostrzeże niczego szokującego, wręcz przeciwnie, zobaczy "skuteczne" metody... w momenci gdy nie ma wiedzy o innych możliwościach i zastosuje niektóre z rozwiązać Cesara sam to jest nie "fajnie" delikatnie mowiąc, myślę, ze jego problem się powiększy, chyba że trafi na osobnika o ukrytym talencie behawiorysty ;)

Link to comment
Share on other sites

Widzę,że temat dalej wrze... Ludzie, nigdy nie dojdziemy do porozumienia jeśli każdy z nas nie będzie widział granicy męczenia psa a granicy jego szkolenia. Nie jestem przewrażliwioną paniusią z yorkczkiem która na słowo siad dostaje palpitacji serca ale nie lubię też przymuszania psa do zrobienia czegoś, co człowiekowi się podoba ot, takie widzimisię... To jest tylko pies i tak jak pisalam pozwólmy mu byc psem. Tylko dlatego,ze pańcia chciała spać z pieseczkiem w łóżeczku to żywe zwierze musi byc narażone na taki stres? nobo nikt mi nie wmówi ,ze ten bernardyn był w 7 niebie podczas wciągania go na łańcuszku na schody. Co więcej nie wierzę w skuteczność metod CM. Śmiem wątpić ,że ten pies po rehabilitacji CM będzie ochoczo podskakiwał po schodach. Wręcz przeciwnie- nabawił się złych skojarzeń związanych ze schodami. CM tylko pogorszył jego sytuację.:angryy:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='AngelsDream']

Widziałam konkretnie psa z agresją lękową do psów, niewielkiego - został zmuszony, na siłę skonfrontowany z psem sąsiadów i sukę wciąganą na dławiku i bez nagród do nagrzanego samochodu, którego się bała. Podobne zdanie mam też o odcinku, w którym był biały pies z problemem z pobudzeniem w klatce. To właśnie tam pada zdanie, z którego do dziś się nabijamy w domu - uniesiona przednia łapa oznacza psa-drapieżnika. Jest przejawem agresywnej i dominującej natury. A gdzieżby tam ktoś spojrzał na predyspozycje psa albo język całego ciała! Jeden z moich psów wystawia, ale np. u niego nie ma to nic wspólnego z unoszeniem przedniej łapy, gdy jest niepewny, ale to trzeba wiedzieć, a nie sądzić, że się wie i wmawiać to innym jako niepodważalny dogmat bez jakichkolwiek wątpliwości.[/QUOTE]

Ja nie pisalam o AGRESJI LEKOWEJ tylko o psach wycofanych,niesmialych,lekliwych a to jest roznica.
Byl odcinek gdzie pomagal przy suni w schronisku.Sunia bala sie wszystkiego i nie miala wogole zycia w sobie,nie dala sie pracownikom nawet wyciagnac z kennela.Nie dalo sie jej wyadoptowac.Milan poswiecil bardzo duzo czasu na prace z nia I sie udalo.Probowalam odsazukac filmiku na you tube ale nie znalazlam.

Link to comment
Share on other sites

Kamila, rozumiem, ale te przypadki, o których ja pisałam też są dla mnie istotne. Nie rozumiem jego fenomenu i nie zrozumiem. To metody dla leniwych, na szybko, na już. Okej, pięć tygodni to teoretycznie długo, dziesięć też, ale ja poświęciłam dwa lata na wypracowanie niektórych rzeczy i nie żałuję, jeśli ktoś chce już i teraz - niech ciągnie, niech szarpie, uwiązuje psa na bieżni i uważa, że 3/4 psów to dominujące, nieopanowane bestie - dwa ostatnie słowa to cytat z odcinka o szczeniaku dalmatyńczyka. Oo"

Link to comment
Share on other sites

[quote name='iwona&CAR']Widocznie CM pomylilas z kims :lol:
Tu tez wg Ciebie b.slusznie ?

[URL]http://www.youtube.com/watch?v=B8elc5Pk8fk[/URL][/QUOTE]

A zauwazylas ze on wychodzi z domu i potem biegiem spowrotem aby psu bylo latwiej wejsc na te schody? Zauwazylas tez ze jak pies naprawde odmawial wejscia to Milan zabieral go znow na zawnatrz i potem probowal jeszcze raz? On nie przyszedl do nich i na wejsciu nie zaczal psa wciagac na schody! Ogladalam ten odcinek i nie uwazam aby to byla zla metoda.Zdaje sie ze wlasciciele probowali innych sposobow ale nic nie pomagalo.Pies jest ogromny wiec to wyglada jak wyglada,jak by pies byl maly to by to wygladalo inaczej.

Co do dlawika to nie jest to jego jedyne narzedzie.Ma rowniez 'Swoje' obroze ktore swietnie sie sprawdzaja.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='AngelsDream']Kamila, rozumiem, ale te przypadki, o których ja pisałam też są dla mnie istotne. Nie rozumiem jego fenomenu i nie zrozumiem. To metody dla leniwych, na szybko, na już. Okej, pięć tygodni to teoretycznie długo, dziesięć też, ale ja poświęciłam dwa lata na wypracowanie niektórych rzeczy i nie żałuję, jeśli ktoś chce już i teraz - niech ciągnie, niech szarpie, uwiązuje psa na bieżni i uważa, że 3/4 psów to dominujące, nieopanowane bestie - dwa ostatnie słowa to cytat z odcinka o szczeniaku dalmatyńczyka. Oo"[/QUOTE]

Niestety nie kojaze tych odcinkow/psow o ktorych pisalas.Tam to sie nie dzieje tak szybko,przeciez ci wlasciciele danych psow maja z tymi psami pracowac caly czas.

Link to comment
Share on other sites

Słońce, tyle to trwa według programu. Po pięć, dziesięć tygodni. Wiem, co oglądałam, a obroża konstrukcji Millana jest gorsza od kolczatki, ponieważ może w krótkim czasie doprowadzić do uszkodzenia krtani.

A sytuacja ze schodami śmieszna, z wybieganiem czy bez niego, nie tędy droga, bo właściciel ma kaprys. Praca, praca, praca. Etapami, a nie na raz i wszystko.

Ujmę to prosto: stosujcie na swoich psach, co chcecie, ale miejcie tyle uczciwości, żeby komuś, kto spyta o radę, powiedzieć, że te metody, jak i każde inne, mogą zaszkodzić.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='AngelsDream']
Ogromny minus za bieżnię dla szczeniaka!
Minus za brednie o dominacji i [B]brak pozytywnego wzmocnienia przy nie wychodzeniu za obręb remizy[/B].[/QUOTE]

Wyobraz sobie np. psy pariasy gdzies w Azji. Jest powiedzmy suka z kilkoma mlodymi, maja jakas nore gdzie mlode sa bezpieczne, ale musza tam zostawac same kiedy matka idzie zdobyc jedzenie. Przy probie opuszczenia tej nory mlody zostaje skarcony, chodzi o bezpieczenstwo jego i calego gniazda. Uwazasz, ze jest pozytywnie wzmacniany? Nagrodzony przez matke za to, ze za nia nie polazl? Czy moze po prostu czuje respekt i nie wychodzi, bo "ma zakaz"? A jesli tak, to myslisz, ze cale pokolenia psow (czy innych zwierzat) maja traume i sa nieszczesliwe przez cale swoje zycie z tego powodu?

[QUOTE]Dyskusyjne jest również zabieranie do dzieci psa, który nie jest do tego gotowy - ogon pod brzuchem, wycofanie. [/QUOTE]

To jak ma byc gotowy na spotkanie z dziecmi bez kontaktu z nimi? Pokazac mu zdjecia? To naturalne dla szczeniaka, ze obawia sie czegos nieznanego, wiec nie przesadzajmy juz z tymi wycofaniami.

[QUOTE]Ciekawe, czy ma świadomość, że zrobił z tym szczeniakiem (przeskakując wiele poziomów, ale jednak) doggie zen? Czy raczej wariację na ten temat.[/QUOTE]

Ciekawe co bylo wczesniej - zabranianie psu podnoszenia pokarmu, brania go od obcych (a ogolnie - zabranianie psu czegos) czy wymysly typu "doggie zen" (mam na mysli terminologie)?

P.S. Masz jakies problemy ze swoim psem? Czy metody, ktore popierasz i stosujesz sprawdzaja sie jak trzeba? Tylko prosze tych pytan nie odbierac jako ataku. Ciekawy jestem po prostu.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='AngelsDream']
A sytuacja ze schodami śmieszna, z wybieganiem czy bez niego, nie tędy droga, bo właściciel ma kaprys. Praca, praca, praca. Etapami, a nie na raz i wszystko.
[/QUOTE]

[url]http://www.dogomania.pl/threads/193817-sunia-boi-si%C4%99-wchodzi%C4%87-po-schodach[/url]

Obroza konstrukcji zony Millana, bo chyba o tej mowicie, do ktore nie przypina sie smyczy, ma podtrzymywac obroze wlasciwa wysoko na szyi i nic poza tym.

[QUOTE]Ujmę to prosto: stosujcie na swoich psach, co chcecie, ale miejcie tyle uczciwości, żeby komuś, kto spyta o radę, powiedzieć, że te metody,[B] jak i każde inne[/B], mogą zaszkodzić.[/QUOTE]

To jak to w koncu jest?

Link to comment
Share on other sites

Odpowiem w stylu całej tej dyskusji: nie jestem psem pariasem, nie muszę walczyć z moim psem o obsikiwanie rogów, krycie suk i inne rzeczy właściwie dla zwierząt czworonożnych. Granice można wyznaczać na różne sposoby, prezentowane przez CM mi nie odpowiadają.

Przeczytaj opis obroży na stronie CM, wyraźnie zaznaczono ostrzeżenia.

Doggie zen to nie zabieranie psu czegoś. I to nie jest pic na wodę terminologia, po prostu adekwatna do metody nazwa.

Jest tak, że w rękach ignorantów, a tych nie brakuje, wszystko może być szkodliwe, ale zwłaszcza trykanie psa, podwieszanie, zmuszanie i łamanie. Choćby dlatego, że pies może zareagować agresją, ale nie musi. W tym problem, to nie maszynka.

O moich psach nie zamierzam dyskutować z kimś, kogo uważam za internetowego trolla.

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]Doggie zen to nie zabieranie psu czegoś.[/QUOTE]

Napisalem zabranianie.

[QUOTE]Odpowiem w stylu całej tej dyskusji: nie jestem psem pariasem, nie muszę walczyć z moim psem o obsikiwanie rogów, krycie suk i inne rzeczy właściwie dla zwierząt czworonożnych. [/QUOTE]

To sie ma nijak do tego co napisalem.

[QUOTE]O moich psach nie zamierzam dyskutować z kimś, kogo uważam za internetowego trolla.[/QUOTE]

Czili jednak nie jest rozowo.

Link to comment
Share on other sites

Jest czarno-wilczasto z jasnym okiem, jeśli musisz wiedzieć. Nie masz zielonego pojęcia, jaka jest sytuacja większości psów, o których wypowiadasz się w sposób autorytatywny, chociaż nikt Cię o to nie prosi. I ja nie chcę Twojej pomocy ani Twoich rad. Od tego mam profesjonalistów i przyjaciół - ludzi, którym ufam, którzy zadali sobie trudu, żeby najpierw poznać mnie i moje psy. I jeśli sądzisz, że słyszę tylko pochwały i dobre słowa, mylisz się. Dostaję nie raz i nie dwa opieprz, wyciągam z niego wnioski, pracuję ciężej i widzę efekty, o które chodziło.

Doggie zen nie jest też zabranianiem, to stworzenie sytuacji wyboru i wzmocnienie tego pozytywnego dla nas. Skrót myślowy, wybacz. Tak, ironia. Zgadniesz gdzie.

Sam piszesz o pariasach, norach i relacji suka-szczeniaki. Ja nie chcę być alfą ani przewodnikiem stada. Chcę być wskazówką, według której moje psy będą postrzegać świat. Moje prawo i Tobie nic do tego, o ile panuję nad swoimi zwierzętami i nie stanowią one zagrożenia dla otoczenia i samych siebie. Odpowiem na zaś - panuję, nie stanowią.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...