Jump to content
Dogomania

Owczarek szetlandzki - KUMER z Łańcuta (Fredi)


Recommended Posts

Niektórzy pewnie mnie kojarzą, inni nie...
Pojawiły się pewne zakręty w moim życiu, niestety muszę oddać swojego psa.
Nie pytajcie dlaczego, mam ważne powody osobiste, gdybym nie musiała - nigdy bym tego nie zrobiła...Fredi jest całym moim oczkiem w głowie.
Nie zależy mi na pieniądzach, na niczym. Chce znaleźć dla niego dobrego właściciela, kogoś, z kim będę miała kontakt, kogoś, od kogo będę mogła wiedzieć co się z nim dzieje, moją pierwszą myślą w głowie było to forum.
Wiem, że tutaj jest wiele miłośników psów, a ja poszukuje dobrej duszyczki, która pokocha go całym sercem, jak ja.

Może jednak krótko go scharakteryzuję. Fredi, z metryki (bo rodowodu mu nie wyrabialiśmy) KUMER z Łańcuta to owczarek szetlandzki. Na chwillę obecną ma 4 lata. Jest cudownym i zresocjalizowanym psem. Nie boi się ludzi, uwielbia dzieci, bardzo szybko się uczy, jest nad wyraz inteligentny.
Potrzebuje stałej bliskości człowieka, nigdy nie oddam go pod jakąś budę, czy do pilnowania podwórka, a już na pewno nie do hodowli!!! Tylko miłośnicy psów i rasy.
Będzie wspaniałym towarzyszem, nigdy nie widziałam bardziej radosnego i zywego zwierzaka. Jego porcje energii są wręcz niezliczone. Dobrze byłoby, gdyby osoba zainteresowana psiakiem szkolila go dalej, cwiczac np. psie sporty czy obiedience. Do jednego i do drugiego jest stworzony.
W wieku 8 miesięcy ukończył kurs PT (Pies Towarzyszący) z lokatą pierwszą oraz 193/200 punktów. Niedługo później wystąpił na zawodach obiedience (posłuszenstwa) i zajal IIgą lokatę przegrywając tylko o 0,5 punkta z psem ktory mial juz sporo lat (przypominam, ze nasz Fredi mial wtedy niecaly rok). Cwiczylam z nim tez agility i spisywal sie znakomicie!
Pare jego zdjec...

[img]http://img714.imageshack.us/img714/6827/918b681850a9f659.jpg[/img]

[img]http://img827.imageshack.us/img827/7983/22230f23d43c2874.jpg[/img]

[img]http://img706.imageshack.us/img706/2883/14447888.jpg[/img]

[img]http://img715.imageshack.us/img715/8131/fredi6byliliputek.jpg[/img]

[img]http://img831.imageshack.us/img831/6923/mysheltiebyliliputek.png[/img]

Nie potępiajcie mnie, pisze ten post ze łzami w oczach, czuje się jakbym zdradzała swojego najlepszego przyjaciela...
Jestem z Rzeszowa i najchętniej chciałabym, żeby nowy własciciel równiez był z tych okolic, tak żebym mogła go czasami odwiedzić, ale jeżeli znajdzie sie odpowiednia osoba z innej czesci Polski, to nie bedzie problemu.
Moj numer telefonu 694066620, jezeli ktos ma zamiar dzownic i jest zainteresowany prosze o powazne podejscie do sprawy.
Jeszcze jedno - piesek nie wymaga jakiegos szczegolnego jedzenia, karmiony byl britem i acana. Po karmach supermarketowych zawsze mial biegunke, wiec wolalabym zeby dawac mu, to co jadl wczesniej. Oczywiscie dodaje do pieska cala wyprawke - zabawki, metryke, dyplomy, legowisko, miseczki i resztki karmy jak zostanie, obroze i smycze..

Niżej w moim opisie znajduje sie tez link do filmu poswieconego Frediemu..

Link to comment
Share on other sites

My moglibyśmy zaopiekować się Fredim, co prawda mieszkamy w Warszawie, ale to chyba nie jest największy problem.
Obecnie mamy w domu dwie suczki sheltie i nie myślimy o hodowli,starsza 5 letnia jest już wysterylizowana, a 15 miesięczna będzie wkrótce.
Więcej o mnie i moich psach można przeczytać tutaj:[URL="http://http//www.shelties.pl/forum/sheltie-moj-pupil/tosca-i-ori/"]http://http://www.shelties.pl/forum/sheltie-moj-pupil/tosca-i-ori/[/URL]
W razie zainteresowania proszę o kontakt 600-136-648

Link to comment
Share on other sites

Jest domek dla pieska - ofiarować mu go chce rodzina która ma ode mnie psa.
Niestety właścicielka Kumera nie odbiera telefonu, więc Eva nagrała jej się na pocztę głosową.
Wystawianie u nich psu nie grozi, bo mojego też nie wystawiają, ale zapewnią mu fantastyczne warunki, kochający dom i pełną opiekę. Ja osobiście za nich ręczę. Proszę o kontakt na [email][email protected][/email] bądź bezpośrednio do Evy, która nagrała się na pocztę.

Link to comment
Share on other sites

A i jeszcze jedno:
Więcej o Evie i jej mężu, a także o ich psiaku tutaj:
[url]http://www.forum-kynologia.com.pl/showthread.php?3873-NICK-XANTINA-Iskierka-Szetland%F3w-FCI[/url]
Mieszkają w Niemczech, ale często są w Polsce i szczerze częściej widzę tego psa niż inne z mojej hodowli mieszkające w Polsce. Najważniejsze to dobry dom a nie odległość.

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam sie z opinia Gosika ze u Evy bedzie miala ta psina super kochajacy dom. bEDZIE MIALA TOWARZYSZA ZABAW ,DOSTANIE WIELE RADOSCI I MIŁOSCI BO EWA TO BARDZO CIEPLA I PRZEFAJNA KOBIETA. w JEJ RECE MOZNA SPOKOJNIE POWIERZYC TEGO PSA! Mysle ze to jeden z najlepszych domkow o jakim moze myslec hodowca- lub ktos szukajacy domku dla psiaka.
Malenka bedzie Ci tam dobrze.. tak jak jest Deniskowi.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='brazowa1']Dalmatynko,nie oddawaj go. Skoro Ty sobie dasz radę,to dasz rade i z psem. Wiem,ze nie powinnam tego piesać,ale uważam,ze to będzie rzecz,której sobie nie wybaczysz.[/QUOTE]

niestety, ale racja... domek dla tak idealnego psa na pewno się znajdzie, ale postaraj się jeszcze powalczyć o Was... może potrzebujesz jakiejś konkretnej pomocy? może dt potrzebny jest tylko na chwile?

Link to comment
Share on other sites

Boże... mój Fredi! Obserwowałam go od chwili kiedy Ty byłas na bernusiach. W nim byłam zakochana, On mnie nauczył miłości do tej rasy.
Akurat czekam na swojego sheltiego, ale... nie wiem czy z Niego nie zrezygnuję. Porozmawiam z rodzicami. Nic nie obiecuję, ale...

Link to comment
Share on other sites

Jest osoba chetna by go zabrac,ktora stworzy mu rewelacyjny dom. Bedzie mogłby z włascicielka w kontakcie stalym . i jesli naprawde ten pies szuka domu jest taki. Prosze odsluchac poczte glosowa tam zostaly podane wszystkie dane. Pies pojechal by do Niemiec.Mialby sie rewelacyjnie i zylby z jeszcze jednym szeltusiem . Naprawde domek jaki mu sie kroi jest super!
Odezwicie sie do Ewy! Dane podane na poczcie glosowej!

Link to comment
Share on other sites

Zdziwiła mnie informacja o tym, że po oddaniu Freddiego chcesz go widywać.

[quote name='Dalmatynkaa']
Jestem z Rzeszowa i najchętniej chciałabym, żeby nowy własciciel równiez był z tych okolic, tak żebym mogła go czasami odwiedzić,
[/QUOTE]

Nie rób tego.
W interesie psa jest jak najszybsze nawiązanie silnej więzi z nową rodziną. Twoje pojawienia się i zniknięcia w tym nie pomogą. Moim zdaniem dla was obydwojga duża odległość będzie plusem. Oczywiście nie mówię o kontakcie mailowo-telefonicznym z nowymi właścicielami, a o twoich spotkaniach z psem.
Jeszcze jedno. Wielu hodowców wręcz prosi, żeby w sytuacji takiej jak twoja się z nimi skontaktować. Pomagają w znalezieniu nowej rodziny, sami przejmują opiekę nad psem. Przypuszczam, że czasami zwracają się do nich sensowni ludzie, którzy chcą mieć nie szczeniaczka, ale dorosłego psiaka. Może warto porozmawiać o problemie też z właścicielką "Z Łańcuta".

Link to comment
Share on other sites

Hej!
Ja jestem z pomorza i akurat szukam pieska do agility. Z opisu widzę pies ideał, a sheltie uwielbiam. Wzięłabym go, ale mój piesek średnio lubi chłopaków i nie wszystkich toleruje, ale jeśli pies jest pozytywnie nastawiony zazwyczaj kończy się dobrze. Problemem jest też odległość, bo ja mieszkam koło Gdyni, ale coś by się wykombinowało.
Aha. Czyt piesek jest wystawowy? Nie mam zamiaru jej rozmnażać, ale tylko na wystawy, bo czasem startuję w młodym prezenterze i muszę psa pożyczać co jest męczące, a tak to problem z głowy i pies ładniej pójdzie jak jest przywiązany i przyzwyczajony do prezentera ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Cytuje Martyne z innego forum.


[QUOTE]Wysłany: Nie 14:26, 24 Paź 2010 Temat postu:

Nie wypalił. Ale znalazłam Panią Agnieszkę i jej cudownego męża...
Dzisiaj byli odebrać Frediego...Wspaniali ludzie, wiem, że będzie mu cudownie z nimi, ale mimo wszystko nie zapomne tego zagubienia w jego oczkach jak pakowałam go do ich auta i piszczenia
Jeszcze nigdy nie czułam się tak podle, wyrzuty sumienia zostaną do końca życia chyba
O tyle dobrze, że będę mogła go odwiedzić...
Jeszcze z rana przytulał się do mnie i chodził za mną krok w krok po domu, jak zawsze, a teraz jest tu tak pusto, że sama sobie nie mogę znaleźć miejsca...
Nie życze tego nawet najgorszemu wrogowi, jeszcze nigdy nie czułam takiej strasznej pustki..[/QUOTE]


Czyli juz nie szukamy ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...