Jump to content
Dogomania

Dwie cudowne buldożki francuskie, porzucone w okolicach Lublina, już w nowych domach


Energy
 Share

Recommended Posts

  • Replies 170
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Zorki nerki są zdrowe, USG nie wykazało żadnych zmian. Jest natomiast podejrzenie pozostawienia kikuta po sterylizacji, lub w ogóle nie wykonanie sterylizacji ( co podejrzewałyśmy cały czas, jednak podobno osoba, która robiła w Lublinie wizytę poadopcyjną potwierdziła wykonanie sterylki ). Poniewaz Zorka jest po kilku cesarkach ( nie wiadomo również, czy przypadkiem nie miała jednej właśnie w DS w Lublinie ), być może wewnętrzne zrosty/zmiany są przyczyną jej problemów. W tej chwili czekamy na wyniki USG macicy.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Inez de Villaro']Ja bym panią chętnie odwiedziła jednak...
[B]A ponoć tak kochała Zorkę, że nie mogła bez niej żyć i mała rządziła całym jej domem...[/B]nazwała ją Nata, wiem, że tak wołała na nią. [B]Ja po tych pierwszych perypetiach z adopcją nie dalabym jej nastepnego psa.[/B] Czy ta druga sunia jest po sterylce?? Bo Nata ponoc tak.[/QUOTE]

też pamiętam jak "pani" pisała o tym... a także o tym jak to sunia śpi w łóżku z jej córeczką, i że jej nigdy nie odda... a ta pozbyła się obu suń naraz i to w taki podły sposób

[quote name='kasiek0502']Zorki nerki są zdrowe, USG nie wykazało żadnych zmian. Jest natomiast podejrzenie pozostawienia kikuta po sterylizacji, lub w ogóle nie wykonanie sterylizacji ( co podejrzewałyśmy cały czas, jednak podobno osoba, która robiła w Lublinie wizytę poadopcyjną potwierdziła wykonanie sterylki ). Poniewaz Zorka jest po kilku cesarkach ( [B]nie wiadomo również, czy przypadkiem nie miała jednej właśnie w DS w Lublinie[/B] ), być może wewnętrzne zrosty/zmiany są przyczyną jej problemów. W tej chwili czekamy na wyniki USG macicy.[/QUOTE]

kasiek skąd takie przypuszczenia? czy wet tak powiedział?
dobrze przynajmniej, że z nerkami ok. a wiadomo może już dlaczego tyle pije?

[quote name='Inez de Villaro']Osoba, która była na wizycie poadopcyjnej u Zorki twierdziła, że sunia ma zrobioną sterylke, [B]z tego co pamietam była wbita do książeczki zdrowia. Dobrze byłoby tę książeczke odzyskać[/B].
Czy była "pani" odezwała się?[/QUOTE]

faktycznie dobrze byłoby odzyskać książeczkę, żeby to sprawdzić. jeśli nie miała sterylki to czy można wyciągnąć na podstawie umowy adopcyjnej jakieś konsekwencje względem niej?

Link to comment
Share on other sites

Z dokumentów jakie mam wynika, że w książeczce były wbite dane wet. R... (kilka wzmianek o leczeniu nerek+sterylka) z którym kontaktowała sie Nelka (dzięki książeczce wiedziałyśmy z kim). On potwierdza leczenie nerek (diagnoze napisała tu Nelka) ale nie potwierdza sterylki. Jeśli chodzi o podejrzenie ciąży "bo zdjęcia" to nie przykładajcie do tego zbyt wielkiej wagi- Zorka pije niesamowite ilości wody i po tym wygląda jak suka ciężarna (słowa Agnieszki).
Widziałam dziś Zorkę u wetów (tam odbierałam Zuzię), jest śliczna, malutka :) Radosna, łazi wszędzie za Agnieszką, jest dobrze odżywiona- na pierwszy rzut oka zdrowy buldog. Jednak przy zwykłym dotyku brzuszka widać, ze powłoki brzuszne są nie są zszyte.
Zuzia czuje się dobrze, jest bardzo kontaktowa (co mnie zaskakuje bo kiedy ją oddawałyśmy była bardzo wycofana). Ma wyleczoną skóre i uszy (oddawana była w trakcie leczenia).
Zorka lekko złapała ją za łapę- ma ją lekko opuchniętą i kilka ranek ale kość jest cała, nie kuleje, szybko dojdzie do siebie. Po tej sytuacji Zorka ugryzła ją jeszcze raz...tym razem w tyłek (zupełnie nieszkodliwie ale trzeba na Zorkę uważać).

Link to comment
Share on other sites

[quote name='agata-air']Z dokumentów jakie mam wynika, że w książeczce były wbite dane wet. R... (kilka wzmianek o leczeniu nerek+sterylka) z którym kontaktowała sie Nelka (dzięki książeczce wiedziałyśmy z kim). On potwierdza leczenie nerek (diagnoze napisała tu Nelka) [B]ale nie potwierdza sterylki[/B]. Jeśli chodzi o podejrzenie ciąży "bo zdjęcia" to nie przykładajcie do tego zbyt wielkiej wagi- Zorka pije niesamowite ilości wody i po tym wygląda jak suka ciężarna (słowa Agnieszki).
Widziałam dziś Zorkę u wetów (tam odbierałam Zuzię), jest śliczna, malutka :) Radosna, łazi wszędzie za Agnieszką, jest dobrze odżywiona- na pierwszy rzut oka zdrowy buldog. Jednak przy zwykłym dotyku brzuszka widać, ze powłoki brzuszne są nie są zszyte.
Zuzia czuje się dobrze, jest bardzo kontaktowa (co mnie zaskakuje bo kiedy ją oddawałyśmy była bardzo wycofana). Ma wyleczoną skóre i uszy (oddawana była w trakcie leczenia).
Zorka lekko złapała ją za łapę- ma ją lekko opuchniętą i kilka ranek ale kość jest cała, nie kuleje, szybko dojdzie do siebie. Po tej sytuacji Zorka ugryzła ją jeszcze raz...tym razem w tyłek (zupełnie nieszkodliwie ale trzeba na Zorkę uważać).[/QUOTE]

czyli co? sama dopisała sobie tam, skoro osoba robiąca poadopcyjną potwierdziła, że widziała wpis?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Inez de Villaro']skoro był wpis do ksiązeczki, to musiała być przy nim pieczątka weta, a to znaczy że poświadczył nieprawdę lub ktoś podrobił wpis i pieczątkę a to już prokurator.[/QUOTE]

książeczki na bank się nie odzyska jeśli zrobiła tam jakąś machloję

Link to comment
Share on other sites

Albo jest wysterylizowana tylko popełniono błąd więc się nie przyznają- książeczki Sylwia oddać jednak nie chce.

Wersję, że może jednak nie jest ciachnięta podpowiedziałam dziś Agnieszce (spotkałam się z nie zszywaniem powłok brzusznych przy cesarkach ale nie przy sterylce). W każdym razie USG tu prawdy nie powie. Poczekajcie na wyniki wszytskich badań...

edit: Polla potwierdziła to na piśmie osoba przeprowadzająca wizytę i sama Sylwia. Jest dokłada data, dane weta.

Link to comment
Share on other sites

Ale wet Tomasz R. do sterylki się nie przyznaje, mało tego twierdzi że nie ma takiej adnotacji u siebie w dokumentacji Nataszy czyli Zorki.
W karcie Zorki widniej tylko diagnoza zapalenia nerek i wyniki badań na podstawie których postawiona ta diagnozę.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ockhama']na to to zbytnio bym nie liczyła... gdyż obie organizacje zawszesię bardziej interesowały sprawami personalnymi niż kwestiami dotyczącymi psów i opieką nad nimi...

A na konkretne info to wszyscy czytający czekają już 4 dni.[/QUOTE]
Tutaj niestety muszę się zgodzić...

Ps. Czy w sprawie nieodpowiedzialnej byłej właścicielki zostaną wystosowane jakieś konsekwencje?
Czy sunie szukają jednego domu czy zostaną rozdzielone?
Kto prawnie sprawuje nad nimi opiekę teraz?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Inez de Villaro']Agucha, jakbyś uważnie przeczytała ostatnie wpisy , to znalazłabyś odpowiedzi na prawie wszystkie pytania , które postawiłaś. Informacje o psach są i zdjęcia również, więc nie rozumiem o co chodzi?[/QUOTE]
Akurat to, że jedna z dziewczyn jedzie do DS szmat drogi od Wawy - doczytałam... i... nie będę dociekać dalej....

[quote name='ockhama']siedem godzin jazdy w jedną stronę... nie jesteście w stanie zrobić kontroli poadopcyjnych DS czy odebrać psa w razie zwrotu z DS nawet w miejscach odległych o 2-3 godzin jazdy od Wawy to jak chcecie mieć kontrolę nad "swoim psem" który zamieszka na granicy niemieckiej? Ciekawe miejsce wybrałyście... popyt na buldogi spadł ostatnio w naszym kraju?

edit:




ciekawe dlaczego nie była nigdzie ogłaszana przez te 10 dni?[/QUOTE]
Na przemaglowanie domu chętnego na danie DS bądź chociażby DT oddalonego 3h drogi od Wawy również było za daleko i ponoć odległość ta strasznie utrudniałaby monitowanie życia psa... także, nic mnie już nie zdziwi w podejściu co poniektórych...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='agata-air']Albo jest wysterylizowana tylko popełniono błąd więc się nie przyznają- [B]książeczki Sylwia oddać jednak nie chce[/B].
(...)
edit: Polla potwierdziła to na piśmie osoba przeprowadzająca wizytę i sama Sylwia. Jest dokłada data, dane weta.[/QUOTE]

[quote name='Nelka']dziwna sprawa, [B]może ten wpis o sterylce jest dopisany przez kogoś innego[/B], do jego wpisu z wizyty.[/QUOTE]

i pewnie dlatego, że to jakiś wał Sylwia książeczki nie odda... czy to czy sunia jest wysterylizowana czy nie można jakoś sprawdzić? czy trzeba poczekać aż pojawi się cieczka?

Link to comment
Share on other sites

[SIZE=1][quote name='agata-air']Agucha rozwiń swoją wypowiedź a szczególnie to "ponoć" :)[/QUOTE]
[COLOR=DimGray]Agata, ja już swoje wypowiedzi rozwijałam... może i tym razem znajdziecie "prawdziwe" odpowiedzi w internecie? Po co mi się znów bezproduktywnie udzielać?...W końcu - "Wujek google to skarbnica wiedzy"...[/COLOR][/SIZE]

[B][SIZE=3]Trzymam kciuki za zdrowie dziewczynek![/SIZE][/B]

Link to comment
Share on other sites

Zorka niestety bedzie musiała mieć operację. Powłoki brzuszne rzeczywiście nie są zszyte,zszyta jest tylko skóra. Moze to być wynik nieudolnie przeprowadzonej cesarki. Zorka ma również starą przepuklinę.

Operacja odbędzie się w przyszłym tygodniu w Warszawie. Tak jak już pisałyśmy nerki są w porządku, nie ma zmian. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze.


Na forum molosów temat Zorki poruszany był przez AB już w zeszłym roku, tu odpowiedż Sylwii, właścicielki, z dnia 09.10.2009

[I]Q waszej informacji wszystkie nasze psy już są po zabiegach sterylizacji i kastracji.
PS. To na naszą prośbę odbyła się wizyta po adopcyjna przeprowadzona przez Agnieszkę .
To mnie jest przykro za waszą subiektywną ocenę.[/I]

i dalsze dyskusje w tej sprawie:


[url]http://www.forum.**********/showthread.php?t=16034&page=19[/url]

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...