Jump to content
Dogomania

Misiu-idealny na psa stróżującego.Potrzebne deklaracje na hotel!I pomoc w ogłaszaniu!


Recommended Posts

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

To ja jak się przyznałam u Tyczki, że czytam to i tu się przyznam, że ambitnie ten Misiowy wątek podczytuję...

Ten ze zdjęcia w basenie to nie Misiek, to jakiś młody psiak. Owszem umaszczenie podobne, ale tamten z basenu ma ciemniejszy pysk i jasną plamę na grzbiecie. To nie ten na pewno. Zresztą za bardzo pus

może zadzwonić :) 

Posted Images

[quote name='gameta']Nu, a nie mówiłam, że kłamstwo kłamstwem? Do tego niestety miałam rację z biciem :(
Pytanie podstawowe do Behawiorów - czy tego psa, w warunkach kojcowo-hotelowych, można doprowadzić do stanu braku agresji i jej całkowitego wyeliminowania w przyszłości u nowych, obcych właścicieli (po pobycie w hotelu) ?[/QUOTE]

Potrzebny jest kontakt z człowiekiem, bliskość człowieka spokojnego i cierpliwego pozwoli mu odzyskać wiarę człowieka.

Link to post
Share on other sites

[quote name='gameta']Nu, a nie mówiłam, że kłamstwo kłamstwem? Do tego niestety miałam rację z biciem :(
Pytanie podstawowe do Behawiorów - czy tego psa, w warunkach kojcowo-hotelowych, można doprowadzić do stanu braku agresji i jej całkowitego wyeliminowania w przyszłości u nowych, obcych właścicieli (po pobycie w hotelu) ?[/QUOTE]
źródłem problemów psa byli właściciele. Nie wyznaczyli psu zadnych zasad w domu, oczekiwali,że sam bedzie wiedział co mu wolno a co nie. Pies był zagubiony; nie wiedzial czemu raz moze spać w łóżku z Panią Sabina a innym razem go sie wyrzuca i bije. Dlatego niewykluczone,ze zmiana otoczenia podziała na psa uspokajająco. Jednak nie da się psa wyprowadzić na prostą bez stałej pracy najlepiej w DS czy DT. Izolacja w hotelu może pogłębić nieufność psa wobec ludzi. Ponadto przyszli właściciele musieliby zostać poinformowani jak nalezy z psem pracować

Link to post
Share on other sites

[quote name='Dorota&Frodo&Lady']źródłem problemów psa byli właściciele. Nie wyznaczyli psu zadnych zasad w domu, oczekiwali,że sam bedzie wiedział co mu wolno a co nie. Pies był zagubiony; nie wiedzial czemu raz moze spać w łóżku z Panią Sabina a innym razem go sie wyrzuca i bije. Dlatego niewykluczone,ze zmiana otoczenia podziała na psa uspokajająco. Jednak nie da się psa wyprowadzić na prostą bez stałej pracy najlepiej w DS czy DT. Izolacja w hotelu może pogłębić nieufność psa wobec ludzi. Ponadto przyszli właściciele musieliby zostać poinformowani jak nalezy z psem pracować[/QUOTE]

Doroto, ale wiemy już, że zmiana otoczenia wcale go nie wyciszyła - na kwarantannie rzuca się na kraty widząc zbliżającego się człowieka. Czy u was jest możliwość hotelowania&szkolenia psa? Jamor, przy całym szacunku do jego osoby i dokonań, ma dużo psów, ogrom pracy i wiele na głowie, wiec może nie mieć zwyczajnie wystarczającej ilości czasu na wyprowadzanie na prostą Miśka, poza tym, Misiek będzie jednak większą część dnia sam w kojcu...

Link to post
Share on other sites
Guest Jacol123

[quote name='gameta']Doroto, ale wiemy już, że zmiana otoczenia wcale go nie wyciszyła - na kwarantannie rzuca się na kraty widząc zbliżającego się człowieka. Czy u was jest możliwość hotelowania&szkolenia psa? Jamor, przy całym szacunku do jego osoby i dokonań, ma dużo psów, ogrom pracy i wiele na głowie, wiec może nie mieć zwyczajnie wystarczającej ilości czasu na wyprowadzanie na prostą Miśka, poza tym, Misiek będzie jednak większą część dnia sam w kojcu...[/QUOTE]
Pies przebywając samotnie w kojcu przeżywa ogromny stres, który obniża progi reakcji, dlatego jego zachowanie jest ekstremalne. Jedyną doświadczoną trenerką Wesołej Łapki, która ma hotel i duże doświadczenie w pracy z psami jest Monika Śmigielska, która mieszka pod Bydgoszczą. Ale nie wiem, czy ta odległość nie jest zbytnią przeszkodą, aby tam psa umieścić? Namiary na Monikę znajdziecie na stronie [url]www.wesolalapka.pl[/url]

Link to post
Share on other sites

[QUOTE]Doroto, ale wiemy już, że zmiana otoczenia wcale go nie wyciszyła - na kwarantannie rzuca się na kraty widząc zbliżającego się człowieka. Czy u was jest możliwość hotelowania&szkolenia psa? Jamor, przy całym szacunku do jego osoby i dokonań, ma dużo psów, ogrom pracy i wiele na głowie, wiec może nie mieć zwyczajnie wystarczającej ilości czasu na wyprowadzanie na prostą Miśka, poza tym, Misiek będzie jednak większą część dnia sam w kojcu...[/QUOTE]
nie wiem na jakim etapie jest teraz Misiek- widzialam go ostatnio w maju. Jednak myślę,że przy odpowiednim podejsciu domowników pies szybko sie "poprawi"; wskazana byłaby obecnośc w takim domu zrównoważonego psa.

Link to post
Share on other sites

różni bywają trenerzy, niestety czasami te 'uznane autorytety' wyrządzają wiele zła. Więc droga trenerko Misia (nie pamiętam nicka, nie będę się cofać ;) bo mi dogo padnie) nie gniewaj się, że ktoś tu źle zareagował. Znane są przypadki, że znana szkoła dla psów stosuje niedopuszczalne metody. Tak było np w polecanej przez wielu szkole dla psów u mnie w mieście. Dla niejednego psa pewnie skończyło się to tragicznie. Na szczęście wyszło szydło z worka, jak to dokładnie wyglądała miłość do Misia i szkolenie przez właścicielkę. W sumie ciężko nie uwierzyć zapłakanej właścicielce, która 'chce tylko dobra dla swojego pieska ale sobie nie radzi' a historyjka opowiedziana i zagrana niestety zbyt często faktycznie rozgrywa się w rzeczywistości.
Dlatego zawsze mam szacunek do prawdziwych trenerów, zaklinaczy psów :) i cieszę się, że jest takich coraz więcej.
Mam nadzieję, że tych drugich będzie coraz mniej przez brak klientów.

I poproszę o numer konta na pw, wpłacę te parę groszy
Mam nadzieję, że psiakowi uda się wyjść na prostą, chociaż pewnie będzie to okupione długą i wyboistą drogą.

Link to post
Share on other sites

[quote name='Jacol123']Cieszę się, że Dorota, która pracowała z psem i jego właścicielami odpisała w tym wątku. Wydaje mi się, że jej zalecenia dalece odbiegają od tego, czego dowiedzieliśmy się na początku, jakoby jedyną radą było przywiązanie psa w kagańcu do kaloryfera. Dla pikanterii dodam jeszcze fakt, że to nie Dorota zrezygnowała z dalszej pracy, ale to pani zadzwoniła do niej mówiąc, że Misiek przestał być agresywny bo go zbiła kijem (SIC!). Zanim zaczniemy wieszać psy na trenerce, która zrobiła naprawdę dużo, by pomóc i psu i ludziom warto poznać cały kontekst tej sprawy.[/QUOTE]

co do poznania całego kontekstu...właśnie brakowało wypowiedzi p. Doroty - znaliśmy sprawę tylko z jednej strony - strony "właścicieli"...a te ich łzy..to pewnie dobra gra aktorska:shake: i przepraszam, jeśli kogos uraziłam kojarząc co niektóre fakty...ale tak jak VLK napisała...czasem wśród najlepszych zdarzają się czarne owce...

czytam i oczom nie wierzę:crazyeye: normalnie ubiłabym kijem tych ludzi - nie dosć, ze opowiadają bajki z 1001 nocy i szkodzą opinii jednej z lepszych szkół dla psiaków w Polsce...to jeszcze "zepsuli" psa:angryy:


mam nadzieję, że ten psiak pomimo wszystko wyjdzie na prostą i znajdzie odpowiedzialny dom:(

Link to post
Share on other sites

analiza behawioralna doroty napewno przyda sie komuś kto zajmie się miśkiem. misiek nie mogł trafić lepiej niż dorota . sama rehabilituje jedego psiaka [url]http://www.pomocgoldenom**********/do-adopcji,1/bono-zostanie-uspiony,3161.html[/url] . życzę miśkowi powodzenia. to nie jego wina, ze taki jest

Link to post
Share on other sites

A ja mam pytanie z ciekawości. Co jest alternatywą dla przywiązywania psa?

Pytam bo:

Pies może w kilka chwil przegryźć smycz.
Pies zostawimy sam może tak skręcić smycz, że nie będzie miał dostępu do wody.
Pies zostawiony sam może zaplatać się w smycz i w niesprzyjających warunkach powiesić się na niej.

O ile w dwóch pierwszych wypadkach może być ktoś z domowników lub nie to w trzecim wystarczy kilka minut nieobecności z psem ( zrobić sobie obiad, pogadać przez telefon) i będzie po psie.

Link to post
Share on other sites
Guest Jacol123

Jasne, alternatywą jest klatka, o ile właściciele dobrze przeprowadzą trening klatkowy, aby psu się ona źle nie kojarzyła. Niekiedy właściciele odmawiają treningu klatkowego bo im się kojarzy z czymś w rodzaju więzienia dla psa. Nie wiem jak było w tym przypadku. Management w przypadku psa agresywnego nie oznacza deprywacji i również w przypadku Miśka było to rozwiązanie służące zabezpieczeniu ludzi przed atakiem. Pamiętajmy, że w domu jest małe dziecko. Dodatkowo pies miał mieć spacery, trening, gryzaki - a więc miał się czym zająć. Osobiście często polecam klatkę (oczywiście wraz z odpowiednim treningiem) jako management. Często jest tak, że można zastosować różne rozwiązania kierując się dobrem psa i konkretną sytuacją. Myślę, że w zaleceniach Doroty nie ma błędu.

Link to post
Share on other sites

[QUOTE]Masz całkowitą rację. Ja bardziej widziałabym kennel... [/QUOTE]
racja. Toż samo usłyszała ode mnie właścicielka. Powiedziała,że nie ma w domu miejsca na klatkę (pamietajmy,że musi byc ona odpowiednio dobrana do wielkości psa,aby czuł się w niej swobodnie). Namawiałam Panią do kupna klatki kilkakrotnie,ale za każdym razem spotkałam sie z odmową.

[QUOTE]Pamiętajmy, że w domu jest małe dziecko.[/QUOTE]
to także nie jest prawdą. W domu Miska mieszkalo 5 doroslych osób: Pani Sabona z siostrą, bratem, mamą i dziadkiem. Dziecko pojawilo się u pani Sabiny w domu tylko na święta Wielkiej Nocy. Przed odwiedzinami dziecka u Pani Sabina ostrzegałam ją wielokrotnie by nie dopuszczala do jakichkolwiek kontaktów psa z dzieckiem. Jednak nie posłuchała- po fakkcie zrelacjonowala mi to tak" dziecko pieknie się bawilo z Miskiem. Aż w końcu pies poszedl się połozyć w ustronne miejsce,a dziecko poszlo za nim i nastąpil atak". Jest to przykład skarejnej nieodpowiedzialności.

Link to post
Share on other sites

[quote name='Dorota&Frodo&Lady']W domu Miska mieszkalo 5 doroslych osób: Pani Sabona z siostrą, bratem, mamą i dziadkiem. Dziecko pojawilo się u pani Sabiny w domu tylko na święta Wielkiej Nocy. Przed odwiedzinami dziecka u Pani Sabina ostrzegałam ją wielokrotnie by nie dopuszczala do jakichkolwiek kontaktów psa z dzieckiem. Jednak nie posłuchała- po fakkcie zrelacjonowala mi to tak" dziecko pieknie się bawilo z Miskiem. Aż w końcu pies poszedl się połozyć w ustronne miejsce,a dziecko poszlo za nim i nastąpil atak". Jest to przykład skarejnej nieodpowiedzialności.[/QUOTE]

[I]Jak nie ma dziecka... :o
Nie no jaja sobie ze mnie robią...[/I]

Link to post
Share on other sites

[QUOTE][I]Jak nie ma dziecka... :-o
Nie no jaja sobie ze mnie robią...[/I][/QUOTE]
tak było do momentu,gdy Pani Sabina jeszcze chciala korzystać z mojej pomocy. Nie sądzę,żeby cos się zmieniło- skoro twierdzili,że nie mają miejsca na postawienie klatki dla psa, to raczej nie mają miejsca by ktoś jeszcze się do niech wprowadził na dodatek z dzieckiem

Link to post
Share on other sites

[quote name='Klaudus__'][I]Jak nie ma dziecka... :o[/I]
[I]Nie no jaja sobie ze mnie robią...[/I][/QUOTE]

Klaudia - teraz to i mnie wszystko poopadało. . . I te opowiastki o tym jak bardzo boją się o dziecko . . . Wykorzystały twoją miłość do zwierząt :roll:

Link to post
Share on other sites

Każdy pies jest inny i na pewno z każdym pracuje się inaczej. Można powiedzieć "od nowa" bazując na jakiś utartych zasadach. Domyślam się, że nie jest łatwo od razu znaleźć wszystkie przyczyny problemu. Czasami pewnie nawet się nie uda. Tu na pewno było ich sporo i być może o wszystkich nie wiadomo.

Trudno mi po prostu zaakceptować wiązanie. Prędzej kennel. Tak naprawdę chęcią, dyscypliną, samozaparciem też można wiele zdziałać. Ale to trzeba chcieć od początku i od razu szukać pomocy jak się sobie nie radzi. Tu tego zabrakło. Smutne jest to, że szczeniak musi potem przechodzić swego rodzaju "piekło" zamiast normalnego okresu szczenięcego.

Znów nieodpowiedzialność doprowadza wręcz do tragedii.

Dorzucam jeszcze 5 zł stałej.

Link to post
Share on other sites

Wpiszcie mnie na stałą deklarację-30zł,od września,Jurand może się przyjmie w DS,są pomyślne wieści.Jutro idę grac w jakiegoś totka,nigdy nic nie wiadomo,może coś wygram?W końcu raz bym mogła!;)
Ci ludzie to potrafią namotać,niby pytają o rady,a nie chcą ich zastosować:shake:.

Link to post
Share on other sites

[quote name='WIGA']Wpiszcie mnie na stałą deklarację-30zł,od września[/QUOTE] Bardzo, bardzo dziękuję!
[QUOTE]Ci ludzie to potrafią namotać,niby pytają o rady,a nie chcą ich zastosować:shake:.[/QUOTE]
Ja już nawet nie chcę o tym myśleć. . . Dajmy Misiowi lepsze jutro - choć o "wczoraj" pewnie nie zapomni . . .

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...