Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
dog_master

Piesek a dziecko

Recommended Posts

mamuteq ma problem z Dogomanią więc...:

[QUOTE]powiedzcie mi mamuśki czy ktos z Was posiada yorka, i jak to jest z tym yorkiem kontra male dziecko. czy faktycznie te psy sa tak złośliwe itd? mowi sie ze nie nadaja sie do malych dzieci bo sa agresywne, ale ja nie wierze w zlo psa - pies jest takim jakim sie go wychowa..
czy ktos z was odchowywal malego yorczka od kilku tygodniowego psiaka przy dziecku? jakie efekty?
faktycznie stanowi zagrozenie dla bobasa?
z gory dzieki

tylko prosze o odpowiedzi z życia wziete, poparte faktem TAK PSA POSIADAM I WIEM a nie uslyszalem od kogoś, czyli powielanie plotek.
[/QUOTE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mamutek,

yorki mam od lat 14, a szkolę male rasy od kilku. Mam nadzieję ze to będzie dla Ciebie wystarczająca rekomendacja, hm.

Uważam że yorek to nie jest absolutnie pies nadajacy się do rodziny z malym dzieckiem.

Są, owszem, chlubne wyjątki.
Są to rodziny w ktorych DZIECI są trzymane na krótkim wędzidle - rozumiesz, co mam na myśli... :lol: ;)

Są też rodziny ktore głoszą propagandę sukcesu - u nas jest świetnie, jest york i dzieci, jest super - ale najczęściej po prostu ludzie nie widzą, co de facto się dzieje, i że źle się dzieje.

Pies nie ma fizycznej i psychicznej możliwości bycia "złosliwym". :angryy:

Yorki często bywają bardzo nieprzyjemne dla dzieci ponieważ są bardzo małymi psami z ktorymi należy się obchodzić bardzo delikatnie, co nie wychodzi nawet wielu dorosłym. Dzieci na ogół nie są w stanie się kontrolowac na tyle, zeby wszystko było O.K.

Dlatego pieski ras mini są NAJDALEJ na liście tych psów o ktorych należy myśleć, rozważając przybycie czwroronożnego domownika do domu z małymi dziecmi.

Fakt że są małe nie powoduje automatycznie że będzie z nimi mniejszy kłopot, przeciwnie.
:cool3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Popieram, york to nie jest absolutnie piesek do domu z małymi dziećmi. Jak już zostało powiedziane jest to psiak bardzo delikatny fizycznie i naprawdę łatwo mu zrobić krzywdę (na Dogo jest gdzieś o yorczce, która spadła z fotela i złamała łapę, do dziś, po kilku miesiącach kuleje - niech będzie to obrazem tego, jak delikatne bywają kości miniaturek), zwłaszcza że dziecko przed większym psem na ogół czuje respekt, a yorka traktuje jak pluszową zabawkę (na która w jego oczach york wygląda), z którą można zrobić wszystko (oczywiście gdy mama/tata nie widzi). A że york jest terrierem, to piszczał w kącie zwykle nie będzie, tylko męczony potraktuje dziecko ostrymi ząbkami. Dalej historia łatwa do przewidzenia. "Mamo, ja nic nie zrobiłem, a on mnie ugryzł! :placz:" - tu dziecko pokazuje kilkumilimetrową rankę (do krwi!!), lecz na skutek szoku pourazowego :roll: zapomina wspomnieć, że sekundę przed pogryzieniem sprawdzało, czy da się Reksiowi zawiązać łapy na supeł. I już wiadomo skąd się biorą legendy o złośliwych yorkach :evil_lol:

Przy dzieciach naprawdę o niebo lepiej sprawdzają się psy bardzo duże niż bardzo małe. Owszem, nie każdego stać na utrzymanie olbrzyma, ale już lepszy piesek mały, np. 10-kilogramowy, niż delikatna miniaturka z charakterkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mam yorka, który nie znosi dzieci. Nie jestem mamą ale kiedy przychodzi do mnie kuzynka z dzieckiem to mój piesio dostaje szału :shake:. Zaczyna szczekać warczeć itp. A co do szczekania mój piesio na co dzień nie szczeka z czego się bardzo cieszę:razz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak, psa posiadam, wiem.

Mój pies zwyczajnie boi się małych dzieci. Nauczył się, że mogą mu zrobić krzywdę.
[I]I w tym miejscu pragnę podziękować małym dzieciom w mojej rodzinie. Pada pytanie "można pogłaskać?" a po chwili pies jest ciągnięty za ucho/wąsy.[/I]
Psy bojące się czegoś mogą reagować albo ucieczką, albo agresją. Zadziorny terrier reaguje agresją.
Nie wygląda to tak, że idziemy ulicą a on rzuca się na dzieci. Zazwyczaj do ludzi się cieszy, do dzieci nawet też czasem ogonkiem machnie. Problem zaczyna się, gdy małe dziecko się pochyla i wyciąga łapkę. Po prostu widzę, że Aidi czuje się niekomfortowo i za chwilę może zareagować. Zawsze ostrzegam ludzi, że może się to źle skończyć.
Taka reakcja jest też moim błędem - pozwalałam na zachowania pod tytułem gonimy psa, męczymy psa. Trudno mi było jednak zareagować - chodziło o dzieci w rodzinie. Teraz nie przejmuję się już, czy ktoś się obrazi czy nie. To jest mój pies i ja decyduję, co się z nim robi.

Złośliwe nie są na pewno!
Wszystko zależy od socjalizacji i przyzwyczajania do mniejszych ludków.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A czy ktoś z Was miał taką sytuację, że miał w domu yorka i tu nagle pewnego pięknego dnia niespodzianka (bądź też nie niespodzianka tylko planowane działanie ;) ) i mały człowieczek w drodze? To chyba oczywiste, że nie odda się z tego powodu psa tylko będzie się próbowało jakoś to pogodzić. Da się z tym poradzić?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hej. Jestem tu całkiem nowa:razz: ale przed tym jak zdecydowałam się na yorka a konkretnie sunię dużo czytałam tutaj na forach. Maleństwo odbieram 12 września:multi: i strasznie się nie mogę doczekać. Jest jedna rzecz która cały czas mnie zastanawia. Za chwilkę będziemy młodym małżeństwem no i wiadomo że w którymś momencie pojawi się dziecko. Czy york i małe dziecko to złe połączenie? Moje wątpliwości biorą się stąd że jedna hodowla napisała mi maila że york absolutnie, ze bedzie agresywny, że zaakceptuje dziecka. Ja wiem że wszystko to kwestia wychowania i oczywiście nie myslę że miałaby się stać zabawką dla dziecka. Ale jak to jest????????????

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mam dwa yorki i trójkę mniejszych dzieci i absolutnie psy nie zagrażają moim dzieciakom,najmłodsze ma dopiero 9 miesięcy i nie widzę tu żadnego problemu.Western jest pierwszym psem i był od narodzin mojego najmłodszego syna,Harmony mieszka dopiero od miesiąca.....także masz świetny przykład na mnie:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
U mnie kolejność była odwrotna. Kupiłam psa, gdy młodsza córa miała 6 miesięcy. Ogólnie to trzeba pilnować dziecka, od początku przyzwyczaić, że bawimy się z psem, a nie psem. Nie pozwalać na noszenie na rękach, przeszkadzanie w czasie snu, itp. Przez rok dziecko nie zostało z psem sam na sam, wszelkie ich kontakty odbywały się "pod nadzorem". Ale to nie jest jakiś problem, bo kilku czy kilkunasto miesięcznego dziecka i tak nie zostawi się samego w pokoju. Dzisiaj mam zupełnie nieagresywnego psa i zakochane w nim dzieci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Relacje york-dziecko bywają różne, dużo zależy od Twojego podejścia i przygotowania do sprawy.
Jeśli dziecko ma się pojawić po psie, powinien on miec wcześniej dużo pozytywnych kontaktów z dziećmi, najlepiej spokojnymi i umiejącymi się z psem obchodzić, a Ty musisz go wychowywać jak psa - konsekwentnie, spokojnie - a nie traktować jak miłą maskotkę, od której niczego się nie wymaga. York to terrier, ma ostrych myśliwskich przodków i charakterek, i potrafi wejść na głowę. Jak sobie pieska rozpuścimy, to moga być potem problemy z zazdrością, z akceptacją dziecka jako "konkurencji" dla naszej uwagi. Od początku psa w obecności dziecka powinny spotykac przyjemności, nie powinien być izolowany, odtrącany.
To tyle o psie - jest druga strona medalu - york to mały delikatny piesek, dziecko ściskając czy upuszczając go łatwo może zrobić mu dużą krzywdę, a nieostrożnie sie z nim obchodząc, może zadać mu ból o wiele łatwiej niż większemu psu i sprowokowac go do bronienia się - stad duży nacisk trzeba położyć na uchronienie psa przed przykrościami ze strony dziecka, gdy jest małe, a potem, gdy więcej rozumie, należy nauczyć je, że piesek nie łapiemy nagle i nie podnosimy do góry, nie przeszkadzamy gdy je i śpi, nie ściskamy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
jesli pies jest wychowany jak pies plsu właściwie zsocjalizowany z dziecmi w roznym wieku a Twoje dziecko będzie wychowywane odpowiedzialnie i uczone właściwych kontaktów z psem od samego początku to nie powinno być problemów
ja przygarnęłam suke yorczke w 6tym miesiącu ciący...suka rzucała się na widok dziecka jak tylko pojawiało się na horyzoncie nawet daleko od niej...więc trzy ostatanie miesiące swej ciązy poświęciłam na odwiedzanie wszelkich znajomych z dziećmi, potem piaskownice, place zabaw itd. nagradzałam każdo pozytywne zachowanie w kierunku dziecka a natychmiast urywałam każdo negatywne (pies początkowo był zawsze na smyczy oczywiście i na początku nie było mowy o żadnym bliższym podchodzeniu dzieci bo suka kl apałą zębami) po prostu wyprowadzając psa do innego pokoju czy za rog bloku i wracałąm jak się uspokajał...
po 3 miesiącach codziennej pracy urodziłam swoją córcię...początkowo pies traktował ją jak lalkie chodził po niej hihi ale później jak mała zaczęła raczkować były wielkimi przyjaciółkami i nigdzie sie bez siebie wzajemnie nie ruszały
Fila niestety odeszła za TM dwa miesiące temu, moja córka aktualnie ma półtora roku i za kilka tyg odbieramy szczeniaczka również yorka, myślę że mając tak małe dziecko i aktywne jak na ten wiek przystało to najważniejsze jest w przypadku szczeniaczka aby nauczyć dziecko że pieska nie nosimy, nie ściskamy, nie ruszamy jak spi czy je i że ma swoje miejsce (klatka) gdzie mu nie przeszkadzamy jak chce odpocząc od naszego towarzystwa
Każdy pies może nie zaakceptowac dziecka jak jest źle wychowany a dziecko przesadza w kontaktach z nim
mając psa i dziecko trzeba to traktować że ma się dwójkę dzieci...zostawilibysmy dwuletnie dziecko z rocznym same w pokoju bez opieki?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Arwena za dziećmi też nie przepada .. Ucieka ,i to dobrze że tylko ucieka ,gorzej by było jakby sie rzucała :evil_lol: .

Yorki są różne i to nie wiadomo ,ale myślę że jakby malutki Yorczek przjechał do domu gdzie jest już dzieciaczek to spokojnie by się przyzwyczaił ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jazz miał nie miłe "zabawy" z moją kuzynką i kuzynem, doszło do tego że jak ich widział to się cały trząsł, bał się, tarmosiły go, nosiły tak że czasami im upadał, ja tego nie widziałam, zazywczaj przy mnie były dla niego miłe, potem się dowiedziałam i basta! na szczęście przyjechały tylko na dwa tygodnie i już ich nie ma.

Teraz jest tak że Jazz nie chce się bawić z dziećmi tylko ze mną i jak dziecko mu rzuci np. jabłko to nie pobiegnie, tylko jak jak rzuce to pobiegnie i w sumie przy mnie się czuje tylko swobodnie.

Natomiast mój kuzyn (inny) panicznie się boi Jazz'a, chociaż w życiu nic mu nie zrobić, nie poliza,ł nie dotknął, ale to całkiem inna historia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam Wszystkich:) Jestem tu nowa, ale z chęcią się wypowiem bo miałam kiedyś yorka, który wychowywał się z dziećmi tzn. ze mna i moją siostrą, rodzice kupili go jak był szczeniaczkiem a ja miałam 4 latka, ale apsolutnie nie był agresywny w stosunku do nas, powiedziałabym, ze wręcz przeciwnie... biegał, bawił się z nami ale obie wiedziałysmy co mam mozna a co nie więc sądzę ze to tez zalezy od dziecka jaki ma stosunek do zwierząt bo to ze dziecko nierozumie słowa"nie męcz" to nie prawda... moja 10 letnia wtedy siostra kapała go, czesała , nakładała gumeczki a on siedział jak trusia:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skipi lubi dzieci sam mieszka z 6latką i 2latkiem. Nie psoci się im. Czasem się z nim poprzeciągają skarpetą czy czymś ;p a później razem z nimi sobie śpi. Oczywiście nie zamęczają go tzn. cały czas nie tulą i nie noszą . To chyba zależy już od indywidualnego charakteru yorków

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mój Makler nie ma nic do dzieci ale nie lubi gdy go dotykają. Gdy jakieś widzi to cieszy się, merda ogonkiem, podejdzie, powącha, pobawi zabawką ale unika dotyku, potrafi w tedy nawet kłapnąć zębami więc nie pozwalam dzieciom na żadne głaskania tym bardziej podnoszenia psa bo mogłoby się skoczyć płaczem.
Jest chyba też trochę zazdrosny o moje względy np biorąc dziecko za rękę potrafi na nie zaszczekać ale na szczęście jest to rzadkie i od razu korygowane.
Jako szczeniak pozwalał brać się na ręce, głaskać, tarmosić dzieciom ale takich kontaktów z malcami było niewiele.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...