Jump to content
Dogomania
mrs.ka

Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!

Recommended Posts

[quote name='Pipi']Osobiście jestem w szoku. Do tej pory nie wiedziałam o wet-siostrze. Wątek czytam na raty, ale zastanawia mnie, czy została jakos ukarana za te pieski? czy ona ma dzieci?
Myślę, że to chora kobieta jest [url=http://smajliki.ru/smilie-466742823.html][img]http://s4.rimg.info/c89cee7541b38f63a7cd8140aea141a4.gif[/img][/url]
I tak bezkarnie jej to uszło na sucho? Biedne pieski.[/QUOTE]

No i Pipi tutaj zawedrowala tak jak ja...czytam na raty...ja cosslyszalam o wet-siostrze ale nie pamietam co....NIc nie oddawac zadnych psow do niej taka moja rada teraz.
Jezeli sie udowodni, ze bylo rzeczywiscie z jej strony jakies cos....no to musi odpowiedziec za to...watek dlugi....ale trzeba przetrawic...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Maron86']Obserwuje ten temat od jakiegos czasu, moze nie dlugiego ... ale jednak.
Wydaje mi sie ze troche za bardzo zszedl na temat Wet-siostry, a jest za malo wiadomosci o psiakach (przynajmiej na ostatnich stronach). Kazdy osadza w swojej duszy to wydarzenie na swoj sposob, jesli ktos uwaza ze 3otrucia u 1 czlowieka to normalne i niemozna mowic ze to wina wet-siostry to nawet grom z jasnego nieba go nie przekona.
Moze powinien zostac zakonczony temat osoby wet-siostry, a powinno byc mowione wiecej o psach w potrzebie - bo przeciez po to zostal zalozony temat.[/QUOTE]

Absolutnie tak!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Gisic87']Niestety do niektórych nic nie dociera:[/QUOTE]
Witam przede wszystkim brać forumową ( kłania się zacytowana Gabiryna z papuziego forum).
Ja mam prośbę do [B]Gisic87[/B],abyś cytując czyjąś wypowiedź ( z innego forum) podała jej autora. To w kwestii formalnej.
Tak jak napisałam w podanym przez Ciebie cytacie, chciałabym wiedzieć na co weterynarz leczył psy, jaką postawił diagnozę? Byłabym wdzięczna za odpowiedź, pozwoli mi ona wyrobić sobie ogląd na całość sytuacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='gabka'], chciałabym wiedzieć na co weterynarz leczył psy, jaką postawił diagnozę? Byłabym wdzięczna za odpowiedź, pozwoli mi ona wyrobić sobie ogląd na całość sytuacji.[/QUOTE]
o czym Ty wogóle piszesz ? wet udzielił psom pomocy typowej jaką się udziela w przypadku otrucia , na które wskazywały objawy jakie miały psy. Psy nie były na nic leczone, Bamboo odemnie miał na moją prośbę zrobione dodatkowo badanie krwi ,próby wątrobowe.
Ja już prosiłam ,żeby zamknąć temat winy i kary ,wet-siostry itp od tego teraz jest policja ,prokuratura ,a to nie jest wątek kryminalny :) tylko psi ,a konkretnie [B]BAMBOO[/B] , który całe szczęście jest cały ,zdrowy i bezpieczny u mnie w domu.
Właśnie był wczoraj kąpany , bo tak okrutnie śmierdział -Weronika1 dobrze pamięta :) i tak sobie pomyślałam ,że pewnie psina pierwszy raz w życiu jest kąpany . Ale był super grzeczny i on wogóle jest bardzo grzeczniutki i spokojny.


[URL=http://img522.imageshack.us/i/bamb027.jpg/][IMG]http://img522.imageshack.us/img522/566/bamb027.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://img716.imageshack.us/i/bamb029.jpg/][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/9659/bamb029.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://img211.imageshack.us/i/bamb032.jpg/][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/7593/bamb032.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://img513.imageshack.us/i/bamb033.jpg/][IMG]http://img513.imageshack.us/img513/3396/bamb033.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://img11.imageshack.us/i/bamb034.jpg/][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/4374/bamb034.jpg[/IMG][/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
chyba jednak [B]TAK [/B]bo zauważyłam u niego ,że bardzo słabo widzi i mało co słyszy , pewnie dlatego tak się do wszystkich cieszy . Ale jest naprawdę taki pocieszny i kochany ,że nie miałabym sumienia już go komuś oddawać. Jedynie te zęby mnie niepokoją bo są w fatalnym stanie i z tego co widzę to wogóle nie je suchej karmy, może go bolą?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='punk']Takie "parszywki" to najbardziej kochane zwierzaki. :-)[/QUOTE]

no jak tak możesz o nim pisać:eviltong:
to ,że spędził kilkanaście lat na łańcuchu i to na melinie to wcale nie znaczy ,że jest taki ostatni :evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='mrs.ka']chyba jednak [B]TAK [/B]bo zauważyłam u niego ,że bardzo słabo widzi i mało co słyszy , pewnie dlatego tak się do wszystkich cieszy . Ale jest naprawdę taki pocieszny i kochany ,że nie miałabym sumienia już go komuś oddawać. Jedynie te zęby mnie niepokoją bo są w fatalnym stanie i z tego co widzę to wogóle nie je suchej karmy, może go bolą?[/QUOTE]

Moze wet cos zaradzi? Moje psiaki czasami kreca nosem na sucha karme, ale jak podleje rosolem i zrobi sie z tego papa, to chetnie jedza.
Przy okazji cos wam opowiem: moj syn wrocil po pracy wyglodnialy i dorwal sie do michy z taka papa bo myslal, ze to ugotowane i zmielone mieso na pierogi, haha.

Share this post


Link to post
Share on other sites
wet będzie w przyszłym tygodniu u moich psów to obejrzy i zbada dokładnie BAMBOO :) nic się nie dzieje na tyle niepokojącego ,żeby stresować psine podróżą do lecznicy. Ale ON i tak jest cudowny i ciągle macha ogonkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
monika,to nie jest kwestia kamienia, ten psiak ma kilkanaście lat, zęby ma aatakowane od lat przez próchnice i prawdopodobnie większość jest zdewitalizowana , a w takim wypadku jest to źródło bakterii i lepiej jest zrobić ekstrakcje . Ale wszystko pomału ogarnę i zobaczymy co się da dla jego uzębienia zrobić :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='mrs.ka']chyba jednak [B]TAK [/B]bo zauważyłam u niego ,że bardzo słabo widzi i mało co słyszy , pewnie dlatego tak się do wszystkich cieszy . Ale jest naprawdę taki pocieszny i kochany ,że nie miałabym sumienia już go komuś oddawać. Jedynie te zęby mnie niepokoją bo są w fatalnym stanie i z tego co widzę to wogóle nie je suchej karmy, może go bolą?[/QUOTE]

Też się opiekujemy taką starowinką,który całe życie spędził na łańcuchu.Ma ok.13-15lat;jest spory;nie widzi i nie słyszy,ale to ukochany pies,który ujął za serce nawet zagorzałego antypsiarza - zabronił mu szukać nowego domu:evil_lol:To już nasz pies i nikomu byśmy go nie oddali,bo kiedy jego młodszy psi towarzysz z podwórka wcina co lepsze kąski,on każdą sekundę wykorzystuje na tulenie się do człowieka;na krok nie odejdzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
u mnie kiedyś była taka sytuacja: wracamy od teściów z "prowiantem " ,różne słoiczki dla nas i dla psów, oczywiście nie pamiętałam ,które są dla kogo. Ale dając zupke ze słoiczka mojemu TZ stwierdziłam ,że to na pewno była dla niego ...bo psy niechciały jeść:diabloti:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='mrs.ka'][B]o czym Ty wogóle piszesz ?[/B] wet udzielił psom pomocy typowej jaką się udziela w przypadku otrucia , na które wskazywały objawy jakie miały psy. Psy nie były na nic leczone, Bamboo odemnie miał na moją prośbę zrobione dodatkowo badanie krwi ,próby wątrobowe.
Ja już prosiłam ,żeby zamknąć temat winy i kary ,wet-siostry itp od tego teraz jest policja ,prokuratura ,a to nie jest wątek kryminalny
[/QUOTE]

Piszę o tym co zostało poruszone na papuzim forum.Mój komentarz został zacytowany tutaj, więc nie dziw się,że zabieram głos.
Z uwagi na to,że jestem prawnikiem zadaję konkretne pytania. Jeśli ktoś zarzuca otrucie psów, to powinien mieć na to niezbite dowody. Przeczytałam wątek i wyciągam własne wnioski. Cięzko mi uwierzyć w otrucie psów, zbyt krótko przebywały w lecznicy. Sama piszesz ,że nie były na nic leczone. Czyli nie miały zbyt nasilonych objawów. Wet udzielił typowej pomocy jak w przypadku otrucia, ale otrucia potwierdzić nie chce?
W jaki zatem sposób chcecie udowodnić lub uprawdopodobnić winę wet-siostry w sprawie otrucia psów? Moim zdaniem sprawa do umorzenia. Być może są inne "dowody", których nie przedstawiacie na forum, wtedy zdanie zmienię.
Jeśli chodzi o wypowiedzi niektórych osób, a zwłaszcza niewybredne żarty pod adresem tej osoby to pominę je milczeniem. Zwłaszcza zarzucanie choroby psychicznej publicznie. Internet nie jest anonimowy jak się niektórym może wydawać, a pewne słowa rzucone pod czyimś adresem mogą być podstawą do wytoczenia powództwa.

P.S. Sama mam psy, więc ich los nie jest mi obojętny.Ale nie róbmy tego w ten sposób.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gabka, jesli jesteś prawnikiem to dobrze wiesz ,że ta sprawę należy pozostawić organom do tego powołanym. Wierzyć nie musisz ale otrucie było faktem i na dodatek nie pierwsze a mam nadzieję ,że ostatnie.
Jeśli masz psy to dobrze wiesz ,że nie skazywałabyś ich na utratę zdrowia lub życia.
Ponadto ten temat , przynajmniej na tej stronie juz dawno został zamknięty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='gabka']Piszę o tym co zostało poruszone na papuzim forum.Mój komentarz został zacytowany tutaj, więc nie dziw się,że zabieram głos.
Z uwagi na to,że jestem prawnikiem zadaję konkretne pytania. Jeśli ktoś zarzuca otrucie psów, to powinien mieć na to niezbite dowody. Przeczytałam wątek i wyciągam własne wnioski. Cięzko mi uwierzyć w otrucie psów, zbyt krótko przebywały w lecznicy. Sama piszesz ,że nie były na nic leczone. Czyli nie miały zbyt nasilonych objawów. Wet udzielił typowej pomocy jak w przypadku otrucia, ale otrucia potwierdzić nie chce?
W jaki zatem sposób chcecie udowodnić lub uprawdopodobnić winę wet-siostry w sprawie otrucia psów? Moim zdaniem sprawa do umorzenia. Być może są inne "dowody", których nie przedstawiacie na forum, wtedy zdanie zmienię.
Jeśli chodzi o wypowiedzi niektórych osób, a zwłaszcza niewybredne żarty pod adresem tej osoby to pominę je milczeniem. Zwłaszcza zarzucanie choroby psychicznej publicznie. Internet nie jest anonimowy jak się niektórym może wydawać, a pewne słowa rzucone pod czyimś adresem mogą być podstawą do wytoczenia powództwa.

P.S. Sama mam psy, więc ich los nie jest mi obojętny.Ale nie róbmy tego w ten sposób.[/QUOTE]


Hej! A ty nie jesteś czasem "nową odsłoną "wet-siostry? Coś za bardzo leży Ci na sercu ukręcenie łba tej sprawie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='zapłakana']Hej! A ty nie jesteś czasem "nową odsłoną "wet-siostry? Coś za bardzo leży Ci na sercu ukręcenie łba tej sprawie.[/QUOTE]
Bez komentarza! Wyraziłam jedynie swoje wątpliwości,nie zamierzam nikomu ani niczemu ukręcać łba.

[quote name='weronika1']Gabka, jesli jesteś prawnikiem to dobrze wiesz ,że ta sprawę należy pozostawić organom do tego powołanym.[/QUOTE]

Oczywiście,że wiem. Problem w tym czy są dowody w tej sprawie. Jak napisałam pachnie mi to umorzeniem. Jeśli macie dowody ( a nie domysły) chętnie pomogę w tej sprawie w wymianie pism z prokuraturą. Jeśli sprawa w ogóle do prokuratury dotrze.Bo może paść na etapie dochodzenia na policji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...