Jump to content
Dogomania

Bostonka Lina - mały rozrabiaka


linek.ns
 Share

Recommended Posts

Witam:)
Wreszcie znalazłam trochę czasu aby utworzyć temat w galerii dla mojej małej.
Lina - kanapowiec z charakterkiem - urodziła się 09.04.2010 w Radomiu.
Jest u nas od ponad trzech tygodni i przez ten czas zdążyła już wszystko w domu powywracać do góry nogami.
Jest baardzo uparta, ale nie żałuje. W końcu jak można nie kochać Bostonków?

[IMG]http://a.imageshack.us/img231/2251/dsc03404c.jpg[/IMG]
[url]http://a.imageshack.us/img718/964/dsc03308u.jpg[/url]
[url]http://a.imageshack.us/img4/65/dsc03445k.jpg[/url]
[url]http://a.imageshack.us/img205/2840/dsc03428.jpg[/url]

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Byłyśmy dzisiaj z Liną u weterynarza na 3. szczepienie. Mała była na początku trochę przestraszona ale po chwili zaczęła rozrabiać;D
Co do noska, to nie jestem pewna czy jej się wybarwi.
Nawet pani doktor powiedziała, że 4 miesięczny piesek powinien mieć już pełny pigment na nosie i że jest mała szansa, że cały będzie czarny.
Chociaż, szczerze mówiąc, nie przeszkadza mi to za bardzo.
Nie myślimy o wystawianiu małej.
Na pewno będziemy ją sterylizować - na razie, czekamy na pierwszą cieczkę.
Ostatnio Linka upodobała sobie wędzone kurze łapki!! To jej najlepsza zabawka i gryzak:D

Zdjęcia wstawimy jutro, jak będzie ładna pogoda na zdjęcia:)

Link to comment
Share on other sites

Z nosem czas pokaże jak będzie, moja Tola ma teraz prawie 7 miesięcy i czarny pigment wokół nosa cały czas się powiększa. Co prawda sam nos w wieku 4 miesięcy miała wybarwiony.

Super, że zdecydowaliście się na sterylizację małej jeżeli nie ma być ,, przeznaczona' dalej do hodowli. Bynajmniej będzie zdrowsza i zaoszczędzi jej to problemów w przyszłości. A nie myśleliście może nad sterylka przed pierwszą cieczką - po takim zabiegu młodszy pies szybciej dochodzi do siebie?

Link to comment
Share on other sites

Buszując w trawie..:)
[IMG]http://img804.imageshack.us/img804/8272/dsc03643.jpg[/IMG]
[IMG]http://img708.imageshack.us/img708/1749/dsc03650lg.jpg[/IMG]
[IMG]http://img685.imageshack.us/img685/5355/dsc03652f.jpg[/IMG]
[IMG]http://img686.imageshack.us/img686/5493/dsc03669rv.jpg[/IMG]
[IMG]http://img411.imageshack.us/img411/827/dsc03675s.jpg[/IMG]

Link to comment
Share on other sites

[IMG]http://img46.imageshack.us/img46/1631/dsc03662c.jpg[/IMG]

Na zdjęciach widać, że nosek trochę bardziej czarny ale dalej w ciapki:)
[B]AjdaTola[/B] u mnie każdy weterynarz wykonuje sterylizacje po pierwszej cieczce. Mówią, że jest to o wiele zdrowsze, bo są pewni, że osiągnęła już dojrzałość płciową.
Z tego co pisałaś co Tola jest już po sterylce? Jak się miewa?
Długo zastanawiałam się na sterylką, bo słyszałam różne opinie, że pies tyje, źle to znosi, zmienia się psychika itd.
Ale w końcu się zdecydowałam. W końcu eliminuje to wiele chorób.
A jakie są pozytywy sterylizacji przed pierwszą cieczką??

Link to comment
Share on other sites

Widzę, że Lina uwielbia patyczki jak Tola :-).

Tola po sterylce miewa się bardzo dobrze, wręcz można powiedzieć że za dobrze:-). Szaleje i biega jak by żadnego zabiegu nie było. Wczoraj miała ściągnięte ostatnie szwy a minął dopiero dobry tydzień od zabiegu. Zresztą sam zabieg miała o godz. 10 a o 15 wyszliśmy już na mały spacer na siuśku. I gdyby nie nosiła zielonych galotów nikt by nie powiedział, że jest po operacji. Z reszta o jej samopoczuciu świadczy też to, że specjalnie w drugi dzień po zabiegu przestałam dawać jej leki przeciwbólowe żeby zmniejszyć wybuchy energii lecz i to za dużego rezultatu nie dało :-).

Co do pozytywów sterylizacji przed pierwszą cieczka, to jest ich wiele ale min:
- pies dochodzi do siebie po takim zabiegu o wiele szybciej niż dorosły. Praktycznie dzień po zachowuje się już normalnie.
- wykonanie sterylizacji przed pierwszą cieczką eliminuje praktycznie do 0 wystąpienie nowotworów hormono zależnych w tym guzów sutków które są następstwem ciąż urojonych
- sama ingerencja chirurgiczna jest mniejsza u młodego psa, Tola miała tylko 5 szwów a patrząc z anatomicznego punktu widzenia macica u takiej suki jest mniejsza, cieńsza i łatwiej wykonuje cię taki zabieg a co z tym idzie wystąpienie komplikacji jest mniejsze
- i wiele innych, można by tak wymieniać bez końca.

Lecz istnieją dwie szkoły robienia sterylki, jedni twierdzą, że po pierwszej cieczce drudzy że przed. W Stanach Zjednoczonych i wielu krajach zachodnich preferują tą drugą , więc coś w tym musi być, że ktoś wpadła na taki pomysł, żeby wykonywać ten zabieg i wielu to preferuje :-).
Jeżeli chodzi o dojrzałość płciową to chodzi tu może oto, że gdy suka jest już po pierwszej cieczce to ma się pewność, że nie wykona się zabiegu podczas jej trwania - wystarczy zrobić cytologie by to wykluczyć oraz o to, że pies jest wtedy większy i ,, łatwiej" się go znieczula. Ale przecież boston to nie mikrospopijny york więc co do samego dawkowania narkozy problemu nie ma :-).
Głownie jest tak, że sam zabieg przeżywa bardziej właściciel niż jego pies - trzeba uważać by maluch zbyt mocno nie szalała i przez pierwsze kilka dni podawać lekkostrawne jedzenie.

Jeśli zaś chodzi o tycie - wystarczy przestrzegać dawek dziennych karmy jakie zaleca producent (nie przekarmiać psa) a najlepiej jak pies będzie dorosły przejść na lighta lub karmę dla sterylizowanych psów i wszystko będzie oki. Zresztą bostonki są dość ruchliwe więc to tez im pomaga w zachowaniu prawidłowej sylwetki :-).

Podsumowując - wszystko co robimy, robi się przecież dla dobra psa. A lepiej jest zrobić taki zabieg gdy pies jest młody niż później. Z resztą i tak 80% suk po 7 roku życia mających cieczkę dostaje ropomacicza, rekonwalescencja po takim zabiegu jest dłuższa a sam zabieg jest bardzo ryzykowny nie mówiąc już o kosztach. Więc nie ma co zwlekać.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Oj...ale nas tu dawno nie było.
Ale ostatnio mamy problemy ze zdrowiem. Mała złapała w tamtym tygodniu grzybicze zapalenie ucha, 2x dziennie dostaje krople.
Zresztą my chyba w ogóle mamy pecha, ciągle coś się nam przytrafia. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie lepiej.

Macie może jakieś pomysły na smakołyki dla Liny? W związku z jej alegrią(prawdopodobnie drób...) sama nie wiem co jej dawać, a chodzimy teraz na szkolenie więc potrzebujemy czegoś co szybko i bez problemu zje.
Narazie dostaje pastę rybną z tubki ale jest strasznie słona;/ Tubka bardzo dobrze się sprawdza, tylko nie chcę w nią pakować tyle soli.
Bardzo często się niestety zdarza, że na smakołykach nie ma określone, jaki tłuszcz został użyty.

Jesteśmy teraz w trakcie pierwszej cieczki. Lina jest strasznie osowiała, cały dzień przesypia... Na szczęście dzielnie nosi majtki;P No ale planujemy przed samymi świętami sterylkę, więc mam nadzieje, że to nasza pierwsza i ostatnia cieczka.

No i oczywiście przesyłamy zdjęcia:)
[IMG]http://img10.imageshack.us/img10/7861/dsc03738fp.jpg[/IMG]
[IMG]http://img44.imageshack.us/img44/8477/dsc03772bc.jpg[/IMG]
[IMG]http://img5.imageshack.us/img5/6919/dsc03776p.jpg[/IMG]

Jak wasze bostonki znoszą niezbyt słoneczną pogodę? Lina zadziwiająco dobrze, wczoraj byłyśmy na polu jakąś godzinkę na deszczu, było bardzo chłodno a małej to nie przeszkadzało. A pamiętam jak w czerwcu trzęsła się z zimna jak tylko zaczynało kropić.^^

Link to comment
Share on other sites

Jak jej fajnie ucholce stoją a nos dalej taki fajny w ciapki:-).

To jednak nie zdecydowaliście się na na sterylke przed pierwszą cieczką.

A ze smakołyków może coś takiego [url]http://allegro.pl/fish4dogs-sea-biscuits-tiddlers-100g-smakolyki-i1315791940.html[/url] . Ostatnio też jak byłam w zoologicznym to widziałam wypiekane ciastka dla psów z jagnięciny w kształcie kostek, ale jakiej firmy to nie wiem.

Tola na szczęście jak na razie zimno znosi dość dobrze. Ma ubranka i nic jej nie przeszkadza nawet deszcz :-).

Link to comment
Share on other sites

Z uszami na szczęście nie mieliśmy problemu i ładnie same się postawiły. Co do noska...powoli wybarwiają się okolice, ale mam nadzieję, że nosek zostanie taki w ciapki:) Wygląda cudnie;)

U nas niestety żaden vet nie chciał przeprowadzić sterylki przed pierwszą cieczką. Niektórzy nawet mówili, że tylko po 2. lub 3. cieczce..

Link to comment
Share on other sites

A to dziwne z tą sterylką, ale nie wnikam :-). Tola jest najlepszym przykładem psa po wczesnej sterylce - żyje, nic jej nie brakuje, prawidłowo się rozwija i nawet jest dość spora. A nasze szczęście jest takie, że dawno już zapomnieliśmy o zabiegu i nie musimy przechodzić cieczki :-).

Z uszami Toli widocznie taki jej urok, ma dość miękkie ucho więc chyba dla tego stawanie trwało dłużej. Dodaję jej teraz jeszcze dodatkowo specjalny preparat z żelatyną (pierwsza tabletka dzisiaj była) zobaczymy jakie będą efekty. Najważniejsze, że już stoją :-).

Link to comment
Share on other sites

[B]AjdaTola[/B] a podajesz małej wapno? Moja w związku z alergią od początku dostaje dużo wapna:) Myślę, że to też mogło pomóc.
A powiedz mi Tola długo dochodziła do siebie po zabiegu?? Chciałam zabieg przeprowadzić przed samymi świętami, no ale jeszcze zobaczymy.;)

Link to comment
Share on other sites

Tak te tabletki zawierają wapń i żelatynę dodatkowo do tego Flavitol dla szczeniąt (pełen kompleks witamin) i caniviton forte. Wszystko w mniejszych dawkach żeby nie przedawkować, zważając na to, że do jedzenia dostaje Orijen.

Po zabiegu doszła bardzo szybko do siebie, już dzień po zachowywała się normalnie. Bardziej my musieliśmy na nią uważać i pilnować żeby przypadkiem gdzieś za mocno nie skoczyła i nie szalała. Ale jak będzie z Liną to nie powiem. Może trochę dłużej dochodzić do siebie po zabiegu, bo w późniejszym wieku będzie go miała.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Kilka zdjęć z zimowego spaceru:)
[IMG]http://img692.imageshack.us/img692/7403/dsc03891a.jpg[/IMG]
[IMG]http://img695.imageshack.us/img695/9397/dsc03883a.jpg[/IMG]
[IMG]http://img525.imageshack.us/img525/1071/dsc03805u.jpg[/IMG]
Co do noska, to nasz znak rozpoznawczy :eviltong: Powoli się wybarwia, z tym ze ostatnio wyskoczyła jej brązowa plamka wśród czerni.

[COLOR=green][B]Proszę dostosować rozmiar zdjęć do obowiązującego na forum,czyli max 640x640px
mod[/B][/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Afra to niestety kurdupel - była największa z miotu, teraz waży ok. 6,3 kg. Nie wiem, czy to przez te wszystkie choroby, czy po prostu taka jej uroda. Najgorsze, że jest teraz u małej podejrzenie alergii, a to już w ogóle będzie jazda bez trzymanki. My sterylkę chcemy zrobić do końca stycznia, mam nadzieję że w międzyczasie nie wyskoczy nam jakaś nadprogramowa cieczka czy ciąża urojona ;). Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

No to faktycznie Afra nie za duża jest. Tola waży 8,35kg. Co do największej z miotu, to ciekawe - jak ja się dowiadywałam, to niby Tola była największa :-). Fakt faktem Afra była najgrubsza, ale niby nasz szkrab odstawał od miotu jeżeli chodzi o wielkość (tak nas bynajmniej zapewniano).

Ps. [B]Wavix[/B] co u was z tą alergią? Bo moja Toluśka od jakiegoś czasu zaczęła dziwnie łysieć. Na początku na tylnych łapach (myślałam, że może od ubranka sobie wyciera), ale przeszło też na głowę. Zmiany te jej nie swędzą, ani też nie są zaczerwienione. W zeszłym tygodniu dałam jej Advocate, bo i tak miałam ją profilaktycznie odpchlić i odrobaczyć. I jest jakby ciut lepiej. Może, to to samo? Na razie nie bawimy się w zeskrobiny i głębszą diagnostykę, bo nie chcę jej męczyć, ale jak się pogorszy to będziemy szukać przyczyny.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...