Jump to content
Dogomania

Jak to naprawdę jest z tymi borderkami???


Recommended Posts

Jak to z nimi jest? Czy naprawdę potrzebują te 4 godziny dziennie na spacer? A może wystarczą 2 + posłuszeństwo? Koleżanka prosiła żebym zapytała jeszcze czy pielęgnacja jest bardzo trudna? Proszę o pomoc!
Z góry dziękuję;)

Link to post
Share on other sites

Tak naprawde wszystko zalezy od ciebie. Jak wychowasz sobie psa-czy bedzie umial sie wyciszyc. No i codziennie musza miec nie tyle ruch co PRACE=wysilek umyslowy :) Pamietaj ,ze BC,choc deminizowane to tak naprawde tylko psy. Pielegnacja nie jest skomplikowana,wystarczy raz na 2dni (lub raz na pare dni,w zaleznosci od dlugosci,gestosci siersci) szczotkowac no i wymyc jak sie w czyms borderek wytarza :D

Link to post
Share on other sites

[quote name='madzia191'] Czy naprawdę potrzebują te 4 godziny dziennie na spacer?[/QUOTE]
matko, ludzie nei przesadzajcie z tymi 4h dziennie.. hehe
a co do pielegnacji to nei nei ejst trudna, wystarczy co jakis czas wyszczotkowac ale... jak jest syf na dworze to po nawet krotkim spacerze pies jest caaaaaly od spodu z blocie no i to juz jest problem bo trzeba sobie jakos z tym radzic ;) ja np majac cale zycie psy krotkowlose pozakupie bordera nei spodziewalam sie ze to brudzenie bedzie AZ takie..

pozdrowienia

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Ja nie mam bordera, tylko kundliczkę w typie rasy ( żyła od urodzenia dziko, przy kopalni,ma teraz około roku) i krótkołapkowego mieszańca wszelkich możliwych ras ( ma 4 lata)...
Spaceruję z nimi po lesie 4 godziny dziennie w czasie deszczowej i brzydkiej pogody, w ładne dni 5 godzin i więcej..
W weekendy zdarza nam się zapomnieć i wędrować dużo dłużej.
A i tak Miśka jest niezmordowana...
Reksio pada jak przyjdziemy i śpi.
Ona mogłaby cały czas się bawić, biegać, szaleć...
Dodam, że od poniedziałku do piątku muszą być same 9 godzin w ciągu dnia...Może dlatego staram się im to w jakiś sposób wynagrodzić..
Dla mnie takie spacery to coś normalnego.

Link to post
Share on other sites

Jasza-powiem ci ,ze takie meczenie tylko fizyczne nie jest dobre. Najlepiej zachowac zdrowy srodek- troche meczenia umyslowego (ktore najbardziej dziala na psy)oraz ze dwie godziny(czy tam ile chcesz) spaceru. Jezeli takie dlugie spacery sa dla cb ok to podziwiam, ale naprawde kiedys mozesz byc w sytulacji,ze nie bedziesz mogla i co wtedy? Trzeba psy przyzwyczajac,ze ruch jest fajny (psy z regoly sa wytrzymale),ale nie mozna nigdy przesadzac bo moze to prowadzic do nabytej nadpobudliwosci ruchowej

Link to post
Share on other sites

Ale nasze spacery nie polegają tylko na bieganiu i szleństwach...
W jedną stronę naszej trasy idziemy na przykład 1.5 godziny..Potem
rozkładamy się na łące, ja czytam, ogony gryzą świńskie uszka.
Bawimy się w chowanego w trawie sięgającej pasa, Miśka kopie namiętnie mysie nory, do momentu, aż prawie cała się w nich nie zmieści, czeszemy się...
Dwa ostatnie dni były na przykład "odwiedzinowe", byłam z nimi na krótszych spacerach, ale miały atrakcje innego rodzaju - nowe zabawki ( u mojej mamy) jeszcze z niewydłubanymi oczami, i szukanie [B]mnie [/B]po całym mieszkaniu ( one to uwielbiają..)

Reksio lubi się bawić w szukanie rożnych przedmiotow pochowanych w całym mieszkaniu ( najczęściej rękawiczki z czymś w środku) ale Miśki to nie kręci w ogóle...

A jak się zdarza dzień, że nie zdzierżę - to muszą troszkę przystopować, wiadomo.
Nie ma problemu.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...