Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
basia

Gruczoł odbytniczy....

Recommended Posts

Ja swojemu labkowi na poczatku nie czyscilam bo nie widzialam potrzeby ale potem zaczal szorowac tylkiem po ziemi i lizac okolice odbytu wiec postanowilam ze mu wyczyszcze no i odrazu pomoglo :] mysle ze gdzies raz na 3-6 miechow wystarczy :] jak sie robi to umiejetnie to nie zajmuje to duzo czasu i nie sprawia duzego problemu... mi pokazala dokladnie moja p. wet wiec teraz sama mu oczyszczam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale robisz to "wewnetrznie" - czyli wkladajacpalec, czy "zewnetrznie" - wyciskajac?
I czy mam czekac, az sunia zacznie saneczkowac? poki tego nie robi, nie ruszac? Tylko czy to nie bedzie za pozno? (mam na mysli, czy nie wda sie juz jakis stan zapalny)

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja znowu musze sie wybrac na czyszczenie, chociaz ostatnio robilismy to miesiac temu :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Patka']Sonika ale często :crazyeye:[/quote]
No wlasnie... az sama sie dziwie :shake: :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
To ja wam powiem tak, Ax nawet roku nieskończył jak zaczął się niesamowicie wylizywać przy odbycie i był smród, nigdy nie saneczkował, poszliśmy do weta, wycisnął, Wydaje mi się że to psa nieboli, bo niezareagował, trwa minutkę. Ale to niebył koniec problemów, gruczoły puste, wracaliśmy do domu i znów to samo, wyciskane miał prawie codziennie. Okazało się że to może być dziedziczne, bo jego ojciec też miał z tym problem, zaproponowano nam lek i od tej pory spokój! A przy wizytach o weta prosze o sprawdzenie odbytu. Podobno fantastycznie sprawdzają się ( niewiem jak dokładnie nazywają się te leki więc niekrzyczce) leki podawane krowom dowymiennie. Jest ich sporo i każdy lekarz ma jakiś swój wybrany który stosuje. My mieliśmy MasterJet ( chyba taka jest pisownia albo Jit)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam, Moje doświadczenia po tym co przeczytałam są podobne. Miałam spaniela - 13 lat i to właśnie kłopot z gruczołami wyprawił go na lepszy psi świat. Zaczęło się w wieku 5-6 lat: wizyty niekończące u weta, pani była cudowna, zapobiegała i wyciskała. Skończyło się po 2 latach na pierwszej operacji. Potem były jeszcze 2. Zmarł na raka gruczołu :placz: w wieku 13 lat, w trakcie operacji. Teraz od pół roku mam spaniela kolejnego :loveu:. Nasza ukochana Gębusia roześmiana. W wieku 4 msc - wizyta związana ze szczepieniem i moja prośba by pani wet zajrzała - profilaktycznie bo mi saneczkuje.. Gruczoły pełniutkie:-( Pani wet orzekła że sprawa może być jednorazowa ale.. idę z nim dziś znów - od miesiąca saneczkuje i bardzo ciekawi go pupcia. Wiem już że tak będzie jak z Bąblem - jednak moje szczęście nie ma granic bo przeczytałam tu, że Wy stosujecie leki, które neutralizują istnienie problemu :multi:. Pozdrowienia!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
tez dolanczam sie do tematu bo u nas tez zabserwowalam ten problem. Sunia ma 6,5 miesiaca, nie saneczkuje ale od czasu do czasu wylizuje ogon...no i ten smrodek...
Jak oczyszczacie te gruczoly?naciskacie na zewn. scianki obytu na "godzinach" ktore podane byly wczesniej?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='magda_f']tez dolanczam sie do tematu bo u nas tez zabserwowalam ten problem. Sunia ma 6,5 miesiaca, nie saneczkuje ale od czasu do czasu wylizuje ogon...no i ten smrodek...
Jak oczyszczacie te gruczoly?naciskacie na zewn. scianki obytu na "godzinach" ktore podane byly wczesniej?[/QUOTE]

U mojego psa ten problem niestety tez pojawia sie dosc czesto, czasem jest spokoj przez pare miesiecy, a czasem nawet co miesiac trzeba oczyszczac. Wlasnie dziś byliśmy na oczyszczaniu. Od kilku dni od psa czuć było taki specyficzny,rybi zapach i często lizał się w okolicach odbytu.
Ja nigdy nie oczyszczałam mu sama, zawsze chodzimy z tym do weta, zrobi to o wiele szybciej i lepiej, zwłaszcza że Duffel zawsze bardzo sie wyrywa przy tym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='magda_f']tez dolanczam sie do tematu bo u nas tez zabserwowalam ten problem. Sunia ma 6,5 miesiaca, nie saneczkuje ale od czasu do czasu wylizuje ogon...no i ten smrodek...
Jak oczyszczacie te gruczoly?naciskacie na zewn. scianki obytu na "godzinach" ktore podane byly wczesniej?[/QUOTE]

U mojego psa ten problem niestety tez pojawia sie dosc czesto, czasem jest spokoj przez pare miesiecy, a czasem nawet co miesiac trzeba oczyszczac. Wlasnie dziś byliśmy na oczyszczaniu. Od kilku dni od psa czuć było taki specyficzny,rybi zapach i często lizał się w okolicach odbytu.
Ja nigdy nie oczyszczałam mu sama, zawsze chodzimy z tym do weta, zrobi to o wiele szybciej i lepiej, zwłaszcza że Duffel zawsze bardzo sie wyrywa przy tym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='magda_f']tez dolanczam sie do tematu bo u nas tez zabserwowalam ten problem. Sunia ma 6,5 miesiaca, nie saneczkuje ale od czasu do czasu wylizuje ogon...no i ten smrodek...
Jak oczyszczacie te gruczoly?naciskacie na zewn. scianki obytu na "godzinach" ktore podane byly wczesniej?[/QUOTE]

U mojego psa ten problem niestety tez pojawia sie dosc czesto, czasem jest spokoj przez pare miesiecy, a czasem nawet co miesiac trzeba oczyszczac. Wlasnie dziś byliśmy na oczyszczaniu. Od kilku dni od psa czuć było taki specyficzny,rybi zapach i często lizał się w okolicach odbytu.
Ja nigdy nie oczyszczałam mu sama, zawsze chodzimy z tym do weta, zrobi to o wiele szybciej i lepiej, zwłaszcza że Duffel zawsze bardzo sie wyrywa przy tym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dołączam się do tematu... Jestem w kropce...moja psina znowu zaczęła się interesować zadkiem...Potrafi go wylizywać bez końca, a do tego ten morderczy zapach. Problem polega na tym, że za każdym razem jak idę z nią do weta to okazuje się, że gruczoły są o.k. Przyznam szczerze, że dzisiaj zaglądałam jej pod ogon i nie zaobserwowałam powiększonych gruczołów ani nic co by od normy mogło odbiegać...nie wiem co teraz zrobić, czy znowu ją brać do weta i co może być tego przyczyną??

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja juz naczyłam sie oczysczac je sama....tzn zawsze potrzrebuj druga osobe do pomocy, ale jest ok.
Znalazlam na jednej z obcojezcznych stron "instrukcje"-filmik o oczyszczaiu i faktycznie jest to proste.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Arma']Dołączam się do tematu... Jestem w kropce...moja psina znowu zaczęła się interesować zadkiem...Potrafi go wylizywać bez końca, a do tego ten morderczy zapach. Problem polega na tym, że za każdym razem jak idę z nią do weta to okazuje się, że gruczoły są o.k. Przyznam szczerze, że dzisiaj zaglądałam jej pod ogon i nie zaobserwowałam powiększonych gruczołów ani nic co by od normy mogło odbiegać...nie wiem co teraz zrobić, czy znowu ją brać do weta i co może być tego przyczyną??[/QUOTE]

u mojej suki na oko tego nie widac musze namacac i wtedy oczyszczam

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='magda_f']Ja juz naczyłam sie oczysczac je sama....tzn zawsze potrzrebuj druga osobe do pomocy, ale jest ok.
Znalazlam na jednej z obcojezcznych stron "instrukcje"-filmik o oczyszczaiu i faktycznie jest to proste.[/QUOTE]
[QUOTE][/QUOTE]a mogłabym prosić link do tej strony... tak na wszelki wypadek;) BTW: byłam z moją muchą u weta i okazało się, że tym razem ma jednak zapchany jeden z gruczołów i to wdodatku taka krwawa wydzieliną. Dostała dwa zastrzyki i za tydzień wizyta kontrolna. Mam nadzieję, że na tym się skończy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[url]http://www.youtube.com/watch?v=bJStqOPCFdA[/url] np tu vet oczyszcza gr. okołoodbytowe(2 różne sposoby oczyszczania) Ale musisz pamiętac, że nie powinno się rutynowo oczyszczać zatok okołoodbytowych, tak na wszelki wypadek, bowiem spowoduje to pobudzenie gruczołów do wydzielania nadmiernej ilości wydzieliny i tym samym ponownego zaczopowania. No i zawsze trzeba zwracać uwagę na to, czy wydzielina nie jest przypadkiem ropna lub krwawa- w takim przypadku konieczne bedzie przemywanie płynami antyseptycznymi i podanie lekow przeciwbakteryjnych i przeciwzapalnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Arma']a mogłabym prosić link do tej strony... tak na wszelki wypadek;) BTW: byłam z moją muchą u weta i okazało się, że tym razem ma jednak zapchany jeden z gruczołów i to wdodatku taka krwawa wydzieliną. Dostała dwa zastrzyki i za tydzień wizyta kontrolna. Mam nadzieję, że na tym się skończy...[/QUOTE]


np:
[URL]http://www.ehow.com/video_2275318_express-dog_s-anal-gland.html[/URL]
Generalnie jest dosc duzo filmików.
Sprawa latwa do przeprowadzenia z tym ze moja Birma nie ma krwawej wydzieliny i troszke te gruczoly same sie czyszcza , ale mimo to trzeba od czasu do czasu jej pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trzeba pamiętać , że gruczoły same się oczyszczają , jeżeli występuje prawidłowa postać kału .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grey - przeważnie tak ale nie zawsze.
Wystarczą wrodzone anomalie w budowie ( np. zwężenie) kanałów odprowadzających albo osobnicza tendencja do zagęszczania wydzieliny i juz tak wesoło nie jest.
A poza tym gruczoły opróżniają się nie tylko pod wpływem ucisku kałem przechodzącym przez kanał odbytu ( bo chyba to miałeś na mysli) ale też i w innych okolicznościach więc nawet "kamienne" kupy to nie wszystko

Share this post


Link to post
Share on other sites
ha! Topic dla nas! Pies ma klopoty od 3 lat z gruczolami, sunia - od 2 miesiaca jej zycia- a wiec czyscic trzeba - jezdzimy do zaprzyjaznionego weta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pocieszę może trochę właścicieli szczeniaków - u nas na początku zapychały się notorycznie (wet już zaczął przebąkiwać o chirurgicznym usuwaniu) a z wiekiem coraz rzadziej. Ostatnio wet wyciskał zawartość gruczołów w październiku i jak na razie nic się nie dzieje - ani zapaszku, ani saneczkowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='eveandAxel'] Podobno fantastycznie sprawdzają się ( niewiem jak dokładnie nazywają się te leki więc niekrzyczce) leki podawane krowom dowymiennie. Jest ich sporo i każdy lekarz ma jakiś swój wybrany który stosuje. My mieliśmy MasterJet ( chyba taka jest pisownia albo Jit)[/QUOTE]

czy ktoś jeszcze sotosował jakieś leki?
i z jaką częstotliwością się je przyjmuje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...