Jump to content
Dogomania

Bazyle i Panbazyle Herbu Bazyl i ogar


panbazyl
 Share

Recommended Posts

  • Replies 4.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='zaginiona sara']Z jakiego powodu kocisko jest niehodowlane?
Jakie wady u kotów dyskwalifikują oprócz np. wymysłu co do kolorów?
Kto się zna i odpowie?
Fajowy rudas.[/QUOTE]

Pewnie podobne, jak u psów, czyli np. wnętrostwo, plus wszelkie "wymysły" hodowcy ;) Myśmy się spotkali kiedyś na kociej wystawie z pięknym, śnieżnobiałym i niebieskookim MCO w cenie bardzo atrakcyjnej z powodu... "zbyt prostego noska" ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='daguerrotype'][URL]http://i49.tinypic.com/mr8pwl.jpg[/URL] - chyba ostre ugniatanko zapodawał podczas pozowania do tego zdjęcia :loveu: och i ach :)[/QUOTE]
a wiesz że nie - to chyba cecha rasy - one lubią tak trzymać łapę.

[quote name='zaginiona sara']Z jakiego powodu kocisko jest niehodowlane?
Jakie wady u kotów dyskwalifikują oprócz np. wymysłu co do kolorów?
Kto się zna i odpowie?
Fajowy rudas.[/QUOTE]

[quote name='evel']Pewnie podobne, jak u psów, czyli np. wnętrostwo, plus wszelkie "wymysły" hodowcy ;) Myśmy się spotkali kiedyś na kociej wystawie z pięknym, śnieżnobiałym i niebieskookim MCO w cenie bardzo atrakcyjnej z powodu... "zbyt prostego noska" ;)[/QUOTE]
no chyba tak. Tylko że w kocim rodowodzie od razu jest adnotacja "nie do hodowli" lub cos w ten deseń - nie chce mi się złazić z mojego strychu do kuchni aby sprawdzić w rodo co tam napisane. No i jak ktoś kupuje tanszą wersję kota to tez od razu wpis w rodo - że nie do hodowli, choć najprawdopodobniej kot jest jak najbardziej ok, ale kupujący chciał taniej, więc dostał z pieczatka niehodowlaną.

[quote name='Ty$ka']Jaki cuuudny :loveu: Zakochałam się w nim :D

Tak nieśmiało się zapytam... na czym polegają adopcje hodowlane, że są tak potępiane? Bo ja od zawsze mam koty, ale znajdki... i w ogóle się w tym temacie nie orientuję.[/QUOTE]
to ja potepiam te adopcje, nie wiem jak inni. Po prostu przejechałam się równo na takiej "pomocy" dla kotów z hodowli. Mialam już w jednej hodowli "zaklepane" dwa koty za pewną sumę - tzw "zwrot kosztów" (do tej pory nie rozumiem tego, co to za określenie). Mialam tez podane ile to ten "zwrot" kosztów wynosi. zgodzilam się. Po czym prawie że w przeddzień wyjazdu po koty dostałam info, że koty nie moga jechać samochodem na zabieg sterylki i w ogóle że nie pojada też do mnie, bo nie mogą się z domu ruszać.... No dobra, moglo się tak zdarzyć (ale jak one na te wystawy dojeżdżały????), potem dostałam kolejny namiar na kolejnego kota do "adopcji" hodowlanej jak mi powiedziana w cenie takiej samej jak w poprzedniej hodowli (tylko ja głupia nie spytalam ile - bo jak taka sama cena, to znaczy że taka sama....) i jak przyszlo do podpisów umowy to się okazało, że cena skoczyła 100% w stosunku do ceny z poprzedniej hodowli.... hmmm. napisałam więc do pierwszej hodowli jak to jest, do tej drugie też, że cos nie tak. I się dowiedziałam z tej pierwszej, że hodowca zapomniał mi doliczyć czegos tam i czegos i czegos jeszcze.... hmm... i się wymiksowałam z tego, bo nie wiem ile bym miala zaplacić przy odbiorze i tak już wysłużonego w hodowli zwierzaka, ewnetulanie bezpłodnego i nie nadającego się do mnożenia.
Jako smaczek dodam, że w rodo mojego kota jego bakbka jest kocica którą mieliśmy "adoptować" z hodowli wlasnie.
Wśród psiarzy słowo adopcja znaczy tyle co adopcja a nie "zwrot kosztów" - i jesli się przekazuje psa/sukę do adopcji to za gratis, ewentualnie za datek na schronisko czy psy w potrzebie no i za dojazd jesli ktoś sam nie przyjedzie po psa.

ja od wczoraj neta nie mialam - bo remontowali oficjalnie przekaźnik w Piaskach.... gryy! Nawet tego w biurze z kabla też nie było. Mam nowe zdjęcia zwierzaków, ale potem je wrzucę.

a zabieg udany - kot bez jajek (jajka zostały na talerzyku u weta). Kosztowało to 50 zł z antybiotykiem. Kocina już 3 godziny po zabiegu śmigał sobie po pokoju.
On jest jak tygrysek :)

Link to comment
Share on other sites

Tak, tylko, że patrząc na prawo, wpis do rodowodu "nie do hodowli" nie jest legalny. Była o tym ostatnio rozmowa wśród hodowców. Tak czy siak, uważam, że jedną z najlepszych rzeczy w kociej hodowli jest wydawanie kociąt już wysterylizowanych/wykastrowanych - wtedy żaden wpis niepotrzebny ;) No i co do psich adopcji - my nie wydajemy za darmo, tzn. zależy - niektóre idą za darmo, w przypadku innych właściciel płaci zwrot kosztów, zazwyczaj za transport psa do niego ;) Ew. za sterylkę, na podstawie faktury.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='LadyS']Tak, tylko, że patrząc na prawo, wpis do rodowodu "nie do hodowli" nie jest legalny. Była o tym ostatnio rozmowa wśród hodowców. Tak czy siak, uważam, że jedną z najlepszych rzeczy w kociej hodowli jest wydawanie kociąt już wysterylizowanych/wykastrowanych - wtedy żaden wpis niepotrzebny ;) No i co do psich adopcji - my nie wydajemy za darmo, tzn. zależy - niektóre idą za darmo, w przypadku innych właściciel płaci zwrot kosztów, zazwyczaj za transport psa do niego ;) Ew. za sterylkę, na podstawie faktury.[/QUOTE]
owszem. Prawda. Tylko u kociarzy mogą wystawić i kastraty. A zwrot przejazdu - to się rozumie. Albo sam odbierz zwierza albo zapłać komuś za to. Albo wszystko na fakturę - a ja mialam na "gębę" czyli hgw ile na prawdę to kosztowało. Ale kij im w hodowlę - ich sprawa. Psiarze też zazwyczaj wydają po sterylkach/kastracji zwierzaki.

ale ja dzis mam dzień z tych co to mialo ich nie być w kalendarzu. Przepraszam za brak zdjęc - nadrobię być może i dziś w nocy.
ale dziś odeszła od nas Pirania
[*] niespodziewanie i bez sensu. Poszliśmy jak zawsze na taki sam spacer w te same miejsca. Temperatura nawet nie 30 stopni była, trochę wiatru. I robiliśmy jak nigdy kilka przystanków na i tak krótkim spacerze. Pirania nie dala rady iść, jakieś 300 metrów od domu już ją nieśliśmy jak owieczkę - mam nawet zdjęcia, bo mi sie to wydawało wtedy zabawne. Donieśliśmy ją do sadku sąsiadki i pognałam z pozostalymi psami do domu po wodę i wózek aby ją przywieźć. Przygnalam z tym do niej, polaliśmy jej brzuch, głowę, pić nie chciała. zapakowalismy do wózka i do domu pod wąż z wodą - polewanie. Leżała. Dostała jakiś drgawek. Wszystko trwało może 20 minut, może nie. Przytaszczyliśmy Ją jeszcze pod dom na werandę, okryłam kocem i odeszła ze spokojnym westchnieniem. Mam nadzieję, że jest w lepszym życie, lepszym świecie. Dziękuję Ci Pirania, że nauczyłaś nas jak żyć z trudnym co chadza wlasnymi drogami - to przez Ciebie Piranio zaczęłam na poważnie zajmować się szkoleniami psów. Tylko że jak już udało mi się coś w tym kierunku zrobić i mieć pierwsze sukcesy to wszystko sie popiep.rzyło... Miała trochę ponad 4 lata. Życie jest wredne. bo co juz się polepszyło to się spierniczyło.

Link to comment
Share on other sites

dziękuję Wam :)

a to z dziś foty. Więcej juz nie będzie z Piranią.

to początek spaceru - wszystkie pobiegły jak zawsze do lasu (Pirania to ta po prawej)
[IMG]http://i49.tinypic.com/if3fdj.jpg[/IMG]

po jakiś 10 minutach marszu przystanek pierwszy na 15 minut a za chwilę znów na kilka minut przystanek (Pirania znów po prawej, z długim jęzorem)
[IMG]http://i49.tinypic.com/2hp1wf7.jpg[/IMG]

to z tego samego miejsca - Pirania po prawej
[IMG]http://i47.tinypic.com/30c547m.jpg[/IMG]

a potem było już tak
[IMG]http://i45.tinypic.com/biw8c7.jpg[/IMG]

i ostatnie Piranii
[IMG]http://i48.tinypic.com/k1weue.jpg[/IMG]

Pirania była wesołym psem z lekkim adhd, dość inteligentna, bardzo uparta i twardoskóra, "pancerna", bała się burzy. lubiła jeść i spać w łóżku, kochała dzieci i łapała czarne kury na wsi. Chyba miała dobre życie u nas. Miała raz dzieci. Więcej mieć ich nie mogla, bo ją wysterylizowaliśmy. Nauczyla nas szacunku do psiego intelektu. Zostawiła po sobie wiele dziur w siatce, kilkadziesiąt wykopanych jam do ktorych wpadam co chwila nadal, bo ich nie zakopałam i pustą miskę.... Pirania żegnaj!

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...