Jump to content
Dogomania

Zaklinacz Psów - Cesar Millan - książka


gogusiak
 Share

Recommended Posts

Fakt, że pies w amoku agresjii w kierunku "zabić" nie reaguje na głos, nawet na krzyk, natomiast dotyk przerywa na bardzo cenny moment ten stan i pies zauważa cokolwiek poza swoim obiektem nienawiści. Ja, jak idę z moim psem, który dostaje szajby na widok innych psów, i bawię się z nim patykiem, a on się nagle zacina na czyjś widok, delikatnie pukam go w łeb czubkiem patyka lub innym obiektem - nie ręką, bo akurat może mu coś strzelić i lepiej, zeby złapał patyk. No i pomaga. Nie walę go tym kijem w łeb, zeby przytomnosć stracił - to tak dla jasnosci, to jest delikatne puknięcie, w zasadzie muśnięcie, które go sprowadza na ziemię.
Z poprzednim agresorem pracowałam mieszanką pozytywną i fizyczną, że tak to nazwę. Czasem naprawdę trzeba go było złapać za kark i posadzić na zadzie, żeby nikomu nie zrobił krzywdy, a był psem, którego nawet moja, bardzo odporna na psy i ich szajby rodzina, chciała uśpić, bo sobie nie radziliśmy na początku. Dało bardzo dobre efekty bez zastraszenia psa, powiedziała bym, ze zaczął się relaksować i zluzował bardzo w kwestii agresji, dominacji, itd.Stał się normalnym psem.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 679
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='Martens']Tobie już nie najmniejszego sensu odpowiadać na te pytania, bo wbiłaś sobie na amen do głowy, że Millan = teoria dominacji, że tradycyjne szkolenie bez klikera = dominacja i walenie kolczatą, że niestosowanie metod wyłącznie pozytywnych = ból i zastraszanie.



Odchodząc w tym momencie od tematu Millana - próbowałaś odwrócić uwagę nakręconego na innego samca, atakującego amstaffa? Czy tylko naczytałaś się, że jak piesek się rzuca, to trzeba pomachać piłeczką albo ciasteczkiem, piesek popatrzy na nas i zapomni o tamtym i będzie git? Spróbujże w końcu w praktyce czegoś z naprawdę trudnym psem i dopiero wygłaszaj mądrości na ten temat, bo są psy, których uwagę od ataku bez dotykania ich można by odwrócić co najwyżej petardą odpaloną koło ucha.

I z nadzieją, że nie olejesz mojego pytania tak jak wszystkich poprzednich niewygodnych x stron temu - doczekam się wreszcie filmiku, w którym szkoleniowiec używając metod wyłącznie pozytywnych pracuje z psami tak trudnymi i agresywnymi jak niektóre w programie Cesara? Bo jak na razie pozostawiasz mnie w przekonaniu, że szkoleniowcy pozytywni te za trudne pieski każą po prostu pozytywnie i humanitarnie uśpić...[/QUOTE]


Amen, nic dodać nic ująć.

A co do programów Cesara - ja oglądam. Nie powiem, że Cesar jest dla mnie wyrocznią, ale odcinki moim zdaniem warto oglądać, choćby ze względu na różnorodność psów, jakie się w nim przewijają. Do jego białych zębów można się przyzwyczaić ;)
Też mnie na początku odpychało, ale w sumie to sympatyczny facet, jak się poogląda więcej niż prześmiewcze filmiki na YT.
Co do kopania - na tej kompilacji kopnięć faktycznie wygląda to co najmniej dziwnie. Niemniej jednak niektóre z tych przypadków oglądałam w całości i kiedy nie było to wyrwane z kontekstu, wcale nie sprawiało tak drastycznego wrażenia.

Poza tym, myślę, że dużo "uroku" dodaje reakcja psów.
Kiedy idziemy na spacer i Basta zobaczy na horyzoncie kota, to traci kontakt z rzeczywistością, wtedy dotykam ją ręką, lub nogą w tylną nogę....reakcja jest niesamowita. Kiedy zrobiłam to pierwszy raz, odskoczyła zadem jakby ją coś poraziło. Dodam, że ja ją wtedy tylko dotknęłam....musiałam nauczyć się dostosowywać siłę tego wielce brutalnego dotknięcia. Z moim wrażliwym psem w końcu doszliśmy do ledwie muśnięcia, po którym Basta odwraca głowę, łapie kontakt wzrokowy, wraca na wysokość łydki i przyjmuje normalną pozycję.
Efekty są, bo Basta coraz mniej hipnotycznie wgapia się w te koty. Zdarzyło się nawet, że jak zobaczyła kota, to najpierw odwróciła się do mnie i minęłyśmy go spokojnie. Nie mówię, że jest to norma, ale ja widzę poprawę po tych "kopach".
O Łatim nawet nie wspomnę, bo do niego wystarczy wyciągnąć niespodziewanie rękę i odskakuje....

Myślę, że sporo z tych psów u Milana ma podobne reakcje, a odskakując wzmagają wrażenie drastyczności - "no bo skoro tak odskoczył, to znaczy że dostał niezłego kopa!"

Link to comment
Share on other sites

Ja oceniając te "kopniaki" Cesara, brałam pod uwagę nie tyle reakcję psa, co jego zamach... No i jak dalej nakurzał psa, który już dawno skończył swoje niewłaściwe zachowanie - to wyglądało jakby próbował się na nim wyżyć, a nie przerwać złe zachowanie.
I niezależnie od tego czy to dobra czy zła metoda, pokazywanie w ogólnoświatowej telewizji kopania psa w brzuch jako meotdy wychowawczej jest dla mnie karygodne, niezależnie od tego czy są napisy "nie rób tego w domu" czy nie...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Martens']Ja oceniając te "kopniaki" Cesara, brałam pod uwagę nie tyle reakcję psa, co jego zamach... No i jak dalej nakurzał psa, który już dawno skończył swoje niewłaściwe zachowanie - to wyglądało jakby próbował się na nim wyżyć, a nie przerwać złe zachowanie.
I niezależnie od tego czy to dobra czy zła metoda, pokazywanie w ogólnoświatowej telewizji kopania psa w brzuch jako meotdy wychowawczej jest dla mnie karygodne, niezależnie od tego czy są napisy "nie rób tego w domu" czy nie...[/QUOTE]

Trudno się nie zgodzić akurat z tym...o ile ktoś kto jest w temacie wyciągnie esencję tych "kopniaków", tzn. adekwatny do swojego psa sposób wyrwania go z obsesji, to niestety sporo ludzi nie stara się analizować tych informacji...co widać nawet u bezpośrednich klientów Cesara. Ja jestem w połowie drugiego sezonu i póki co nie widziałam żadnego kopania (nie wiem, jak będzie dalej :P), ale zdarzało się, że Cesar np. zablokował psa nogą, a właściciel odtwarzając sytuację sprzedał psu autentycznego kopa....
...nie twierdzę, że Cesar jest nieomylny, bo nikt nie jest, ale uważam że jak ktoś siedzi w temacie, to warto pooglądać i poobserwować mowę ciała - psa i człowieka. Bo pomijając nieudane posunięcia CM, to trzeba przyznać, że dość często bywa i tak, że pies wariuje przy właścicielu, a gdy tylko Cesar weźmie go na smycz, nawet na niego nie patrząc to pies się uspokaja.
To są dla mnie cenne fragmenty, bo widzę jak bardzo pies reaguje na samą postawę człowieka :)
Ale to prawda, że na pewno nie można tego programu traktować jako panaceum na wszelkie zło dla przeciętnych ludzi pt. "Zrób to sam, wychowaj psa w weekend."

Mam nadzieję, że zrozumiale to napisałam, bo mam tendencje do przekazywania niejasnych informacji :D

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Podstawą w działaniu Milana to jego "energia" spokój i opanowanie i bardzo to podkreśla.
Teraz się zastanówmy ile z nas jest w stanie być tak spokojnym,czy histerycy i osoby nerwowe na starcie są skazani na trudności w szkoleniu psa? Myślę, że coś w tym jest.
W książce zaznacza, że psy nas obserwują, czyli analogicznie pies wyczuwa że nasz spokój w szkoleniu (jeśli oczywiście należymy do osób nerwowych) to podpucha ;)
Jestem ciekawa co o tym sądzicie?

Link to comment
Share on other sites

Na pewno jest coś w tym, że pies, który zna człowieka od jakiegoś czasu, wie, czego się spodziewać, czyli np. jak wie, że człowiek zawsze panikował, to od razu nastawia się na dokładnie takie zachowanie. Tak samo, jak np. z biciem - strach objawia się powiedzmy agresją wobec kobiet, czy mężczyzn, bo przez całe życie pies widział tylko taki wzorzec, czyli lanie i kopanie. Można to zmienić, ale wiadomo - to trwa i zanim przekonamy psa, że danej emocji już nie będzie, musmimy na nowo zaskarbić sobie jego zaufanie. Powiedziała bym, ze to jest dobra nauka asertywności dla ludzi.
Nie lubię Milana, bo on nadużywa - w moim odczuciu - własnie takiego marketingowego bełlkotu o energii, przebojowości. Nie wiem, ja zawsze do trudnych przypadków startałam się podchodzić spokojnie, wyciszona, opanowana. Owszem, trzeba umieć na psa huknąć, jesli przegina, ale stosuję np. to, co poleca Vistoria, czyli głośne E-E! czy inny sygnał dźwiękowy, który ostrzega psa, ze przekracza granicę. Przede wszystkim pies powinien zaufać, widziałam kiedyś jakiś fragment, jakl strasznie agresywnego psa w kagańcu na siłe kład na plecach, a ten pies się szarpał, rzucał, był przerażony tym, co Cesar mu robi. Mam wrażenie, że Milan po prostu chciał za szybko, na siłe osiągnąć uległosć psa "łamiąc" go. Ja bym tego tak nie zrobiła, pewnie bym miesiącami psa oswajała, żeby zapobiec złym skojarzeniom. W końcu pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł.

No nie lubię go, no. I te zęby własnie, amerykany takie, ja je widze od razu pływające nocą w szklance. Plus wąsik i cała reszta... No fuj no.

Angelka - mega super zdjęcie w awatarze :D

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Sybel']Na pewno jest coś w tym, że pies, który zna człowieka od jakiegoś czasu, wie, czego się spodziewać, czyli np. jak wie, że człowiek zawsze panikował, to od razu nastawia się na dokładnie takie zachowanie. Tak samo, jak np. z biciem - strach objawia się powiedzmy agresją wobec kobiet, czy mężczyzn, bo przez całe życie pies widział tylko taki wzorzec, czyli lanie i kopanie. Można to zmienić, ale wiadomo - to trwa i zanim przekonamy psa, że danej emocji już nie będzie, musmimy na nowo zaskarbić sobie jego zaufanie. Powiedziała bym, ze to jest dobra nauka asertywności dla ludzi.
Nie lubię Milana, bo on nadużywa - w moim odczuciu - własnie takiego marketingowego bełlkotu o energii, przebojowości. Nie wiem, ja zawsze do trudnych przypadków startałam się podchodzić spokojnie, wyciszona, opanowana. Owszem, trzeba umieć na psa huknąć, jesli przegina, ale stosuję np. to, co poleca Vistoria, czyli głośne E-E! czy inny sygnał dźwiękowy, który ostrzega psa, ze przekracza granicę. Przede wszystkim pies powinien zaufać, widziałam kiedyś jakiś fragment, jakl strasznie agresywnego psa w kagańcu na siłe kład na plecach, a ten pies się szarpał, rzucał, był przerażony tym, co Cesar mu robi. Mam wrażenie, że Milan po prostu chciał za szybko, na siłe osiągnąć uległosć psa "łamiąc" go. Ja bym tego tak nie zrobiła, pewnie bym miesiącami psa oswajała, żeby zapobiec złym skojarzeniom. W końcu pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł.

No nie lubię go, no. I te zęby własnie, amerykany takie, ja je widze od razu pływające nocą w szklance. Plus wąsik i cała reszta... No fuj no.

Angelka - mega super zdjęcie w awatarze :D[/QUOTE]
Widzę, że jesteśmy tego samego zdania :) za fotkę dziękuje tak wygląda moja psica ze jedną ze swoich ulubionych zabawek :)

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE=makot'a;16512159](...)Poza tym, myślę, że dużo "uroku" dodaje reakcja psów.
Kiedy idziemy na spacer i Basta zobaczy na horyzoncie kota, to traci kontakt z rzeczywistością, wtedy dotykam ją ręką, lub nogą w tylną nogę....reakcja jest niesamowita. Kiedy zrobiłam to pierwszy raz, odskoczyła zadem jakby ją coś poraziło. Dodam, że ja ją wtedy tylko dotknęłam....musiałam nauczyć się dostosowywać siłę tego wielce brutalnego dotknięcia. (...)Myślę, że sporo z tych psów u Milana ma podobne reakcje, a odskakując wzmagają wrażenie drastyczności - "no bo skoro tak odskoczył, to znaczy że dostał niezłego kopa!"[/QUOTE]

Opisalem kiedys podobna sytuacje z moja suka, ale nie spotkalo sie to ze zrozumieniem, a dotkniecie palcem uroslo do "dzgania".


[QUOTE=makot'a;16512413]
Mam nadzieję, że zrozumiale to napisałam, bo mam tendencje do przekazywania niejasnych informacji :D
[/QUOTE]

Jesli o mnie chodzi, to wyrazasz sie superjasno (sam bym tak chcial ;)). Naprawde fajnie by bylo, gdyby wiecej ludzi tak podchodzilo do tematu.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Sybel']Na pewno jest coś w tym, że pies, który zna człowieka od jakiegoś czasu, wie, czego się spodziewać, czyli np. jak wie, że człowiek zawsze panikował, to od razu nastawia się na dokładnie takie zachowanie. Tak samo, jak np. z biciem - strach objawia się powiedzmy agresją wobec kobiet, czy mężczyzn, bo przez całe życie pies widział tylko taki wzorzec, czyli lanie i kopanie. Można to zmienić, ale wiadomo - to trwa i zanim przekonamy psa, że danej emocji już nie będzie, musmimy na nowo zaskarbić sobie jego zaufanie. Powiedziała bym, ze to jest dobra nauka asertywności dla ludzi.
Nie lubię Milana, bo on nadużywa - w moim odczuciu - własnie takiego marketingowego bełlkotu o energii, przebojowości. Nie wiem, ja zawsze do trudnych przypadków startałam się podchodzić spokojnie, wyciszona, opanowana. Owszem, trzeba umieć na psa huknąć, jesli przegina, ale stosuję np. to, co poleca Vistoria, czyli głośne E-E! czy inny sygnał dźwiękowy, który ostrzega psa, ze przekracza granicę. Przede wszystkim pies powinien zaufać, widziałam kiedyś jakiś fragment, jakl strasznie agresywnego psa w kagańcu na siłe kład na plecach, a ten pies się szarpał, rzucał, był przerażony tym, co Cesar mu robi. Mam wrażenie, że Milan po prostu chciał za szybko, na siłe osiągnąć uległosć psa "łamiąc" go. Ja bym tego tak nie zrobiła, pewnie bym miesiącami psa oswajała, żeby zapobiec złym skojarzeniom. W końcu pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł.

No nie lubię go, no. I te zęby własnie, amerykany takie, ja je widze od razu pływające nocą w szklance. Plus wąsik i cała reszta... No fuj no.

Angelka - mega super zdjęcie w awatarze :D[/QUOTE]

nic dodac nic ujac :)
nie ogladam tego programu bo uwazam ze to strata czasu.osoby cesara nie lubie,zaczyna on wyskakiwac z kazdej lodowki amerykanow i nie tylko. jak dla mnie jest to tylko show jak np. eurowizja :)
co do martens: pogrzebie tu i owdzie w necie,moze cos sie uda znalezc :)

Link to comment
Share on other sites

Makota już uczulona na swój przekaz, przez pieśca na innym forum hehe dla niego nic nie jest jasne i zrozumiałe;P moje zdanie już znacie, ja nie jestem przeciwnikiem takich metod, chociasz dotyku noga jeszcze nie stosowałem, ale nie bede sie zarzekał, że nigdy nie zastosuje, bo moge trafić na taki przypadek, że bedzie to konieczne'
a tak po za tym, to czemu nikt nie wrzuci filmiku z jego sukcesami, których jest multum, tylko każdy skupia się na sklejaniu takiego filmiku, żeby go zmieszać z błotem i pokazać jaki to on zły, nie oszukujmy sie, te filmiki robią antyfani, a wy jako również antyfani tylko polscy, zaraz podchwytujecie i wrzucacie na każde forum, żeby wszystkim pokazać jaki Cesar jest tragiczny, dlaczego nie wrzucicie filmiku wyrażającego jakąś aprobate i pokazującego jego sukcesy, których jest zdecydowanie więcej?

Link to comment
Share on other sites

no przeciesz pokazują po każdym odcinku, po za tym ma takie benefisy i np. w 100 odcinku, spotkał sie ze wszystkimi psami, które przez te 100 odcinków resocjalizował, nie które przypadki nawet 4 lata wcześniej i gadał z właścicielami i wszystcy mówili, że jest idealnie;] także Neosiu, jakbyś pooglądała to nie musiała byś zadawać takich pytań, bo byś to wiedziała, że po długim czasie dalej jest OK:)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ola&neo']takich filmikow jest pewnie niewiele.owszem sukcesy to on ma ale ciekawe jak by pokazali te psy po jakims czasie.czy tez by byly takie posluszne?[/QUOTE]

W setnym odcinku wszystkie psy siedzą grzecznie obok siebie. Co jak co, ale znaleźć dublerów dla tylu psiaków na potrzeby setnego odcinka to raczej trudno by było ;)

PZP: Noo, uczulona już jestem...Nie chcę, żeby ktoś znów totalnie przekręcał moje słowa robiąc ze mnie idiotę, hehe :D

Link to comment
Share on other sites

no ja też, dlatego nie zaczynam nawet z nim kłótni, bo to nawet nie byłaby sensowna debata, tylko zwykła kłótnia'
to nie byli dublerzy tylko ludzie, którzy występowali w tych odcinkach, wiem bo ogladałem:)
Neosia nie oglada, dlatego mało wie i ma tyle pytań, czegoś takiego właśnie nie rozumiem, jak można krytykować kogoś kogo sie nie zna i nawet nie ogląda, ja jeżeli krytykuje Victorie to na konkretnych przykładach i spostrzeżeniach na podstawie odcinka, a Ty Neosia na jakiej podstawie krytykujesz Cesara, skoro nawet go nie oglądasz? wychodzi na to, że nie masz nawet podstaw do krytyki:/

Link to comment
Share on other sites

tak poztywiści hahah Neosia jesteś nie poprawna, wiem że uważasz, że tylko MP jest w stanie cokolwiek zdziałać, ale niestety to nie prawda, wręcz w wielu Cesara przypadkach właściciele mówią, że Cesar jest ich ostatnią deska ratunku, bo wcześniejsi treseży (również pozytywiści) zawiedli'

[URL]http://chomikuj.pl/lightek1[/URL] - programy dokumentalne - Zaklinacz psów <--- tu gdzieś jest, ale musisz sobie sama poszukać, bo mi sie nie chce, za dużo tego;P

Link to comment
Share on other sites

Ja uważam, że są różne metody i rózne psy. Do każdego psa trzeba dobrać metodę indywidualnie.

Nie wiem czemu halter jest takim złem dla Was. Konie noszą je od zawsze ;).


Co do Cesara - ja tam go lubie. Uważam, ze wszystko co robi jest naturalne.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Karilka']Ja uważam, że są różne metody i rózne psy. Do każdego psa trzeba dobrać metodę indywidualnie.

Nie wiem czemu halter jest takim złem dla Was. Konie noszą je od zawsze ;).


Co do Cesara - ja tam go lubie. Uważam, ze wszystko co robi jest naturalne.[/QUOTE]


Konie są zbudowanie zupełnie inaczej niż psy, mają inną czaszkę, więc i dźwignia powstała z haltera działa inaczej. Czysta fizyka.

Link to comment
Share on other sites

a ja uwielbiam halti Trixie!!!! Na moich labach stosuję je jako kagańce :) w pks czy pkp.
do tego smycz z obrożą. (do niedawna łańcuszkowa, ale teraz półzacisk z taśmy, nie żebym nie lubiła łańcuszkowych, ale przy 3 dużych psach to jednak spora waga jak biegają luzem, bo ktoś musi dźwigać to żelastwo przecież jak one biegają)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='panbazyl']a ja uwielbiam halti Trixie!!!! Na moich labach stosuję je jako kagańce :) w pks czy pkp.
do tego smycz z obrożą. (do niedawna łańcuszkowa, ale teraz półzacisk z taśmy, nie żebym nie lubiła łańcuszkowych, ale przy 3 dużych psach to jednak spora waga jak biegają luzem, bo ktoś musi dźwigać to żelastwo przecież jak one biegają)[/QUOTE]

Nie sądzę, by halter miał jakiekolwiek właściwości predestynujące do używania go jako kagańca. To raczej złudna nadzieja pokładana w ich możliwościach...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

Announcements


×
×
  • Create New...