Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
gogusiak

Zaklinacz Psów - Cesar Millan - książka

Recommended Posts

[quote name='gogusiak']Oglądał ktoś pierwszy odcinek Cesara?Jak wam się podobał?[/QUOTE]
Ja oglądałam i bardzo mi się spodobało ....
Może będę stosowała te metody chociaz wiem że teoria dominacji ma wielu przeciwników.
wiem też że 1 czerwca ma być premiera tej ksiązki... kto wie w jakiej cenie będzie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Yorkomanka']nie mogę na to patrzeć:-( możecie mi powiedzieć czego chce nauczyć psa przygniatając go do ziemi?[/QUOTE]
Ja natomiast nie moge patrzec na tego typu posty.
Sa zwolennicy i przeciwnicy teorii dominacji. I jedni i drudzy wybieraja "swoja" metode z ktor sobie najlepiej radza. Czy na tym filmiku widzisz by Cezar robil temu psu krzywde? Bo ja nie... Pies sie na niego rzuca to Cezar przygniata go do ziemii zeby sie uspokoil i poddal. Nie bije go, nie katuje-trzyma... Jak wyobrazasz sobie wyszkolic takiego psa smaczkami? Zaloze sie, ze wszyscy Ci ktorzy wierza w teorie pozytywnego szkolenia, takiego psa juz dawno by uspili...

Ja jestem zdania, ze metode trzeba dobrac i do psa i do wlasciciela. Jednak wierze, ze wiele przypadkow, gdzie pies zachowuje sie zle, popelniana jest z winy wlasciciela. I ot tak: moj pies klusuje na spacerach-jak mialabym tego oduczyc smaczkami lub zabawa? Pies indywidualista, smaczki na w glebokim powazaniu. Metoda z linka wyprobowalam i nie poskutkowalo. Musialaym miec linke 50 metrow by pies sie wybiegal, gdzie w lesie jest to niemozliwe. Wniosek? Pracuje nad odzyskaniem swojego autorytetu i jak tylko zarobie odpowiednia sume pieniedzy kupie obroze elektryczna, gdzie pod okiem kolezanki szkoleniowca bede mojego psa sprowadzac na dobra droge...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Metoda, jeśli skuteczna, jest dobra. Mnie jednak zaczął niepokoić biznesik, który na medialności tych metod wyrasta na naszych oczach i nie bacząc na skutki wędruje pod strzechy. Książki są do przełknięcia, ale filmy prawie "familijne"? Już jest nawet gra komputerowa dla dzieciaków z Millanem jako mentorem. O szkoleniu psów oczywiście.
I ja już mam na osiedlu jednego nowonawróconego, który przyciska swoją sukę do gleby tak, że ona aż skomle - na przykład za to, że była nieodwoływalna. To młoda na oko jakby malamutka - góra 6-7 miesięcy. Ciekawe, czy uda mu się ta sztuczka, gdy suka dorośnie do swej docelowej masy - szczególnie że ona już, przy próbie złapania za obrożę, odwija się z zębami. Pewnie się bawi...
Nie zdawałam sobie sprawy, że to zatacza tak szerokie kręgi (gra komputerowa??). Jak się naród nachapie i fala pójdzie po pokątnych "ośrodkach szkoleniowych" pana Stasia i pana Wojtka, to będzie jak z kolczatką - jak duży, to nosi. Nie ważne, czy trzeba, czy nie trzeba.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='filodendron']Metoda, jeśli skuteczna, jest dobra. Mnie jednak zaczął niepokoić biznesik, który na medialności tych metod wyrasta na naszych oczach i nie bacząc na skutki wędruje pod strzechy. Książki są do przełknięcia, ale filmy prawie "familijne"? Już jest nawet gra komputerowa dla dzieciaków z Millanem jako mentorem. O szkoleniu psów oczywiście.
I ja już mam na osiedlu jednego nowonawróconego, który przyciska swoją sukę do gleby tak, że ona aż skomle - na przykład za to, że była nieodwoływalna. To młoda na oko jakby malamutka - góra 6-7 miesięcy. Ciekawe, czy uda mu się ta sztuczka, gdy suka dorośnie do swej docelowej masy - szczególnie że ona już, przy próbie złapania za obrożę, odwija się z zębami. Pewnie się bawi...
Nie zdawałam sobie sprawy, że to zatacza tak szerokie kręgi (gra komputerowa??). Jak się naród nachapie i fala pójdzie po pokątnych "ośrodkach szkoleniowych" pana Stasia i pana Wojtka, to będzie jak z kolczatką - jak duży, to nosi. Nie ważne, czy trzeba, czy nie trzeba.[/QUOTE]

Widzisz, przypadek tej malamutki i twojego "sasiada" to juz patologia. Zobaczyl cos w telewizji i probuje wykorzystac, jednak nie wie, ze zle reaguje na zachowania swojego psa. Takich ludzi pewnie bedzie wiecej i my mozemy tylko ewentualnie zwrocic uwage by doczytal jeszcze o "swej metodzie"...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak jak i stosowanie kolczatki w charakterze zwykłej obroży jest ździebko patologiczne.
Pytanie, jaki procent społeczeństwa musi stosować określoną metodę, żeby przestała ona być postrzegana jako patologia a zaczęła funkcjonować jako norma? Bez względu na skutki?
Millan jest nowy, Millan robi show, Millan odświeżył poglądy Kowalskiego na szkolenie = kasa, kasa, kasa - dla Millana, dla producentów, dystrybutorów itd. Takie życie.
W tym kontekście to jest dla mnie krok w tył jeśli chodzi bardzo ogólnie pojęte dobro zwierząt. Nie, żebym nie była za wolnym rynkiem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
uwielbiam tego faceta, i bardzo podobają mi sie jego metody, niestety ich nie stosuje bo nie mam psa, ale gdybym miał napewno wykorzystałabym większość z nich.
Staram sie oglądać każdy jego odcinek, z taką uwagą że wkurzam domowników, bo nie słysze co do mnie mówią, jstem tak zapatrzona jego prace ze zwierzętami ze nic inneg sie nie liczy, szczerze powiem że nawet przeszła mi miłość mojego życia jaką są konie. W sierpniu jest moja 18-stka i zastanawiam sie czy nie poprosić o jego książke... Gdzie będzie można ją kupić?? wiecie może??

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='marta9494'][video=youtube;9iUeD4oxGLs]http://www.youtube.com/watch?v=9iUeD4oxGLs&feature=channel[/video]Szczerze mówiąc mnie przsraszyły jego metody[/QUOTE]

Ta metoda ma psa nauczyć pokory i tego że człowiek zaczyna i kończy ćwiczenia...
Ja osobiście lubie jego program, i podobają mi sie metody (jeszcze może nie znam wszystkich) ma serce i podejście do psów, i nie robi im żadnej krzywdy, ja uważam że to że pies ma chodzić krok za nami czy ma sie nas słuchać i wiedzieć ze nie ma gryźć to nie krzywda dla psa...

Ktoś z was wie jaki będzie tytuł polskiej wersji i w jakiej cenie będzie książka??

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mnie nie przekonują tego typu metody.
O wiele bardziej skuteczne jak dla mnie są metody Victorii .
Nie wiem co to za sztuka przydusić psa i tylko go przerazić. Pies to przyjaciel.
Przecież w tych oczach widać przerażenie...
Dziwny gościu i nie wiem czemu puszczają coś takiego :/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczerze mówiąc przeraża mnie to, że taki program puszczają w tv. Te metody mogą doprowadzić do tragedii, nie mówiąc już o dręczeniu zwierzęcia, które w ogóle nie rozumie czemu te metody mają służyć.
A najgorsze jest chyba to, że ludzie z dogomanii to pochwalają

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio ogladałam film z Jennifer Lopez The Back-up Plan u nas Plan B i gra ona właścicielkę sklepu zoologicznego, w jednej scenie występuje Cesar ,gra samego siebie i opowiada o swojej książce jak on tak jest w stanach wszędzie i wyskakuje z lodówki to co się dziwić że go wielbią , ja go nie darzę sympatia a po tym numerze w filmie tym bardziej to już na dużą skale komercja ;/

[url]http://www.traileraddict.com/trailer/the-back-up-plan/interview-cesar-milan[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam,

znalazłam fragment książki Cesara Millana po polsku. jak dla mnie zapowiada się ciekawie, podsyłam linka:
[url]http://www.zaklinaczpsow.pl/czy-znasz-potrzeby-swojego-psa-cesar-millan-fragmenty-ksiazki.html[/url]

A swoją drogą szykuję się do zakupu szczeniaka maltańczyka. Czy ktoś mógłby mi poradzić coś w tej kwestii? Jak mam wybierać szczenię i czym się kierować?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cesar Millan Rulez, a wy go krytykujecie, bo mu zazdrościcie i jest jak by nie patrzył dla was konkurencją, żadem z was nie poradziłby sobie z takimi przypadkami jak on, bo trudno mówić o poradzeniu sobie z psem problematycznym częstując go smakołyczkami 100 razy dziennie, to nic innego jak zwykłe przekupstwo. Jak ojciec chce żeby syn coś zrobił to też daje mu smakołyki? nie! ma to zrobić i już, bo to ojciec jest samcem alfa w domu i dzieci mają go słuchać tak samo jak pies, te wasze pozytywne szkolenie to żenada do kwadratu, aż boje sie pomyśleć co stanie sie z waszymi psami jak wam sie smakołyczki skończą, wtedy zje was, albo najnormalniej w świecie przestanie was słuchać, bo przestanie mu sie to opłacać'

Share this post


Link to post
Share on other sites
Uwielbiam ten program. Cesar jest niesamowity i w dodatku ladny ;) najbardziej podoba mi sie, ze ma nietypowe podejscie do zwierzat. Nie jest taki kizi mizi, jak wiekszosc milosnikow zwierzat wobec nich, tylko podchodzi do tego zdecydowanie i nadzwyczaj spokojnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja jestem zwolenniczką Cesara i dzięki jemu programowi i książce Zaklinacz Psów, czytam również 2 amerykańskie księżki jego " Be the pack leader" oraz "How to raise the perfect dog" wychowuję mojego szczeniaka na zrównoważonego psa.

Ćwiczenia!
Dyscyplina!
Uczucia!
pozdrawiam ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Polski zaklinacz psów']Cesar Millan Rulez, a wy go krytykujecie, bo mu zazdrościcie i jest jak by nie patrzył dla was konkurencją, żadem z was nie poradziłby sobie z takimi przypadkami jak on, bo trudno mówić o poradzeniu sobie z psem problematycznym częstując go smakołyczkami 100 razy dziennie, to nic innego jak zwykłe przekupstwo. Jak ojciec chce żeby syn coś zrobił to też daje mu smakołyki? nie! ma to zrobić i już, bo to ojciec jest samcem alfa w domu i dzieci mają go słuchać tak samo jak pies, te wasze pozytywne szkolenie to żenada do kwadratu, aż boje sie pomyśleć co stanie sie z waszymi psami jak wam sie smakołyczki skończą, wtedy zje was, albo najnormalniej w świecie przestanie was słuchać, bo przestanie mu sie to opłacać'[/QUOTE]
a tu Cię zaskoczę,bo mój pies chodzi świetnie,nie zależnie od smakołyka i nie robi tego z musu, tylko po prostu,bo chce, nauczył się i wykonywanie komend jest dla niego normą,
a znam takiego ala szkoleniowca dominanta, pies wykonuje ćwiczenia, choć widać po nim,że jest tykającą bombom, a wiesz co się dzieje gdy idzie z nim ktoś kto go "nie przydusi"?
pies się rzuca,jest agresywny, pogryzł inne psy,mimo,że przy panu nie śmie, wyładowuje swój stres, a przecież taki szkolony,
więc ja wole mieć psa, z którym każdy sobie poradzi i będzie mógł wyjść,niż takiego niepewnego, z którym starach wyjść i który jak nie jest atakowany,to się nie słucha

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Polski zaklinacz psów']Cesar Millan Rulez, a wy go krytykujecie, bo mu zazdrościcie i jest jak by nie patrzył dla was konkurencją, żadem z was nie poradziłby sobie z takimi przypadkami jak on, bo trudno mówić o poradzeniu sobie z psem problematycznym częstując go smakołyczkami 100 razy dziennie, to nic innego jak zwykłe przekupstwo. Jak ojciec chce żeby syn coś zrobił to też daje mu smakołyki? nie! ma to zrobić i już, bo to ojciec jest samcem alfa w domu i dzieci mają go słuchać tak samo jak pies, te wasze pozytywne szkolenie to żenada do kwadratu, aż boje sie pomyśleć co stanie sie z waszymi psami jak wam sie smakołyczki skończą, wtedy zje was, albo najnormalniej w świecie przestanie was słuchać, bo przestanie mu sie to opłacać'[/QUOTE]A wyobraź sobie,że moje psy bez smaków i bez metod dominacyjnych robią to ,co ja chcę.Mało tego,mój kot jest posłuszny jak pies.Jakby mój mąż próbował być samcem alfa,to bym sikała ze śmiechu,bo wielkie gó..o by osiągnął.Akurat mój syn jest typem,że ani na smaczki się nie nabierze,ani na strachy czy rozkazy go nie weźmiesz,dominację możesz sobie w zad wsadzić.Do mojego syna trzeba sposobu.Ty,ani Milan nijak byście się nie sprawdzili.Najwyżej doprowadzilibyście do tego,ze mój syn wyprowdziłby się w cholerę z domu.Ewentgualnie dałby nóżkę.Ale ja mam to szczęście,ze umiem do niego dotrzeć,wszelkie próby zrobienia go w balona wychwytuje w moment.Jedyna rzecz jaka mnie łączy z Milanem w wychowywaniu psów i dziecka,to konsekwencja.I to by było na tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='smerfetka123']a tu Cię zaskoczę,bo mój pies chodzi świetnie,nie zależnie od smakołyka i nie robi tego z musu, tylko po prostu,bo chce, nauczył się i wykonywanie komend jest dla niego normą,
a znam takiego ala szkoleniowca dominanta, pies wykonuje ćwiczenia, choć widać po nim,że jest tykającą bombom, a wiesz co się dzieje gdy idzie z nim ktoś kto go "nie przydusi"?
pies się rzuca,jest agresywny, pogryzł inne psy,mimo,że przy panu nie śmie, wyładowuje swój stres, a przecież taki szkolony,
więc ja wole mieć psa, z którym każdy sobie poradzi i będzie mógł wyjść,niż takiego niepewnego, z którym starach wyjść i który jak nie jest atakowany,to się nie słucha[/QUOTE]

[URL]http://www.forum.mampsa.pl/victoria-stillwell-vs-cesar-millan-t1383.html?p=20447&posted=1[/URL]
poczytaj to forum, jest dokładnie opisane, na czy polega TD, nie macie pojęcią o co chodzi w tej metodzie, a wypowiadacie sie negatywnie na jej temat i mieszacie ludziom w głowach:/ waszym zdaniem TD to ciagłe szarpanie psa, atakowanie i zmuszanie psa do posłuszności, ale to nie prawda, moje wszystkie psy były wychowywane według TD i zapewniam Cie, że nie musze ich w tej chwili szarpać i co tam jeszcze wymyślicie, że trzeba robić i inni mogą je wyprowadzać bez najmniejszego problemu, nie są również tykającymi bombami'
widocznie ten Twój znajomy dominant nadaje sie na tresera psów, jak ręcznik dla ryby, między innymi dlatego Cesar, w każdym swoim programie powtarza, żeby nie próbować pokazanych technik w domu samemu, bo najwzyczajniej w świecie, tylko nie liczni ludzie radzą sobie z wychowaniem TD, jezeli osoba, która sie do tego nie nadaje(jak Twój znajomy) sie tym zajmuje, to tak to się kończy, mamy w domu, jak to stwierdziłaś tykająca bombe'

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='marta9494']A wyobraź sobie,że moje psy bez smaków i bez metod dominacyjnych robią to ,co ja chcę.Mało tego,mój kot jest posłuszny jak pies.Jakby mój mąż próbował być samcem alfa,to bym sikała ze śmiechu,bo wielkie gó..o by osiągnął.Akurat mój syn jest typem,że ani na smaczki się nie nabierze,ani na strachy czy rozkazy go nie weźmiesz,dominację możesz sobie w zad wsadzić.Do mojego syna trzeba sposobu.Ty,ani Milan nijak byście się nie sprawdzili.Najwyżej doprowadzilibyście do tego,ze mój syn wyprowdziłby się w cholerę z domu.Ewentgualnie dałby nóżkę.Ale ja mam to szczęście,ze umiem do niego dotrzeć,wszelkie próby zrobienia go w balona wychwytuje w moment.Jedyna rzecz jaka mnie łączy z Milanem w wychowywaniu psów i dziecka,to konsekwencja.I to by było na tyle.[/QUOTE]

no dzieci są nieco trudniejsze w wychowaniu od psów, ale to forum poświecone jest psom, wiec nie wiem co chcesz udowodnić pisząc, że treser psów nie poradziłby sobie z Twoim synem, nie wykluczone, bo treser psów, ma sobie radzić z psami, nie dziećmi, to raz, a dwa więcej wiary w ludzi;P musicie dawać nam pozytywną energie, a nie od razu spisywać nas na straty, ludzie co z wami?
już nie raz obstawiali zakłady, kto wygra ja czy pies i prawie zawsze stawiali na psa, ale mnie to nie znięchęcało i udaje mi sie, mimo że wiekszość właścicieli we mnie nie wierzy:/
pozdrawiam i życzę sukcesów, w dalszym wchowywaniu syna;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Angelka']Ostatnio ogladałam film z Jennifer Lopez The Back-up Plan u nas Plan B i gra ona właścicielkę sklepu zoologicznego, w jednej scenie występuje Cesar ,gra samego siebie i opowiada o swojej książce jak on tak jest w stanach wszędzie i wyskakuje z lodówki to co się dziwić że go wielbią , ja go nie darzę sympatia a po tym numerze w filmie tym bardziej to już na dużą skale komercja ;/

[url]http://www.traileraddict.com/trailer/the-back-up-plan/interview-cesar-milan[/url][/QUOTE]

w jednym odcinku South Parku ładnie się z niego nabijają ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Polski zaklinacz psów']Cesar Millan Rulez, a wy go krytykujecie, bo mu zazdrościcie i jest jak by nie patrzył dla was konkurencją, żadem z was nie poradziłby sobie z takimi przypadkami jak on, bo trudno mówić o poradzeniu sobie z psem problematycznym częstując go smakołyczkami 100 razy dziennie, to nic innego jak zwykłe przekupstwo. Jak ojciec chce żeby syn coś zrobił to też daje mu smakołyki? nie! ma to zrobić i już, bo to ojciec jest samcem alfa w domu i dzieci mają go słuchać tak samo jak pies, te wasze pozytywne szkolenie to żenada do kwadratu, aż boje sie pomyśleć co stanie sie z waszymi psami jak wam sie smakołyczki skończą, wtedy zje was, albo najnormalniej w świecie przestanie was słuchać, bo przestanie mu sie to opłacać'[/QUOTE]

Buahahahaha to się uśmiałam :evil_lol:

Smakołyczki na szkoleniu to przekupstwo... A Ty jak rozumiem pracujesz za darmo, dla satysfakcji? :cool3:

Jak ojciec uważa, że jest samcem alfa to dzieci się go po prostu boją a przy pierwszej lepszej okazji starają się wyrwać z domu. Nie mówiąc już o tym, że taki "ojciec alfa" ma ZERO autorytetu, bo na szacunek trzeba sobie zasłużyć.

Chyba nie masz zielonego pojęcia o szkoleniu pozytywnym, skoro uważasz, że polega ono na wpychaniu w psa żarcia jak w kaczkę :) Niemniej jednak lepiej jest dzielić metody wychowawcze na skuteczne i nieskuteczne, nie na pozytywne, tradycyjne, czy jakie tam jeszcze... W wychowywaniu psów główną rolę powinien odgrywać zdrowy rozsądek, którego jak widać wielu osobom brakuje :razz:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×