Jump to content
Dogomania
nefre

kursy strzyżenia

Recommended Posts

Uprzedzajac ewentualne watpliwosci dodam, ze mam za soba dwuletnia szkole profesjonalnego groomingu (oraz dyplom tejze), ze szkole sie nadal na wszelkich mozliwych workshopach w Belgii i w Holandii prowadzonych przez europejskich championow groomingu, ze duzo jeszcze przede mna oraz ze od z gora dwoch lat odbywam staz w najlepszym salonie w tej czesci Belgii. Moj wlasny salon nabiera rumiencow, a klienci wracaja mimo, ze maja spory wybor.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Aszita']Haniu, masz absolutna racje! Nic dodac, nic ujac. Nie ma takiego geniusza, ktory nauczy sie TEGO fachu ani w tydzien, ani nawet w rok, jesli nie bedzie mial mozliwosci przyswojenia sobie teorii. Praktyka przychodzi z czasem i to nie zawsze tak szybko, jakby sie chcialo. A gdzie wiedza o skorze, o wlosie, o technikach groomingu, higienie i bezpieczenstwie, materialoznawstwo? Gdzie anatomia, gdzie wiedza o rasach i nauka czytania mowy ciala psiego? I do tego jeszcze zadnej selekcji szkolonych delikwentow?Tylko ogromna pracowitosc, upor i chec nauczenia sie technik moze przyniesc efekty. Jednak nie po tygodniowym kursie. Przez tydzien - przepraszam entuzjastow szkolen w Lodzi - przez tydzien mozna sie nauczyc prawidlowo trzymac nozyczki w dloni...[/quote]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Święta prawda. Poza tą, że kurs trwa tydzień. [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Obawiam się także, że ktoś komu nauka trzymania nożyczek w ręku zajmuje tydzień istotnie nie sprawdzi się w tym zawodzie. Ale mam nadzieję, że to taka przenośnia :lol: . Pozdrawiam fachowca z Belgii.[/SIZE][/FONT]

Share this post


Link to post
Share on other sites
a ja się muszę pochwalić, pomimo mojej skromnej wiedzy i prowincjonalności ;) ( w zasadzie to najczęściej uwalniam psiaki od kołtunów :placz: )

niedawno miałyśmy ( coś się moja córka zapaliła do zawodu ) wizytę małżeństwa anglików z westikiem

dostałyśmy wytyczne co i gdzie i jak i zostawili nam sunię na 2 godziny


jeeeeeeju ale miałyśmy napęd, suńka stała jak zaczarowana, pozwalała sobie wszystko zrobic , kąpanko, trymowanie , kosmetyki , 2 suszarki ;)

fryzura wyszła hoho

a anglicy powiedzieli, że na pewno wrócą podziekowali za bardzo miłą obsługę ( córcia się popisała znajomością języka ) i dodali na koncu polskie słowa " jak nowa" :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aszita , Haniu popieram Wasze zdanie Uwazam ze kurs przez tydzien dwa lub trzy to tylko dobry biznes . Nawet nauczyc sie dobrze operowac nozycami to tez lata.Skonczylam szkole na Florydzie praktykowalam w bardzo dobrych Zakladach wiele lat i dalej sie musze uczyc. Grooming to lata ciezkiej pracy.. Pozdrawiam i zycze sukcesow ja juz pomalu je mam w moim wlasnym Biznesie .Urszula.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przyznam się, że je też dość sceptycznie podchodziłam do "kursu groomingu w tydzień", ale...

...wszyscy groomerzy jakich znam szkolili się w Łodzi (i większość z nich robi to świetnie), ludzie którzy chcą się szkolić w tym kierunku (znajomi) wybierają się na kurs do Łodzi, pośród różnych opinii internautów Łódź wypada najlepiej i [U]chyba[/U] tylko tam można uzyskać te wszystkie certyfikaty...

... według mnie warto, i ja też chyba skuszę się na kurs w Łodzi (mimo, że pod nosem mam Katowice i nie na rękę mi taki wyjazd)... u mnie pozostaje tylko kwestia pieniędzy :roll:

Oczywiście jest to tylko moja opinia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam!

Wlasnie jestem po kursiku w Łodzi! w koncu sie go doczekalam po tylu miesiącach :D

Powiem krótko!
Jeśli ktos nie umie trzymac nożyczek to tygodniowy kurs niewiele mu da, natomiast Ja jestem z niego bardzo zadowolona. Po pierwsze nauczylam sie trymowania które od zawsze mi w ogóle nie wychodziło, po prostu to trzeba choć raz zobaczyc na żywo. po drugie dowiedzialam sie wielu rzeczy o których nawet nie mialam pojęcia ze sa potrzebne i istnieją w psiej kosmetyce (np usuwanie wlosów z uszu - rewelacja jak to latwo mozna zrobic!), dowiedzialam sie jakie robię błedy ze względu na "samouctwo wlasne" i strzyzenie amatorskie wlasnego psa i psiaków zaledwie kilku znajomych. Teraz czeka mnie spora praca z wyrugowaniem błędów! Wiem juz tez jakie wzorce zachowań powinny obowiązywać w psiejskim salonie - pani Ewa jest w tym bezbledna a obserwacja jej przy pracy to sama przyjemność! Poznalam tez świetne dziewczyny i mam nadzieję na utrzymanie z nimi kontaktu gdyż każda z nich miała jakis dryg do czegoś, zwlaszcza jedna perfekcjonistka! boszzzz, jak ona pięknie dlug wlos strzygla. Tak więc mialam mozliwość uczyć się nie tylko od prowadzącej kurs ale także obserwując kursantki dowiedziec sie wiele!
Podsumowując:
wiele jeszcze czasu uplynie zanim odważe sie nazwac siebie dobrym groomerem, pewnie jeszcze nie raz coś mi się nie uda ale uparty trening czyni mistrza a kurs i otrzymany dyplom pozwoli mi na rozpoczęcie pracy w tym zawodzie juz oficjalnie. Chcę zacząc pracę skromnie, od stanowiska "czeladnika" a potem - to sie okaże...
Zdecydowanie moge polecić kurs każdemu umiejącemu operowac nozyczkami, posiadającemu zamilowanie do prac manualnych i dużą cierpliwość dla trudnych klientów oraz wlaścicieli klientów :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja też chciałm skończyć taki kurs ale jest drogi.Mówicie,że się nie da w tydz czy w miesiąc nauczyć-zadzam się ale jak ktoś ma dryg i zapał do tego to trzeba tylko chcieć. Ja chciałabym np.uczyć się w jakim salonie jako uczennica tj. przy fryzjerze ludzkim ale jak dzwoniłam to nikt nie chciał -to jak mam mieć praktykę i się uczyć jak nie mam jak? A robiłabym to bardzo chętnie.Studiuję dziennie,jestem na ostatnim roku i kończę pisać pracę, znam psie zachowania,kocham zwierzęta i mam zdolności manualne ale nic mi to nie daje bo nie mam 2.500zł jak na razie.
ps rozmawiając z jakimś Panem z Łodzi to mi powiedział,że to nie jest tak,że kończe po jakimś tam określonym czasie i finito,tylko jak czegoś nie łapię, nie jestem pewna czy robię dobrze i chcę jeszcze poćwiczyć to zawsze mogę przyjechać i powiedzieć ,że to co było na kursie to zamało i chcę jeszcze-bez dopłaty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QUOTE]DeirdreWitam!

Wlasnie jestem po kursiku w Łodzi! w koncu sie go doczekalam po tylu miesiącach :-D

Powiem krótko!
Jeśli ktos nie umie trzymac nożyczek to tygodniowy kurs niewiele mu da, natomiast Ja jestem z niego bardzo zadowolona. Po pierwsze nauczylam sie trymowania które od zawsze mi w ogóle nie wychodziło, po prostu to trzeba choć raz zobaczyc na żywo. po drugie dowiedzialam sie wielu rzeczy o których nawet nie mialam pojęcia ze sa potrzebne i istnieją w psiej kosmetyce (np usuwanie wlosów z uszu - rewelacja jak to latwo mozna zrobic!), dowiedzialam sie jakie robię błedy ze względu na "samouctwo wlasne" i strzyzenie amatorskie wlasnego psa i psiaków zaledwie kilku znajomych. Teraz czeka mnie spora praca z wyrugowaniem błędów! Wiem juz tez jakie wzorce zachowań powinny obowiązywać w psiejskim salonie - pani Ewa jest w tym bezbledna a obserwacja jej przy pracy to sama przyjemność! Poznalam tez świetne dziewczyny i mam nadzieję na utrzymanie z nimi kontaktu gdyż każda z nich miała jakis dryg do czegoś, zwlaszcza jedna perfekcjonistka! boszzzz, jak ona pięknie dlug wlos strzygla. Tak więc mialam mozliwość uczyć się nie tylko od prowadzącej kurs ale także obserwując kursantki dowiedziec sie wiele!
Podsumowując:
wiele jeszcze czasu uplynie zanim odważe sie nazwac siebie dobrym groomerem, pewnie jeszcze nie raz coś mi się nie uda ale uparty trening czyni mistrza a kurs i otrzymany dyplom pozwoli mi na rozpoczęcie pracy w tym zawodzie juz oficjalnie. Chcę zacząc pracę skromnie, od stanowiska "czeladnika" a potem - to sie okaże...
Zdecydowanie moge polecić kurs każdemu umiejącemu operowac nozyczkami, posiadającemu zamilowanie do prac manualnych i dużą cierpliwość dla trudnych klientów oraz wlaścicieli klientów :-D[/QUOTE]
ciesze sie ze ktos ma takie spostrzezenia o tym kursie bo tez o nim myśle od dłużeszego czasu-kurcze gdzies trzeba sie nauczyc tej podstawy a wiadomo ze dobre podstawy to polowa sukcesu- a reszta juz po kursie to zalezy od nas i naszej pracy i od praktyki-to najwazniejsze-Praktyka
tak mi sie wydaje:razz:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×