Jump to content
Dogomania

skye terrier


bajadera
 Share

Recommended Posts

Mi sie wydaje, ze zaden pies w bez wzgledu na rase czy jej brak nie powinien miec na codzien wlosow na oczach - to tylko moje osobiste zdanie. Np na lhasa - te psy chodza ze spietymi wlosami na codzien a na wystawie sa prezentowane w rozpuszczonych i czesc psow wtedy nie chce biegac bo po prostu nie widzi. Jak pies od malego ma te wloski na oczach to sie pewnie przywyczaja do tego, ze swiat jest taki ciemny, malo co widac i cos drazni oczy ale nie wydaje mi sie, zeby to bylo dla psa komfortowe.
[QUOTE][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Widywałam za granicą skye, którym wiązano włosy w sposób pośredni pomiędzy tym co sie robi yorkom i shi-tzu, ale przyczyny takiego postepowania pojąć nie mogę.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE]
Zapewne po to, zeby lepiej widzialy i zeby wlos nie draznil oka ;) Ja tez bym tak postepowala. Zreszta u silka tez zawsze staralam sie tak wyciac wlosy zeby grzywka nie zaslaniala oczu.

Jura co do pielegnacji to jak sie wpadnie w rytm to w sumie nie jest to ani klopotliwe ani meczace. Ja Czariego czesalam co tydzien a kapalam co dwa i bylo ok :) Lubilam go kompac pozniej az milo sie przytulic, mieciutki i pachnacy ;) Nie co szczota ten smierdziuch jeden :D

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 229
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Jaszczurka widzialam wiele psow jak briardy czy skye i nie mialy kucykow a oczy byly zdrowe. Przy shih tsu czy lhasa problem jest inny - duzo z tych psow ma wylupiaste oczy i przez to draznie je wlos. Jesli oko jest prawidlowo schowane w galce ocznej nie ma problemu by wlos je draznil a przez taka grzywke psy doskonale widza

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem jak pies moze dobrze widziec przez gesta zaslone z wlosow to fizycznie nie mozliwe. Mozemy zrobic eksperyment zaczesac sobie wlosy na oczy i tak pochodzic pare dni ;P Powiem Wam ze jak pierwszy raz scielam wlosy Czariego to oczy zaczely strasznie lzawic i ropiec bo byly zupelnie nie przywyczajone do swiatla. Trwalo to kilka dni. A silky ma znacznie cienszy wlos niz wiele innych psow. Mi sie wydaje, ze to takie nasze przywyczajenie tak samo jak kopiowanie ogonow co sie probuje tlumaczyc ze ogon sie lamie tak samo z tymi wlosami - niektorzy nawet twierdza ze taki pies oslepnie bez wlosow na oczach - ja bym nie chciala patrzec na swiat przez zaslone z wlosow i mysle, ze gdyby pies mogl miec swiadomy wybor takze by nie chcial ;) Czari jak mu wlosy za bardzo odrosna to stale sobie grzebie lapa przy glowie bo go to denerwuje - albo probuje strzepac te wlosy. Po przycieciu jest spokoj no i widac jakie ma sliczne oczki:)
[QUOTE][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Dawno temu ta grzywka to była właśnie ochrona oka przy polowaniu w krzakach i norze.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE]
Moze i taka jest teoria ale wystarczy popatrzec na dzikie psowate ktore zamieszkuja najrozniejsze tereny takze krzaki, zarosla, z ktorych wiele odchowuje mlode w norach - wszystkie maja dlugie ogony i krotka albo poldluga siersc - wiec nie sadze, zeby psom rzeczywiscie byl potrzebny kopiowany ogon albo wlosy na oczach jako przystosowanie do lowow ;) To raczej taka ludzka wizja ;)

Link to comment
Share on other sites

Jaszczurko jesli zaczynasz obcinac wlosy kolo oczu to musisz to robic non stop bo wlos rosnacy drazni spojowki. Poza tym radze jechac do Anglii czy do szkocji i zobaczyc psy ktorych nie tyka sie do wystaw maja wlasnie grzywe z wlosow ktorej nikt nie TNIE . A jesli Twoj Czari mial taka grzywke i potem ja obcielac to zupelnie normalne ze czy lzawily. poza tym u psow jest inaczej niz u ludzi i oczy to nie jest podstawa do postrzegania swiata. Poza tym Sirion siedzi w rasie dlugo i zna jej historyczne przeznaczenie jesli jej nie wierzysz i uwazasz ze to tylko ludzki wymysl polecam lektury dot. Skyeow czy innych kudlaczy :) Poszperam to podam Ci publikacje.

Link to comment
Share on other sites

Nitencja ale ja wierze ze literatura podaje tak jak twierdzi sirion! Ja mowie, ze to sa generalnie ludzkie wymysly a nie wymysly Sirion! Wizje dawnych hodowcow bo przeciez te rasy nie powstaly wczoraj. Ale na podstawie dzikich psowatych widac, ze natura miala inna wizje a te zwierzeta sa doskonale przystosowane do swojego zycia! Lis nie potrzebuje wlosow na oczach, klapnietych uszu i kopiowanego ogona zeby zyc w norze i polowac w zaroslach. I nie watpie ze Sirion ma ogromna wiedze o skyach bo widac, ze to jej pasja ta rasa! Ale moje zdanie na temat futra na oczach nie dotyczy skyow wylacznie a jakiegokolwiek futra na oczach u jakiegokolwiek psa. Sirion sama pisze, za za granica widziala psy ze zwiazanymi wlosami czyli ich wlasciciele maja podobne zdanie na temat wlosow na oczach. Co do wzroku psow mysle, ze nie jest to taki niewazny zmysl. Uznaje sie, ze najwazniejszy jest wech ale jak pies tracu wzrok to widac ze mu to przeszkadza - obija sie o przedmioty, traci orientacje. Mialam do czynienia z takim psem. Kiedys tez na AnimalPlanet byl pokazany zabieg usuwania bielma z oczu psa jakas nowoczesna metoda - wlasciciele mowili, ze pies zaczal sie pewniej poruszac, omijac przeszkody, bawic sie zabawkami. Wzrok nie jest niewazny. Sa przeciez nawet rasy ktore sa wzrokowcami jak charty. Juz wiemy, ze pies nie widzi swiata czarno-bialego a jedynie nie widzi niektorych kolorow a inne sa bardziej pastelowe nie tak jaskrawe jak w naszym postrzeganiu. Dlaczego mamy pozbawiac psa bodzcow wzrokowych, pozwolmy mu patrzec na swiat :) Mysle, ze jak sie na wystawie rozpusci wloski a w domu troche je upnie na boki to jest ok;)

Link to comment
Share on other sites

[IMG]http://i65.photobucket.com/albums/h229/bumgol/Rona3.jpg[/IMG]

[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Popatrzcie na to zdjęcie. Im się czesze włosy na pysku, tak aby był przedziałek, praktycznie od czubka nosa. W ten sposób grzywka rodziela sie na dwie części i powstają przestrzenie, przez które pies widzi. Ona nie jest zaczesywana do przodu.[/COLOR][/SIZE][/FONT]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='jaszczurka']Chyba zaden pies nie lubi kapieli w wannie ;) [/quote]
Są takie,którym sie to podoba mimo,ze kapiel trwa czasem dobrze ponad godzinę ;)
[quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Widzą doskonale. Kota to nawet w nocy z daleka widzą:evil_lol: [/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote]
I to ze stu metrów....

[quote name='jaszczurka'][QUOTE]Nie wiem jak pies moze dobrze widziec przez gesta zaslone z wlosow to fizycznie nie mozliwe. Mozemy zrobic eksperyment zaczesac sobie wlosy na oczy i tak pochodzic pare dni[/QUOTE] ;
Po pierwsze pies ma inną budowe oka. Po drugie; oczy u psów najstarszych ras z włosami na oczach są doskonale przystosowane do "kudłatej zasłony".Pochodza one ze środkowej Azji (Tybet,pn Himalaje) i zasłona z włosów umozliwiała im pracę. Nie oslepiało ich słońce odbite od śniegu. Jezeli komondor,puli czy bergamasco wieczorem staną np pod latarnią,to ich oczy maja taki wilkołakowy czerwono-fioletowy kolor.Nie żółty,nie zielony,tylko taki inny - te oczy maja b.duza zdolność wykorzystania nawet najmniejszej ilości swiatła. Nie wiadomo kto, kiedy ( i czy w ogóle) to wymyslił bo najstarszy dowód na istnienie takich psów to figurka puli z alabastru licząca 6000 lat. Od azjatyckich kudłatych wzięło poczatek sporo ras (m.in.nasz PON) - sadzę,ze większość z nich swietnie sobie radzi z zasłonietymi oczami. Pewnie gorzej maja te,które sa wynikiem przesadnej "wynalazczości" w dziedzinie ras i wymogów wystawowych. No bo skye z takim futrem jakie maja nadaja sie do pracy i na wystawe a kto wymyslajac np mysliwskiego yorka przypuszczał ze skończy on jako kukiełka w papilotach i z kucykiem? :shake:
[QUOTE]Powiem Wam ze jak pierwszy raz scielam wlosy Czariego to oczy zaczely strasznie lzawic i ropiec bo byly zupelnie nie przywyczajone do swiatla. Trwalo to kilka dni. [/QUOTE]
W ten sposób mogłas psu zafundowac nawet trwałą ślepotę. Znałam (juz nie zyją) dwa psy, którym nie udało sie uratowac wzroku po takim zabiegu.
Jezeli juz ktos bardzo chce strzyc, to odsłanianie oczu wykonuje sie stopniowo. Zaczyna się jesienia, kiedy dni sa krótkie i pochmurne. Strzyze sie niewielka ilośc włosów, jak oczy przywykną (po tygodniu czy dwóch), tnie sie znowu trochę itd. Jezeli w tym czasie spadnie snieg to nalezy unikać wyjść w słoneczne pory,by psu nie draznic oczu jaskrawym swiatłem. Jak sie to rozlozy w czasie to zabieg jest bezpieczny i nie sprawia psu żadnego dyskomfortu.

[quote name='jaszczurka']Wizje dawnych hodowcow bo przeciez te rasy nie powstaly wczoraj. Ale na podstawie dzikich psowatych widac, ze natura miala inna wizje a te zwierzeta sa doskonale przystosowane do swojego zycia! Lis nie potrzebuje wlosow na oczach, klapnietych uszu i kopiowanego ogona zeby zyc w norze i polowac w zaroslach.<...> Ale moje zdanie na temat futra na oczach nie dotyczy skyow wylacznie a jakiegokolwiek futra na oczach u jakiegokolwiek psa.[/quote]
Temat mnie interesuje od dawna i ciekawe jest ,ze pierwotne szpice mają odsłonięte oczy a burki ze śr. Azji sa takie okudlone. Tu snieg i tu snieg....Oczy husky czy malamuta oswietlone latarką maja inny kolor niz oczy puli - widac ze jeden ma byc zarosniety a drugi nie - kazdy inaczej radzi sobie z nadmiarem swiatła.
Okreslenie "dawni hodowcy" warte jest "rozpracowania" bo puli sprzed 6000 lat został znaleziony w Eridu nad Eufratem i przypominał psy z pn. Himalajów. Do Europy przybył w V wieku droga lądową. Natomiast wzmianki o bergamasco pochodza ze źrodeł rzymskich dokąd przypłyneły z Fenicjanami. Juz wtedy jedne i drugie były dokładnie ofutrzone.:roll:

Link to comment
Share on other sites

[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Właśnie wróciłam do domu i dowiedziałam sie bardzo dla nas przykrej wiadomości. Niestety nie będzie skye'owych glutków w marcu. Jasmina była dziś na USG i jest pusta:placz: :placz: :placz: A jej zachowanie, brak apetytu wskazywały na ciążę:placz: :placz: :placz: [/COLOR][/SIZE][/FONT]

Link to comment
Share on other sites

Na tym zdjeciu widoc ze skye ukladaja sie wlosy bardzo podobnie jak silkom (swoja droga jakie one piekne! a jak sie blyszczy psiur na zdjeciu) Ale mojemu jakos bardziej lecialy na oczy. Puli masz racje, moze zle zrobilam z wloskami ale wiesz hodowczyni mowila, ze on wszystko widzi wiec nie sadzilam zeby przyciecie nieco wlosow bedzie mialo az taki efekt. Ja po prostu wystrzyglam troche wyzej te wlosy usunelam jakby czesc grzywki. Wystawowe silki sie goli na pysku. Na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo a teraz caly czas jest dbane zeby nie mial wlosow na oczach.
Sirion szkoda ze nie bedzie glutkow ;( ;(

Link to comment
Share on other sites

[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]No trzeba to przeżyć. Pewnie będziemy kombinować przy nastepnej cieczce. Vet powiedziała, żeby jej wtedy progesteron badać. Wogóle to jakoś dziwnie było, bo ta cieczka to była opóźniona o ponad dwa miesiące. Poprzednią miała na przełomie kwietnia i maja (rozpoczęło sie akurat na wystawie w Opolu) i nawet baliśmy się, że może nam na Światówkę się ciekać. A dostała na przełomie grudnia i stycznia. Dotąd zawsze miała cieczki regularne co pół roku.[/COLOR][/SIZE][/FONT]

Link to comment
Share on other sites

Jaszczutka ;) no właśnie, śmiałam się, że Mała dzieciaków bawić nie chce- i ja ją rozumiem w sumie ;)

Sirion, moja też miała dziwną cieczkę, normalnie miała króciutką a ta się przedłużała. No i pod opieką dwóch ginekologów była, progesteron miała badany co 2 dni, wymazy... Zakochana w psie była do szaleństwa, inne goniła... widać nowoczesna z niej babka, facet tak dzieciaki niekoniecznie :lol:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Nitencja']a przeprowdzialyscie z suniami rozmowy o urokach macierzynstwa :eviltong:
sirion tryzmam kciuki by nastpenym razem sie udalo. Tak samo Tilia :) Musi sie udac :loveu:[/quote]
rozmowy rozmowami ale nie wyobrażam sobie wyjazdu za granicę na krycie bez zbadania progesteronu:roll:

Link to comment
Share on other sites

Nitencja ;) znajoma, która chciała pieska "czarowała" sucz codziennie...

No cóż, nawet progesteron i wymazy jak widać nic nie gwarantują. Ja zamierzam tym razem (jedziemy do tego samego psa, tyle że zamiast pod Poznań do Szwajcarii) wziąć dłuższy urlop i posiedzieć tam z suką aż zakochana para zdecyduje się skonsumować związek sama bez niczyjej pomocy.

Link to comment
Share on other sites

Smutne, ze nie bedzie nowych skyeow :(. Tak malo ich jest. Pamietam,jak kupowalam Bunie, to informacje o rasie dostalam w postaci jakichs kilku kser angielskich publikacji od hodowcy. I wlasciwie do dzisiaj skye sa gdzies tam w tyle, nie pisze sie o nich (a jesli juz, to ze sa rasa na wymarciu :(). A to takie wyjatkowe psy.

Link to comment
Share on other sites

Oj znam ten bol, z rozpaczy, ze nie bedzie szczeniakow pojechalismy po mala czarna kulke, ktora z czasem sie rozrosla :).
Przeczytalam o problemie zaslonietych oczu u skajow. U nas wyglada to tak, skye-ka cale zycie chodzila bez zadnych gumek. Wzrok ma bardzo dobry. CTR-ka natomiast ma bujna grzywe, zapleciona w warkocz lub w konski ogon, bo inaczej jest calkiem slepa i wali lbem w samochody, drzewa itd.

Link to comment
Share on other sites

[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]I tak jest u skye'i. One żadnego wiązania nie potrzebują. Dlatego zawsze budzi u mnie wielke zdziwienie wiązanie im grzywek. Widziałam to u niektórych francuskich i niemieckich skye'i.[/COLOR][/SIZE][/FONT]
[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Iza, jak tam Bunia ? Czy zostały jakieś slady po chorobie ? I w końcu czy jest jakaś koncepcja u veta, co to u licha było.[/COLOR][/SIZE][/FONT]
[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue] Świetne nozyczki sprzedajecie. Obcięłam sobie kawałek skóry na ręce i nawet tego nie poczułam:evil_lol: Dopiero lejąca się krew uświadomiła mi co się stało.[/COLOR][/SIZE][/FONT]

Link to comment
Share on other sites

Z Bunia jest naprawde dobrze, ale naprawde nie wiadomo co jej bylo. Dostala drugie zycie i korzysta z niego :). Jedyny jej problem to chyba reumatyzm. W wieku szczeniecym przeszla operacje skrocenia kosci i jej sie to teraz ozdywa.Kiedy na dworze jest brzydko, Bunia kuleje i widac ze cos jej dolega. Raz w czas jedziemy do weta na zastrzyk przeciwbolowy. Choc jak trzeba, to jest bardzo sprawna. Potrafi sobie sciagnac z blatu kuchennego to i owo ;). Ostatnio ukradla cala czekolade, zdradzil ja porzucony orzeszek i kawalki opakowania.
I zrobil sie z niej strzszny "piecuch", lubi wylegiwac sie w swoim lozeczku :).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...