Jump to content
Dogomania

Dla potencjalnego HASKOposiadacze;) POLECAM!!!


Recommended Posts

Husky to nie pies dla każdego i każdy posiadacz husky o tym doskonale wie. Ale są też tacy nie mający pojęcia na co się porywają, wiedzący tylko tyle że są śliczne i może o tyle więcej że lubią ruch. Ale to za mało...
Polecam świetny artykuł. Bez przekłamań i z konkretnymi historiami " z życia wziętymi" :

[CENTER]MODA NA PSA UROK
[/CENTER]

[B]Z początku puszysta kulka, potem kula u nogi. Jak Polska długa i szeroka, w schroniskach dla zwierząt słychać wycie psów z Dalekiej Północy. Nieprzeciętna uroda syberyjskich husky i alaskańskich malamutów stała się ich przekleństwem. [/B]
[CENTER] [IMG]http://www.nowosci.com.pl/cgi-bin/get_img?NrArticle=160198&NrImage=2[/IMG] Krzysztof Nowakowski mówi krótko: - Husky robią u nas to, do czego zostały stworzone. Ciągną zaprzęg. To jest zwierzę do działania w zespole. Czuje się świetnie, gdy ma dookoła kilka innych psów i może razem z nimi działać. / Fot. Syberiada Adventure
[/CENTER]
Błękitne oczy u siberian husky i cechy przypominające wilka u alaskan malamute sprawiają, że Polacy tracą głowę i zakochują się w nich od pierwszego wejrzenia. A pseudohodowcy zbijają kasę. Internet pełen jest ogłoszeń typu „Piękny piesek, siberian husky, cena 200 złotych". Bez rodowodu, bez odpowiednich badań, można je kupić prosto z bagażnika na targowisku. Sprzedający reklamują je jako idealne dla dzieci, przyjazne dla otoczenia i przede wszystkim nieszczekające, czyli wymarzone nawet do mieszkania w bloku. Zapominają dodać, że psy te pozostawione same sobie wyją, a trzymane w zamknięciu szybko się nudzą i uciekają. Mało kto zdaje sobie sprawę, że husky i malamut to jedne z najbardziej wymagających ras. W ich genach nadal drzemie sporo cech pierwotnych, które bliższe są naturze wilka niż psa miejskiego, nie mówiąc o kanapowym. Są stworzone do morderczego biegu, wyposażone przez naturę w niezwykle silny instynkt łowiecki, najlepiej czują się w stadzie. Trudne w opiece i utrzymaniu, niezależne, o złożonej osobowości, przede wszystkim
[B] nieznoszące bezczynności.[/B]
[CENTER][IMG]http://www.nowosci.com.pl/ad/adlog.php?bannerid=92&clientid=29&zoneid=12&source=&block=0&capping=0&cb=d4df61e794d5cefcbce108b91f461947[/IMG]
[/CENTER]
Wielogodzinne czekanie na właściciela w pustym mieszkaniu lub samotne przesiadywanie w kojcu to nie dla nich. Nie dla nich spacerek na smyczy wokół bloku albo wybieg w ogrodzie, nie dla nich łańcuch i stróżowanie (zaliżą złodzieja na śmierć). Nuda, samotność, brak przestrzeni i brak ruchu niszczą ich psychikę. Z całą pewnością nie zrobimy z syberiana kanapowca (choć podobno wyjątki się zdarzają) i nie wyegzekwujemy od niego chodzenia przy nodze na luźnej smyczy. Ktoś, kto kupił sobie cud urody psa Północy, aby zaspokoić własną próżność lub sprawić radość dziecku, prędzej czy później stanie się sprawcą psiej tragedii. Zrezygnuje z syberiana po pierwszym obfitym linieniu (jedno wyczesanie może trwać do 3 godzin i zakończyć się zebraniem wora puchu), po pierwszej zagryzionej kurze sąsiada lub po pierwszej demolce w mieszkaniu (zjedzona kanapa to szczegół).
[CENTER] [IMG]http://www.nowosci.com.pl/cgi-bin/get_img?NrArticle=160198&NrImage=3[/IMG] Marcin Wojtasik ze schroniska dla zwierząt w Toruniu z malamutką czekającą na swego pana. / Fot. Paweł Wiśniewski
[/CENTER]
- Mamy taką książkę zwierzaków znalezionych-zagubionych, w której co druga pozycja to husky, malamut albo posokowiec - prawie zawsze znajdzie się w schronisku przedstawiciela którejś z tych ras. Niektóre trafiają do nas po kilka razy, bo właściciele nie radzą sobie z ich ucieczkami. Ludzie traktują je jako psy do pilnowania albo wszechstronnie użytkowe, a takimi nie są. Od wieków używane były do ciężkiej pracy, do zaprzęgów. Są zawsze gotowe do biegu. Najlepiej się czują, gdy są zmęczone. Często jest tak, że za którymś razem zrezygnowany właściciel przestaje psa szukać albo podpisuje zrzeczenie się - mówi Lucyna Kuziel-Zawalich, lekarz weterynarii z bydgoskiego schroniska dla zwierząt. W trakcie naszej rozmowy dowiedziała się, że tego dnia rano półtoraroczny malamut trafił do nowego domu. Ciekawe na jak długo, bo zmienia właścicieli już trzeci raz.
[CENTER] [IMG]http://www.nowosci.com.pl/cgi-bin/get_img?NrArticle=160198&NrImage=4[/IMG] Dino, w typie alaskan malamute, kupiony dla córki, szybko się znudził i trafił do klatki na podwórko. Po dwóch latach wycia został uśpiony. / Fot. [url]www.adopcjemalamutow.pl[/url]
[/CENTER]
- Pierwszy właściciel go oddał, bo pies zagryzł kury. Następni ludzie, mimo iż mieli świadomość, że nie jest to pies łatwy, wytrzymali z nim dzień. Zrezygnowali, bo zdemolował im mieszkanie - dodaje lekarka.
[B]O dalekich wędrówkach[/B]
i ucieczkach husky czy malamutów odnajdywanych w sąsiednim mieście lub na drugim końcu Polski krążą legendy. Pracownicy schronisk w Bydgoszczy i Toruniu opowiadają sobie historie o psach krążących między tymi dwoma miastami.
- Skłonność do włóczęgi jest cechą tych ras. Zimą ciągnęły sanie, a wiosną były spuszczane i musiały sobie radzić same. Husky przypięty do zaprzęgu, najlepiej w zespole, po prostu idzie przed siebie. Przebiegnięcie trasy Toruń-Bydgoszcz powinno mu zająć 2 godziny i nawet nie będzie zmęczony. Nasze psy na treningach pokonują do 60 km z pełnym obciążeniem - mówi Krzysztof Nowakowski z kennelu Syberian Adventure w Nowym Dąbiu koło Łabiszyna. Razem z żoną Darią hodują i trenują siberian husky i alaskan husky od ponad 10 lat. Psy, gdy nie pracują w zaprzęgu, ganiają po ogrodzonym wybiegu o powierzchni 1000 m. kw. Teraz Nowakowscy mają w swojej sforze 30 sztuk, w tym 10 w adopcji. Trafiły do nich ze schronisk lub poprzez wolontariuszy działających w coraz popularniejszych w Polsce stowarzyszeniach na rzecz ratowania psów pochodzących z Dalekiej Północy.
[CENTER] [IMG]http://www.nowosci.com.pl/cgi-bin/get_img?NrArticle=160198&NrImage=5[/IMG] Siberian husky w schronisku. Zrezygnowany, cichy, apatyczny, jednym słowem w depresji / Fot. [url]www.bezdomneszpice.pl[/url]
[/CENTER]
- Luna przyjechała do nas z Wieliczki. Uciekła grabarzowi spod łopaty. Miała też niefachowo wykonaną sterylizację. Uratowało ją stowarzyszenie z Żywca. Właściciel nie radził sobie i chciał ją uśpić - mówi Krzysztof Nowakowski. W marcu wraz z żoną i 9-letnim synkiem wyruszy na wyprawę życia na jezioro Inari do Finlandii. Wezmą 19 swoich najlepiej wytrenowanych biegaczy. Będą pierwszymi Polakami, którzy spróbują dwoma psimi zaprzęgami pokonać 500-kilometrową trasę na zamarzniętym arktycznym akwenie.
- Gdyby nie córka, dawno bym tego psa oddała - przyznaje otwarcie młoda kobieta. Pracuje jako sprzedawczyni w sklepie odzieżowym. Jest jedną z wielu osób, które urzekł wygląd malamuta, a potem przeżyły
[B]rozczarowanie:[/B]
- Kupiliśmy ją na giełdzie na Chemiku (targowisko w Bydgoszczy - red.) od babki, która była hodowcą. Była przepiękna, taka włochata kulka. Teraz ma 3 lata, kłaczy, niszczy mieszkanie i trzeba z nią dużo chodzić. Koszmar. Mnie nie słucha wcale, tylko męża. Prowadzamy ją na kolczatce, bo inaczej nie da rady.
[CENTER] [IMG]http://www.nowosci.com.pl/cgi-bin/get_img?NrArticle=160198&NrImage=6[/IMG] Działająca od 2 lat fundacja Adopcje Malamutów wydała kalendarz z psami. Jego bohaterami są malamuty uratowane przez wolontariuszy fundacji. / Fot. [url]www.adopcjemalamutow.pl[/url]
[/CENTER]
Ludzie działający w stowarzyszeniach zajmujących się adopcjami psów zaprzęgowych w Polsce znają mnóstwo podobnych historii, tyle że bardziej tragicznych. Opowiadają o husky wyrzucanych z samochodów w centrum miasta i biegnących tropem auta do utraty tchu (ta rasa ma niezwykły talent do tropienia, pies potrafi wrócić do domu po 3 miesiącach błądzenia). Znają przypadki przywiązywania tych zwierząt do drzew, przetrzymywania ich w klatkach lub unieruchamiania na łańcuchach. Niektórych nie udaje się uratować, bo znudzony właściciel jest szybszy. Czasem jedynym wytłumaczeniem porzucenia zwierzaka jest: „bo warczał na kosiarkę".
[B][CENTER] [IMG]http://www.nowosci.com.pl/cgi-bin/get_img?NrArticle=160198&NrImage=7[/IMG] Daria Nowakowska jest jedyną w Polsce kobietą prowadzącą duże zaprzęgi, złożone z 12-14 psów. Praca z psami husky od 10 lat jest dla Nowakowskich pomysłem na życie i sposobem na zarabianie. Jest u nich też miejsce dla bezdomnych psów. / Fot. Syberiada Adventure
[/CENTER]
Dino[/B] - malamut kupiony przez dyrektora szkoły dla córki. Ojca nie stać na psa rasowego, więc bierze takiego w typie rasy. Gdy dziecko ma dość zabawy, malamut trafia do kojca. Po 2 latach wycia i niszczenia ogrodu (kopanie dołów to u tej rasy jedna z cech pierwotnych, wycie też), właściciele postanawiają psa uśpić.
[B]Koks[/B] - kupiony jako prezent dla chorej dziewczyny. W domu pojawia się też drugi pies tej rasy. Ale mieszkanko okazuje się wkrótce za małe, w dodatku dziewczyna wraca do zdrowia i musi iść do pracy. A psy? Do kojca na podwórko. Koks, zamieniony jakimś cudem w kanapowca, nie rozumie, co się stało. Wyje z rozpaczy dniami i nocami, czym funduje sobie wilczy bilet.
[B]Riko[/B] - jego właściciel alkoholik trzymał go na krótkim łańcuchu. Tak pies spędził 3 lata. Wył tak wytrwale, że został w końcu oddany komuś innemu. Ale nowy pan nie miał dla niego czasu. Został ocalony dzięki staraniom fundacji.
[B][CENTER] [IMG]http://www.nowosci.com.pl/cgi-bin/get_img?NrArticle=160198&NrImage=8[/IMG] Kacper Nowakowski, 9 lat, zapowiada się na prawdziwego maszera / Fot. Syberiada Adventure
[/CENTER]
Bronek [/B]- do schroniska trafia jako przytulaśny piesek. Kocha ludzi. Gdy w końcu udaje się dotrzeć do jego właścicieli, ci mówią, że mają dość psa, który ucieka. Bronek przeżywa szok. Po 2 miesiącach w schronisku ma opinię agresywnego i niebezpiecznego.
[B]Sati[/B] - trafia do domu, gdzie są dzieci. Niewybiegany, a jednocześnie rozpieszczany, zamiast ozdobą kanapy staje się postrachem domowników. Sati musi odejść...
[B]Ares[/B] - po śmierci właścicielki ląduje w schronisku. Zamykają go w boksie z 5 innymi psami, które odgryzają mu ogon. Jest źle leczony, wdaje się zakażenie i gangrena. Dzięki poświęceniu wielu osób trafia na kilkutygodniową kwarantannę do domu weterynarza i w końcu znajduje nowy dom (z kotem, który też nie ma ogona).
[CENTER] [IMG]http://www.nowosci.com.pl/cgi-bin/get_img?NrArticle=160198&NrImage=9[/IMG] Warunki naturalne psa Północy. Tu czuje się najlepiej. / Fot. Syberiada Adventure
[/CENTER]
- Takich smutnych historii jest wiele. Ludzie kupują psy pod wpływem impulsu, namawiani przez pseudohodowców, którzy opowiadają im, że to idealna rasa dla dzieci, rodzinna i tak dalej. Po paru miesiącach okazuje się, że tak fajnie nie jest, bo pies domaga się ruchu, zaczyna dominować, rozładowuje energię na sprzętach i wyje - mówi Paulina Naciążek z Wrocławia, studentka chemii, działająca w fundacji
[B]Adopcje malamutów[/B]
(w trakcie rejestracji). Fundację tworzy grupa wolontariuszy. W ciągu 2 lat uratowali około 70 psów. Wyciągają je z tarapatów, potem szczepią, odrobaczają, sterylizują i szukają nowych domów, jeżdżąc na własny koszt po całym kraju. Prócz nich działają jeszcze dwie inne grupy zapaleńców zajmujące się „haszczakami”, można ich znaleźć w Internecie na stronach: [url]www.bezdomneszpice.pl[/url] i [url]www.huskyadopcje.hekko.pl[/url]
[CENTER] [IMG]http://www.nowosci.com.pl/cgi-bin/get_img?NrArticle=160198&NrImage=10[/IMG] Maszerzy mówią: „Szczęśliwy husky to zmęczony husky” / Fot. Syberiada Adventure
[/CENTER]
- To jest problem na ogromną skalę. Na miejsce jednego uratowanego psa mamy natychmiast 3 następne. Najbardziej dokładają nam pracy pseudohodowle. Ale nikt ich nie kontroluje. Proszę zajrzeć na Allegro. Kilkaset ogłoszeń, ceny śmiesznie niskie. To sprawia, że ludzie widzą tylko te niebieskie oczy, a nie myślą o tym, jakie ten pies ma oczekiwania - podsumowuje smutno Dorota Liszczak ze Szczecina.
[B]Warto wiedzieć[/B]
[B]Kuzyni wilka arktycznego[/B]
Porządkując rasy psów, człowiek podzielił ja na kilka grup. Do grupy V zaliczono szpice i psy pierwotne. Grupa ta obejmuje wiele ras z północy, wschodu i centralnej części kontynentu euroazjatyckiego oraz z podbiegunowych obszarów Ameryki Północnej, a także z Granlandii i Islandii. Znalazły się tu, m.in., syberiany i malamuty. Szpice charakteryzują się pierwotną budową, uważa się je za psy najmniej zmienione przez człowieka, zarówno fizycznie, jak i pod względem psychiki. Większość z nich wywodzi się od psa północnego, żyjącego około 20 tys. lat temu w płn. Eurazji, pochodzącego od wilka arktycznego. Są przystosowane do niskich temperatur i ciężkiej pracy. Pozbawione zajęcia, stwarzają człowiekowi problemy.
[I]Siberian husky [/I]pochodzi z rejonu Kołymy w północnej Syberii. Ma żywy temperament, lubi człowieka, ale nie lubi się podporządkowywać. Hodowany był, m.in., przez Czukczów. Używano go do ciągnięcia sań na dużych odległościach, wykorzystywano do transportu w czasie polowań, do przewożenia dobytku lub do wożenia poczty. Do Kanady rasa została sprowadzona na początku XX wieku. W Europie pojawiła się na przełomie lat 50. i 60.
[I]Alaskan malamute. [/I]Pies pociągowy większy od syberyjskiego husky. Nazwa pochodzi od ludu Mahlemute zamieszkującego wyżyny zachodniej Alaski. Przyjacielski wobec ludzi, bojowo nastawiony do innych psów. Ma silne poczucie hierarchii w stadzie i skłonność do dominacji nad ludźmi, u których się wychowuje.

Piotr Schutta

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...