Jump to content
Dogomania

Szkolenie w Lublinie


Ackne
 Share

Recommended Posts

bardzo mi przykro z powodu pana Dunikowskiego.

wroce do glownego tematu zapisalam sie wlasnie do szkoly as na zemborzyckije, kurs kosztuje 600 zł, spotkania sa 2 razy w tygodniu- wekendy po 1 godz, dodatkowo 3 indywidualne spotkania po 1 godz. poki co metody dzialania to nagradzanie jedzeniem, w czwartek ide na spotkanie indywidualne to napisze wiecej.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 92
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Ja dopiero z forum dowiedziałam się o śmierci p. Dunikowskiego.

W samą porę zresztą, bo akurat mama i jej znajomi z kursu mieli dzwonić w sprawie dokończenia kursu/egzaminu, tuż po pogrzebie było, szkoda Rodzinę martwić...

Trudno mi było w to uwierzyć. Tyle dla Spika zrobił...

Link to comment
Share on other sites

zdaje relackje z czwartkowego szkolenia: bylo to spotkanie indywidualne, trwalo okolo 30 minut, powiedzialam wszystkie swooje bolaczki psowe, co bym chciala osiagnac i ustalilysmy metody dzialania. Pani Grazyna zwrocila mi uwage co zle robie, jaka jest pozycja moja i psa i patrzyla jak wspolpracujemy z psem. za zadanie mam nauczyc perfekt siadania w kazdych warunkach i oswajac psa z chodzeniem przy nodze oraz wyraznego pokazania psu co jest zle a co dobre i gromkie chwalenie za kazde dobrze wykonane zadanie. wiadomo ze jakie beda efekty zalezy tylko i wylacznie od tego ile czasu psu poswiece, takze sie staram zeby te 600 zl nie poszlo na marne. poki co sa takie efekty ze figa rozumie po malu dzieki sygnalom " zle" ze nie wolno atakowac innych psow na smyczy i siada na kazda moja prosbe i przestala na razie ciagnac na smyczy.... zobaczymy co dalej. cd- we wtorek :)

aha jako srodek szkoleniowy mamy kolczatke, nagrody- jedzenie i wielkie chwalenie

Link to comment
Share on other sites

dzis kolejna porcja relacji ) mam nadzieje ze to jest legalne :) figa ma okolo 3 lat, nie wiem dokladnie bo mam ja ze schroniska, mieskza ze mna od 2 lat i tak wydedukowalam ze moze miec tyle :) co do kolczatki to jest dokladnie tak jak piszesz jak figa zrobi cos zle to jest szarpniecie i jak figa wroci do normy to wielkie chwalenie i nagrody. dzis cwiczylysmy zostawanie i chodzenie przy nodze. efekty sa takie ze figa przestala wyrywac mi reke ze stawow, chetnie siada na polecenie, wraca na zawoalnie najwazniejsze dla mnie to aby przestala okazywac agresje do innych psow i ludzi, jak to osiagniemy to bedzie super. ciekawa jestem jak przebiega szkolenie w lkj,

aha siad i warowanie cwiczylam z figa wczesniej wedlug wskazowek dogomaniakow, takze juz to umiala figa ale pani Grazyna mowila takie same sposoby nauki jak na dogomanii sie doczytalam czyli wysuwamy smakolyk nad glowe psa az on sam siadzie i nagroda takze nowych rzeczy uczymy sie pozytywnie :)

Link to comment
Share on other sites

no to trzymamy kciuki za postępy :lol: , na lkj raczej nie zalecano innego nagradzania poza dobrym słowem . nie wiem jak jest teraz bo prowadzi to ktos inny , ale wywodzi sie z tej samej szkoly wiec nie sadze by sie cos zmienilo.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

moja kolezanka szkolila swoja ASTke w Asie...byla w sumie zadowolona...niby bylo oki ale moim zdaniem bylo za duzo osob w grupie (15) i pani szkoleniowiec nie mogla poswiecac czasu wszytskim jednakowo z braku czasu po prostu (chodzi mi o przypadek kiedy jakis pies wyraznie odstaje od grupy, ma problem zwykonaniem jakiegos cwiczenia- nie zawsze znajdowanoi czas zeby pomoc temu konkretnemu psu)...ale to wszytsko kwestia przepelnienia moim zdaniem, ogolnie ok

Link to comment
Share on other sites

ehh, u nas juz tyle czasu mija i jakie postepy figi? powiem szczerze ze nikle.... codziennie musze walczyc z figa na spacerze zeby szla przy nodze i przy kazdej okazji sie wyrywa naprzod, mialysmy odstawic po miesiacu smakolyki, ale jak je odstawie to figa nie ma zadnej motywacji do cwiczen.... nadal rzuca sie na przechodzace obok psy, teraz doszlo do tego ze rzuca sie na wszystkie obce psy- wczesniej tylko na wieksze od siebie i na owczarki niemieckie..... jedyne co dobrze nam wychodzi to zostan i nic wiecej bo i waruj tez musze kilka razy prosic....

podsumowujac to widocznie ja popelniam jakies bledy, nie wiem moze za malo cwicze? moze za malo psa motywuje? pani na szkoleniu powiedziala ze figa nie przestanie obszczekiwac obcych psow....

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam. JeZeli chodzi o szkołę dla psów AS nie polecam. Kupiłam od pani Radwan psa owczarka niemieckiego w wieku 5 miesięcy.Nie mam pojęcia co w tak krótkim życiu mógł przejśc i co złego spotkało go od ludzi w każdym razie pies boi się ludzi nawet u siebie na ogrodzonym terenie. W tej chwili jest u mnie ponad rok i ciągle uczę go że wyciągnęta ludzka dłoń to nie jes koszmar...:-(.Dodam ,że nigdy w domu nie był uderzony ani ręką ani gazetą ani niczym innym. a co do szkoły to uczymy się od listopada na lkj. Pan Andrzej Dunikowski u którego zaczelismy naukę to Człowiek dla którego mam ogromny szacunek i Jego śmierć to nieodżałowana strata. Szkolenia nie przerwaliśmy w tej chwili prowadzi to młody człowiek który rowniez ma doskonałe podejście do zwierząt.;)Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

pozwolę sobie napisać parę słów o AS - od razu zaznaczam, że to co napiszę było KIEDYŚ - nie wiem jak jest dzisiaj tam dokładnie, nie znam dzisiejszego zespołu szkolącego i nie znam ludzi, którzy zajmują się ogólnie obiektem i psami podczas nieobecności p. Grażyny.

szkołę AS poznaliśmy dawno temu, gdy jeszcze nie miała swojego dokładnego terenu szkolenia - zajęcia wówczas odbywały się na Rusałce oraz na strzeżonym parkingu na ul. Koncertowej (o ile mnie pamięć do nazwy nie zawodzi) na Czechowie. Pani Grażyna była już wówczas osobą doświadczoną, brała udział w różnych konkursach, mistrzostwach itd. ale wracając do tematu. Mieliśmy w tamtych czasach amstaffkę, zależało nam na odpowiednim wychowaniu naszej suczki. Krążą opinie, że p. Grażyna nie zna się na TTB, bo ma owczarki niemieckie i nimi się głównie zajmuje...hmm..owszem bullowate są inne i innego podejścia wymagają, ale nasza Alfa zdała egzamin PT1 doskonale, a komendy znała przez całe życie. Dzięki wspólnej pracy naszej i szkoleniowca - mieliśmy super wychowanego psa. Nam zależało na podstawowych komendach, więc poprzestaliśmy na PT1, aczkolwiek Alfa znała elementy z PT2. Pani Grażyna przygotowała nas także do "występów" w ringu na wystawach.

jeśli chodzi o grupy - to były grupy większe i mniejsze, ale to zależało od czasu właścicieli psów czy tego dnia przyjadą czy nie - oczywiście każdy indywidualnie się umawiał do swoich możliwości ;) gdy była większa ilość psów to byliśmy dzieleni na podgrupy - p. Grażyna pokazywała ćwiczenie jak trzeba wykonywać i szła do następnych osób - u niej szoklenie polegało przede wszystkim na pracy właściciela z psem. Jednak gdy ktoś miał jakiś problem to zawsze podchodziła i pomagała, podpowiadała....

teraz coś o PO - dziwi mnie to co jest napisane o berneńczyku.... może to przez fakt, że jest inny pozorant (?) ja pamiętam, że pozorantem był kiedyś p. Jarek, ale nigdy nie widziałam uwiązanego psa podczas ćwiczeń...

tak więc to moje zdanie - dla mnie to pozytywna szkoła, ale oczywiście nie każdy musi ją lubić ;) ja chwalić ją będę. obecnie sama uczę nasze psiaki, ale na konsultacje zawsze mogę tam liczyć ;)

Link to comment
Share on other sites

przecież ja wcale nie piszę, że tego nie widziałeś ;)
ja podejrzewam, że znam - jeszcze wcześniejsze czasy tej szkoły, obecnie nie wiem kto współpracuje z p. Grażyną ;) dlatego napisałam o tym co było wówczas (dokładniej ok. 10 lat temu) i nie wiem jak jest teraz ;) jeśli już się kontaktujemy ze szkołą AS to rozmawiamy tylko z p.Grażyną.

jeśli macie adres ich strony to poproszę, chętnie obejrze co tam mają ;)
nie wiem, ale podany wcześniej w tym wątku link nie otwiera mi się, może zmienili adres strony? jak ktoś ma aktualny to bardzo proszę ;)

Link to comment
Share on other sites

caterina , jesli chcesz zdac z psem ipo-v ,musisz wczesniej chyba zdac egzamin PT , macie juz zdany ? w Lublinie jedyne dwa na przestrzeni kilku lat jakie byly organizowane odbywaly sie własnie w Pliszczynie,tak samo egz. ipo-v i ipo1. jesli wiec jestes powaznie zainteresowana szkoleniem sportowym u kogos kto wie cos wiecej niz jak rozdraznic psa ,swoje psy wyszkolil do wyzszych stopni IPO -polecam kontakt z nimi .z tym ze teraz to po 15-ym wrzesnia próbuj z powodu wyjazdu .

Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...

Uwaga na szkolenie w zakresie obrony u tej Pani.
Pies po miesiącu szkolenia , zaczął bać sie swojego cienia!!! Grupa liczy po ok 10 psów więc zajęcia trwają po 3-4 godz.Pies ma szanse wejsć 3 razy na max 5 min.Pani Ula ,która jest pozorantem dwoi sie i troi ale nie jest możliwe aby naprawde wyszkolic taką ilośc psów w takim krótkim czasie!!! Bo w międzyczasie p.Grażyna przyprowadza na pokaz swoje pupile razem z właścicielami, szkolone juz chyba ze dwa lata jak to pięknie gryzą ten rękaw bo teraz UWAGA!!! TA SZKOŁA NIE UCZY PRAWDZIWEJ OBRONY TYLKO IPO CZYLI "SPORTOWO" i nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej!!!! Nie bądzcie naiwni. Jeśli chcecie mieć po prostu psa obronnego i nie interesuje was IPO czy inne SRIPO to zmieńcie adres bo tutaj niestety zostawicie tylko swoje ciężko zarobione pieniądze a w razie niepowodzenia usłyszycie jeszcze, że to wasza wina albo pies nie taki.Ogólnie właścicielka tej szkoły znana jest ze swojego mocnego przywiązania do pieniądza.Mocniej niż do klienta. Nie jestem jedyny, który tak myśli ale chyba jedyny , który wreszcie to napisał gdzieś.NIE BĄDŹCIE JELENIAMI TAKIMI JAK JA!!! Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

co to znaczy ze szkolenie psortowe to nie jest prawdziwa obrona?
poza sluzbami mundurowymi NIE WOLNO uczyc obrony cywilnej-to powinno byc prawnie zakazane.:mad:.
Misio-a jaka ty bys chcial "obrone"dla swojego psa?nie sportowa?:cool3:.chcesz nauczyc swojego psa ataku na czlowieka?jesli tak to jestes niebezpieczny dla otoczenia.:angryy:.
nie znam tego szkolenia o ktorym pisze misio .natomiast przerazaja mnei takie osoby jak misio.
nie ucza prawdziwej obrony tylko ipo...boszszsz...no jasne ...:angryy:.i pomyslec ze tacy ludzie maja psa.....:shake:

Link to comment
Share on other sites

Guest Mrzewinska

Uzycie psa do obrony cywilnej jest traktowane przez prawo jak uzycie broni. Jeśli pies zostal wyszkolony do obrony cywilnej, wlasciciel, ktory da psu haslo doi ataku, odpowie jak za uzycie broni. Byloby dobrze, gdyby prowadzacy różne szkolki znali prawo.

A święta naiwnością jest wiara, ze pies obroni czlowieka przed prawdziwym bandziorem. Na tej naiwnej wierze mozna za to doskonale zarabiac.

Zofia

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...