Jump to content
Dogomania
dronusia

Dysplazja - lekarz ortopeda/chirurg

Recommended Posts

[quote name='dronusia']Witam, piszę w związku z chorobą mojego psa. Jestem właścicielką suczki bokserki, Luna (bo tak się nazywa) ma rodowód i została kupiona w hodowli. Obecnie ma dwa lata i strasznie kuleje na jedną z tylnych łapek. Weterynarz stwierdził zaawansowaną dysplazję, biodro jest w złym stanie i coś jest nietak z kością. Z doświadczenia jednak wiem, że przed podjęciem decyzji o operacji lepiej skonsultować taki przypadek ze specjalistą. Dlatego szukam namiaru na lekarza weterynari ze specjalizacją pasującą do przypadłości naszej Luny. Mieszkam w Toruniu, jeżeli ktoś zna takiego weta w moich okolicach byłabym wdzięczna za wszelkie informacje.

PS. Pani z owej hodowli oczywiście zapewniała, że psiaki są zdrowe, Lunka podobno ma jednak wrodzoną dysplazję (nie wiem, czy może być nabyta?) i jesteśmy źli na siebie, że daliśmy się oszukać, szybciej wykryta dysplazja nie spowodowałaby tych wszystkich trudności i cierpienia Luny :roll:[/quote]



Witam,
jestem wlascicielka Yorka, który ma dysplazję, w grudniu przebył operację na tę chorobę - dokładnie miał "wycinana glowe kosci udowej". Obiawy byly takie same jak u Twojej bokserki, jednak im wczesniej przeprowadzona zostanie operacja tym lepiej. W chwili obecje mój piesek chodzi "normalnie" a nawet biega. Nietety chyba juz nigdy nie nauczy sie wskakiwac np na łózko - ale najwazniejsze - chodzi!!! :):):)
Jesli moge Ci zaproponowac jakas klinike weterynaryjna to tylko na Bemowie w Warszawie do [COLOR=red][B]dr Jacka Sterny tel. 022/638-39-14[/B][/COLOR] - z tego co sie orientuje jest to jeden znajlepszych lekarzy - chirurgów w Polsce.
Nie ukrywam, ze bardzo nam pomógł, dzieki niemu moj pies teraz chodzi. Podczas pierwszej wizyty (a byla to juz chyba 4 z kolei u kolejnego weterynarza) dr stwierdził, że natychmiast trzeba przeprowadzic operacje. Poprzedni albo nie wiedzieli co mu jest, albo nie widzieli ze powłóczy noga:(

pozdr.
Magda

Share this post


Link to post
Share on other sites
wg mnie to bardzo wazne informacje i moze komuś sie przydadza....

ps. dysplazja dotyka w głownej mierze małe psy miedzy innymi takie jak yorki ale nie tylko, z tego co wiem chorują na nie także wieksze psy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='galilea']wg mnie to bardzo wazne informacje i moze komuś sie przydadza....

ps. dysplazja dotyka w głownej mierze małe psy miedzy innymi takie jak yorki ale nie tylko, z tego co wiem chorują na nie także wieksze psy.[/quote]

Zapraszam tez na ten temat jeżeli chodzi o małe psy i dysplazje

[URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26544&page=5"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26544&page=5[/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QUOTE]ps. dysplazja dotyka w głownej mierze małe psy miedzy innymi takie jak yorki ale nie tylko, z tego co wiem chorują na nie także wieksze psy.[/QUOTE]

Wszystkie dostepne mi zrodla podaja zgola odmienne informacje odnosnie wystepowania dysplazji stawow biodrowych :roll: Chyba, ze masz na mysli inna dysplazje, np. dysplazje nerek, siatkowki etc.

Roznica jest taka, ze u psow lzejszych latwiej jest dysplazje leczyc. Pies wazacy 2kg lepiej poradzi sobie ze stawem rzekomym niz pies wazacy 50kg, u ktorego taki zabieg ma duzo mniejsze szanse powodzenia (choc znam psa, ktory wazy ponad 50kg i radzi sobie swietnie po operacji resekcji glowy kosci udowej).

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='galilea']wg mnie to bardzo wazne informacje i moze komuś sie przydadza....

ps. dysplazja dotyka w głownej mierze małe psy miedzy innymi takie jak yorki ale nie tylko, z tego co wiem chorują na nie także wieksze psy.[/quote]

rozdziel dysplazję "radiologiczną" od "klinicznej". Większość właścieli małych psów przez całe ich życie może nie wiedzieć o dysplazji swojego psa, a tym ostatnim w niczym to nie przeszkadza i nigdy nie daje o sobie znać.
Problem w większości dotyczy dużych (ciężkich) psów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Nor(a)']rozdziel dysplazję "radiologiczną" od "klinicznej". Większość właścieli małych psów przez całe ich życie może nie wiedzieć o dysplazji swojego psa, a tym ostatnim w niczym to nie przeszkadza i nigdy nie daje o sobie znać.
Problem w większości dotyczy dużych (ciężkich) psów.[/quote]

Problem owszem dotyczy dużych psów ale małych też, u psów małych dlatego własciciele nic nie wiedza bo nie ma objawów takich jak kulawizna itd. Ale trzeba pamietać ze to też pies i warto dawać profilaktycznie na stawy.
Oczywiście nie przeszkadza ale u mnie - Pies wazy 4 kilo wypadło biodro a też nie miał symtomów dysplazji a teraz mam grupę "C" z dysplazją postępującą.

I teraz własciciele psów mniejszych mają dylemat jak wykryto dysplazje co robić jak nie ma symptomów a stawy na zdjęciu sa tzw do d....... i dalej się posuwa ta dysplazja.

Ja postaowiłam nie ciac psa ale cały czas mam obawę że przyjdzie taki czas i co wtedy ......

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='sylwiaskalska']
Ja postaowiłam nie ciac psa ale cały czas mam obawę że przyjdzie taki czas i co wtedy ......[/quote]
moja duza sunia ma tez dysplazje w lokciu, nie da sie tego operowac, bo lekarz powiedzial ze jest za duze zwyrodnienie stawu wiec poco psa niepotrzebnie meczyc, Ostatnio przy zerwanym sciegle krzyzowym w prawej tylniej lapce, lekarz stwierdzil dysplazje w biodrze i zalecil operacje tego biodra, po wyleczeniu sciegna i mam problem co robic? W trakcie jak bylo zerwane sciegno, to nawet widac bylo ze cos tam wystaje w biodrze, teraz juz nie. A ona nie kuleje i sadze ze ja nic nie boli, ten lokiec mamy po kontrola, bierze taki wyciag z muszli I MSM i jest dobrze tzn nie jest gorzej i jak piszesz 'przyjdzie taki czas i co wtedy...'

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam, oto kolejny odcinek telenoweli pt "dysplazja", Flaire - tylko się nie denerwuj :)
Jesteśmy po kontroli, tak jak przypuszczałam nie jest kolorowo, o ile jedna łapa się wzmocniła i wygląda nie najgorzej, to z drugą padaka. Panewki wyglądają na w miarę głebokie, ale krętarze są fatanie ustawione (zbyt pionowo). Odradzono TPO, zalecono operację polegającą na wycięciu klinu w krętarzach i zmianie ich ustawienia, przez co byłyby lepiej dopasowane do panewek. Będę się jeszcze konsultować, ale może ktoś się spotkał z takim rozwiązaniem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='isacz']moja duza sunia ma tez dysplazje w lokciu, nie da sie tego operowac, bo lekarz powiedzial ze jest za duze zwyrodnienie stawu wiec poco psa niepotrzebnie meczyc, '[/quote]

U mnie tez tak było, i lekarz powiedział ,ze po operacji łokci będzie może być na poczatku gorzej ze względu na tragiczne i postępujące zwyrodnienia wszystkich stawów, ostrzegał też przed wystąpieniem stanu zapalnego po operacji ,który mógł się pojawić i mogła być koniecznosc podania sterydu.Teraz jestesmy 9 dni po artroskopii lewej łapy, pies dobe po operacji nawet nie utykał na operowana łape, wszytsko obeszło sie po operacji nawet bez środków przeciw bólowych, dostał tylko w pierwszą dobe.Czuje sie dobrze do tego teraz dołożyliśmy Hialgan dostwowo i za kilka dni druga łapa.Dodam ,ze mamy też zaawansowaną dysplazje bioder, w tej chwili półtora miesiaca po przecięciu mięśnia i odnerwieniu.A zapomniałam, wet po operacji powiedział mi ,ze Gruby kwalifikował się już do otwarcia stawu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='sylwiaskalska']Problem owszem dotyczy dużych psów ale małych też, u psów małych dlatego własciciele nic nie wiedza bo nie ma objawów takich jak kulawizna itd. Ale trzeba pamietać ze to też pies i warto dawać profilaktycznie na stawy.
Oczywiście nie przeszkadza ale u mnie - Pies wazy 4 kilo wypadło biodro a też nie miał symtomów dysplazji a teraz mam grupę "C" z dysplazją postępującą.

I teraz własciciele psów mniejszych mają dylemat jak wykryto dysplazje co robić jak nie ma symptomów a stawy na zdjęciu sa tzw do d....... i dalej się posuwa ta dysplazja.

Ja postaowiłam nie ciac psa ale cały czas mam obawę że przyjdzie taki czas i co wtedy ......[/quote]


nie koniecznie nie widac obiawów dysplazji u małych psów... u mojego były one na tyle duze, ze dalo sie je zuwazyc (mimo, ze pies wazy 2 kg)
powiem tyle... wszystkich tych, którzy podejrzewaja, ze jego pociecha moze miec jakis problem z chodzeniem, zapraszam do odwiedzenia kliniki o której pisałam juz wczesniej, dobry lekarz to poczatek do szybkiego wykrycia problemów i zaprzestaniu dalszemu rozwojowi choroby:)
pozdr. galilea

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie,

Wczoraj zdiagnozowano u mojego 7-mio miesięcznego labradora dysplazję stawów biodrowych. Jeden w skali B, drugi C. Lekarz z pobliskiego miasta polecił nam pectinectomie, a potem terapię IRAP. Proszę Was o radę jakiego weterynarza jeszcze możemy poradzić się o rozpoznanie wyników. Najlepiej w okolicy kujawsko-pomorskiego. Nie chce narażać Kaprysa na niepotrzebny stres i ból, jeśli operacja miałaby nic nie pomóc, bo i takie opinie o tym zabiegu słyszałam.

Liczę na wszystkie komentarze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napisz jaka decyzja zapadła.Mojemu psu tez oferowano w wieku 6 m-cy ten zabieg.Po konsultacji z Dr Janickim - nie zgodziłam się.Dziś pies (molos z avataru) ma 6 lat I ...ani sladu dysplazji,ma jedynie tzw.'krowia postawę'.W niczym to nikomu nie przeszkadza,zapewniam Cię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Decyzja po konsultacji z dwoma innymi lekarzami, w tym z chirurgiem ortopedą, zapadła taka, że na operację się nie zgodziliśmy. Uznaliśmy wspólnie, że z powodu jednego takiego przypadku kiedy Kaprys okazał jakikolwiek ból (niewiadomo czemu, po sprawdzeniu przez chirurga okazało się, że bolało go od lewej tylnej łapy, a na zdjęciu rtg dysplazja była mocniejsza w prawej), nie ma sensu reagować tak drastyczne. Umówiliśmy się na telefon za miesiąc aby stwierdzić czy objawy ustąpiły (jest już widocznie lepiej), a potem zrobić kolejne zdjęcia rtg kiedy Kaps skończy 11miesięcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:)

Moim zdaniem - dobra decyzja.A i tak jest już "za stary" na ten zabieg.Pamietam,ze w rozmowie na SGGW,lekarka wypytywana przeze mnie 'zeznała',ze poprawa jest w 30 %.

Dla mnie to bylo za mało.

Kaprys nie powinien łazic po schodach,ogranicz nieco ruch,poza tym - niech biega jak chce.Moja moloska miała prognozowane bole 'za około miesiąc',sugerowano chodzenie wyłącznie na smyczy (mając ogromny ogród - smieszne mi sie wydało),zdecydowalam więc,ze będzie sie cieszyć życiem I robic wszystko,co szczeniakowi pisane.No I...szczeniakiem juz nie jest,chodzi dobrze,nie utyka,nic z tych rzeczy...Zyczę Wam tego samego!Acha - suplementowałam w celu wzmocnienia stawów (choroba,nie pamietam - Arthrosan?),dawałam kurze łapki I galaretkę z nóżek.No I biega jak konik polny.Tylko aportowania nie uczyłam,żeby nie ganiała za dużo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety u mojego psa stwierdzono dysplazje stawow łokciowych szukam teraz dobrego ortopedy na pomorzu, możecie kogos polecić? Psa diagnozowalam w przychodni Benkowski&Hajdo czy polecacie tam wykonać operacje stawow? Wiem ze najlepsi specjaliści sa w warszawie i wroclawiu, ale nie mam niestety jak tam dojechać :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...