Jump to content
Dogomania

usuwanie ząbków


tristan
 Share

Recommended Posts

[quote name='Szamanka']Mój pies dostał narkozę, zabieg trwał krótko, ale psa oddali mi nieprztomnego wciąż, miał się zbudzić po 3 godzinach. [/quote]Kochani, absolutnie nie zgadzajcie się na odbieranie niewybudzonych psów. Zanim pies się wybudzi, sporo niedobrego może się stać... W lecznicy można coś zrobić w razi gdyby zaczęło się dziać źle; W domu moglibyście tylko patrzeć, jak tracicie psa.

Słyszeliście kiedyś, żeby do domu odsyłali niewybudzonego ludzkiego pacjenta? :shake:

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 106
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...

Hmmm...ja się teraz strasznie stresuję...w sobotę mój 3-letni jamnior będzie miał ściągany kamień (zasługa poprzedniego właściciela:mad:) i wyrywanego ząbka:oops:
Dopiero od jakiegoś czasu interesuję się psami i weterynarią i np. nie wiedziałam, że wet nie powinien oddawać niewybudzonego psa:oops:

W związku z tym mam pewien problem..tzn. mam zaprzyjaźnionego weta w Gdyni(wcześniej chodziłam do niego z psami moich rodziców) i... pamiętam jak niosłam cocker spaniela moich rodziców totalnie nieprzytomnego, takiego mi wydał:crazyeye:, tak samo było z ich jamniczką..dosłownie przelewała mi się przez rece:oops:. Jestem z nim umówiona na sobotę..ale teraz mam pewne wątpliwości.
Zastanawiam się czy nie iść do "lepszego "weta w Toruniu??

Pomożcie!!:p

Link to comment
Share on other sites

witam
moja 8 miesieczna figa miała problem z siekaczem mlecznym nie wyleciał:(
podddałam ja zabiegowi usuniecia zobka pieskek dostał zastrzych uspokajajacy nie narkoze i po ok 2 godzinach był na chodzie
w miedzy czasie wszytsko wiedział co sie wkoło dzieje
tylko mu sie troch dupka chwiała jak chodziła.
jestem zadowolona z podejscia wet do tej sytuacji a wszytko i bezbolesnie odbyło sie w lecznicy w dabrowie górniczej na ul kosmonautów
cena 40 złotych

pozdrawiam
:lol:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Veris']Hmmm...ja się teraz strasznie stresuję...w sobotę mój 3-letni jamnior będzie miał ściągany kamień (zasługa poprzedniego właściciela:mad:) i wyrywanego ząbka:oops:
Dopiero od jakiegoś czasu interesuję się psami i weterynarią i np. nie wiedziałam, że wet nie powinien oddawać niewybudzonego psa:oops:

W związku z tym mam pewien problem..tzn. mam zaprzyjaźnionego weta w Gdyni(wcześniej chodziłam do niego z psami moich rodziców) i... pamiętam jak niosłam cocker spaniela moich rodziców totalnie nieprzytomnego, takiego mi wydał:crazyeye:, tak samo było z ich jamniczką..dosłownie przelewała mi się przez rece:oops:. Jestem z nim umówiona na sobotę..ale teraz mam pewne wątpliwości.
Zastanawiam się czy nie iść do "lepszego "weta w Toruniu??

Pomożcie!!:p[/quote]


Do soboty jeszcze trochę czasu, może spróbuj do tego gościa zadzwonić i się dowiedzieć jakie będzie miał znieczulenie, zapytaj czy jest możliwość podania mu takiego po którym można go wybudzić lub czy mogłabyś z nim po zabiegu gdzieś u niego posiedzieć z psiakiem zanim się wybudzi bo nie chcesz zabierać do domu psa w narkozie.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Veris']Hmmm...ja się teraz strasznie stresuję...w sobotę mój 3-letni jamnior będzie miał ściągany kamień (zasługa poprzedniego właściciela:mad:) i wyrywanego ząbka:oops:
Dopiero od jakiegoś czasu interesuję się psami i weterynarią i np. nie wiedziałam, że wet nie powinien oddawać niewybudzonego psa:oops:

W związku z tym mam pewien problem..tzn. mam zaprzyjaźnionego weta w Gdyni(wcześniej chodziłam do niego z psami moich rodziców) i... pamiętam jak niosłam cocker spaniela moich rodziców totalnie nieprzytomnego, takiego mi wydał:crazyeye:, tak samo było z ich jamniczką..dosłownie przelewała mi się przez rece:oops:. Jestem z nim umówiona na sobotę..ale teraz mam pewne wątpliwości.
Zastanawiam się czy nie iść do "lepszego "weta w Toruniu??

Pomożcie!!:p[/quote]Veris, ja osobiście nie poszłabym do weta, który wydaje niewybudzone psy. Taka jest moja opinia.

Wet ma dwa sposoby, żeby oddać Ci psa wybudzonego. Pierwszy (łatwiejszy) sposób, to podać lek, który psa wybudzi. Ten sposób jest często preferowany, bo po zabiegu nie trzeba psa trzymać (a nie wszystkie gabinety mają nawet na to miejsce). Oczywiście dodatkowy lek = dodatkowy koszt.

Drugi sposób to zatrzymać psa aż się wybudzi. Mój wet preferuje ten sposób, chyba dlatego, że nie widzi powodu, żeby podawać psu kolejny lek jeżeli nie ma takiej konieczności. Ale to znaczy, że musi psa trzymać u siebie pod obserwacją dłużej - ma na to miejsce i personel.

W każdym razie ja bym znalazła weta, który oddaje psy wybudzone - tak czy inaczej. Niestety taniej nie zawsze równa się lepiej ;-).

Link to comment
Share on other sites

Heh....zadzwoniłam, pogadałam i podjęłam decyzję:p
Jednak u zaprzyjaźnionego weta...wypytałam go o wszystko..i jak zwykle nie zawiódł:cool1: Zostawię u niego psiaka, będę z nim w kontakcie(telefon), a mieszkam 3 minutki drogi od weta..to jak Borys zacznie się budzić od razu przybędę:p


[B]PS.[/B] Mamuś mi dopiero przypomniała, że ich psiaki braliśmy niewybudzone [B]na własne życzenie[/B]....[COLOR=Black][B]Głupio mi[/B][/COLOR]:oops:!!! Starość nie radość..pewne rzeczy się zapomina:oops:!!

[B]PPS.[/B] Dzwoniłam dzisiaj do pewnej specjalistyczej kliniki, żeby się dowiedzieć ile mniej więcej by taki zabieg kosztował, później zadzwoniłam do ww. zaprzyjaźnionego weta i spytałam o to samo.

A oto wyniki:
[B]Klinika:[/B] [COLOR=Red][B]140 zł.[/B][/COLOR] + dodatkowe koszty np. lekarstwa po operacji
[B]Weterynarz:[/B] [COLOR=Red][B]70 zł.[/B][/COLOR]-komplet już z lekarstwami

Niezła różnica:p!!!

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Veris']Heh....zadzwoniłam, pogadałam i podjęłam decyzję:p
Jednak u zaprzyjaźnionego weta[/quote]Twoja decyzja. Ja po prostu nie ufałabym z moim psem wetowi, który normalnie wydaje psy niewybudzone, nawet jeśli w moim przypadku zgodziłby się wydać wybudzonego.

[quote name='Veris']A oto wyniki:
[B]Klinika:[/B] [COLOR=red][B]140 zł.[/B][/COLOR] + dodatkowe koszty np. lekarstwa po operacji
[B]Weterynarz:[/B] [COLOR=red][B]70 zł.[/B][/COLOR]-komplet już z lekarstwami

Niezła różnica:p!!![/quote]Tak. I myślę, że w tym przypadku, jak i zresztą często, coś za coś.

Link to comment
Share on other sites

Wiesz jednak stały wet to stały wet . Gdyby nie to że mój nie poszedł na żadne z tych rozwiązań to operacje przeprowadzałby on i nie musiałabym jechać tyle kilometrów, na pewno super by było gdybym miała psiego stomatologa w miarę blisko ale nie ma tak różowo. :shake: Skoro twój weterynarz bez problemów zgodził się psiaka zatrzymać u siebie, to nie jest tak źle. Niemartw się, będzie dobrze, psiak nawet nie zauważy różnicy, to tylko my tak panikujemy. Powiem ci szczerze jak przed zabiegiem stresowałam się tak bardzo że chętnie sama zamiast niego dałabym sobie wyrwać te zęby byle malucha oszczędzić. ;)

Link to comment
Share on other sites

Aha! Zapomniałam napisać że nie zawsze różnica w cenie oznacza cokolwiek poza większym zarobkiem dla weta. Byłam na przykład wczoraj na szczepieniu z kotem. Tylko dla tego że mam bliżej i że to tylko szczepienie podjechałam do innego weta niż zwykle, i co za zdziwienie dla mnie kiedy za ta samą szczepionkę co zwykle, z tej samej firmy i tyle samo składnikowej zapłaciłam zamiast prawie 70 zł - 50 zł. Jest różnica - nie?

No niestety facet żeby wybudować sklepy , otworzyć kilka lecznic i zatrudnić pracowników musi na czymś zarobić. Nie mówię że to coś złego jeżeli rzeczywiście jest dobry, masz do niego zaufanie i jeśli się coś stanie to możesz na niego liczyć ale nie zawsze cena równa się wiedzy, doświadczeniu i zaangażowaniu. ceny są też różne w zależności od tego czy jest to duże miasto na przykład wojewódzkie czy też malutkie miasteczko.
Dobra koniec ale się rozpisałam!:evil_lol:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='eveandAxel']Aha! Zapomniałam napisać że nie zawsze różnica w cenie oznacza cokolwiek poza większym zarobkiem dla weta. Byłam na przykład wczoraj na szczepieniu z kotem. Tylko dla tego że mam bliżej i że to tylko szczepienie podjechałam do innego weta niż zwykle, i co za zdziwienie dla mnie kiedy za ta samą szczepionkę co zwykle, z tej samej firmy i tyle samo składnikowej zapłaciłam zamiast prawie 70 zł - 50 zł. Jest różnica - nie? [/quote]A jesteś pewna, że te dodatkowe 20 zł trafiło do kieszeni tego weta, a nie na przykład zostało wydane na sprzęt albo podniesienie kwalifikacji poprzez szkolenia czy konferencje? Ustalanie cen to bardzo złożona sprawa - nie zawsze jest prawdą, że jak ta sama usługa jest droższa to znaczy, że wet więcej zarabia.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='moon_light']Czy po "glupim jasiu" ...wet odda mi od razu psa do domu ? czy bedzie czekal az do calkowitego obudzenia??[/quote] moon_light, to zależy od weta - jak widać z tego topiku, istnieją i tacy, którzy wydają niewybudzone psy. Ale moim zdaniem dobry wet wydaje tylko psy wybudzone - pies może być jeszcze troszkę ogłupiały czy ślamazarny, ale powinien być całkiem przytomny, reagować na zewnętrzne bodźce i chodzić o własnych siłach.

Link to comment
Share on other sites

[B]Flaire[/B]-co do mojego weta...to napisałam, że on nam nasze psiaki wydał niewybudzone [B]NA NASZE WŁASNE ZYCZENIE[/B]:oops:
W związku z tym, że było to dosyć dawno, zapomniałam o tym:oops: Mama mi to musiała przypomnieć:p!!

Ogólnie jest to baardzo dobry wet, który naprawdę kocha futrzaki,
jak mój pies pogryzł się z suczką.. to go operował i podawał lekarstwa..[B]ZA DARMO[/B]:crazyeye:(bo jest to psiak ze schronu... i tyle razy był już u Maćka, że 100 wizyta gratis:lol:-oczywiście nie chodzi mi tu o pieniądze-chce pokazać, że on dba o psiaki). Zawsze dostajemy od niego jakąś próbkę czy witaminki:p!!

Rozmawiałam z nim również o tym czy Borys będzie miał ciszę i spokój po operacji...to powiedział, że operację przeprowadzi w przerwie, tak że Borys będzie jedynym pacjentem:p
Jak dla mnie to świadczy baaardzo dobrze o nim!!!

[B]PS.[/B] Co nie zmienia faktu, że w Toruniu i tak muszę znaleźć dobrego weta, bo do Gdyni troszkę daleko:p Pół roku temu przeprowadziłam się do T., miesiąc temu wzięłam futro ze schroniska..a weta mam cały czas w Gdyni:p
[B]Jak ktoś jest mi w stanie polecić jakiegoś dobrego weta to będę bardzo wdzięczna:cool1:
Oczywiście na priva, żeby nie było, że temat zmieniam[/B]:p

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Veris'][B]Flaire[/B]-co do mojego weta...to napisałam, że on nam nasze psiaki wydał niewybudzone [B]NA NASZE WŁASNE ZYCZENIE[/B]:oops: [/quote]No nie, tego akurat nie napisałaś. ;)

Myślę, że gdybym poprosiła mojego weta, żeby mi wydał psa niewybudzonego, to on by mnie poprosił, żebym zoperowała go gdzie indziej, bo on takiego psa nie wyda. :roll: Ale mniejsza z tym, skoro Ty jesteś zadowolona, to to jest najważniejsze.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Veris']

[B]PS.[/B] Mamuś mi dopiero przypomniała, że ich psiaki braliśmy niewybudzone [B]na własne życzenie[/B]....[COLOR=Black][B]Głupio mi[/B][/COLOR]:oops:!!! Starość nie radość..pewne rzeczy się zapomina:oops:!!

[/quote]

Flaire..mój post o tym, że pisałam jest na str.6 tuż przed Twoim postem:eviltong:

Co do weta...wydaje mi się, że nie każdemu właścicielowi psa by na to pozwolił..mieszkamy na tej samej ulicy(dosłownie 3 min. drogi od lecznicy), leczy od dłuższego czasu nasze psy(są to psy młode-a wtedy zwłaszcza takie były:p, dodatkowo zdrowe-nie licząc skórnych problemów spaniela:shake:). Pamiętam jak kiedyś byłam u niego na badaniu z jamniczką i był tam psiak po strrasznym wypadku (skoczył z 1 piętra i nadział się na płot-masakra:-(), jego właściciel chciał go wziąć jak najszybciej do domu, żeby w ciszy i spokoju się nim zająć...wet stwierdził, że sam zdecyduje kiedy psiaka wyda, pomimo próśb właściciela:roll:

Link to comment
Share on other sites

Veris, ponieważ wątpię, żebys w domu miała jakikolwiek specjalistyczny sprzęt do utrzymywania psa przy życiu (choć może tu się mylę :roll: ), czy też leki do regulowania akcji serca na przykład, to wydawanie niewybudzonego psa Tobie ma tyle samo sensu, co wydawanie niewybudzonego psa komukolwiek innemu.

NB, lecznica, w której leczę moje psy jest 300m od mojego domu i leczę je tam od początku. Tylko co z tego? Jeśliby pies się u mnie w domu nie wybudził, to jakieby to miało znaczenie, że wet jest tylko o 300m od psa? Zanim bym do niego dotarła, mogłoby być za późno.

Wyobrażasz sobie szpital, który wysłałby do domu po operacji niewybudzonego człowieka, na życzenie rodziny? Jeśli nie, to dlaczego psa można? No bo w końcu to tylko pies?

Na tym ja się wypisuję, bo ta dyskujsa o wydawaniu niewybudzonych psów naprawdę nie ma sensu, szczególnie w tym topiku. Jak już pisałam, najważniejsze, że Ty jesteś z usług tego weta zadowolona. Cała reszta to Twoja sprawa.

Powodzenia i czyściutkich ząbków dla pieska.

Link to comment
Share on other sites

Hej!

Jesteśmy już z Borysowym po ściąganiu kamienia:p Wszystko poszło gładziutko, [B]nawet nie trzeba było usuwać mu ząbka[/B]:multi:
Teraz tylko dostaje tabletki antybakteryjne i na dziąsła.
Borys na "stole operacyjnym" zachowywał się baaaardzo grzecznie, spanikował lekko tylko przy pierwszym zastrzyku:lol:.
Do samego wybudzenia był u weterynarza z którym byłam "na telefon". Boryskiem opiekowała się żona p .Maćka, a jednocześnie również weterynarz, więc się nie martwiłam. Kiedy Borys tak kręcił dupskiem ledwo ciepły, rozkochał w sobie dwie panie u weta:p
Wieczorem był już bidul tak głodny, że dałam mu troszkę ryżu i jedzonka z puszki.
Dzisiaj już go ząbki nie bolą wcale, bo suchą kamę zjada, chrupie w ilościach wręcz niesamowitych:p

A za zabieg i leczenie(+ gratis spora ilość szamponu na grzybka na uszach, "zrobione" gruczoły okołoodbytowe, wyciśnięcie paskudniastego kaszaka:roll:) zapłaciłam 63 zł.:p

Pozdrawiam
Weronika

Link to comment
Share on other sites

Ludzie gdzie Wy jeździcie że macie takie ceny?! Jestem z Poznania i tak wysokie ceny są tylko w jednej klinice!!
U mojego Veta zapłaciłem 60 zł - a usunęli mojej yoreczce, dwa kły i dwa trzonowce. Kły miały chyba ze 2 cm długości:)
Dostałem pieska wybudzonego i wyglądał jakby nic mu nie robiono, żadnej ranki i pisków - biega jak dawniej:)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='tristan']Ludzie gdzie Wy jeździcie że macie takie ceny?! [/quote]Tristan, po pierwsze, jak spojrzysz wyżej, to zobaczysz, że osoba pisząca jest z Warszawy. W Warszawie WSZYSTKO jest droższe, poczynając od cen lokali, które potrafią być nawet trzykrotnie wyższe niż w innych miastach.

Po drugie, gdy porównuje się tego typu zabiegi, warto się zapytać, za co się płaci... Czy klinika, w której robi się zabieg posiada zaawansowany sprzęt reanimacyjny, na wypadek, gdyby cos poszło nie tak? To prawie nigdy nie będzie potrzebne, więc można się spytać - po co? Niemniej dla tego psa, dla którego potrzebne się okaże to różnica pomiędzy życiem i śmiercią - tak ŚMIERCIĄ od prostego czyszczenia zębów.

Po drugie, jakiego sprzętu używa wet to czyszczenia? Bo zeskrobać kamień skrobakiem to ja Ci potrafię i za 10 zł. Czy wet ma specjalistyczny sprzęt do wypolerowania ząbków po zdjęciu kamienia? Zdejmowanie kamienia bez polerowania pozostawia w zębach drobne ryzy, które ułatwiają odkładanie się płytki nazębnej, a co za tym idzie - kamienia. Czyli - zdejmując kamień nieodpowiednio powodujesz, że dalej będzie się odkładał szybciej.

Po trzecie, jakie środki zostały podane psu, żeby go uśpić (czy tez "otumanić") do zabiegu? Starsze środki są o wiele tańsze, ale za to bardziej niebezpieczne niż nowsze.

Po czwarte, ile osób było obecnych w czasie zabiegu? Czy była obecna jedna osoba, której jedynym zajęciem było monitorowanie stanu psa? Jeśli pod narkozą, czy pies był podłączony do sprzętu moniturującego? (Czy taki sprzęt w ogóle jest w lecznicy?) Dodatkowe osoby i sprzęt to dodatko wa cena - ale i dodatkowe bezpieczeństwo.

Chcesz się chwalić tanią ceną zabiegu? OK. Ale nie oszukujmy się, że za tę cenę kupimy Mercedesa - miejmy nadzieję, że będzie to co najmniej Seicento, a nie Maluch czy Yugo.

Link to comment
Share on other sites

to Ci cos odpowiem
w klinice pierwszej gdzie teoretycznie maja wszystko łącznie z rentgenem załatwili mi psa - yoreczka - wykrywając najpierw anemię potem nosówke, potem hipoglikemie a na końcu szukali babeszjozy ( u psa domowego yorka tego szukali) co chwile inna diagnoza - ładowali w nia zastrzyki i litry kroplówek, kilka razy pobierana krew i zdjęcia rtg.Co chwila inny lekarz, wizyty 5 minutowe - fabryka nie lecznica. Wszystko za nieziemskie pieniadze - w sumie ponad 1500 zł

Druga klinika wg Ciebie gorsza bo tańsza - jedna wizyta -wywiad - historia choroby - w sumie trwało to około godziny, potem druga , badanie krwi i diagnoza - watroba źle pracuje, to przez żyłe zawrotno-czczą ( częsta choroba u yorków). Dostałem właściwe leki i włąsciwą dietę - suni juz nie uratuje ale będę jej pomagał tak długo jak tylko moge i na ile starczy mi pieniedzy - koszt zdiagnozowania tego to około 100pln

Ale teraz płenta: nie ważne jak dobry ma sprzęt klinika ( oczywiście bez przesady, nie chodzi mi o znachorstwo i wyrywanie zębów obcęgami), tylko to ile wkłada sie serca w to co się robi, i jak bardzo chce się pomoć a jak bardzo zmaksymalizować zyski!!!

Ja po tym oceniam, i po tym jaki jest efekt - czyli wole dobrego malucha niz zepsutego mercedesa!

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

Announcements


×
×
  • Create New...