Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
ssylwia

"fenomen" wiejskich piesków?

Recommended Posts

Z reguły nikt się nie bawi, żeby zostawic suńce jednego szczeniaka. Psy padają z powodu chorób zakaźnych, są rozszarpywane przez inne psy. Często psiaki towarzyszą swojemu panu na jezdni-biegnąć za traktorem, czy wozem. Wtedy giną pod kołami aut.

problem psiaków na wsi wynika w dużej części z tego, że pies to "darmozjad". Z krówki, świnki czy kurki, rolnik ma zarobek, jak ładnie odchoduje i sprzeda.

Oczywiście w miastach tez jest mnóstwo imbecyli, którzy wykazują bandyckie zapędy w stosunku do zwierząt, a na wsiach mnóstwo wrazliwych ludzi, którzy uważają tego psa-"darmozjada" za przyjaciela i dbają o niego z całych sił.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jeszcze coś. psy trzymane na dworze i nie szczepione po prostu się chartują na zasadzie co nas nie zabije to nas wzmocni. jak dożyją z 5 lat to najgorsze mają za sobą i potem faktycznie żyją już ze 20 i więcej

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='elmira']Z reguły nikt się nie bawi, żeby zostawic suńce jednego szczeniaka. Psy padają z powodu chorób zakaźnych, są rozszarpywane przez inne psy. Często psiaki towarzyszą swojemu panu na jezdni-biegnąć za traktorem, czy wozem. Wtedy giną pod kołami aut.

problem psiaków na wsi wynika w dużej części z tego, że pies to "darmozjad". Z krówki, świnki czy kurki, rolnik ma zarobek, jak ładnie odchoduje i sprzeda.

Oczywiście w miastach tez jest mnóstwo imbecyli, którzy wykazują bandyckie zapędy w stosunku do zwierząt, a na wsiach mnóstwo wrazliwych ludzi, którzy uważają tego psa-"darmozjada" za przyjaciela i dbają o niego z całych sił.[/QUOTE]

Przyznam szczerze, ze na wsi na ktorej czesto jestem nie znam nikogo kto naprawde dbal tam o swoje psy... Mentalnosc ludzi na wsi a tych w miescie jest zupelnie inna (nie mowie o zwyrodnialcach, ale o przecietnym kowalskim)... Widac to swietnie na przykladzie moich rodzicow, ogolnie sa z warszawy ale 5 lat temu kupili sobie domek na wsi i teraz sa tam... Od zawsze kochali psy (pewne rzeczy wynosi sie z domu), ale aktualnie nie maja, poniewaz nie ma odpowiednich warunkow, i takie podejscie mi sie bardzooo podoba...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='werisia']jeszcze coś. psy trzymane na dworze i nie szczepione po prostu się chartują na zasadzie co nas nie zabije to nas wzmocni. jak dożyją z 5 lat to najgorsze mają za sobą i potem faktycznie żyją już ze 20 i więcej[/QUOTE]

Masz racje:D jak najbardziej podpisuje sie pod tym;) Smutne to jest bardzo, ale niestety prawdziwe... U moich dziadkow byl taki Misiek... Od kiedy pamietam byl na lancuchu, zawsze jak przyjezdzalam to chodzilam z nim na spacery, pies oczywiscice nigdy nie szczepiony (nawet na wscieklizne), nigdy nie odrobaczany, karmiony byle czym, ze zwichrowana psycha... Zyl ok 11 lat, wydaje mi sie, ze jak na warunki w ktorych zyl, a raczej wegetowal to i tak duzo...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='werisia']jeszcze coś. psy trzymane na dworze i nie szczepione po prostu się chartują na zasadzie co nas nie zabije to nas wzmocni. jak dożyją z 5 lat to najgorsze mają za sobą i potem faktycznie żyją już ze 20 i więcej[/QUOTE]
Tiaaa, albo nawet ze 35! :cool1:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='zaginiona sara']poza tym ta wieksza kombinacja genow co kiedys juz bylo poruszane rozmawialam kiedys z wet powiedziala ze to co sie napatrzyla na te rasowe psy to teraz tylko kundelki bedzie miala [/QUOTE]

Hmmm, a ja myślę że takie wiejskie burki mogą mieć często wyższy współczynnik imbredu, niż niektóre przerasowione rasowce. Wczesna selekcja robi oczywiście swoje i przeżywaja najsilniejsze, ale przeprowadzenie badań DNA psów w jakiejś zapadłej wiosce mogłoby przynieść wyniki dość zadziwiające.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='O1us_89']Rozumiem Twoje obawy przed podawaniem swoim psiakom takiego zarelka, bo masz malutkie pieski, ktore niekoniecznie moglyby sobie poradzic[/QUOTE]
Ooooj mogłabyś się zdziwić :cool3: Moje dziewczyny jak na swój wzrost mają zadziwiająco duże zęby, jakby nie było obydwie to szczurołapy, więc zęby teoretycznie powinny mieć solidne, i takie mają. Chciałabym pokazać Ci, jak pięknie radzą sobie z kośćmi :loveu: (bo inne do ogryzienia dostają czasem, tylko na drobiowe mają zakaz).

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='*kleo*']Ooooj mogłabyś się zdziwić :cool3: Moje dziewczyny jak na swój wzrost mają zadziwiająco duże zęby, jakby nie było obydwie to szczurołapy, więc zęby teoretycznie powinny mieć solidne, i takie mają. Chciałabym pokazać Ci, jak pięknie radzą sobie z kośćmi :loveu: (bo inne do ogryzienia dostają czasem, tylko na drobiowe mają zakaz).[/QUOTE]


Szkodliwość kości drobiowych, to trochę mit, wynikający z żywienia psów resztkami z obiadu.

Surowe kości pies zje, bez szkody (czasami rozwolnienie) na swoim zdrowiu. Co innego części kurczaka, wygotowane i bezwartosciowe=śmieci. Co innego barf, a co innego żywienie psa odpadkami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='*kleo*']Ooooj mogłabyś się zdziwić :cool3: Moje dziewczyny jak na swój wzrost mają zadziwiająco duże zęby, jakby nie było obydwie to szczurołapy, więc zęby teoretycznie powinny mieć solidne, i takie mają. Chciałabym pokazać Ci, jak pięknie radzą sobie z kośćmi :loveu: (bo inne do ogryzienia dostają czasem, tylko na drobiowe mają zakaz).[/QUOTE]

No to jak tak to SUPER!!:D Nie bede oczywiscie na sile przekonywac Cie do swoich racji:evil_lol: Dobre sa cielece z ta duza glowka:p

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='elmira']Szkodliwość kości drobiowych, to trochę mit, wynikający z żywienia psów resztkami z obiadu.

Surowe kości pies zje, bez szkody (czasami rozwolnienie) na swoim zdrowiu. Co innego części kurczaka, wygotowane i bezwartosciowe=śmieci. Co innego barf, a co innego żywienie psa odpadkami.[/QUOTE]

Masz racje, tak jak wczesniej napisalam dopiero kosci poddane obrobce termicznej staja sie niebezpieczne:D ja swojemu Bandycie daje korpusy itp. Oraz inne czesci drobiowe... Na poczatku mialam pewne obawy, ale Nic nigdy sie nie stalo, ba bardzo mu sluzy BARF:loveu:
Wczesniej byl karmiony granulatem (RC, Bozita), ale zauwazylam wyzszosc naturalnego nad sztucznym... Po suchej mial czeste rozwolnienia i strasznie wybrzydzal, a teraz? Zjada wszytsko z apetytem:diabloti: No i koszty tez sa nizsze, a przynajmniej wiem co dostaje, ale temat nie o tym, ot taka mala dygresja...:p

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='elmira']Szkodliwość kości drobiowych, to trochę mit, wynikający z żywienia psów resztkami z obiadu.

Surowe kości pies zje, bez szkody (czasami rozwolnienie) na swoim zdrowiu. Co innego części kurczaka, wygotowane i bezwartosciowe=śmieci. Co innego barf, a co innego żywienie psa odpadkami.[/QUOTE]
Mi się wydaje, że nie chodzi tutaj o składniki odżywcze tych kości, a o ich budowe. Pisałam już o tym, że te kości są ostre i mogą psa bardzo pokaleczyć. Jeżeli chodzi o biegunke po kościach, to chyba jest odwrotnie, psy mają problem z wypróżnieniem...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='O1us_89']
Wczesniej byl karmiony granulatem (RC, Bozita), ale zauwazylam wyzszosc naturalnego nad sztucznym... Po suchej mial czeste rozwolnienia i strasznie wybrzydzal, a teraz? Zjada wszytsko z apetytem:diabloti: No i koszty tez sa nizsze, a przynajmniej wiem co dostaje, ale temat nie o tym, ot taka mala dygresja...:p[/QUOTE]

Nie do końca się z Tobą zgodzę. ja również moim psom czasem gotuję, ale głównie dostają suchą karmę. Gotowa, dobra karma jest odpowiednio zbilansowana, a to co gotujemy swoim pieskom niestety nie.

Przepraszam, że post pod postem, ale nie potrafiłam inaczej tego zrobić :oops:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='boksereczkaa']Nie do końca się z Tobą zgodzę. ja również moim psom czasem gotuję, ale głównie dostają suchą karmę. Gotowa, dobra karma jest odpowiednio zbilansowana, a to co gotujemy swoim pieskom niestety nie.

Przepraszam, że post pod postem, ale nie potrafiłam inaczej tego zrobić :oops:[/QUOTE]

Chyba sie nie zrozumialysmy:cool3: Ja Bandziorowi nie gotuje tylko karmie go BARF-em (Biologicznie odpowiednie surowe jedzenie), czyli surowe mieso, kosci, podroby, warzywa+dodatki(oleje, siemie lniane, jaka cale ze skorupka, kefiry, jogurty naturalne, ser bialy)

Sorry za offa [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-mala-kudlatata-sunia-3-mies-psie-dziecko-prosi-o-domek-fotki-172197/index2.html[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Brezyl ja']Hmmm, a ja myślę że takie wiejskie burki mogą mieć często wyższy współczynnik imbredu, niż niektóre przerasowione rasowce. Wczesna selekcja robi oczywiście swoje i przeżywaja najsilniejsze, ale przeprowadzenie badań DNA psów w jakiejś zapadłej wiosce mogłoby przynieść wyniki dość zadziwiające.[/QUOTE]
masz racje
ale przerasowienie jest i nie da sie tego ukryc
a uczciwosc ludzi w tym hodowcow tez nie zawsze istnieje :shake:

powinno sie zabronic na jakis czas rozmnazania psow wszystkich
tylko to marzenia bo nie jest do wyegzekwowania

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×