Jump to content
Dogomania

W chwili wolnego czasu...pedigree


banana
 Share

Recommended Posts

mój pies też się rzuca na chappi- jego ulubione jedzonko :shake:
ja karpię PROFormance i raczej nie zamierzam sugerować się tym, co mu bardziej smakuje- a więc gdzie dodano więcej jakiś uzalezniających świństw, jak we Frolicy np.


[quote]Ja też karmię psa Darlingiem.Uważam że to dobra karma bo produkowana jest przez purinę.[/quote]
to, że jest produkowana przez purinę to o niczym nie świadczy.. to tak jak herbata produkowana przez Liptona dla Biedronki.. niby forma ta sama.. ale szczerze wątpię, żeby jakość miała porównywalną.

a w domu mam jeszcze dwie suki, kundelki, które niestety jedza darlingi i inne chapi.. i nie potrafie przekonać dziadków (którzy je karmią) do zmiany karmy.. włąśnie ze względu na koszta :( może popróbuję jeszcze z Britem, ale w sumie nic nie wiem o tej karmie..

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 92
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Megii, wejdź na wątek brita ;)
Co do pedigree. Byliśmy przez ostatnie wa tygodnie z moimi dwoma malamutami nad morzem. Wyjazd miał trwać 10 dni, więc wzieliśmy worek 8kg brita adult lb (czyli to, co jadamy na codzień). Karma zaczęła się nieuchronnie kończyć, i nie było czego kupić. Jedyna karma w okolicznych sklepach to pedigree junior. Kupiliśmy 3kg. Psy rzuciły się ze smakiem na te piękne kolorowe kuleczki tak pięknie pachnące. I srały pięć razy w ciągu jednego dnia:diabloti: Kupy wielkie, luźne i śmierdzące. I pomyśleć, że te same malamuty jeszcze dwa lata temu żyły samym chappi i pedigre, ew.darlingiem, w zależności co akurat w sklepie leżało:evil_lol: A wygląd i stan sierści jest nieporównywalny po zmianie na brita (na początku były marketówki, później prawie rok bosch my friend). Pomijam aspekty kupowe i pieniężne:lol:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='zakla']Megii, wejdź na wątek brita ;)
Co do pedigree. Byliśmy przez ostatnie wa tygodnie z moimi dwoma malamutami nad morzem. Wyjazd miał trwać 10 dni, więc wzieliśmy worek 8kg brita adult lb (czyli to, co jadamy na codzień). Karma zaczęła się nieuchronnie kończyć, i nie było czego kupić. Jedyna karma w okolicznych sklepach to pedigree junior. Kupiliśmy 3kg. Psy rzuciły się ze smakiem na te piękne kolorowe kuleczki tak pięknie pachnące. I [B]srały pięć razy w ciągu jednego dnia:diabloti:[/B] Kupy wielkie, luźne i śmierdzące. I pomyśleć, że te same malamuty jeszcze dwa lata temu żyły samym chappi i pedigre, ew.darlingiem, w zależności co akurat w sklepie leżało:evil_lol: A wygląd i stan sierści jest nieporównywalny po zmianie na brita (na początku były marketówki, później prawie rok bosch my friend). Pomijam aspekty kupowe i pieniężne:lol:[/quote]
Zbyt gwałtowna zmiana karmy ?? :cool3:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Sonix']Zbyt gwałtowna zmiana karmy ?? :cool3:[/quote] Stanowczo ich o to nie podejrzewam:cool3: zwlaszcza ze mialy mieszane. Gdy w podobnych proporcjach mialy mieszanego brita z hillsem/royalem/eagle pack/arionem, to nie bylo takich reakcji.

Link to comment
Share on other sites

Nie chcę na nikogo krzyczeć czy się złościć i chiałabym wszystko spokojnie wytłumaczyć. Moim zdaniem karmy takie jak Pedigree, Chappi, Darling, Frolic, Friskies i cała reszta tych pokarmów, które możemy nabyć w supermarkecie ewidentnie nie nadają się dla psów. I szczerze nie rozumiem postawy tych osób, które piszą:" A ja i tak będę karmić Pedigree". To kojarzy mi się z odpowiedzią pięciolatka, który robi na przekór rodzicom i mówi:"A ja i tak to zrobię". Nie zapierajmy się w jednym zdaniu cały czas, bądźmy reformowalni i operujmy argumentami, a nie podsumowaniem że i tak będziemy tym psy karmić, na przekór wszystkiemu.

Zdaję sobie sprawę, ze nie każdy może dawać psu Royale, Eukanuby, Biomille itp. Sama również jestem na utrzymaniu rodziców i wiem, ze nie wszyscy chcą tak chętnie dać 200zł na karmę dla zwierząt, niektórzy choćby z takich powodów że owych pieniędzy na worek karmy przeznaczyć nie są w stanie. I u mnie też było na początku marudzenie i wielkie oczy, ze za tyle kasy kupuję pokarm dla psa i kotów. Dziś już tego absolutnie nie ma, ale było. I nie każę kupować tych karm za kilkaset złotych, ale choćby wspomnianego Brita- kosztuje w granicach 80zł, czasem nawet mniej. Ma przystępny skład, z pewnością lepszy od karm z supermarketów. W porównywalnej cenie jest Pedigree, więc czy nie lepiej za podobne pieniądze dać psu coś lepszego? Tak jak dziewczyny wspomniały nie trzeba kupować od razu 15kg, można kupić 8kg za ok. 50zł. W rozrachunku ogólnym wyjdzie zdrowiej- i co wazne taniej, bo karmy podamy mniej. Gdybym miała do wyboru coś droższego i gorszego kontra coś lepszego i tańszego to ani sekundy bym się nie zastanawiała. A wy macie jeszcze jakieś wątpliwości?

Link to comment
Share on other sites

Ja karmie moja psinke - Lena (11tydzien) karma Pedigree...musze z nia bardzoo czesto wychodzic (robi strasznie rzadka..!). No i po waszych opiniach, a jeszcze wczesniej po wizycie u Weta....( powiedzial ze mam natychmiast zmienic ta karme - polecil Purine!!)
Jak daje jej karme, rzuca sie! polyka ja. A pozniej poszleje, idzie spac...a w nocy maskara! co chwila wychodzenie..pies nie chce spac, szaleje i w ogole:shake:. Zmieniam karme! (jeszcze zastanawiam sie nad jaka :roll: Acana albo rzeczywiscie Purina..) Tak dalej nie moze byc!

dzieki za wasze opinie!!

Link to comment
Share on other sites

Niektrym psom pedigree odpowiada innym nie.Moje psy są karmione tym i są zdrowe mają dobrą sierść robią normalnego kupki.Inne psy inaczej reagują na tą karmę.Niektóym psom odpowiada tylko royal po inych mają różne sensacje a inne mogą spokojnie jeść pedigree i być zdrowe i szczęśliwe.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='puli']Tego to sie dowiesz po sekcji zwłok.[/quote]
Dokładnie. Przykład mojej babci jamnik byl karmiony przez 10lat Pedigree aż coś mu siadło i poszedł na stół, po operacji weterynarz zrobił mojej babci niezły wykład bo pies w środku wyglądał fatalnie ponoć, a od tamtego czasu byl juz karmiony gotowanym ale przezyl jeszcze 3 lata i zmarl na zwal.

Link to comment
Share on other sites

Moje psiaki dostają czasami Pedigree, Frolic czy Chappi, a to dlatego, że kilo tej karmy kosztuje mnie 2zł, no i mogę pozwolić zarobić znajomemu. Są to jednak epizodyczne przypadki najczęściej dostają surową karmę drobiową dla psów i kaszę( plus jako dodatki warzywka i witaminki).
Pewnie istnieją jakies różniece między karmami według mnie jednak najbardziej bezpieczne jest przygotowywanie psu jedzenia samemu.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='kasia_kate']Ja karmie moja psinke - Lena (11tydzien) karma Pedigree...musze z nia bardzoo czesto wychodzic (robi strasznie rzadka..!). No i po waszych opiniach, a jeszcze wczesniej po wizycie u Weta....( powiedzial ze mam natychmiast zmienic ta karme - polecil Purine!!)
[B] Jak daje jej karme, rzuca sie! polyka ja. A pozniej poszleje, idzie spac...a w nocy maskara! [/B]co chwila wychodzenie..pies nie chce spac, szaleje i w ogole:shake:. Zmieniam karme! (jeszcze zastanawiam sie nad jaka :roll: Acana albo rzeczywiscie Purina..) Tak dalej nie moze byc!

dzieki za wasze opinie!![/quote]

Nie pozwalaj jej szaleć po jedzeniu , może zwrócić papu i skrętu żołądka się nabawić etc

Link to comment
Share on other sites

[quote name='*[email protected]*']A ciekawe jaki żołądek mają psy po np:royalu albo po Bricie?Ludzie zrozumnie że najlepiej psa karmić samodzielnie przygotowanym przez siebie jedzeniem.;) Ja tak karmię moje 3psy-7letniego boksera Cezara,2letnią kundliczkę Sonię i rocznego yorkshire terriera Dropsa i są wznakomitej formie.[/quote]

Po royalu albo po Bricie psy mają żołądki trochę lepsze,bo te karmy się gdzies z białkiem zwierzecym widziały,a w Pedidree [B]na kg karmy przypadają 4 gramy białka zwierzęcego.[/B]Reszta to soja (modyfikowana genetycznie) + barwniki,konserwanty,dopachniacze....

A pies powinien jeść normalne,prawdziwe jedzenie,a nie chemię.I moje psy tak jadają.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

W dobie pojawiającej się mody na zdrowe żywienie zwierząt Pedigree wydał nową serię karm - na razie tylko w puszkach i szalkach. Niestety nie pamiętam nazwy ale będę jutro w hurtowni. Skład - zero soji, pszenicy, kukurydzy barwników i przeciwutleniaczy, mięso + podroby. Tylko cena trochę sprawiająca, że zęby zgrzytają. Jakieś 6zł za puszkę 400g.

Link to comment
Share on other sites

No więc ja o mały włos nie wykończyłam mojego pieska chappi i pedigree ... India zawsze jadła albo Acanę albo ryż gotowany z kurczakiem i z marchewką. W maju wróciłam po macierzyńskim do pracy nie miałam czasu Indii gotować, z kasą gorzej - stwierdziłam, że w sumie poprzedni pies mojego narzeczonego całe życie przeżył na karmachz supermarketu, żył 16 lat a był wielkości owczarka collie, więc dlaczego Indii też tym nie karmić. W czerwcu zaczęliśmy ją karmić Pedigree - nie bardzo chciała jeść, ale w końcu niechęć minęła i codziennie zjadała pełną michę. Zaczęła koszmarnie linieć, ale właśnie zaczęły się upały i stwierdziliśmy, że to pewnie dlatego. Co prawda nigdy nie widziałam, żeby z psa sierść wychodziła kępami, no ale upał to upał, a India jest (a właściwie była) puchata. Zaczęła też chudnąć, ale na początku tylko trochę, a że dużo biegała to nas to nie zdziwiło. No i tak prawie całe wakacje karmiliśmy ją Pedigree i Chappi. Na początku sierpnia India schudła straszliwie - zaczęły wystawać jej żebra, kręgosłup, sierść zrobiła się całkowicie matowa, suczka zaczęła się drapać aż do krwi. Szybko pobiegliśmy do weta i co ?? Okazało się, że pies jest w fatalnym stanie ! Niedożywiony !! a zjadała całą michę żarcia dziennie, sucha skóra i sierść w okropnym stanie. Natychmiast dostała witaminy, kupiłam jej Acanę dla szczeniąt, zaczęłam gotować. Teraz India dalej wygląda na trcohę wyłysiałą, ale sierść znów się błyszczy, skóra wygląda normalnie, boczki zaokrąglone - psinka odżyła ... DLATEGO OSTRZEGAM PRZED TYMI KARMAMI !

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

[quote name='puli']Po royalu albo po Bricie psy mają żołądki trochę lepsze,bo te karmy się gdzies z białkiem zwierzecym widziały,a w Pedidree [B]na kg karmy przypadają 4 gramy białka zwierzęcego.[/B]Reszta to soja (modyfikowana genetycznie) + barwniki,konserwanty,dopachniacze....[/quote]
a można wiedzieć, skąd są te infoirmacjie? i gdzie o tym wiecej poczytać?

[quote name='puli']
A pies powinien jeść normalne,prawdziwe jedzenie,a nie chemię.I moje psy tak jadają.[/quote]


czyli gotujesz wszystko sama? ja się boję, że pomieszam proporcję, dam czegoś za dużo, albo za mało.. ech, ogólnie mam małą paranoję. :nerwy:

Link to comment
Share on other sites

Ja mam pewne doświadczenie z karmami typu pedigree i chapi - niestety:shake:
Demon od pierwszych chwil swojego życia był karmiony eukanubą (9 lat temu była ona jeszcze naprawdę dobrej jakości). Jadł eukanubę przez ok. 4 lat i nie było zadnych problemów mimo, że jest alergikiem i ogólnie psem wrazliwym:roll: Potem niestety mój tata stracił pracę i poziom zycia przez pewien czas się obniżył, w związku z czym psu została zmieniona karma własnie na pedigree. Nie wiem czy te 5 lat temu ta karma była inna (lepszej, gorszej jakości) jednak na pierwszy rzut oka nie było widać zmiany. Do czasu...po około półrocznym karmieniu pedigree Demek zaczął lnieć (nie przykuło to naszej uwagi, ponieważ taka pora roku), strasznie utył potem doszło do tego drapanie i wieczne biegunki z krwią:-? Oczywiście wet i kroplówki. Średnio trzy razy w miesiącu pies miał kroplówkę, ale nikomu (wetom też) nie przyszło do głowy, że to przez karmę:niedowia: W końcu tata znalazł pracę i karma została zmieniona spowrotem eukanubę. Niestety mimo upływu lat od tamtego zdarzenia i wielu zmian karmy pies nadal ma bardzo wrażliwy żołądek i nawet po gotowanym zdarzają mu się takie atrakcje. W chwili obecnej je royala i stan jest stabilny tzn. biedunka to już rzadkość.

Kiedy w domu pojawiła się Kaja (już w moim domu), która od maleńkiego je royala (zresztą pochwalonego przez naszego weta) nie miała żadnych problemów. Niestety kiedyś karma się skończyła i nie było gdzie kupić, więc kupiłam kg pedigree. To co stało się z suką przeszło moje najgorsze sny:o Pies lśniący zmienił się w szarego, kupa co spacer, nawet dwa razy na spacerze. Do tego śmierdząca, wielka i ogólnie brzydka, smród z buzi i okropne bąki...Koszmar:angryy: Nigdy więcej. Teraz robię zapas karmy tak żeby nigdy nie zabrakło a nawet jeśli to mam zawsze zamrożone mięsko na obiadek.
Uważam, że royal nie potrzebuje reklamy:p Wchodzę do sklepu zoologicznego z suczem, wszyscy do mnie co za witaminy jej daję, bo ma piękną sierść. Ja na to, że nic, samo suche:cool3: Przynajmniej wiem, że to co jej daję jej służy i przede wszystkim NIE SZKODZI:thumbs:

Link to comment
Share on other sites

A ja nie daje suchego do jedzenia tylko samo gotowane i kesi tez ma siersc slniaca i mila w dotyku :cool3: My dajemy jedzenie gotowane w proporcjach: 1/3 ryzu, 1/3 marchi i 1/3 miesa no i do tego dajemy tez wapno firmy Beaphar bo wiadomo ze do gotowanego trzeba... Suche dostaje royala tylko w postaci nagrod-zeby byly zdrowe :lol: I naprawde siersc ma idealna... Nawet ostatnio potwierdzila to hodowczyni dogow niemieckich :loveu:
A Pedigree-nawet nie probuje jej tego swinstwa dawac...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='megii'][I]a można wiedzieć, skąd są te infoirmacjie? i gdzie o tym wiecej poczytać?[/I]

To cytat z innego watku:
"Cytat:
Napisał(a) [B]Pedigree for Adult Dogs[/B]
[I][B]Ground yellow corn, rice, chicken by-product meal, wheat mill run, natural poultry flavor, animal fat (preserved with BHA/BHT)[/B], vegetable oil, potassium chloride, corn gluten meal, brewers dried yeast, dried egg product, wheat flour, salt, wheat gluten, caramel color, calcium carbonate, vitamins (choline chloride, dl-alpha tocopherol acetate [source of vitamin E], l-ascorbyl-2-polyphosphate [source of vitamin C], vitamin A supplement, thiamine mononitrate [vitamin B1], biotin, d-calcium pantothenate, riboflavin supplement [vitamin B2], vitamin D3 supplement, vitamin B12 supplement), trace minerals (zinc sulfate, copper sulfate, potassium iodide)[/I]


Podstawowe składniki (w kolejności wagowej) to: [B]Kukurydza, ryż, mączka z odpadów drobiowych, odpady pszeniczne, dodatki smakowe i tłuszcz zwierzęcy[/B] konserwowany przy pomocy subsancji BHA/BHT (nie używane w produkcji żywności dla ludzi gdyż [B]uznane za[/B] [B]rakotwórcze.[/B] Tak kwestia popularności tej karmy to gruba kasa wydana na reklamę, tak jak w przypadku McDonalda czy Coca Coli."

[URL]http://www.przekroj.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=796&Itemid=48[/URL]


[I]czyli gotujesz wszystko sama? ja się boję, że pomieszam proporcję, dam czegoś za dużo, albo za mało.. ech, ogólnie mam małą paranoję. :nerwy:[/I]
Nie ma co pomylić.;) To tylko trzy składowe (mięso,warzywa,wypełniacz)
Do tego czasem suplementy,coś ekstra na futro i wszyscy zadowoleni.(no,ja niespecjalnie,bo nie znosze gotowania;) )

Link to comment
Share on other sites

[quote name='puli'][quote name='megii']
[I]czyli gotujesz wszystko sama? ja się boję, że pomieszam proporcję, dam czegoś za dużo, albo za mało.. ech, ogólnie mam małą paranoję. :nerwy:[/I]
Nie ma co pomylić.;) To tylko trzy składowe (mięso,warzywa,wypełniacz)
Do tego czasem suplementy,coś ekstra na futro i wszyscy zadowoleni.(no,ja niespecjalnie,bo nie znosze gotowania;) )[/quote]

Nie ja gotuje, tylko moja mama :evil_lol: Ale tak-wszystko sama... Teraz to juz ma we krwi wiec nie potrzebuje miarek... Tylko jak cos nowgo przygotowuje to miarek szuka :diabloti: A my nic na siersc nie dajemy... :) Tylko jedzonko no i to wapno zeby dobrze sie stawy rozwijaly :)
PS:Moja mama jest zdania: a skad ty mozez wiedziec co twoj pies czy kot je jak mu kupisz w worku... :/ I dlatego na wlasne zyczenie gotuje co 2 dni garnek dla Kesi ;) Ale jak juz bedzie miala roczek lub moze troche pozniej to chyba przezucimy sie na Nutre czy cos... Lub moze jakas inna karme dla psow aktywnych :P

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

a co myslicie o puszkowej pedigree? jak zaczelam pracowac to nie mam kompletnie czasu na gotowanie dla psa.....a tak jedzonko z puszki raz dwa i gotowe....jakis miesiac dopiero to je i wszystko jest ok jednak zauwazylam ze ma wiecej energii po tym jedzeniu..... jak jej gotowalam to po jedzeniu od razu kladla sie spac a teraz ma ochote na zabawy i na bieganie..... wiec nie wiem juz co lepsze chyba ozywiony pies jest w lepszej formie niz rozlazly i ospaly? jak jej gotowalam to dawalam jej kurczaka siemie lniane marchewke i kasze manna.....ratujcie!!!!! co robic?
nie ma zadnych rewolucji zoladkowych a wrecz ustabilizowaly jej sie kupki nie ma zadnych bakow ani nic....
moze znacie jakies inne puszkowe jedzenie ktoremu mozna zaufac? dodam ze suchego figa absolutnie nie je.....

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...