Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Mała

gdzie psy mogą chodzic bez smyczy???

Recommended Posts

czesc

mam pytanie.gdzie polskie prawo pozwala psom chodzic bez smyczy oprocz wlasnego podworka i mieszkania?bo w parku to nie bo sa dzieci,w lesie to nie bo tez sa dzieci i zwierzatka inne,w miescie to tez nie bo cos tam.ostatnio nawet w parku skaryszewskim policja mnie zatrzymala ze pies jest bez smyczy i kaganca...(to juz drugi raz)

to w takim razie GDZIE PIES MOZE BIEGAĆ LUZEM???

a czy prawo polskie nie uwzglednia tego,ze jezeli pies nie bedzie codzeinnie spuszczony chociaz na pol godziny to bedzie nienormalny?i z niewybiegania mu sie agresja zrobi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hm... nie wiem jak to wygląda z strony prawnej ale ja psa spuszczam na polach gdzie policji nie ma ;) ale raz mi się zdarzyło że zaczepiła mnie pewna pani która tam biegała "Pies powinien na smyczy i w kagańcu chodzić" a ja powiedziałam tylko tyle że mój pies bedzie chodził spuszczony gdzie tylko ja na to pozwolę a jesli jej się nie podoba niech biega gdzie indziej ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja chodze na Pola Mokotowskie.

Jeszcze nie widziałam tam strażników miejskich, ale ostatnio na Grochowie aż się od nich roi - kilka razy mi zwracali uwagę.

Pytałam, gdzie mogę spuścic psa i powiedzieli, ze na własnej działce! :evil:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przykro mi, Patina ale myślę, że ci strażnicy mieli rację. Jest coraz więcej nieodpowiedzialnych właścicieli psów, nie zawsze potrafią nad nimi zapanować, często pies rządzi. Powinno się brać psa tylko wtedy gdy ma się na to warunki. Zawsze marzyłam o psie, ale moja mama wychowana w leśniczówce, czyli pośród zwierząt, które kochała, zabroniła, dopóki mieszkaliśmy w kamienicy. Gdy rodzice kupili dom z dużym ogrodem znalazł się i kot i pies. Na spacery też chodzimy, ale zawsze na smyczy. Wtedy też łatwiej sprzatnąć po psie! Myślę, że Twój problem rozwiązywałby miejski wybieg dla psów - podobno taki ma powstać w Krakowie. To doskonałe rozwiązanie - teren ogrodzony, zamknięcie wewnątrz, tam też kubeł na nieczystości, można umawiać się w zaprzyjaźnionych grupach, żeby psy lepiej wybiegały się. Dziwię się, że w Warszawie jeszcze takiego nie ma. Nawet prywatnego? A póki co może zaprzyjaźnij się z kimś, kto ma psem i ogród? My mamy takich, którzy nas odwiedzają, aby psy mogły dobrze wybiegać się ( Weki też woli w towarzystwie) :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

moja psinka jest juz stara i chodzi wolniutko.jest nie grozna i nie konfliktowa i ja nad nia calkowicie panuje .niegdy prawie nie jest na smyczy:) i dlatego sie wszyscy czepiają.ale ja jestem sprytniejsza i poprostu nie biore smyczy :lol:

ale tak powaznie to polskie prawo chyba wszedzie zabrania psom łazic luzem...bez sensu.jak ktos nie panuje nad psem to juz niech chodzi w miejsca gdzie psow nie ma albo jest malo i niech ma psa w kagancu.ale niech go spuszcza.

a niedlugo bede miala bullinke to dopiero bedzie jazda :lol: pies morderca te sprawy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
moja psinka jest juz stara i chodzi wolniutko.jest nie grozna i nie konfliktowa i ja nad nia calkowicie panuje .niegdy prawie nie jest na smyczy:) i dlatego sie wszyscy czepiają.ale ja jestem sprytniejsza i poprostu nie biore smyczy :lol:

ale tak powaznie to polskie prawo chyba wszedzie zabrania psom łazic luzem...bez sensu.jak ktos nie panuje nad psem to juz niech chodzi w miejsca gdzie psow nie ma albo jest malo i niech ma psa w kagancu.ale niech go spuszcza.

a niedlugo bede miala bullinke to dopiero bedzie jazda :lol: pies morderca te sprawy...

Dziewczyno - chyba nie dorosłaś do posiadania psa, takie bzdury wypisujesz! :evil:

Share this post


Link to post
Share on other sites
moja psinka jest juz stara i chodzi wolniutko.jest nie grozna i nie konfliktowa i ja nad nia calkowicie panuje .niegdy prawie nie jest na smyczy:) i dlatego sie wszyscy czepiają.ale ja jestem sprytniejsza i poprostu nie biore smyczy :lol:

ale tak powaznie to polskie prawo chyba wszedzie zabrania psom łazic luzem...bez sensu.jak ktos nie panuje nad psem to juz niech chodzi w miejsca gdzie psow nie ma albo jest malo i niech ma psa w kagancu.ale niech go spuszcza.

a niedlugo bede miala bullinke to dopiero bedzie jazda :lol: pies morderca te sprawy...

Dziewczyno - chyba nie dorosłaś do posiadania psa, takie bzdury wypisujesz! :evil:

aga1215 masz racje!!! :evil:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aga1215 - myślę, że masz rację co do coraz większej ilości nieodpowiedzialnych właścicieli, niepotrafiących zapanować nad swoimi pupilami.

Ale znów z drugiej strony nie ma w Wawie takiego miejsca o jakim piszesz :( ... duży ogrodzony teren z kubłem na nieczystości... i z tego co wiem nie ma planów na powstanie czegoś takiego... może w innych miastach nad tym myślą lub są takie miejsca...

Byłoby to idealne rozwiązanie dla wszystkich właścicieli psiaków... no bo co to za życie dla psa który nie może raz na jakiś czas się porządnie wybiegać... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

I właśnie, ze nie ma u nas czegoś takiego, to ja i setki innych osób będą spuszczać swoje psy wszedzie.

Owszem, kiedy widze strażnika, to łapie psa, ale kiedy juz go minę, to puszczam spowrotem.

Zresztą na Ochocie, nie chodzą i nie zwracają uwagi, więc...

Nie wyobrażam sobie, żeby mój pies miał całe życie spędzić na działce lub na smyczy, to chore!!!!

Zwariowałby! I ja też!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
A jeśli pies będzie na smyczy, tylko ja nie bedę jej trzymała w ręku???

:D :D :D

Na Jelonkach (Bemowo) jest też ładny kawałek parku i tam też nie ma SM... za to jest dużo miłośników psów, którzy szczególnie wieczorami spotykają się na pogaduszki, a ich psiaki biegają luzem jak zwariowane :D :D :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A w którym miejscu na polach chodzą?

Słyszałam, że na tej polance, gdzie wszyscy stoja, a piechy biegaja całym stadem i gdzie często odbywają się szkolenia, (Nie umiem opisać tego miejsca dokładniej), - można spuczczać i nikt się jak dotąd nie czepiał.

A jeżeli chodzi o resztę pól, to jest na tabliczce napisane, że nie można spuszczać psów, kąpać ich w stawikach itd. - Więc tu mogą spisywać!

Choć widziałam dwóch strażników, ale przeszłam obok nich i nic mi nie powiedzieli, nie chciali, żebym łapała psa - ale może akurat nie mieli nastroju, żeby robić mi awanturę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyżby naprawdę w Warszawie nie znalazłoby się parę osób umiejących władzom pokazać korzyści (nie tylko dla psów!) z takich wybiegów! Kaczyński apelował o nie porzucanie psów, może pomógłby - chyba koszt nie wielki a efekt prędko byłby widoczny i władze mogłyby się wykazać! Działajcie i piszcie co słychać :P :P :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
pies wg.prawa moze bez kaganca i smyczy przebywac tylko na prywanej posesji :evil:

Czy mogłabym poprosić o jakiś paragraf lub artykuł?? Bo nie mogę nic znaleść gdzie byłoby czarno na białym że pies ma być na smyczy i w kagańcu....

Share this post


Link to post
Share on other sites

psów nie wolno spuszczać w miejscach publicznych itp, ja przeważnie chodzę z psem na smyczy spuszczam go wtedy kiedy nie ma nikogo w poblizu , gdy ktoś się zbliża to biore go na smycz bo nie wiadomo co mu odbije ... tak po za tym to jak raz byłem na polu i bari sobie biegał to jakaś babka tak się uwzięła ze zadzwoni po policje itp przez pół godziny mi nie dawała spokoju (chociash od razu wziełem go na smycz) :evilbat:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś pisałam artykuły do gazety i byłam na bieżąco w kntakcie z policją i za każdym razem pytałam, jak to jest z tym wyprowadzaniem psów. I za każdym razem mówili mi, że pies ma chodzić na smyczy LUB w kagańcu :hmmmm: Tylko że nie uściślali, gdzie.

Co się nijak ma do rzeczywistości, bo jak szłam z moją Mati na smyczy to i tak mnie spisali.

Chyba zły dzień mieli, czy jak.

Aga&Co

Share this post


Link to post
Share on other sites

W szczecińkich pzepisach wyczytalem, "ze pies ma być na smyczy i w kagańcu jeżeli zachowuje sie agresywnie i powoduje przestrach wśród ludzi"(cytat z pamięci), a jezeli nie powoduje to moze byc tylko na smyczy. Na wyznaczinych wybiegach dla psów (w szczecinie JEDEN taki wybieg, takaą odpowiedz otrzymalem od biura prasowego prezydenta miasta), pies moze być bez smyczy ale w kagańcu !!!! Więc bez smyczy i kagaca nigdzie na państwowych terenac nie moze byc.

:cry: A co lepsze ma dzialke za miastem 10 hektarów (hektar to 100 na 100 metrów) i domek teren nie jest ogrodzony (bo to ponad 2 kilometry plotu by trzeba) wiec mysliwy zobaczy mojego psa na MOIM terenie luzem mnie nie zauwazy i jeszcze go zastrzeli bo go atakował.

:o :o Nic tylko hodować rybki, zeby sie na stresy nie narażać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mogę bez bicia sie przyznać że spuszczam swojąVicię i w parku i na skwerze niedaleko domu.A po ulicy chodzimy bez kagańca. :B-fly: I jeszcze przez 5 lat nikt nas nie spisał.A wrecz przeciwnie policja i straż miejska to podchodzą i pytają jaka rasa i wogóle.Albo krzyczą"to ta rasa co we Francji w policji służy?" :megagrin: Ale wiem że na innych osiedlach ganiają właścicieli psów.

Jednak wydaje mi się że powinni zacząć od bespańskich psów i kundelków latających samopas i rzucających się do nóg. :Dog_run:

Share this post


Link to post
Share on other sites
i kundelków latających samopas i rzucających się do nóg. :Dog_run:

O, to, to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Żeby mieć święty spokój, chodzę ze swoimi psami do lasu, gdzie mogą latać do woli. No, chyba że zdarzy się jakiś niewydarzony "joggingowiec", to wtedy :agrue:

Aga&Co

Share this post


Link to post
Share on other sites
ostatnio nawet w parku skaryszewskim policja mnie zatrzymala ze pies jest bez smyczy i kaganca...(to juz drugi raz)

Ale sie we mnie zagotowalo :evil: :evil: :evil:

Moze ci cholerni policjanci zwrocili by uwage na samochody, ktore coraz bezczelniej panosza sie po parku skaryszewskim jezdzac po alejkach :evil: :evil: :evil:

albo firma deweloperska, ktora wyburzyla przedwojenna Wille Marconiego nad jeziorkiem Kamionkowskim :evil: :evil: :evil:

albo hotelem z restauracja wybudowanym bez pozwolenia (ponoc przez syna bylego prezydenta Warszawy) na terenie parku :evil: :evil: :evil:

RECE PRECZ OD PARKU SKARYSZEWSKIEGO1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedyś pisałam artykuły do gazety i byłam na bieżąco w kntakcie z policją i za każdym razem pytałam, jak to jest z tym wyprowadzaniem psów. I za każdym razem mówili mi, że pies ma chodzić na smyczy LUB w kagańcu :hmmmm: Tylko że nie uściślali, gdzie.

Co się nijak ma do rzeczywistości, bo jak szłam z moją Mati na smyczy to i tak mnie spisali.

Chyba zły dzień mieli, czy jak.

Aga&Co

Aga rzaden policjant nie jest wykładnią do ukarania znasz taki słowo? "POPROSZĘ PODSTAWĘ PRAWNĄ DO UKARANIA" :fadein: :evilbat: I zazwyczaj gumisie się gubią :lol: 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×