Jump to content
Dogomania

Pustka, która boli


Recommended Posts

  • 3 weeks later...
  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

21 marca pierwszy dzień kalendarzowej wiosny. To właśnie tego dnia 2016 nasze maleństwo postanowiło pobiec na tęczowe łąki zostawiając nas w przeogromnym bólu. Minęły 4 lata, a to wciąż bardzo boli.

Jak ja to rozumiem. Moja sunia też w łóżku tak się rozpycha, że często budzę się niemal wisząc nad podłogą.

Spokojnych, zdrowych i pogodnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego

Posted Images

7 godzin temu, szajbus napisał:

W porządku.

Bardzo się cieszę, że wszystko w porządku. I niech tak zostanie.

Link to post
Share on other sites

Dziś Dzień Niezapominajki. 
Piękne malutkie kwiatuszki i piękna nazwa. 
Nie, nie zapomnę nigdy, bo miłość to nieśmiertelność, a byłyście i nadal jesteście kochane całym sercem 

43.jpg

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Dnia 15.05.2021 o 12:32, szajbus napisał:

Nie, nie zapomnę nigdy, bo miłość to nieśmiertelność, a byłyście i nadal jesteście kochane całym sercem 

Będą żyły w naszych sercach zawsze, do ostatniego tchnienia. I mam nadzieję, że po drugiej stronie będzie nam dane się spotkać.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Zuzia traci ewidentnie słuch. Dużo gorzej słyszy, częściej śpi. Ni reaguje na każdy dzwonek, co mnie nie dziwi . W sumie jest psem na emeryturze nie? Do tego nauczyła się mnie wykorzystywać przy karmieniu. Mamusia ma nakarmić i tyle w temacie. Chyba, że to jest psie ciasteczko. Tych jakby mogła to by zjadła tonę. Jeśli chodzi o samo zachowanie to nadal demoluje łóżka, rozpycha się w nich  tak, że to my śpimy zwinięci w kłębuszek. Część nocy śpi z nami, część z Szymonem. Jednym słowem dzieli się sobą ze wszystkimi domownikami. Ujada na balkonie na każdego kto idzie JEJ chodnikiem i atakuje psy na spacerach. Wyniki nadal w normie, aczkolwiek delikatnie ma podniesione próby wątrobowe, Jest to jednak tak nieznaczna zmiana, że mamy na 100% nie zaprzątać sobie tym głowy.
Ps. Chciałam wkleić jej zdjęcia i nie mogę. Wyświetla mi się cały czas komunikat, że publikacja zdjęcia nie powiodła się. Znowu coś grzebią na dogo?

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Dnia 2.06.2021 o 20:59, szajbus napisał:

Do tego nauczyła się mnie wykorzystywać przy karmieniu. Mamusia ma nakarmić i tyle w temacie.

To jest cudowne, tak samo robi nasza mała mordka, trzeba ją karmić. Na dodatek je wtedy, kiedy ma ochotę. Przychodzi i domaga się karmienia. Rozczulające są psie seniorki, tylko ta starość przychodzi zdecydowanie zbyt szybko.

Link to post
Share on other sites

Osobiście nie mam nic przeciwko temu. Dla nas ważne jest, żeby opyliła swoją dzienną porcje jedzenia. Dziś był przełom. Sama się dorwała do michy i sama jadła posiłki. Może jej się znudziło mamusine karmienie? A może intuicyjnie się domyśliła że tu na nią nakablowałam?
Masz rację, starość przychodzi stanowczo za szybko. 
Nasza seniorka 
 

20180526_142647_1.jpg

20201115_010304_1.jpg

Link to post
Share on other sites

Wiem Radku. Nie wygląda na swój wiek i każdy się na to nabiera, ale PESLA niestety nie zmienimy. 
3 czerwca skończyła 14 lat i 7 miesięcy. Zdjęcia były robione w ubiegłym tygodniu.
Balbisiątko też nie wyglądało na swoje 13,5 roku.

dwbem ja nie raz i nie dwa wylądowałam na podłodze. :) 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, szajbus napisał:

Nie wygląda na swój wiek i każdy się na to nabiera

Po naszej małej mordce też nie widać wieku, ani średniego stanu zdrowia.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Dziś będąc z Zuzią na spacerze widzieliśmy Puszka. Za miesiąc skończy 16 lat i się ma całkiem dobrze. Miło mi go było zobaczyć. Pamiętam, to jak dziś. Obie z Panią Krysią w lipcu 2005 roku straciłyśmy nasze Psinki. My Psotunię, a ona swojego Puszka nr.1, który odszedł 4 dni przed Psotunią.
1 września spotkaliśmy się na spacerniku. My całą rodziną paradowaliśmy z adoptowanym Balbisiątkiem, a ona z 7 tygodniowym Puszkiem nr.2
To już prawie 16 lat. Wspomnienia wróciły i ukradkiem wycierałam spływające łzy. Balbinka wtedy jeszcze miała pokarm i chciała nakarmić Puszka. Matko jak to boli. Żałowaliśmy, że w schronisku nie zostało ani jedno jej szczenię, bo byśmy wzięli i matkę i dziecko. 

 

Link to post
Share on other sites

W zeszłym roku miałem takie wzruszające spotkanie. Byłem na osiedlu, na którym mieszkaliśmy z Norcią. Gdy Norcia była jeszcze z nami, na osiedlu pojawiła się sunia goldenka. Wychodziła z nastolatkiem (na oko 13-14 lat) i często chłopiec siedział na ławce, a ona obok niego. Bardzo fajny widok. Goldenka bardzo lubiła się z Norcią. Szedłem przez osiedle i zobaczyłem dorosłego człowieka z siwą goldenką na ławce. Łzy mi się zakręciły w oczach. Podszedłem i zapytałem czy to jest TA goldenka. Okazało się, że tak. Pogawędziliśmy trochę, a w gardle miałem kluchę. 

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Radku w porządku. Nie było mnie na łączach, bo wymienialiśmy wykładzinę dywanową, musieliśmy wynieść wszystkie meble i rozłączyć kompa stąd moje milczenie. Oczywiście jak zaczyna się coś robić w starym budownictwie, to wychodzi po drodze masa niespodzianek i wszystko przedłuża się w czasie.  Tym razem okazało się, że nam ugina się podłoga w kilku miejscach i była potrzebna pilna naprawa. Kamienica po tylu zalaniach zaczyna trzeszczeć. U nas podłoga, a wyżej zaczynają pękać ściany. Nie jest ciekawie. Z przykrością stwierdzam, że pisanie postów przez tel. komórkowy to dla mnie męka, bo guzik widzę. Nie ma to jak niezawodny PC. 
 

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...