Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Dorka

Pies w samochodzie - pasy & szelki

Recommended Posts

Cześć,

a te maty o których pisaliście to sami robiliście?

czy kupiliście? gdzie?

ja nigdy tego nie widziałem i nie bardzo mogę to sobie wyobrazić...

ale chętni bym kupił, bo mam już dość odkurzania w kółko tapicerki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zarówno szelki, jak i maty są dostępne w dobrych sklepach zoologicznych (mata kosztowała w K-cach ok 100-125 zł).

Są dopasowane rozmiarami do marki samochodu (jego wielkości).

Można je nabyć podobno taniej w supermarketach, ale podobno ich jakość nie jest rewelacyjna.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Graf póki jest mały i sie mieści jeździ z przodu na wycieraczce pod nogami pasażera.. No ale powoli zaczyna mu tam brakowac miejsca.. :( Z czasem będzie musiał się przenieść do tyłu na siedzenie.. Mam już nawet taką matę żeby piesio nie brudził foteli ale niestety nie jest ona zaczepiana w żaden sposób.. Kladzie się ją poprostu na siedzenie i tyle.. Zobaczymy czy taki sposób sie sprawdzi. Jak nie to będziemy mysleć..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba najbezpieczniejszym rozwiązamiem tak dla ludzi jak i psa jest klatka transportowa. Mata zabezpiecza siedzenie przed pobrudzeniem ale w razie ostrego hamowania? hmmm Nie potzreba samochodu kombi wystawrczy rozkąłdane tylne siedzienie i po kłopocie. Na początku mogą być problemy z przyzwyczajenie psiaka to klatki i lepiej pokazać mu klatkę i przyzwyczajać go do niej "na sucho" w domu.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niedawno wróciłam z Francji i nie widziałam tam ani jednego psa podróżującego w szelkach samochodem . Stąd wniosek, że albo nie ma tam takiego obowiązku albo go nie przestrzegają.
Potwierdzam, ze obowiazku nie ma. Pies ma tak podrozowac, aby nie utrudnial kierowcy sledzenia drogi. Szelki i inne wynalazki (czasem bardzo uzyteczne) sa dobrowolne. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej! Moja psica podróżuje z nami autem dość często, więc wykorzystałam to, że tylne siedzenie jest dzielone. Złożyłam jedną połówkę i teraz Luna ma dla siebie cały bagażnik i tę złożoną cześć tyłu. Jak na razie żaden niebieski się o to nie przyczepił, ale ja też pomyślę o tych szelkach, bo choć Luna grzecznie leży, to w razie wypadku licho wie co się może stać.

Zresztą, same szelki już mam, tylko nie mogę wykombinować jak je umocować w aucie..?

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje małe psy jezdza w trasporterkach a duze z tyłu bo jezdzimy Kangoo,sa specjalnie odgrodzone kratka zeby nie właziły do przodu jak zwykle bywa w takich wiekszych samochodach.Czasami lubia tesh jezdzic na wycieraczce pod nogami szczegolnie jak jest ciepło a klima nie pomaga.Slyszałam takze ze transpoter to najbezpieczniejszy sposób przewozenia psów.Wiekszosc psów wozonych w transporterach uchodzi gładko z wypadków których oczywiscie nikomu nie zycze :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja rottka jeździ z tyłu na kocyku, i albo ogląda świat przez tylną szybę, albo śpi. Natomiast z Małym Psem (też rottek) jest problem, bo albo mu ciasno z tyłu, albo niewygodnie... Do weta jeden jechał z przodu, a drugi z tyłu. :D

Aga&Co

Share this post


Link to post
Share on other sites

moja Saidi jeżdzi w bagazniku mam samochodzik kombi więc ma masę miejsca kocyk i dwie poduszki czerwone w róże w bagazniku jest kratka oddzielająca psa od tylnich siedzeń( w moim byłym samochodzie megance Saidi potrafiła ubłocona przełazic z bagaznika przez tylne siedzenia tapicerka wyglądała uroczo) oczywiście niektórzy sie ze mnie nabijają że mam dla psa poduszki ale co tam :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

mam małe pytanko, niegdyś miałam duzego psa owczarka alzackiego ale to było jakieś 5 lat temu i w dodatku piesek mieszkał w ogrodzie. Obecnie chcę kupić sobie szczeniaka najchetniej stera irlandzkiego, jednka mam problem. Mam dwa domu oddalone od siebie o około 100 km (2,5godziny) a ponieważ jest nas trójka a pies jest duży nie wiem jak sobie poradzić z jego przewożeniem. Nie mam również mozliwosci przewozenia go w bagażniku. Poradzcie. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja Maja jeździ z tyłu, bez pasów, siedząc sobie na siedzeniu. Dobrze znosi jazdę już od pierwszych dni w naszym domu, więc (narazie...) nie ma problemu :D Później kładzie się na siedzeniu zwijając się w kłębek i tak leży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj !

a czy przy Twoim piesku z tyłu moze siedzieć jakaś osoba, kiedy Maja zwija sie w kłębek? Chodzi o to czy mieszczą sie i czy nie jest to jakoś bardzo uciażliwe np. przy dwugodzinnej podróży?

pozdrawiam anioł

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witaj !

a czy przy Twoim piesku z tyłu moze siedzieć jakaś osoba, kiedy Maja zwija sie w kłębek? Chodzi o to czy mieszczą sie i czy nie jest to jakoś bardzo uciażliwe np. przy dwugodzinnej podróży?

pozdrawiam anioł

Więc tak: jeśli z tyłu na siedzeniach siedzi jedna osoba oprócz Maji to w ogóle jest całkiem wygodnie :D natomiast jeśli dwie (sunia trzecia) to może być nam troszkę ciasno... :wink: Najdłuższa podróż z moją małą do tej pory to podróż ok. 1,5 godz.z tyłu siedzieliśmy w dwójkę + Majunia i też spokojnie dało się przeżyć!!! :lol: Ale moje sunisko jeszcze troszkę urośnie i wtedy zobaczymy... w każdym razie przy siedzącej z tyłu jednej osobie i teraz i później nie będzie wg. mnie problemu! :P

Dalmati & Maja

Share this post


Link to post
Share on other sites

eleo

serdecznie Ci dziekuję, może to przekona rodziców, aby nie dobierać psa do damochodu, choć wiem żę samochodu nie zmienią. Nie to nawet ze jest mały ale nie nadaje sie na przewożenie psiaka nio chyba, ze z tyłu na siedzeniu i obok mnie. Z tego co zrozumiałam masz jeszcze młodego psa. Napisz klilka rad dla kogoś niedoświadczonego.

Pozdrawiam anioł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ludzie :D

a nie prościej posadzic psa na siedzeniu (nawet zapiąć w pasy) z przodu za kierownica i dać mu poprowadzić? dość myslenia: pies=bagaż!

pamiętajcie, proszę, jaki jest dzisiaj dzień... :wink: :wink: :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites
eleo

serdecznie Ci dziekuję, może to przekona rodziców, aby nie dobierać psa do damochodu, choć wiem żę samochodu nie zmienią. Nie to nawet ze jest mały ale nie nadaje sie na przewożenie psiaka nio chyba, ze z tyłu na siedzeniu i obok mnie. Z tego co zrozumiałam masz jeszcze młodego psa. Napisz klilka rad dla kogoś niedoświadczonego.

Pozdrawiam anioł.

Aniołku :D tak moja sunia ma teraz 5,5 miesiąca.

A czy z tyłu oprócz Ciebie i psa miałby ktoś jeszcze siedzieć ?

Jakiego psa planujesz kupić ?

W jakiej kwestii mam Ci udzielić rad? W kwesti przewozenia psiunka samochodem?czy innej? :P Bardzo chętnie to zrobię!!! :fadein:

P.S. Możemy też rozmawiać na gg :wink:

Dalmati & Maja

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do niedawna Soma jeżdziła w bagażniku Seata Ibizy ale jak sporo podrosła to przestało jej się podobać i wręcz panicznie się bała jazdy. Jazda na tylnym siedzeniu odpadała gdyz jest to samochód 3-drzwiowy i byłby problem z bezkolizyjnym wsiadaniem.

Ale ostatnio opatentowaliśmy nowy sposób który jej się bardzo podoba i teraz sama wyrywa się żeby wskoczyc do auta - po prostu rozłożyliśmy jedno siedzenie i ma teraz do dyspozycji bagażnik + siedzenie. Ja jadę z nią z tyłu ale ona i tak nie korzysta z dużej przestrzeni tylko gramoli mi się na kolana. Ale nie pozwalam jej na to bo chcę żeby się przyzwyczaiła jeżdzić sama z tyłu żebym nie miała problemu jak będę z nią jechać tylko ja - bez kierowcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ruda jezdzi w psich pasach na tylnym siedzeniu. Ma tam rozlozony taki niby kocyk ale sztywny zeby je sie nie zwijal (to niby taka mata dla psa ale nie taka fajna zaczepiana za siedzenia).

Rudy jezdzil zawsze z pancia na wycieraczce z przodu a z panciem albo jak jechalismy w wieksza ilosc osob w bagazniku - tzn pies mial otwarty podlokietnik i tam trzymal morde a tulow mial w bagazniku. Ludzie patrzyli na nas nieco dziwnie czasami jak otwieralismy bagaznik a Rudy hyc i juz byl w srodku. Pewnie sobie mysleli ze jestesmy tacy paskudni i piesek siedzi bez dostepu do swiatla i tlenu. A Rudy juz mial w tym czasie morde na podlokietniku ;) W ogole to on przesypial cala droge a poza tym uwielbia jezdzic fura.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×