Jump to content
Dogomania

O koniu, który szuka domu...


KONICZYNKA 47
 Share

Recommended Posts

znajdzie. Kulawy nie jest, slepy tez nie.
ponad dwadziescia takich koni juz wyadoptowalam i nie ma z tym problemu.
pomoglabym ale ja mam domy jedynie na poludniu Polski, jestem z gór.
Z polnocy za nikogo rreczyc nie bede, nikogo nie sprawdze, nie znam.
Dlatego koniczynka musi poradzic sobie sama, ewentualnie z wasza pomoca.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 390
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Witam wszystkich po dłuższej nieobecności. Wczoraj póżnym wieczorem przyjechałam a jutro wreszcie odwiedzę konika. Ciekawe czy nie zapomniał o mnie i w jakim stanie są jego kopyta. Z tego co wiem działalność rolnika sprowadzała się jedynie do karmienia, pojenia i wyprowadzania na wybieg.

Dorothy - z fundacjami jest dokładnie tak jak piszesz. Niestety. W chwili kiedy odbierałam tego konia byłam przekonana, że bez problemu umieszczę go np w Tarze.

Adopcja konia jest trudniejsza niż psa i musi być przemyślana oraz poprzedzona szczegółowym wywiadem. Gdy bowiem okaże się nietrafiona szybkie odebranie konia, transport i umieszczenie gdzieś indziej jest bardzo skomplikowane, zwłaszcza gdy w grę wchodzą znaczne odległości. A oczywiście spadłoby to tylko na mnie bo na kogo innego?
Niestety ludzie często podchodzą do sprawy emocjonalnie wręcz lekkomyślnie i dopiero ja w rozmowie uświadamiam im wagę sprawy, tym bardziej, że zamierzam w przyszłości odwiedzać tego konia i utrzymywać kontakt, tak jak to robię ze wszystkimi zwierzętami, którym znalazłam dom. Zdarzają się też osoby, którym te warunki po prostu nie odpowiadają. I takie, których głównym, choć nie eksponowanym celem jest użytkowanie zwierzęcia.

Link to comment
Share on other sites

Na pewno Cię pamięta. Konie mają bardzo dobrą pamięć, a Ty mu się kojarzysz wyłącznie pozytywnie ;)
Mam nadzieję, że znajdziesz dla niego idealny nowy domek, choć na pewno trochę to potrwa. Dobrze, że masz go do tego czasu, gdzie trzymać.
Kiedy miał ostatnio robione kopytka?

[SIZE=1]
Zapraszam na mój książkowy bazarek dla bezdomnych kotów:[/SIZE] [url]http://www.dogomania.pl/threads/183283-Wielki-KSIAE-A-KOWY-bazar-dla-licealistA-w-i-nie-tylko-na-BEZDOMNE-KOTY-Kup-Teraz[/url] :loveu:

Link to comment
Share on other sites

konie nie zapominaja raz poznanego czlowieka NIGDY.
Znam przypadek gdy grzeczny jak trusia kon , ktory nigdy na nikogo nie podniosl kopyta, kopnal niespodzianie bardzo celnie i bolesnie w korytarzu stajennym przechodzacego goscia... wszyscy byli w szoku dopoki facet nie przyznal sie, ze zna tego konia, ze pare lat temu pracowal w jakiejs stajni gdzie ów kon stal.
Skad inad wiemy, ze ow facet jest brutalny i pracujac jako stajenny nieraz przywalil koniowi w boksie widlami bo ten nie chcial sie przesunac lub pchal leb do owsa.
Przypuszczamy ze kon zapamietal go z takiej sytuacji.
Wiem tez ze jak odwiedzam dawno, nawet pare lat nie widziane konie, poznaja mnie. Na 100% :-)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='KONICZYNKA 47']Ostatnią korektę przez kowala miał późną jesienią - muszę spojrzeć na dokładną datę w książeczce [/QUOTE]
W takim razie powinnaś pomyśleć też o kowalu (kopyta powinno się werkować co 6-8 tygodni).

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

no w wodzie stac nie powinny ale powiem Ci z emoje pastwiska wygladaja podobnie, a konie domagaja sie strasznie ruchu, wiec musialam je puscic. Kosza trawke stojac po peciny w wodzie, i trudno... lepsze to niz tkwienie w stajni i dostawanie obledu, konie sa zwierzetami ktore nade wszystko kochaja ruch....

Link to comment
Share on other sites

[B]Anastazja&Aleksander[/B] - Na tym zdjęciu: [URL]http://www.iswinoujscie.pl/im/artykuly/13954_17052010.jpg[/URL] widać, że konia mają do dyspozycji również suchy teren, więc po podmokłym chodzą raczej dobrowolnie i nie muszą stać w wodzie non stop.

Kopyta faktycznie mają bardzo przerośnięte/zaniedbane i tu wina leży po stronie właściciela.

Co do wystających żeberek u jednego z koni - trudno powiedzieć nie znając sytuacji. Jeśli jest to np stara, karmiąca klacz, to widok jest całkowicie normalny.
Koń może być również chory i mieć problemy z przyswajaniem, może mieć przerośnięte zęby itp. Zresztą, nie jest jakoś przerażająco wychudzony.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
  • 10 months later...

Przeczytałam cały wątek jednym tchem. Na profilu Koniczynki pisze:
Ostatnio aktywny 07-04-2010 19:19Więc jak widać nie wchodzi od ponad roku na Dogomanię. Czy ktoś wie co się dzieje z Tornadem? Gdzie stoi i jak ma się jego zdrowie? Czy ktoś wie cokolwiek na jego temat?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...