Jump to content
Dogomania

UBEZPIECZENIA czyli jak uniknąć rekompensowania szkód wyrządzonych przez psa czy kota


a.piurek
 Share

Recommended Posts

W związku ze zdarzeniem jakie miało ostatnio miejsce - pogryzieniem pewnej Pani przez psa będącego pod opieką jednej z dogomaniaczek, chciałabym pomóc innym w uniknięciu wszystkich przykrych konsekwensji sądowo-prawno-finansowych będących konsekwencją tego zdarzenia. Spróbuję to zrobić przez pokazanie tego i podobnych mu zdarzeń (innych szkód wyrządzonych przez nasze psiaki i koty) jako wypadku ubezpieczeniowego. Postaram się też wskazać jedną z najskuteczniejszych dróg (dobre ubezpieczenie) pomagającą w uniknięciu tych wszystkich przykrości.
Nie przypadkiem użyłam stawierdzenia dobre ubezpieczenie, bowiem nie każde ubezpieczenie (choć zawarte w dobrej wierze) gwarantuje nam spokój.

  • Upvote 1
  • Downvote 1
Link to comment
Share on other sites

Wielu z dogomaniaków posiada psy, które nie lubią innych psów, kotów, czasem nawet ludzi. Zdarzają się rózne, nieprzewidziane sytuacje. Pies zaatakuje innego psa, czasem człowieka. Nawet maleńki atak podopiecznego może spowodować dla nas bardzo duże i przykre konsekwencje.
Jak się ubezpieczyć? Ile to kosztuje? Jak wygląda procedura samego ubezpieczenia, jakie trzeba spełniać wymagania? Jak wygląda procedura, gdy dojdzie do nieprzewidzianego zachownaia naszego podopiecznego?
Mam nadzieję, że tutaj znajdziecie odpowiedzi na te pytania.

Link to comment
Share on other sites

Żeby nie było zbyt miło i by nie odpowiadać x razy na pytanie po co się ubezpieczać zacytuję art431 Kodeksu cywilnego

[I]§ 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.
§ 2. Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.[/I]

Link to comment
Share on other sites

[FONT=&quot]Dziękuję, chciałam powoli, ale może lepiej od razu, więc proszę:[/FONT]
[FONT=&quot]
[/FONT] [B][FONT=&quot]Zasady odpowiedzialności cywilnej[/FONT][/B]
[FONT=&quot]Odpowiedzialność cywilna, którą powoduje czyn niedozwolony, nosi nazwę odpowiedzialności deliktowej. Jest to odpowiedzialność za czyny niedozwolone i jest innym rodzajem odpowiedzialności aniżeli szkoda, która powstała z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania.[/FONT]
[FONT=&quot]Odpowiedzialność deliktowa powstaje na zasadzie: [B]winy, ryzyka, zasad współżycia społecznego.[/B] Za zwierzęta jest odpowiedzialność na zasadzie [B]winy lub zasad współżycia społecznego.[/B][/FONT]

[B][FONT=&quot]Odpowiedzialność na zasadzie winy[/FONT][/B]
[FONT=&quot]Mimo że ustawa Kodeks cywilny nie określa pojęcia winy, to w nauce prawa przyjmuje się jej charakter obiektywny i subiektywny.[/FONT]
[FONT=&quot]Wina subiektywna oparta jest na niewłaściwym stosunku sprawcy do swego czynu – o stopniu winy decyduje stopień świadomości i złej woli sprawcy. Dlatego wyróżnia się [B]winę umyślną i winę nieumyślną.[/B][/FONT]
[FONT=&quot]Z [B]winą umyślną [/B]mamy do czynienia wówczas, gdy sprawca ma świadomość skutków swego postępowania, przewiduje jego wystąpienie i celowo dąży do jego wywołania lub godzi się ze skutkiem.[/FONT]
[FONT=&quot][B]Wina nieumyślna[/B] jest wówczas, gdy sprawca przewiduje możliwość wystąpienia szkody, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że skutku takiego nie wywoła, albo gdy możliwości wystąpienia szkody nie przewiduje, chociaż mógł i powinien ją przewidzieć.[/FONT][FONT=&quot]

[/FONT] [B][FONT=&quot]Odpowiedzialność na zasadzie współżycia społecznego[/FONT][/B]
[FONT=&quot]Posiadacz zwierzęcia lub osoba się nim posługująca odpowiada na zasadach współżycia społecznego, art. 431 k.c. § 1. ”Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy." § 2. "Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego”.

[/FONT] [FONT=&quot]Odpowiedzialność z art. 431 k.c. jest, gdy zwierzę wyrządza szkodę z własnego popędu, w wyniku samoistnego, niezależnego od człowieka zachowania się. Jeżeli zwierzę jest tylko narzędziem człowieka, a więc gdy jest przez niego prowadzone, w zaprzęgu, jeździe konnej, to odpowiedzialność za szkody wyrządzone zachowaniem się zwierzęcia opiera się na zasadach ogólnych, czyli art. 415 k.c. „Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia” .[/FONT]
[FONT=&quot]Obowiązek naprawienia szkody przez sprawcę może zostać w niektórych określonych przypadkach ograniczony, może to wynikać ze względu na przyczynienie się do powstania lub zwiększenia szkody przez poszkodowanego, art. 362 k.c. „Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron” lub ze względu na stan majątkowy poszkodowanego lub osoby odpowiedzialnej za szkodę, art. 440 k.c. „W stosunkach między osobami fizycznymi zakres obowiązku naprawienia szkody może być stosownie do okoliczności ograniczony, jeżeli ze względu na stan majątkowy poszkodowanego lub osoby odpowiedzialnej za szkodę wymagają takiego ograniczenia zasady współżycia społecznego”.[/FONT]

[B][FONT=&quot]Szkoda na osobie[/FONT][/B]
[FONT=&quot]Szkoda na osobie może mieć charakter majątkowy i niemajątkowy. Art. 444. § 1. "W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu." § 2. "Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty."[/FONT]
[FONT=&quot]
§ 3. "Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa."
Szkody na osobie o charakterze majątkowym mogą dotyczyć np. kosztów leczenia. Natomiast szkody o charakterze niemajątkowym, które nazywane są także krzywdą moralną, polegają na cierpieniach fizycznych. Naprawienie szkody majątkowej nazywa się odszkodowaniem, a szkody niemajątkowej zadośćuczynieniem, art. 445 k.c. §1.” W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę."[/FONT]

[B][FONT=&quot]Szkoda majątkowa[/FONT][/B]
[FONT=&quot]Szkoda majątkowa to uszczerbek, jakiego doznaje majątek poszkodowanego. Szkoda w znaczeniu prawnym jest to tylko taki uszczerbek majątkowy, za który ktoś ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą.[/FONT]
[FONT=&quot]Zakres odszkodowania jest określony przez art. 361 § 2 k.c. „W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono”.[/FONT]
[FONT=&quot]Naprawienie szkody następuje według wyboru poszkodowanego, art. 363 § 1 k.c. „Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu”.[/FONT]
[FONT=&quot]Przedstawione powyżej zasady odpowiedzialności cywilnej, zagadnienie szkody osobowej i majątkowej odnoszą się do całej sfery odpowiedzialności cywilnej, a nie tylko do odpowiedzialności za psy.[/FONT]
[FONT=&quot]Niezależnie od odpowiedzialności cywilnej, ponoszona jest także odpowiedzialność karna i administracyjna, moralna.[/FONT]

[B][FONT=&quot]Odpowiedzialność karna[/FONT][/B]
[FONT=&quot]W przypadku odpowiedzialności karnej za zwierzęta, zastosowanie mają przepisy karne zawarte w ustawie o ochronie zwierząt, szczególnie art. 37a, ust. 1 „Kto prowadzi hodowlę lub utrzymuje psa rasy uznawanej za agresywną bez wymaganego zezwolenia, podlega karze aresztu albo grzywny. Ust. 2. „W razie ukarania za wykroczenie, o którym mowa w ust. 1., można orzec przepadek zwierzęcia”. Zapisy ustawy Kodeks wykroczeń art. 77. i 78, odpowiednio: „Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany; Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany”.[/FONT]
[FONT=&quot]Z kodeksu karnego mogą mieć zastosowanie zapisy z rozdziału „przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu”, szczególnie art. 155, 156. § 1, 157, 158, 159, 160.[/FONT]


[B][FONT=&quot]Odpowiedzialność administracyjna[/FONT][/B]
[FONT=&quot]Odpowiedzialność administracyjna wynika z ustawy o ochronie zwierząt, rozporządzenia MSWiA w sprawie ras psów uznawanych za agresywne, regulaminów gmin, miast.[/FONT]
[FONT=&quot]Za zachowanie psa odpowiada jego właściciel, szkody, które czynią psy, wynikają z błędów popełnianych przez ludzi; chowanie nieodpowiedniej rasy psa w domu, nieprzestrzeganie szczepień, niewłaściwe warunki bytowe dla psa, szkolenie i wychowanie.[/FONT]
[FONT=&quot]Brak wyobraźni, troski o innych prowadzi do poważnych dramatów.[/FONT]



[FONT=&quot]
[/FONT]Poniżej tekst jednolity tychże artykułów (bez komentarza)

[B]Art. 444[/B]
[B]§ 1[/B]. W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu.
[B]§ 2[/B]. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty.
[B]§ 3[/B]. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa.

[B]Art. 445[/B]
[B]§ 1[/B]. W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
[B]§ 2[/B]. Przepis powyższy stosuje się również w wypadku pozbawienia wolności oraz w wypadku skłonienia za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu.
[B]§ 3[/B]. Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego.

Link to comment
Share on other sites

[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot]We wcześniejszych postach opisałam podstawy prawne, na których opiera się nasza odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez należące do nas, bądź będące pod naszą opieką psy. W związku z ta odpowiedzialnością oraz w celu uniknięcia ich przykrych konsekwencji finansowo prawnych proponuję każdemu posiadaczowi psa zawarcie ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, zwanej pospolicie OC.

Kodeks cywilny określa, że przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony.

Czym jest OC?
Zakres odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym jest bardzo szeroki. Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej jest rzadko zawierane przez osoby fizyczne, jako pojedyncze, oddzielne ubezpieczenie. Zawierane jest zazwyczaj przy ubezpieczaniu domu, mieszkania jako dodatkowe. W przypadku odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez zwierzęta, [B]szczególnie potraktowane przez ubezpieczycieli są psy.[/B]


Ubezpieczyciele ograniczają swój zakres odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez zwierzęta w ogóle, a w szczególności przez psy. Odpowiedzialność ubezpieczycieli jest dowolnie kształtowana przez zapisy w ogólnych warunkach i dodatkowych postanowieniach.[/FONT]
[FONT=&quot][/FONT]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Szamanka']OK, wszystko fajnie. Ja bym jednak prosiła o wytłumaczenie: co ja, szary właściciel psa mogę zyskać ubezpieczając się. Ile to kosztuje? Czy są duże różnice w różnych towarzystwach ubezpieczeniowych?[/quote]

Dlaczego warto?
Dlatego, bo wykupując ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym przerzucam (zgodnie z KC zapis cytowany w poprzednim poście) na mojego ubezpieczyciela odpowiedzialność za różne nieprzewidziane sytuacje - na przykład pogryzienie kogoś przez mojego psa. Choc to dogomania to dopowiem, że ubezpieczenie to chroni ubezpieczonego również przed innymi nieprzewidzianymi zdarzeniami, za które zgodnie z Kodeksem Cywilnym ponosimy odpowiedzialność (np. przed zalaniem sąsiadów mieszkających poniżej, czy inne szkody wyrządzone przez domowników). Musimy jednak pamiętać, że nie ma odpowiedzialności w sytuacji,w której poszkodowanym jest ktoś z domowników, polisa OC zabezpiecza nas tylko przed roszczeniem osób trzecich (obcych).
Pamiętajmy, że szkody wyrządzone przez psa to nie tylko pogryzienia, zdarza się, że pies może komuś wyrządzić inną szkodę np. "zjeść telefon" czy zrzucić laptopa (zrobił to mój osobisty pies). Pamiętajmy również, że przy każdej szkodzie wyrządzonej przez psa jesteśmy zobowiązani do dwóch rzeczy odszkodowania oraz (w przypadku pogryzienia) zadośćuczynienia - i wtedy koszt łączny takiego wydarzenia może sięgnąć kilku tysięcy złotych (Niestety w przypadku braku polisy, będziemy zmuszeni wyłożyć to z własnej kieszeni, nie wspomnę o kosztach prawnika i innych)
Mając polisę OC unikam odpowiedzialności finansowej za takie zdarzenie. To mój ubezpieczyciel będzie się dogadywał z osobą poszkodowaną w sprawie wysokości roszczenia i to jemu będzie zależało, żeby zapłacić jak najmniej. To mój ubezpieczyciel pójdzie z poszkodowanym w moim imieniu do sądu. Dlatego naprawdę warto mieć OC.

A koszt...
Jeżeli zawieramy samo ubezpieczenie OC ( raczej Towarzystwa ubezpieczeniowe tego nie chcą) to [B]roczny koszt ubezpieczenia jest ok. 35-40zł[/B] (uwaga: przy założeniu, że nasz pies nie należy do ras tzw. agresywnych)
Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym najlepiej jest zawrzeć np. z ubezpieczeniem mieszkania czy domu wtedy kosztuje około 30zł.
Bardzo ważną rzeczą jest wybranie odpowiedniego Towarzystwa Ubezpieczeń, dlatego, że każde z nich ma swoje własne Ogólne Warunki Ubezpieczenia OC.(Większośc z nas o tym nie wie, ale nie są one jednakowe dla wszystkich Towarzystw)

Podam przykład:
W mieście xxx uchwałą rady miasta postanowiono, że psy nie muszą być wyprowadzane poza mieszkanie w kagańcu. Jeżeli mój ubezpieczyciel ma wyłączenie w swoich ogólnych warunkach, że nie odpowiada za szkody wyrządzone przez psa, w chwili gdy nie miał kagańca to prawo miejscowe nie uratuje mnie przed odmową odszkodowania.
Dlatego warto wybierać Towarzystwa, które nie mają w/w wyłączenia.
Część Towarzystw Ubezpieczeniowych obejmuje ochroną ubezpieczeniową wszystkie zwierzęta (psy) znajdujące się w gospodarstwie.
Są też takie w których odpowiedzialność (i skłądka) jest za każdego psa oddzielnie i trzeba każdego psa oddzielnie zgłosić do ubezpieczenia. Czyli mam dwa psy, płacę za dwa psy i ochrona jest za dwa.

Reasumując:
warto mieć polisę OC dlatego, że za ok 35-40zł rocznie mam tzw święty spokój i żadne nieprzewidziane zdarzenie szkodowe nie spowoduje mojego zawału z powodu użerania się z poszkodowanym (a nie z każdym da się porozumieć, szczególnie jak wyczuje tzw, kasę) nie uszczupli też mojego budżetu, bez względu na to jaki jest:evil_lol:

Prosiłabym o wpisywanie pytań czy problemów, to rozwinie wątek. Albowiem sama teoria ubezpieczeń jest w stanie zanudzić i zmęczyć niemal każdego.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='a.piurek']
Reasumując:
warto mieć polisę OC dlatego, że za ok 35-40zł rocznie mam tzw święty spokój i żadne nieprzewidziane zdarzenie szkodowe nie spowoduje mojego zawału z powodu użerania się z poszkodowanym (a nie z każdym da się porozumieć, szczególnie jak wyczuje tzw, kasę) nie uszczupli też mojego budżetu, bez względu na to jaki jest:evil_lol:[/quote]
Nie do końca zrozumiałam - z powyższego wynika, że ubezpieczyciel zapłaci tyle, ile na drodze sądowej wyszarpie poszkodowany.

A z poniższego:
[quote name='a.piurek'][FONT=&quot]Kodeks cywilny określa, że przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, [/FONT][/quote]
że tyle, na ile się z nim (ubezpieczycielem) umówię.
To mogą być dwie całkiem różne kwoty.

Link to comment
Share on other sites

Ja to tak rozumiem, że ubezpieczyciel zapłaci tyle ile wyszarpie poszkodowany ale nie więcej niż kwotę wynikajcą z umowy ubezpieczenia. Jak na drodze sądowej wyszarpie więcej to tę różnicę trzeba będzie dopłacić z własnej kieszeni.

I jeszcze jeden problem. Wyjeżdżamy psami również poza granice RP i tam też pies może wyrządzić szkodę a odszkodowanie wyliczone w euro może być bardziej dotkliwe niż to w PLN. Dobrze by było, żeby takie OC rozciągało się na inne kraje. Może parę słów i na ten temat?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='filodendron']Nie do końca zrozumiałam - z powyższego wynika, że ubezpieczyciel zapłaci tyle, ile na drodze sądowej wyszarpie poszkodowany.
A z poniższego:
że tyle, na ile się z nim (ubezpieczycielem) umówię.
To mogą być dwie całkiem różne kwoty.[/quote]

Rzeczywiście Ubezpieczyciel zapłaci tyle ile "wyszarpie" poszkodowany, jednak tylko do Sumy Gwarancyjnej, będącej górną granicą odpowiedzialności Towarzystwa.
Czyli, jeżeli będę ubezpieczona na 50.000zł to odszkodowanie oraz zadośćuczynienie zostaną zaspokojone przez Ubezpieczyciela maksymalnie do 50.000zł. Jeżeli odszkodowanie oraz zadośćuczynienie przewyższą tę kwotę - niestety, to co ponad zapłacę z własnej kieszeni.

Odnośnie pytania o odpowiedzialność za pogryzienie przez psa poza granicami RP.
Różnie Ubezpieczyciele podchodzą do tego tematu, część z nich ogranicza odpowiedzialność w OC tylko do terenu RP, część jednak proponuje rozszerzenie zakresu OC do ubezpieczenia tzw. "Świat bez USA i Kanady". (Generalnie USA i Kanada z powodu tendencji do zasądzanie ogromych odszkodować muszą być ubezpieczane w zakresie OC w formie oddzielnej, niestety z bardzo wysoką składką)
Przykładem Towarzystwa, które proponuje rozszerzenie ubezpieczenia OC na świat bez USA i Kanady jest INTER POLSKA. Wówczas w przypadku szkody, odszkodowanie oraz zadośćuczynienie zostają przeliczone według kursu NBP.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

W związku z pogryzieniem człowieka przez psa jednej z dogomaniaczek posiadającej ubezpieczenie OC w wielkim skrócie i na gorąco to co należy zrobić:
- skontaktować się z pogryzionym i poinformować Go, o tym że jesteśmy ubezpieczeni na taką sytuację. Można też poczekać aż sam się do nas zwróci z roszczeniem. (Absolutnie nie dajemy mu żadnej kasy!!!)
- idealnie było by podpisać z poszkodowanym wspólne oświadczenie o zajściu (data godzina okoliczności) oraz jego skutkach (zniszczone ubrania, opis ewentualnym zranień jak najbardziej szczegółowy!!!) taki dokument podpisują obie strony w 2 egzemplarzach albo xerokopię dostaje sprawca.
Na tym też dokumencie należy napisać numer polisy OC oraz nazwę Towarzystwa Ubezpieczeń.

Jeżeli nie ma możliwościu albo chęci podpisania takiego dokumentu podajemy poszkodowanemu nr naszej polisy OC wraz z nazwą TU ([B]ważne: [/B]nie dajemy poszkodowanemu polisy tylko jej nr i pełną nazwę Towarzystwa Ubezpieczeń)

Posiadając taki dokument (lub nr polisy) sam poszkodowany zgłasza szkodę na odpowiedniej infoliniii i tu prawie nasza rola sie kończy. Prawie, dlatego, że przyjdą po jakimś czasie pocztą do nas dokumenty z Towarzystwa Ubezpieczeńy psa z prośbą o potwierdzenie zaistnienia szkody.
Pamiętajmy o jednej bardzo ważnej sprawie:
nie chodzimy za poszkodowanego do Towarzystwa Ubezpieczeń ani też nie dajemy się wciągnąć w interweniowanie w naszym towarzystwie bo np. coś się przeciąga, albo tempo likwidacji szkody się nie podoba poszkodowanemu.
Najlepiej własną szkodę dopilnuje sam poszkodowany!!!


Ale może być i tak...
Jeżeli poszkodowany uprze się i będzie bezwzględnie kasę chciał od nas bez całego procesu likwidacji szkody (niestety tak też może się zdarzyć), wówczas sprawa wygląda inaczej.

Nie dajemy Mu żadnej kasy!!! Kontaktujemy się z naszym Ubezpieczycielem informując go o zdarzeniu (zgłaszamy mozliwość zaistnienia szkody) i cierpliwie czekamy na wezwanie do sądu. O ewentualnej sprawie[B] bezwzględnie[/B] informujemy nasze TU, dostarczając mu w tzw. międzyczasie wszystkie dokumenty, o które poprosi. W sądzie to Ubezpieczyciel będzie walczył w naszym imieniu o to by zapłacić jak najmniej i będzie to wypłacone z "naszej polisy".

Jakby co czekam na pytania.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

1. co jezeli pies ugryzie bedac na smyczy ale bez kaganca? czy to nie zostanie potraktowane jako niewlasciwe zabezpieczenie psa? tak hipotetycznie pytam. mam 18 mcznego goldena, mieszkam w bloku, mam OC wykupione. pies generalnie lagodny i przyjazny ale ludzie sa rozni i juz mu kilku sasiadow "podpadlo"...

Link to comment
Share on other sites

isabelle30 zapytałaś o ważną rzecz. Wszystko zalezy od ubezpieczyciela, ja w moim OC w INTER POLSKA mam zagwarantowane, że gdyby któryś z moich psiaków kogoś ugryzł i nie miał ani kagańca ani smyczy to i jest jest tzw. ochrona ubezpieczeniowa. Na przykład Ogólne Warunki ubezpieczenia OC PZU mówią kaganiec albo smycz. Sa niestety Towarzystwa - patrz INTER RISK, które [B]zwalniają się z odpowiedzialności[/B] za pogryzienie w momencie braku i jednego i drugiego jednocześnie ( nie wiem jak pies w kagańcu mógłby ugryźć:cool3:)

Zawsze kiedy brak jest kagańca (oczywiście o ile nie mamy tego na piśmie) ryzykujemy zarzut rażącego niedbalstwa, które zwalnia Towarzystwo ubezpieczeń z odpowiedzialności.

Niestety, z doświadczenia powiem, że praktycznie w przypadku każdej szkody powstałej w wyniku pogryzienia ubezpieczyciel[B] może próbować[/B] wyłączyć swoją odpowiedzialność powołując się na zapis o rażącym niedbalstwie jej sprawcy (chyba że inaczej stanowi zapis w OWU)

[B]Definicja rażącego niedbalstwa[/B]
Pojęcie rażącego niedbalstwa nie doczekało się wprawdzie w doktrynie ani w prawodawstwie jednolitej definicji, ponieważ jest pojęciem uzależnionym od konkretnych okoliczności zdarzenia. Jego dowiedzenie jest uważane za niezwykle trudne w praktyce prawniczej. [B]A przed sądem, to przedstawiciel firmy ubezpieczeniowej będzie musiał udowodnić poszkodowanemu rażące niedbalstwo, a nie odwrotnie. [/B]Na szczęście przypadki takiego wykorzystywania pojęcia „rażące niedbalstwo” zdarzają się stosunkowo rzadko.

Dlatego tak ważne jest poświęcenie trochę czasu na lekturę ogólnych warunków ubezpieczeń a szczególnie fragmentu poświęconego [B]wyłączeniom odpowiedzialności firmy ubezpieczeniowej. [/B]Dzięki temu będziemy mieli pełną świadomość za co i kiedy możemy liczyć na realizację świadczenia przez ubezpieczyciela.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='isabelle30']1. co jezeli pies ugryzie bedac na smyczy ale bez kaganca? czy to nie zostanie potraktowane jako niewlasciwe zabezpieczenie psa? tak hipotetycznie pytam. mam 18 mcznego goldena, mieszkam w bloku, mam OC wykupione. pies generalnie lagodny i przyjazny ale ludzie sa rozni i juz mu kilku sasiadow "podpadlo"...[/QUOTE]

Pies na smyczy, który ugryzie - będzie uznany za niewłaściwie zabezpieczonego. Wiem to, bo miałam do czynienia z taką sytuacją.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Szamanka']Pies na smyczy, który ugryzie - będzie uznany za niewłaściwie zabezpieczonego. Wiem to, bo miałam do czynienia z taką sytuacją.[/QUOTE]


Szamanko,,
Najpierw trzeba by wyjaśnić co to znaczy "niewłaściwe zabezpieczenie psa" bardziej by tu pasowało jedno z dwóch określeń: "rażące niedbalstwo", albo "nienależyta staranność".
Tak mówi o tym prawo cywilne:
W prawie cywilnym rozróżnia się dwie postaci winy: umyślną i nieumyślną, czyli niedbalstwo. Jeśli z określeniem winy umyślnej nie ma problemów, to z ustaleniem, czy mieliśmy do czynienia z niedbalstwem czy też nie, jest często sporo problemów. Bo czym zmierzyć nienależytą staranność?

Warto jednak wiedzieć, że jezeli chodzi o odpowiedzialność Towarzystwa Ubezpieczeniowego w ramach OC za pogryzienie przez psa (w takiej sytuacji) to fakt czy pies był na smyczy czy też nie, nie ma najmniejszego znaczenia bowiem regulują to Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU) Pisałam o tym wczesniej (post 14)

Link to comment
Share on other sites

Aniu, być może interpretacja jest zależna od sądu.
Sytuacja, o której wspominałam była właśnie taka: pies na smyczy, bez kagańca, bo nigdy nikogo nie ugryzł. Zdarzyło się to jednak na jednym ze spacerów - pies ugryzł. Decyzja sądu - winny właściciel psa - art. 77 kodeksu wykroczeń.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Szamanka']Aniu, być może interpretacja jest zależna od sądu.
Sytuacja, o której wspominałam była właśnie taka: pies na smyczy, bez kagańca, bo nigdy nikogo nie ugryzł. Zdarzyło się to jednak na jednym ze spacerów - pies ugryzł. Decyzja sądu - winny właściciel psa - art. 77 kodeksu wykroczeń.[/QUOTE]
A to masz rację. W świetle KK oraz KC za psa odpowiada jego właściciel, bądź osoba pod której opieką pies się znajduje. I tu nie ma o czym dyskutować. Jak rodzice odpowiadają za swoje dzieci tak posiadacz lub opiekujący się psem za niego odpowiada.:cool3:

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie. Nie ma znaczenia, że pies nigdy wcześniej nie ugryzł i że nie należy do ras niebezpiecznych. Nie ma też znaczenia, że został zaskoczony lub zaatakowany. Właściciel odpowiada za swojego psa i nie ma tu dwóch zdań.
Dlatego moim zdaniem warto się ubezpieczyć, bo różne sytuacje w życiu się zdarzają. Wydaje mi się, ze osoby, które mają pod opieką przygarnięte psy - patrz DT - zawsze powinny mieć takie ubezpieczenie. Dla własnego spokoju ducha. ;)

Link to comment
Share on other sites

Szamanko powiem więcej. Pies wcale nie musi być mój bym za niego odpowiadała, wystarczy że jest pod moją opieką w momencie ugryzienia, bądź wyrządzenia innej psiej szkody (np. podczas pobytu we wspomnianym przez Ciebie DT)
Poza tym uwielbiam określenie: ale to się nigdy nie miało prawa zdarzyć. Na pewno i nigdy to ja już nie będę miała 18-tu lat(a szkoda)

Poza tym w pracy mamy jedno powiedzenie które mi urodzonemu złośliwcowi się podoba: "Głupota ludzka jest nieubezpieczalna"

Link to comment
Share on other sites

no to niestety takie ubezpieczenia wogole nie maja sensu. jezeli pies bedzie zawsze na smyczy i w kagancu to nie ma mozliwosci zrobic nic. to po co placic skladki?
w warszawie przepisy mowia ze pies ma byc na smyczy a agresywny ponadto w kagancu (lista agresywnych). wiec trzymajac psa na smyczy stosuje sie do przepisow. wlasciwie dopiero gdybym usunela psu zeby to zabezpieczylabym go wystarczajaco. kazdy przypadek mozna podciagac pod niedbalstwo.... sory. taka moja dygresja.
pies moze komus nadepnac na noge i zniszczyc but (nic to ze ja jestem w windzie a baba laduje sie tam za mna widzac ze weszlam zbrudnym zabloconym psem- i nie mam mozliwosci ucieczki z tej windy, zreszta dlaczego ja?)
moze wychodzac z windy otrzec sie o czyjes spodnie....
moze ubrudzic zabloconym nosem albo uderzyc kagancem odwracajac glowe....
na milosc boska to wszystko moze byc niedbalstwem z mojej strony, bo powinnam chodzic z duzym psem po schodach, albo trzymac go na rekach, i najlepiej z dala od wszelkich ludzi - tylko ze wtedy ze wzgledu na kompletny brak socjalizacji dopiero mialabym problematycznego psa

no to sobie wylalam troche jadu, prosze sie nie obrazac, to nie na was, ale do was....bo wnerwia mnie taki system

Link to comment
Share on other sites

isabelle30
Proszę przeczytaj uważne moje wpisy. Bo idąc za Twoim tokiem myślenia nie wiele ma chyba sens.. Nieprawdą jest że każde Towarzystwo Ubezpieczeń obwarowuje odpowiedzialność smycz+kaganiec (pisałam o tym). Poza tym naprawdę istnieje wiele rodzajów psich szkód nie związannych z pogryzieniem.
Z postrzeganiem rażącego niedbalstwa należy zachować zdrowy rozsądek. Bo bez wątpienia nie jest rażącym niedbalstwem brak kagańca u małych ras (np shi tzu), natomist jest nim brak kagańca u ras np. agresywnych.
Poza tym pisałam o najprostszym rozwiązaniu - zawarciu OC z klauzulą (zapisem dodatkowym) rażącego niedbalstwa oraz drugi sposób: zawarcie ubezpieczenia OC w Takim Towarzystwie Ubezpieczeń, które swoją odpowiedzialność za psie szkody nie warunkuje posiadaniem przez psa smyczy+kagańca.
To tyle

Link to comment
Share on other sites

Jestem uczulona na pre paidy, directy i tym podobne rozwiązania i nie polecam zawierania żadnego ubezpieczenia w ten sposób. Uprzedzając pytanie dlaczego odpowiem - bo nie ma szansy zapoznać się z OWU, które decydują o zakresie ubezpieczenia, a co za tym idzie, czy dostaniemy kasę czy też nie.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...