Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
RPG

jak bronic sie w sadzie ?

Recommended Posts

Wygrałam, zostałam uniewinniona. Moje sąsiadki tak kłamały, że Sędzina zapędziła je w "kozi róg". Trzeci świadek, powołany przez te panie okazał się człowiekiem uczciwym i zeznał prawdę. Nie wiem czego się teraz mogę spodziewać ale mam nadzieję, że nie siekiery w plecach. Pozdrawiam wszystkich. Walczcie o swoje. :multi:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Super! Dawno nie wchodziłem, ale bardzo ucieszyła mnie ta wiadomość.
Mam nadzieję że nasze rady ci pomogły :)
Teraz tak jak Igam pisze, uważaj na otoczenie. Myślę jednak że możesz mieć spokój, tacy ludzie często jak zobaczą że mają do czynienia z kimś kto się nie ugnie, to rezygnują.
Życzę ci jak najlepiej!
Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
RPG, tak zapytam z ciekawości, bo pisałaś, że nie puszczasz psów bez linki lub bez kagańca. Rozumiem więc, że wszystkie te zdjęcia, te i na innych filmikach, są robione na twojej ogrodzonej posesji? A może to są zdjęcia z łąk?
[url]http://www.youtube.com/user/renataidz#p/u/31/z883O7g2VlM[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dowody, Dowody jeszcze raz Dowody czy jest jakas fotka że psy biegaja luzem lub nakręcony film chodzby telefonem. Wątpię ! Generalnie sąd powinien oddalic pozew. Lecz mieszkamy w tak pieknym kraju że gdy ja z jeszcze jednym kolegą będę mówił że ty mi sprzedajesz narkotyki to napewno dostaniesz sankcje 3 miesiące. Przynajmniej w Poznaniu mamy takie sądy. Miałem ostatnio do czynienia z naszą wspaniałomyslną władza. Jak hory sąsiad na mnie nasyłał POlicję za to że wracam z pracy po 23 i robie chałas, podczas prysznica(mieszkanie w bloku)

To chciałbym wiedziec gdzie byli gdy włamywali mi się na działke 3 dni z rzedu ci sami złodzieje a Policja mnie olała musiałem sam ich odnależć i odebrać co pozostało.
Na szczęście co 4 lata są wybory ale i tak nic to nie zmieni bo na wybory chodzą ci sami głosować na tych samych od 20 lat

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kavala']RPG, tak zapytam z ciekawości, bo pisałaś, że nie puszczasz psów bez linki lub bez kagańca. Rozumiem więc, że wszystkie te zdjęcia, te i na innych filmikach, są robione na twojej ogrodzonej posesji? A może to są zdjęcia z łąk?
[url]http://www.youtube.com/user/renataidz#p/u/31/z883O7g2VlM[/url][/QUOTE]

Kavala - ale o co kaman? Filmiki są kręcone ewidentnie w miejscach odosobnionych, bądź podczas jakichś szkoleń/spotkań które zazwyczaj odbywają się na terenie ogrodzonym. Generalnie prawo nie zabrania puszczania psa bez smyczy i kagańca w miejscach odosobnionych. Zaznaczam że nie mówię o lasach, bo tutaj prawo jest jednoznaczne, pies ma być na smyczy i koniec. Czy też może niepotrzebnie doszukuje się ukrytej złośliwości? Jeśli tak to przepraszam.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='zenobiusz']Kavala - ale o co kaman? Filmiki są kręcone ewidentnie w miejscach odosobnionych, bądź podczas jakichś szkoleń/spotkań które zazwyczaj odbywają się na terenie ogrodzonym. Generalnie prawo nie zabrania puszczania psa bez smyczy i kagańca w miejscach odosobnionych. Zaznaczam że nie mówię o lasach, bo tutaj prawo jest jednoznaczne, pies ma być na smyczy i koniec. Czy też może niepotrzebnie doszukuje się ukrytej złośliwości? Jeśli tak to przepraszam.

Pozdrawiam[/QUOTE] Wydawało mi się, że właścicielka psów twierdzi, że nigdy nie puszcza psów luzem, że zawsze są na lince lub w kagańcu. Mnie się wydaje, że na niektórych filmikach tak nie jest, ale może się mylę.

[quote name='RPG']
Bylam w strazy miejskiej , zeby to wyjasnic , [B]pokazalam zabezpieczenia , dlugie linki , na ktorych psy puszczam zgodnie z przepisami w miejscach odleglych , niezaludnionych i kagance [/B], nie takie metalowe , zwykle nylonowe na pyski .
[/QUOTE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kavala']Wydawało mi się, że właścicielka psów twierdzi, że nigdy nie puszcza psów luzem, że zawsze są na lince lub w kagańcu. Mnie się wydaje, że na niektórych filmikach tak nie jest, ale może się mylę.[/QUOTE]
Wyobraz sobie , ze zeby puscic psy luzem wyjezdzam na teren gminy gdzie mozna je tak puszczac w miejscach odosobnionych . Specjalnie dlatego kupilismy dla mnie samochod , bo w sumie to nie potrzebowalabym . Jesli wychodzilam blizej , mieli linki . Mnie to kosztowalo duzo nerwow , pisalam raczej haotycznie , wiem o tym , ale nie doszukuj sie niczego zlego w tym co robie . Nigdy nie dopuscilam do sytuacji , w ktorej ktokolwiek poczulby sie zagrozony .
Pomijam pijaka , ktory chodzi droga obok mojego domu i krzyczy ze sie boi tedy isc . Czy jest cos zlego w tym , ze pozwolilam sobie powiedziec mu zeby kupil samolot i latal ? Po kilku latach dokuczania mi to i tak mala zlosliwosc .
A ze ludzie boja sie zeby ich dzieci chodzily droga obok mojego domu ?
Podziwiam , bo ja psem sie lepiej zajmuje niz oni swoimi dziecmi , ktore biegaja samopas droga , w lesie [ tak oczywiscie nie ma zakazu puszczania dzieci w lesie ] . A ze ktos ma fobie ?
To ci powiem , ze mam gdzies cudze fobie .Jak ktos ma to niech sobie leczy .Az dziw , ze ludzie na wsi zwierzat sie boja .
Dla mnie temat wsi i jej mieszkancow jest zamkniety . Mam swoje zdanie i tego juz raczej nie zmienie , choc ponoc tylko krowa zdania nie zmienia :)

Co do tego jak u mnie to teraz wyglada , powiem krotko .
Lump , ktory na nas latal na policje zostal eksmitowany do innej wsi do barakow , bo nie placicl tu gdzie mieszkal w jakiejs szopie za swiatlo i w koncu zadluzenie bylo takie due , ze go wyrzucili . Jest spokoj . Czasem jak jade na szkolenie mijam wies gdzie teraz mieszka i toczy sie piojany droga .
Dlatego tym sie policja juz nie zajmuje , nie wiem . Bedzie problem jak go ktos samochodem przetraci , bo wyjdzie na to , ze potracil czlowieka .

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='RPG']Wyobraz sobie , ze zeby puscic psy luzem wyjezdzam na teren gminy gdzie mozna je tak puszczac w miejscach odosobnionych .[/QUOTE]

W porządku, zapytałam tylko gwoli wyjaśnienia :) W moim mieście też można psy puszczać luzem i bez kagańców :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
ok

Odbiegajac troche od tematu musze napisac , ze uwazam iz kazdy z nas powinien byc odpowiedzialny za to co robi . Jesli moj pies kogos pogryzie to odpowiadam za to i ponosze konsekwencje , bardzo powazne , a nie kare grzywny 500 zlotych .
Raz , drugi piaty pokazaliby w TV i skonczyloby sie puszczanie psow luzem po wsi czy miescie . Prawo prawem ale odpowiedzialnosc to jest to co powinno wisiec nad nami psiarzami czy kierowcami czy w kazdeym innym przypadku .
Mieszkalam w kraju gdzie prawo calkiem inne niz u nas i kazdy sam sie pilnuje .Jesli spowoduje wypadek a byl pod wplywem to tak jakby nie mial juz domu , samochodow i nic innego .
U nas tez tak powinno byc i kazdy czlowiek powinien ponosic konsekwencje .Kazdy , biedny tez .Bo u nas to sie karze tych co to mozna z nich cos sciagnac , a taki lump moze isc do sadu naklamac i co ? No ale jak mozna go ukarac jesli nic nie ma , nawet mieszkania , nawet porzadnego roweru .Taki robi co w tym kraju co chce .
Nie rozumiem tez jak to jest , bo skoro w sadzie zostalo udowodnione , ze klamal to dlaczego to jakims automatem nie idzie do prokuratora tylko ja musze robic sprawe cywilna .
A kto wobec tego naciagnal panstwo na koszty ?

Przypomnialam sobie taka historie .Moja znajoma w USA miala Onka .Bardzo byl agresywny , mysle , ze mogl miec jakas schize .Zdarzylo sie jemu kilka razy zaatakowac mnie , nie ugryzl , ale to bylo takie rzucenie sie do gardla . Reakcja znajomych byla natychmiastowa . Nie tylko ja bylam atakowana , inni ludzie odwiedzajacy tez .
Niestety uspali go , bo bali sie odpowiedzialnosci w razie czego . Zreszta juz skarga moja by wystarczyla , zeby ktos z urzedu o to wniosl , ja oczywiscie tego nie zrobilam nigdy .Zreszta to jedyny pies na swiecie , ktory mnie zaatakowal .
I nie bylo to cos w rodzaju braku zajecia , braku szkolenia nic z tych rzeczy . Po prostu odwalalo mu .Tak jak czasem odwala ludziom .Niby normalny , ale ...

No nic pogadac sobie mozna .

Share this post


Link to post
Share on other sites
RPG, zgadzam się z Tobą - za dużo spraw o pogryzienie czy inną szkodę wyrządzoną przez psa przechodzi przy symbolicznym wymiarze kary. Albo sąd odstępuje od wymierzenia kary ze względu na zbyt, jego zdaniem, dużą różnicę w sytuacji społecznej i ekonomicznej obu stron sprawy. Takie wyroki, jak w przypadku Noemi z Krakowa (pogryzienie na terenie restauracji przez psa właścicielki lokalu) są rzadkością - i bardzo szkoda, że tak jest. Bo gdyby zapadały z automatu, łącznie z odebraniem psów (co w tym przypadku nie miało miejsca), to ludzie zaczęliby się pilnować - i pilnować swoich psów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
cała sytuacja jest parodią. zdarzają się pogryzienia, ale to nie powód by wszystkim psom zabraniać biegania. To jakby karać ludzi mandatami za wychodzenie z domu, bo na ulicach czasami są bandyci, mogą Cię obrabować i jak wychodzisz to pewnie jesteś bandytą...
Rozumiem, że są psy agresywne oraz nieodpowiedzialni właściciele, ale karać za to całą populację to przesada, głupota i bezsens.
Parki, lasy i jeziora powinny być dla psów, a karać powinno się zachowania agresywne i właścicieli, którzy w takich sytuacjach nie potrafią zapanować nad psem...
Zapraszam na FB:
[URL]https://www.facebook.com/wybiegdlapsow[/URL]
walczymy o miejsce do biegania dla psów w Bydgoszczy, a potem mam nadzieję w całym kraju

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kochani, odpowiedzialność za psy jest oczywista....zacytuję tu mój ulubiony cytat...Antoine de Saint-Exupéry — Mały Książę (XXI) "... Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś." Jak wiecie z poprzednich postów, sprawę o rzekome niezachowywanie nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, wygrałam. Jednak ataki na mnie nie ustały, zniszczono mi drzwi, synowie sąsiadek, nadużywający alkoholu i narkotyków, specjalnie kopią w moje drzwi i drażnią moje psiaki, przez co te agresywnie i wrzaskliwie o tym fakcie informują cały świat. Najgorsze jest to, że jak nikogo nie ma w domu i psy się rozszczekają to sąsiadki dzwonią na policję, że psy szczekają. Ostatnio, niespodziewanie dla sąsiadów, szybko wróciłam i policja wręcz składała mi wyrazy współczucia z powodu sąsiadów. Ważne jest też to, że podczas mojej nieobecności, sąsiadka z parteru ma klucze i jak psy szczekają to przychodzi je uspakajać. Wiem, że to dla psów mało wychowawcze, ale w tej chwili już nie potrafię wyegzekwować ciszy od moich psów, bo jak agresorzy pojawiają się pod drzwiami to ujadają jak wściekłe. Ma ktoś może jakiś pomysł w związku z moją sytuacją?:shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Maciej Trojanowicz']
Parki, lasy i jeziora powinny być dla psów, a karać powinno się zachowania agresywne i właścicieli, którzy w takich sytuacjach nie potrafią zapanować nad psem...
[/QUOTE]
Bez przesady. Parki są dla ludzi. Lasy dla zwierzyny. Jeziora dla jednych i drugich. Pies ma być pod pełną kontrolą właściciela i nie podbiegać do obcych ludzi i obcych psów. Jakimi środkami właściciel to osiągnie - jego sprawa, ale nie ma tak, że pies do mnie podbiega, a ja uważam to za jego prawo i normę.
Co innego wydzielony i oznaczony wybieg dla psów - tam wchodzą ci, którzy chcą.

[quote name='AnkaMac'] Jednak ataki na mnie nie ustały, zniszczono mi drzwi, synowie sąsiadek, nadużywający alkoholu i narkotyków, specjalnie kopią w moje drzwi i drażnią moje psiaki, przez co te agresywnie i wrzaskliwie o tym fakcie informują cały świat. [/QUOTE]
Nie da się jakiejś kamerki dyskretnie zainstalować?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='filodendron']Bez przesady. Parki są dla ludzi. Lasy dla zwierzyny. Jeziora dla jednych i drugich. Pies ma być pod pełną kontrolą właściciela i nie podbiegać do obcych ludzi i obcych psów. Jakimi środkami właściciel to osiągnie - jego sprawa, ale nie ma tak, że pies do mnie podbiega, a ja uważam to za jego prawo i normę.
Co innego wydzielony i oznaczony wybieg dla psów - tam wchodzą ci, którzy chcą.[/QUOTE]

Ale mi przecież o to właśnie chodzi. Napisałem, że karać należy właścicieli, którzy nie potrafią zapanować nad psem, a nie każdego kto spuszcza psa ze smyczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Może i tak, no ale zabrzmiało jak zabrzmiało ;) :
[quote name='Maciej Trojanowicz']
[B]Parki, lasy i jeziora powinny być dla psów[/B], a karać powinno się zachowania agresywne i właścicieli, którzy w takich sytuacjach nie potrafią zapanować nad psem...
[/QUOTE]
Parki są na spokojne spacery - nie tylko z psem - także z narzeczonym, mężem, dzieckiem, przyjacielem itp. Karać powinno się każdą niechcianą interakcję, która narusza czyjąś prywatność w takim miejscu. Jak dochodzi do zachowania agresywnego, to jest już musztarda po obiedzie, niezależnie od reakcji właściciela - jest agresja, mleko się wylało - to wszystkim szkodzi na różny sposób. Chodzi o to, żeby do agresywnych zachowań w ogóle nie dochodziło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam wszystkich ! Jestem nowy na forum.
Mam podobną sprawę, a więc. Dostałem Wyrok nakazowy za wykroczenie z art.77kw. (250zł) "na terenie posesji, będąc odpowiedzialnym za psa, nie dopełnił swojego obowiązku poprzez wypuszczenie psa na wspolny korytarz i podworko, następnie pozostawił psa bez nadzoru, wskutek czego znaraził na niebezpieczesństwo pozostałych mieszkanców budynku."

Napisałem sprzeciw i teraz dostałem pismo o stawienictwo się do sądu na sprawę i jak się bronić, to wszystko przez sąsiada jest nie normaly, wczoraj zgłosilem go na straz miejska za to że uderzył mojego psa, tylko ze nie moge połączyc tych dwóch spraw.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×