Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
RPG

jak bronic sie w sadzie ?

Recommended Posts

[quote name='ankael']Nie przyjmuj mandatu, bo wtedy na jednym się nie skończy. A jeżeli dopiero za którymś razem powiesz dość i sprawa wyląduje w sądzie, to dla sądu będziesz kobietą, która już była karana za puszczanie psów luzem i sądu nie będzie obchodziło to, że mandaty były wystawione nie słusznie.[/quote]
Tak wlasnie mysle , dziekuje .

Iwona
Owszem podpadlam .
Nie zgodzilam sie oddac za darmo ziemie pod droge .Beda musieli mnie wywlaszczyc . Moja sasiadka tez sie na to nie zgodzila , kilka dni temu zwymyslano Ja dosc powaznie . Wczesniej , jakies pol roku tez .Padly wyzwiska takie powazne , ze nawet Jej sie dziwie , ze nie idzie da sadu .
Ziemia tu gdzie mieszkamy jest dosc droga , za ciezko musislam pracowac na to , zeby pozwolic sobie na mieszkanie tutaj i nie oddam za darmo nawet metra , nie mowiac juz , ze mialabym oddac tyle ile chca w imie dobra spolecznego .
Przyznaje , ze wydawalo mi sie przez chwile , ze komuna i czas dobra spolecznego odszedl w zapomnienie .
Pytanie jest czy gdyby lokalni ludzie tu mieszkajacy oddali choc centymetr gdyby musieli to sami kupic ?
Predzej widlami by sie bronili .

Oprocz tego nie rzucam sie w oczy , zyje swoim zyciem , nie plotkuje , nie zaczepiam , nie wyzywam , jestem spokojna osoba , malo mnie widac , droga wiejska nie chodze wcale , w sklepie bywam nie czesto , jednym slowem nie przeszkadzam nikomu .I takie mialam zalozenie , zyc swoim zyciem .Chyba nie duze mam wymagania , a jednak za duze jak widac .

Milo , ze tak ocenilas moje psy .Takie sa , bardzo zrownowazone , spokojne kiedy trzeba , prowadzone przeze mnie spokojnie sa jakie mialy byc .Znam ta rase , wiedzialam co kupuje , dobermany mieszkaja z nami juz okolo 20 lat .
I nie zmienie rasy .Nie moglabym .
:oops:

BTW , daje sobie rade z dwoma dobermanimi samcami , dam rade i z sasiadami .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przykro, że w okolicy masz tyle prymitywów :( ale ja w blokach mam tak samo. Nasłuchałam się o psach mordercach, o braku odpowiedzialności itp.,m.in. od ludzi, którzy psa nie potrafią wychować ,a mowa o dzieciach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dorobella
Problemy sa wszedzie i zawsze i ja mam te swiadomosc .
Jednak tu ludzie sa wyjatkowo zajadli . Moge to powiedziec , bo mieszkalam w wielu miejscach .Z pierwszym dobermanem mieszkalismy w bloku , psow w klatce bylo sporo i nie moge jakos sobie przypomniec problemow :shake:
Ta wies to skansen mentalny , lepszego okreslenia nie moge sie doszukac .

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='RPG']Milo , ze tak ocenilas moje psy .Takie sa , bardzo zrownowazone , spokojne kiedy trzeba , prowadzone przeze mnie spokojnie sa jakie mialy byc .Znam ta rase , wiedzialam co kupuje , dobermany mieszkaja z nami juz okolo 20 lat .
I nie zmienie rasy .Nie moglabym .
:oops:[/quote]
Nie dziwi mnie ze mozna pokochac rase :loveu:

[quote]BTW , daje sobie rade z dwoma dobermanimi samcami , dam rade i z sasiadami .[/quote]
No nie jestem taka pewna :lol: ludzie sa duzo gorsi od psow :mad:
Czy pies potrafi byc tak zlosliwy jak ludzie ? :angryy:

Zycze powodzenia i wspolczuje :loveu:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Troche sie zmienilo .
Sprawe przejela policja , bardzo widac ktos chce mi dowalic mandat .
Teraz zarzut jest taki , ze puszczam psy w lesie par 166 . Draza , szukaja , jeszcze chwila i bede podejrzana o molestowanie soltysowej .

Share this post


Link to post
Share on other sites
W polskim prawie człowiek jest niewinny dopóki nie udowodnią mu winy. Tu jest sytuacja twoje zeznanie kontra zeznanie tego pijusa.

Może by się policja, jak taka praworządna , zajęłaby sprawdzeniem czy zwierzęta we wsi traktowane są godnie, a psy pod kontrolą.....

Pamiętaj, że na działania policji też możesz złożyć skargę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
RPG wspólczuję ale po moich doświadczeniach z polskim sądownictwem (od 2001 do conajmniej - już wiem 2.02.2010) wiem:
1. na sądzie jest napis "rejonowy/okregowy" a nie SPRAWIEDLIWY
2. Temida jest ślepa
3. "łże jak naoczny świadek"

Jak szukają na Ciebie haka to w końcu coś znajdą - musisz uprzedzać każdy ruch... Są świadkowie, że puszczasz psy luzem - musisz mieć świadka, że ich świadkowie byli tak narąbani, że linki nie widzieli... i w te mańkę + zdjęcia nagrania i co możesz zrobić sama... I licz się, że ścierwa nie mają żadnych oporów... i zdgłaszaj na policję każdą agresję wieśniaków w stosunku do Ciebie lub psów... A jeszcze najlepiej by było gdyby ktoś z wieśniaków naubliżał Twoim gościom i oczywiście zgłaszacie to jako szykanowanie lub groźby karalne....

ech... Trzymajcie się i nie dajcie się zwariować...
pozdrawiam
CHI & BBB

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='dorobella']W polskim prawie człowiek jest niewinny dopóki nie udowodnią mu winy. [B]Tu jest sytuacja twoje zeznanie kontra zeznanie tego pijusa.

[/B]Może by się policja, jak taka praworządna , zajęłaby sprawdzeniem czy zwierzęta we wsi traktowane są godnie, a psy pod kontrolą.....

Pamiętaj, że na działania policji też możesz złożyć skargę.[/QUOTE]
Dorobella - ja też kiedyś tak uważałam... ale się przwiozłam i już nie jestem taka naiwna.... Świadek jest świadek nie ważne, że alkoholik i nożownik...
I pamiętaj MY zawsze będziemy OBCY - a dzielnicowy ma w tej wsi ciotkę, bratanka lub kolegę do flaszki....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale trzeba próbować..... ja też walczyłam w sądzie, miałam prymitywną sędzinę, która wolała własną prywatną opinię, swoją subiektywną, niż ...przepisy kodeksu. Wygrałam.

RPG zawsze możesz zgłaszać na policję "bezpańskie psy" z art. 77 KW, rób foty, nagrywaj - pies ma być na smyczy, a nie luzem- jak linek nie widzą - niech traktują wieś tak samo. Jak dostanie jeden z drugim grzywnę - to może się czegoś nauczą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dostalam wyrok nakazowy , mam zaplacic 100 PLN za puszczenie psow w lesie bez dozoru , ktore zaatakowaly czlowieka i za odmowe wylegitymowania sie .

Przypomne , ze zaczelo sie od tego , ze mnie pijak nawyzywal i tego nie zglosilam , a w nagrode dostalam zarzut wypuszczania psow poza ogrodzenie , pozniej o chodzenie z psami po polu a jak widac ostatecznie wersja , ktora dostal sad to puszczanie psow w lesie bez dozoru .

Ciekawe co by bylo gdyby faktycznie moje psy zaatakowaly a ja ukrywalabym sie az tak , ze nie da rady mnie namierzyc i wylegitymowac .

Przyznaje ze jestem w szoku , ktory wciaz mnie nie opuszcza .

Gratuluje blyskotliwosci umyslu strazy miejsko wiejskiej zajadlosci i zaciecia w uprzykrzaniu zycia normalnym ludziom , ktorzy nie sa pieniaczami - godnego prawdziwego sportowca .

Najgorzej jak nie pieniacz stanie sie pieniaczem , mam nadzieje , ze na paliwo im wystarczy , bo droga co chwila ktos idzie z psem bez smyczy . Mam ponad 100 zdjec z takim widokiem .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak się nie zgadzasz, możesz się odwołać.
Ja dostałam wezwanie na sprawę, ale stawiennictwo nieobowiązkowe. Napisałam pismo, podejrzewam, że nie czytali.
To teraz podaj innych jak zauważysz, że popełnili wykroczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Minęło już sporo czaru, RPG może wejdziesz na wątek i napiszesz co i jak bo jestem strasznie ciekawa. Mam tylko najdzieję że nie zapłaciłaś tego mandatu...nie podlega dyskusji że powinnaś zostać zawiadomiona o rozprawie, przeczytaj co jest napisane na wyroku, czy jest wzmianka o tym że "pozwany zawiadomiony prawidłowo nie stawił się na posiedzenie" jeżeli nie ma powinnaś wystąpić o protokół z posiedzenia...hmmm nie wiem czy ma sens dalej pisać bo nie wiem czy wejdziesz i przeczytasz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trafiłam na ten wątek bo mam podobny problem jak RPG. Niestety nic nie wiemy jak sprawa się zakończyła. Ja też mam obawy co z tą sprawiedliwością w tym kraju?!

Też jak RPG zamieszkałam na wsi, szukając spokoju po przejściach życiowych. Najpierw adoptowałam ze schroniska suczkę, szczeniaka, która jest rozpieszczona do granic psich możliwości i jest pieskiem pogodnym i nieagresywnym, szczeka na sąsiadów, którzy nie kryją swojej niechęci do zwierząt. Jednak psiak chodzi na smyczy. Po roku adoptowałam drugą suczkę, ale tu pojawił się mały problem. Psiak był wyraźnie po strasznych przejściach (miała 1 rok jak ją adoptowałam), zalękniona, prawdopodobnie bita i kopana a do tego strasznie chuda. Nie można było się nad nią nachylić bo zaraz miała pod sobą kałużę, reagowała tak na wiele innych czynników. Przyznaję, czasami nie zdążyła i popuściła na klatce schodowej, ale ja zaraz to sprzątałam. Teraz jest już po "terapii" i tego nie robi zresztą ja jestem już uwrażliwiona na to i pilnuję żeby nikt mi nie wytykał.
Jednak sąsiadki nie lubią zwierząt i nie lubią sprzątać klatki schodowej więc wymyślają przeróżne wymówki, aby sprzątanie klatki schodowej przypadło właśnie mnie. Każda mokra plama pojawiająca się na klatce schodowej powoduje, że rozpoczyna się awantura, tzn. ( ja nic nie mówię, a one wrzeszczą). Sąsiadki od pewnego czasu zamiast, jak wcześniej (ponad trzy lata jak tu mieszkam), żreć się między sobą, postanowiły zaatakować mnie wspólnie.
Mieszkamy w bloku Wspólnoty mieszkaniowej. Nie będę pisała o wszystkich atakach na mnie, bo było tego trochę, a były i wulgaryzmy i pokazywanie środkowego palca przez syna sąsiadki, który jest niebezpieczny ponieważ bierze narkotyki, opluwano mi drzwi. Wysłałam do moich sąsiadek wezwanie do zaniechania naruszeń moich dóbr osobistych. Myślałam, że jak napiszę to wezwanie to panie odczepią się ode mnie. Niestety chyba nie zrozumiały treści bo wezwały policjanta. Akurat był to policjant zastępujący dzielnicowego. Mnie poinformował, że jak będę się czuła zagrożona to mam dzwonić, a sąsiadki twierdzą i rozpowiadają to wszędzie, że Pan policjant powiedział, że jestem chora psychicznie. Kiedy już myślałam, że ataki na moją osobę się skończyły to dostałam wezwanie w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia o czyn z art. 77 kw i inne (nie wymieniono o co chodzi). Moje psy chodzą na smyczy i są zawsze pod nadzorem, czego nie można powiedzieć o innych psach mieszkających w bloku. Nigdy nikomu nie zrobiły krzywdy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
art. 77
Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia,

podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.
art. 78
Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne,

podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany.

Jeżeli chodzisz z suczkami na smyczy i nie dostałaś żadnego mandatu za psa chodzącego luzem, to nie przejmuj się niczym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ona 30']

Jeżeli chodzisz z suczkami na smyczy i nie dostałaś żadnego mandatu za psa chodzącego luzem, to nie przejmuj się niczym.[/QUOTE]

Ciekawa porada...:roll:
Może lepiej sugerowac się odpowiedziami zamieszczonymi tu:
[URL]http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/157733-art-24-kodeks-cywilny-art-77-kodeks-wykrocze.html[/URL]
Nie widzę problemu w pójściu na komisariat i wyjasnieniu zaistniałej sytuacji.
Wezwanie w celu złożenia wyjaśnień nie jest przecież równoznaczne z uznaniem za winnego popełnienia wykroczenia i ukaraniem go.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Idąc na policję z wyjaśnieniami zabierz ze sobą swoje pismo-skargę, że jesteś regularnie napastowana przez niezrównoważone sąsiadki (mają potwierdzić przyjęcie pisma) a sąsiadki nagrać na komórkę lub tylko zamarkować i poinformować że trafią do sądu. Jeżeli jesteś w porządku (chodzenie na smyczy i sprzątanie po psie) to nie tłumacz się bo niektórych to jedynie pobudza do dalszych napaści.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[SIZE=3][FONT=Times New Roman]Zgadzam się z poprzednikami, zabrać wezawanie, pójść wyjaśnić na komisariat a „miłe” sąsiadki nagrać na tel i mieć niezbity dowód na to że jesteś nękana. Ludzie są tak wredni że nie da się tego opisać. Głupie są poraty typu „nie przejmuj się niczym „ bo jak można tak żyć ?na takich ludzie najlepiej mieć jakiś haczyk może się odczepią, z drugiej strony syn sąsiadki jak mówisz jest niebezpieczny. To bardzo przykre wszystko. Czasami nie można nic zrobić tylko wiecznie gościć policję u siebie. Pisz jak się sprawy rozwijają :)[/FONT][/SIZE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hej :)
RPG - szkoda że nie napisałaś jak się zakończyło. Mam wielką nadzieje że się odwołałaś.
Dla informacji tych co mówią o rozprawie - nie ma takiego obowiązku, gdyż de-facto kara jest nakładana drogą administracyjną. W takim postępowaniu rozprawa służy, np. wysłuchaniu rzeczoznawców, oględzinom dowodów, konfrontacji stron itd. Nie jest konieczna. Oczywistym jest że sąd grodzki by nie mnożyć spraw i nie obciążać się zanadto wyda decyzje opierając się na tym co dostał od Policji. Nie odwołasz się - twój problem. Zatem pamiętajcie, ODWOŁUJCIE SIĘ!! Macie pełne prawo przedstawić swój punkt widzenia i swoje dowody.
Rzeczywiście jeśli nie macie prawdziwych świadków, to znajdźcie kogoś ze znajomych, z rodziny itd. Bo wasze słowo przeciw słowu Policjanta nic nie znaczy.
Jeśli robicie zdjęcia, to najlepiej aparatem nie cyfrowym tylko analogowym, na klisze. Na pewno zostanie taki dowód uznany, szczególnie jeśli macie negatyw. Zdjęcia cyfrowe można podważyć, a nie liczcie na specjalistyczne ekspertyzy.
Pamiętajcie również o kolejnej ważnej rzeczy. Przy odwoływaniu koniecznie przestrzegajcie terminów, jeśli jeszcze nie macie pomysłu CO napisać, to napiszcie przynajmniej że się nie zgadzacie bo nie. Wtedy przedłuży się wam termin i nikt nie będzie mógł powiedzieć że nie działaliście w sprawie. Jeśli jest po terminie, zagapiliście się, byliście za granicą, nic straconego. Możecie się i tak odwołać i termin może być przywrócony.

Niestety Polskie prawodawstwo jest beznadziejne, wiem to gdyż sam studiuje administrację. Jest to jedno wielkie G.! Przeciętny człowiek może się pogubić. Pamiętajcie że każdy organ administracji ma OBOWIĄZEK poinformować was o wszystkich okolicznościach i możliwościach prawnych, a także odpowiedzieć na jakiekolwiek wątpliwości. Macie wprawo wglądu do dowodów oraz do WSZYSTKICH akt w waszej sprawie. Nie dajcie sobą pomiatać. Dla systemu tak jest łatwiej.

Btw. Przypomniała mi się scena z "Sami swoi" - "sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie!"

Co do wsi i wiejskiej mentalności - tak jest wszędzie, gdzie jest wieś od więcej niż powiedzmy 40 lat. Przykre ale prawdziwe. Zawiść, machlojki... Ci ludzie z nienawiści są zdolni do wszystkiego, a przy tym mają wyjątkowo nieskomplikowaną konstrukcje mentalną. Z resztą, to nie tylko wieś, tak jest wszędzie gdzie przeważają ludzie prości. Żeby daleko nie szukać, bloki z mieszkaniami socjalnymi - DOKŁADNIE TO SAMO. ;) Moja matka to jedyny inżynier w okolicy. Nienawidzą jej. Za co? Za to że jest 'wielkopaństwo' ;D Bo się jej studia chciało skończyć.
A to Polska właśnie...

Pozdrawiam i powodzenia!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jestem , jestem :p

Juz postaram sie strescic sprawy .

Od pierwszego wyroku nie odwolalam sie , wiem glupota i naiwnosc , myslalam , ze bedzie mial lump satysfakcje i odpusci .
Niestety .
W maju tego roku mialam znowu atak .
Policja dostala zgloszenie , ze moje psy biegaja za sarnami po polu i sa wypuszczane na wies bez dozoru .
Dostalam kare nagany .
Wzielismy adwokata .
Sprawa odwolawcza wygladala ....smiesznie , zenujaco i strasznie , bo taki obraz wymiaru sprawiedliwosci na dlugo chyba zagosci w mojej glowie .
Sedzia pytal czy lecze sie psychiatrycznie , neurologicznie lub czy zasiegam porad psychologa .To na wypadek czy aby rozumiem od czego sie odwoluje przeciez to tylko nagana .
Musialam wiec zaczac od poczatku .
Na jedna ze spraw sasiad lump sie nie stawil wiec dostal nakaz doprowadzenia .
Policja uprzedzila go o tym i przyjechal sam .
Sad kazal mu wyjasnic co wie w sprawie .
Ten idiota zaczal mowic o pierwszej sprawie , jakby calkiem nie rozumial co sie dzieje .
Dobrze jednak , bo dowiedzialam sie wtedy , ze obronil sie przed moimi psami , ktore byly bez kaganca i smyczy metrowym kijem .
Szkoda , ze sadzia nie mial nawet podstaw wiedzy kynologicznej , bo moze to by sie skonczylo jakas kara za skladanie falszywych zeznac .Wszak przed dwoma dobermanami by sie nie obronil i ja bym miala wtedy calkiem inna sprawe ;)
I powiedzial , ze ja zaczelam uciekac przed tym kijem , ale ze on nie chcial mnie pobic , nie nie zebym sobie nie myslala , debil po prostu .

Na pytanie adwokata czy jest z nami w konflikcie powiedzial , ze nie .Na pytanie ile razy na nas byl na policji powiedzial , ze jesli chodzi o mnie to tak .......z 12 razy!!!!!! , a na mojego Meza tak ....z 8 razy!!!!!! . Tak jak okresil w roznych sprawach :roll:
Czekamy na sprawe , ktora policja skierowala do sadu , o to , ze moj Maz zajechal mu droge i uniemozliwil przejazd .Szkoda tylko , ze akurat o podanej przez niego godzinie bylam na szkoleniu z psami gdzie bylo ze 30 osob :evil_lol: Biedny nie wiedzial .:evil_lol:
Takze wygramy ta sprawe i robimy doniesienie do prokuratury o nekanie . Adwokat juz ma wypisy wyrokow , jestesmy zdecydowani .Moze jak rozejdzie sie we wsi fama , ze tacy jestesmy to nam odpuszcza .
Znalazlam raz jakies jedzenie na podworku podrzucone , psy na szczescie choc nie uczone akurat tego nie jedza takich rzeczy , heheh , pewnie sie wiesniakom wydawalo , ze moze glodne chodza i sie na to rzuca .
Nie wiem czy cos w tym bylo , moze to jakies dzieci po prostu wyrzucily ...
Zaluje , ze nie mozna w sadzie nagrywac , bo gdyby tak pokazac na YT co ten idiota mowil to moznaby doznac szoku , ze policja slucha w ogle czegos takiego i robi z tego sprawy .
AAAA , spotkalam dzielnicowego przypadkiem i powiedzial , ze lump obiecal , ze juz bedzie dobrze .Na moje pytanie skad on wie , ze juz go psy nie zaatakuja nie odpowiedzial .Duzo nie trzeba myslec , zeby wpasc na to , ze to wszystko nękanie . Bo skad wie ..itd Trudno chyba jednak od policjanta oczekiwac , ze mysli .
Przepraszam za sarkazm , ale takie mam niestety wnioski .
Poza tym skadinad wiem , ze nasz lump donosi policji co sie dzieje w okolicy i dlatego cieszy sie takim zaufaniem organow :crazyeye:
Myslalam , ze te czasy juz minely , ale jednak nie .

Ważne dla mnie , ze soltysowa przestala mnie wyzywac !!!!!!

ps .nie dostawalam powiadomien , ze ktos cos tu pisal , wiec nie zagladalam .Teraz zajrzalam , bo szukam info o chorobach nerek , bo starszy Pablinio jest dosc powaznie chory .Konsultujemy gdzie sie da i czekamy chyba na operacje pecherza i ujscia cewki moczowej .

Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich walczacych z lokalna spolecznoscia .Polecam tez swojego adwokata , rewelacyjny facet i "psiarz" cala geba ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×