Jump to content
Dogomania

Egzotyczne zwierzęta jako pupilek domowy?


Charly
 Share

Recommended Posts

[quote name='shin']
A czy ja tego prawa im odmawiam? Mowie, ze powinnismy wylapac wszystkie zwierzeta i w klatki pozamykac?
Po prostu niezrozumiala jest dla mnie ta 'histeria', ze ludzie sa tacy paskudni i podli. Tak, sa. I dowolny gatunek [o podobnej diecie] by byl rownie paskudny i podly, znajdujac sie na naszym miejscu. Trzeba walczyc o poprawe warunkow zycia tych zwierzat, ktore maja zle, a nie biadolic, ze nie moge patrzec na mojego zwierzaka, bo on sie tak musi meczyc u mnie, bo jest taki strasznie zniewolony, upodlony, czy jakie tam jeszcze[B] 'szokujace' slowka[/B] sobie mozna powstawiac.[/quote]
I kto to mówi? :razz:
Poprawa warunków życia zwierząt często zaczyna od braku zgody na ,,upupilenie". Gatunki egzotyczne nie powinny kończyc jako czyjaś maskotka. Warunki hodowli, transportu i sprzedaży w ogromnej większości przypadków są złe. Nie wspomnę już o samym facie odławiania dzikich zwierząt w celach sprzedaży. Rozwiązania prawne są niewystarczające.
CITES chroni jedynie zwierzęta gatunków zagrożonch wyginięciem a co z resztą? Reszta jest np tu:
[url]www.xogloszenia.pl/ogloszenia/zwierzeta/0-0-3-12-zwierzeta-egzotyczne[/url]
Z uporem maniaka wracasz do psa. Uważam, że to nie jest trafne porównanie bo trudno stawiac w jednym szeregu zwierzę od tysięcy lat towarzyszące człowiekowi i zwierzę egzotyczne dzikie, które jest przez kogoś hodowane bo w danej chwili stało się modne. Zasadniecza kwestia to stopień udomowienia. Nie każdy gatunek zwierząt skutecznie można udomowic. Niektóre można udomowic jedynie częściowo. Inne to jedynie oswojone pojedyńcze egzemplarze. Twój pies nie należy chyba do którejś z dwóch ostatnich grup?

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 174
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='ChromosomekX']powiem wam tak,wszystkie miejsca w których gromadzi się zwierzęta rożnych gatunków spełniają wiele funkcji,poza tym ze możemy przyjść popatrzeć na żywe zwierzaki których normalnie byśmy nie zobaczyli w życiu z braku możliwości aż do banku genów by moc pokazać za 200 lat ludziom jak wygląda żywy tygrys![/quote]Ja tam bym wolal, zebysmy za 200 lat nadal mieli tygrysy w dzunglii i innych miejscach, gdzie normalnie wystepuja, zamiast pozamykane w klatkach z wybiegiem 50x50. To nie sa dobre warunki dla takiego zwierza, a fakt, ze 'mozemy przyjsc popatrzec'... no sorry. Popatrzenie sobie na zywego tygryska mi do zycia potrzebne nie jest.
[quote]człowiek po prostu nie umie pogodzić się z tym ze wcale nie znaczy tak wiele ;] jesteśmy jednym z wielu gatunków innym! ale nie lepszym ;][/quote]Wydaje mi sie, ze wiekszosc osob na tym watku swietnie rozumie, ze slonce im z tylkow nie swieci :eviltong: Co nie zmienia faktu, ze [wedlug mnie] czlowiek jest o tyle 'lepszy', ze dzieki swojemu sprytowi jest najbardziej wszechstronnym i niebezpiecznym zwierzeciem - zeby nie bylo kolejnej klotni: mam na mysli to, jak np. taki lew jest 'lepszy' od miska polarnego, bo sobie lepiej poradzi w warunkach afrykanskich, a z drugiej strony misiek jest 'lepszy', bo lew nie przezyje w lodowatym klimacie. Czlowiek jest 'lepszy' bo jest w stanie sie przystosowac w krotkim czasie do obu tych warunkow - chociazby przez odpowiedni ubior i budowe wlasciwego schronienia. Oczywiscie czlowiek w stanie 'czystym', czyli pozbawiony ubrania, broni, jest jednym z najbardziej zalosnych stworzonek - przed drapieznikiem sie nie obroni, bo nie ma czym, nie ucieknie, bo jest zbyt powolny, w naszym klimacie ma spore szanse nie zobaczyc juz nastepnego dnia, bo zamarznie w nocy. Tylko niech mi ktos znajdzie takiego czlowieka :eviltong:

[quote]prawa natury to najokrutniejsze prawa,podlegamy im i musimy się z tym pogodzić,nawet jeśli nasza technologia sięga gwiazd nadal obowiązuje nas prawo silniejszego[/quote]Ano niestety juz srednio. Jesli chodzi ci tylko i wylacznie o prawo silniejszego, czyli np. ze wladza narzuca nam zasady, to ok, ale np. przetrwanie najlepiej przystosowanych jednostek juz poszlo w cholere, przez rozwoj medycyny. Przez wszechobecna chemie, podtrzymywanie zagrozonych ciaz i ratowanie zycia dzieciom, ktore tak naprawde nie powinny w ogole zyc tylko sami sobie szkodzimy.
[quote]co nie zmienia faktu ze nie mamy walczyć o swoje nie mniej jednak uważam ze jako rozumne organizmy moglibyśmy robić to łagodniej [/quote]Tez tak uwazam.

[quote name='Karmi']I kto to mówi?[/quote]Ja. Skoro mi zarzucaja uzywanie slow majacych wywolac szok u czytelnika, to ja nie moge zarzucic tego samego?
[quote]Poprawa warunków życia zwierząt często zaczyna od braku zgody na ,,upupilenie". Gatunki egzotyczne nie powinny kończyc jako czyjaś maskotka. Warunki hodowli, transportu i sprzedaży w ogromnej większości przypadków są złe. Nie wspomnę już o samym facie odławiania dzikich zwierząt w celach sprzedaży.[/quote]Oczywiscie, ze nie powinny. Lew trzymany na lancuchu, na niecalym hektarze? Zdecydowanie NIE. Trzymanie dzikiego zwierzecia jest dla mnie dopuszczalne, jesli ktos wie co robi, jest w stanie takiemu zwierzeciu zapewnic dobre warunki, a samo zwierze nie zostalo ustrzelone srodkiem usypiajacym i przywiezione 'panu', tylko [utopia] np. porzucone przez matke za mlodu.
[quote]Z uporem maniaka wracasz do psa. Uważam, że to nie jest trafne porównanie[/quote]Tylko widzisz, rozmowa tu sie toczy w dwoch wymiarach. Mowimy o zwierzakach egzotycznych, dzikich - lwy, tygrysy, zolwie, krokodyle, malpy, a z drugiej strony niektorzy pisza, ze udomowienie jakiegokolwiek zwierza jest straszne, ze nie moga patrzec na swoje wlasne zwierzeta, bo sie musza [te zwierzaki] meczyc. Po prostu nie bede do ciebie pisal o zwierzetach domowych, a ty ignoruj te fragmenty moich wypowiedzi do innych osob, to sie nie bedziemy klocic :eviltong:

[SIZE=1]Btw, wam dogo tez odwala dziwne sztuki? :cool1:[/SIZE]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='shin']

Tylko widzisz, rozmowa tu sie toczy w dwoch wymiarach. Mowimy o zwierzakach egzotycznych, dzikich - lwy, tygrysy, zolwie, krokodyle, malpy, a z drugiej strony [B]niektorzy pisza, ze udomowienie jakiegokolwiek zwierza jest straszne,[/B] ze nie moga patrzec na swoje wlasne zwierzeta, bo sie musza [te zwierzaki] meczyc. Po prostu nie bede do ciebie pisal o zwierzetach domowych, a ty ignoruj te fragmenty moich wypowiedzi do innych osob, to sie nie bedziemy klocic :eviltong:

[SIZE=1]Btw, wam dogo tez odwala dziwne sztuki? :cool1:[/SIZE][/quote]

Bo jest straszne a raczej straszna jest cena jaką zwierzaki płacą za przywilej ,,bycia do kochania". Te i tak sa w lepszej sytuacji niż pozostałe chocby gatunki hodowane w celach spożywczych.
[SIZE=1]Btw - też[/SIZE]
[quote name='olekg89']Ide wypuścić szczury do kanału:diabloti: Skoro tam będą szczęśliwe:-([/quote]
Ehe a ja wypuszczę moje sucze do lasu. Dlaczego nie? Twoje szczury mają się do swojego dzikiego oryginału tak jak moje psy do wilka. :diabloti:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Karmi']No i ... owszem. Ta dyskusja mogłaby się skończyc w... momencie przyznania Ci racji. Czyż nie? :razz:[/quote]Czyzbys uwazala swoj punkt widzenia za gorszy?
Nie czekam z wypiekami na twarzy, ze przyznasz mi racje - po prostu rozmawiam. Tak samo rozmawiajac z katolikiem o wierze/niewierze nie oczekuje, ze nagle stwierdzi 'Ej, wiesz co? Tez sobie tak mysle, ze bog moze byc tylko wymyslem'. Przedstawiam swoj punkt widzenia, ty przedstawiasz swoj - i fajnie, jest ciekawie. Gdyby wszyscy sobie przytakiwali, to dopiero by nudne bylo. Niestety, mamy ten niefajny moment, kiedy dyskusja zatoczyla kolo i poki nie znajdziemy lepszych argumentow - nie ma o czym dalej gadac, bo co? Mamy zrobic copypaste poprzednich wypowiedzi? Nawet postow sobie nie nabijamy, bo to dzial off topic :eviltong:

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Pozwólcie, że wypowiem się nie czytając wątku od deski do deski. Otóż sama od trzech lat jestem właścicielką Zenobiusza - pytona królewskiego, zakupionego w Warszawskim sklepie zoologicznym. Nie widzę w tym nic złego - pyton ma zapewnione pożywienie, wodę, schronienie i wychodzi z terrarium tylko wtedy, kiedy sam chce (puka nosem w drzwi terrarium). Oczywiście trzymanie węży większych niż 2 metry to dla mnie lekkie szaleństwo, tak samo jak małpy itd. Papugi? Jak mają dużą klatkę i możliwość "wylatania się", mogą być. Wiem, że nie jestem (bo teraz nie potrafię) bezstronna, ale wiem jedno - egzotyczne zwierzaki muszą być CITES, żeby było wiadomo, że nie są przemycone. Pan Pyton (mój wąż) taki dokument posiada.
Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

coś na ten temat:

[URL]http://blog.peta.org/archives/2010/01/us_global_exotics.php[/URL]

polecam dokładna lekturę i obejrzenie materiałów...


[video]http://www.slide.com/r/AGA4McyrQD8f6ZjQtTd0hUe_7jmq9U46?previous_view=lt_embedded_url[/video]

Link to comment
Share on other sites

no, to że sobie czasem posiedzi w kąciku lub pogapi się w okno i pogada do siebie w języku czarnego ludu
albo jak zobaczy śnieg to padnie i umrze z chłodu to nic :)

w sumie radocha taki czarny i krowe mu kupię :) niech doi albo złapie i udusi :) nie ma to jak pierwotne instynkta z rana np.

Link to comment
Share on other sites

  • 9 months later...

moja koleżanka z na szczęście już byłej pracy ma chyba 4 letnie dziecko. mówi ostatnio że teść dał wnukowi ostatnio jaszczurki czy coś jakieś takie malutkie, i chłopiec już widział, że pan jaszczur wchodzi na jaszczurową i że będą małe. a ja pytam i co z nimi będzie? a ona, że się sprzeda, bo to małe a drogie jak cholera! i że dzieciak będzie miał przynajmniej na cukierki. nie dość że edukacja seksualna od dzieciństwa to i finansowa!

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Przepraszam bardzo, ale co to ma wspólnego z hodowlą? Mam zatem potępić w czambuł WSZYSTKICH rozmnażających psy, wrzucając ich do jednego worka? Mam wrzucić razem ludzi mnożących wiejskie burki "bo tak" i zaniedbujących je i hodowców zdrowych, zadbanych, przebadanych psów rasowych starannie wyszukującym domy dla szczeniąt? Właścicieli wydających ostatnie grosze na pupila i takich wymieniających go na "lepszy model"?
Hoduję gady ponad 10 lat, jestem biologiem i zachowaniem płazów i gadów zajmuję się także naukowo, jestem też autorem popularnonaukowych artykułów na temat ich hodowli . Naprawdę dziwi mnie, że bardzo autorytatywne sądy na ich temat wypowiadają ludzie, którzy nigdy ich nie widzieli i nie mają o nich najmniejszego pojęcia. Gady także posiadają behawioralne wskaźniki dobrostanu i tylko niewiedza sprawia, że nie są one zauważane. Znając je, można poznać je tak samo dobrze, jak psa czy kota. Większość hodowanych obecnie pochodzi z hodowli, a nawet są przedstawicielami hodowlanych form nie występujących nigdy w naturze. Kilka gatunków podąża w kierunku udomowienia.
Nie wiem, czemu tak łatwo wrzucić zarówno hodowców i odpowiedzialnych terrarystów razem z nieodpowiedzialnymi trzymaczami i rozmnażaczami lub handlarzami zwierząt egzotycznych. Przecież byłoby absurdem, żeby odpowiedzialnych psiarzy potraktować tak samo, jak tych dopuszczających się zaniedbań, szczujących agresywnymi psami inne zwierzęta i ludzi, rozmnażaczy itp.
Zwierzęta egzotyczne są takimi samymi jak i inne, a egzotycznośc jest często kwestią umowną i zmienną (koty we wczesnym średniowieczu były bardzo egzotyczne ). Bunt przeciwko ich posiadaniu w ogóle jest jedynie wyrazem niewiedzy, a oburzenie dla złego ich traktowania jest rzeczą oczywistą, ale podzielaną też przez odpowiedzialnych miłośników tych zwierząt. Szkoda, że każdy idiota może mieć w domu, co chce... ale nie wszyscy to idioci.

Ciekawym, na jakim poziomie będzie polemika...

Link to comment
Share on other sites

wiem że mam nie popularne poglądy,ale co mi tam:
jestem za.
uważam że stopniowa degradacja środowisk naturalnych wielu gatunków sprzyja ich wymieraniu,więc szansą na ich ocalenie jest traktowanie większej liczby gatunków jako zwierzęta wolierowe czy domowe pupile.
trzeba być po lobotomii żeby uważać np.ogrody zoologiczne za zło-a pamiętajmy że basenji były początkowo hodowane jedynie w berlińskim zoo.husky także przed IIwś traktowano jako ciekawostkę zoologiczną,nie kynologiczną.

Link to comment
Share on other sites

Hodowla jako domowe pupile często - ale nie zawsze - wyklucza hodowlę celem reintrodukcji. Zwierzęta (dowolne) są często selekcjonowane na cechy inne niż przynoszące korzyść w przyrodzie. POśrednio jednak i takie zwierzęta przyczyniają się do poprawy losu swoich dzikich krewniaków, powodując spadek lub zaniechanie odłowów, przyczyniając się do ich lepszego poznania, do podniesienia świadomości ich losu w naturze.
Zdarzało się już jednak, że materiał do reintrodukcji celem zasilenia np. lokalnych populacji węży w USA pozyskiwano z hodowli amatorskich.
Ogrody zoologiczne ratowały i ratują gatunki. Kilkadziesiąt co najmniej przeżyło tylko dzięki nim - w tym żubr.

Link to comment
Share on other sites

gatunki które przetrwały dzięki ogrodom zoologicznym[po reformie Hagenbecka] myślę że już można liczyć w setkach ;-)
od czegoś trzeba zacząć,myślę że gatunki zwierząt nie przedstawiające dla ogółu ludzi[prócz niewielkiego promila pasjonatów] żadnej wartości[wartości czyli-użytkowość,dekoracyjność<myślę że sporo ludzi przekonuje się że ładnie urządzone i utrzymane terrarium z ładnym gadem czy pajęczakiem w środku może być prawdziwą ozdobą domu>,możliwość oswojenia.] będzie ciężko chronić.co komu po jakimś tam sumatrzańskim chrząszczu,skoro panda mała jest taka sweeeeeeeet?
z powodu OGRMNEJ ekspansywności gatunku ludzkiego siłą rzeczy jesteśmy dla niektórych gatunków katem-a nie musi tak być,właśnie dzięki udomawianiu[choćby na potrzeby ogrodów zoo] większej ilości gatunków.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...